Gintaras Lučinskas „Polskie” powstanie w Łoździejach 22-23 sierpnia 1919 r. 16 lutego 1918 r. Litwa, ogłosiwszy się niepodległym państwem, zetknęła się z drapieżnymi aspiracjami sąsiednich krajów – Rosji Radzieckiej, Niemiec i Polski. Szczególnie niebezpieczna była ta ostatnia, dążąca do odbudowy swojego państwa w granicach z 1772 r. Polska, pragnąc przyłączyć ziemie litewskie, białoruskie i ukraińskie, należące do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, jeszcze przed ogłoszeniem niepodległości przez Litwę opracowała plany realizacji tych celów. Przewidziano w nich różne sposoby i środki przyłączenia Litwy: jedni Polacy proponowali przyłączenie Litwy siłą zbrojną jako integralnej części terytorium Polski, inni – utworzenie z Litwą państwa federalnego na zasadzie dobrowolnego samostanowienia ludności litewskiej. Polacy na Litwie mieli silne pozycje w rolnictwie. Według danych polskiego historyka Piotra Łossowskiego, w 1918 r. ponad 80 proc. dworów, a według litewskich danych statystycznych – 53 proc. dworów, należało do Polaków. Wielu polskich właścicieli ziemskich było aktywnymi propagatorami polskości, niechcącymi zrozumieć litewskiego odrodzenia narodowego ani interesów tworzącego się młodego państwa. Wydawało im się, że Litwa jest nieodłączną częścią Polski, nie uznawali Litwinów jako narodu, z pogardą patrzyli na język litewski. 22 września 1918 r. w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli właścicieli ziemskich z Litwy, Białorusi i Ukrainy, na którym J. Sienkowski oświadczył: „Jestem Polakiem z Litwy. I w imieniu tych ziem, tej mojej najbliższej ojczyzny, oświadczam: musimy przyłączyć się do państwa polskiego, musimy stanowić jedną całość z Polską”. Polska, z pomocą Polaków na Litwie oraz innych związanych z nią osób, dążyła do dokonania zamachu stanu na Litwie. Pod koniec 1918 r. w tym celu w Kownie została utworzona tajna polska organizacja wojskowa POW (Polska Organizacja Wojskowa – tajna polska organizacja wojskowa, zwana także „peowiakami”). Na wschodniej Litwie POW działała od 1915 r. Peowiacy byli obecni w powiecie trockim, w Wilnie i innych miejscach na litewskich ziemiach etnicznych. Pod koniec 1918 r. peowiacy ze wschodniej Litwy zostali włączeni do tzw. Samoobrony Litwy i Białorusi. Ponieważ Polacy zaczęli się organizować wcześniej niż Litwini, zdążyli się umocnić, a ich agitatorzy, zapraszani przez właścicieli ziemskich, dość wcześnie pojawili się na Sejneńszczyźnie. Większość mieszkańców, namawiana i zastraszana przez polskich agentów, zastanawiała się: „pod czyimi rządami będzie lepiej”. Już w październiku 1918 r., zanim Litwini zaczęli organizować komitety parafialne, w Kopciowie, w domu Aleksandrasa Mockevičiusa, Polacy założyli własną placówkę pocztową, której kierownikiem mianowali Aleksandrasa Kiaulevičiusa (zamieszkały we wsi Rūda, gmina Wiejsieje). On namawiał miejscowych, mówiąc, że „tutaj już zawsze będzie Polska”. A. Kiaulevičius organizował w Grodnie druk znaczków pocztowych „40 groszy”. Ta placówka pocztowa funkcjonowała, dopóki Litwini nie zorganizowali własnego komitetu parafialnego. W 1918 r. w Kopciowie, obok litewskiego komitetu, powstał także komitet polski, którego Litwini nie uznali. Po wygnaniu polskiego komitetu z Kopciowa, jego działacze przenieśli się na południowy kraniec gminy – do wsi Warwiszki, gdzie później zorganizowali swoją siłę zbrojną – partyzantów. 17 listopada 1918 r. proboszcz parafii Kopciowo, ks. Pranas Urbanavičius, zwołał pierwsze spotkanie parafialne. Podczas odczytywania odezwy Rady Państwa Litewskiego do narodu, nadjechał oddział niemieckich jeźdźców, którego żołnierze zaczęli bić i rozpędzać zgromadzonych Litwinów. Niektórzy mieszkańcy zaczęli się rozchodzić. Jednakże rolnik Lisauskas ze wsi Valentai, choć nie miał broni, odważnie stanął naprzeciw uzbrojonych Niemców, wzywając innych do niepoddawania się, a bity zaczął się bronić. Niemcy zastrzelili Lisauskasa. Chociaż później Sejneńszczyzna złożyła niemało ofiar dla odradzającej się Litwy, to zabity Lisauskas swoją krwią uświęcił pierwsze kroki i dał inspirację do dalszych walk o wyzwolenie. J. Rainys (Juozas Papečkys), były obrońca państwa, podczas procesu peowiaków 21 grudnia 1919 r. wskazał: „Przez swoich agentów prowadzili największą pracę destrukcyjną na tyłach naszych frontów walki, podburzając obywateli Litwy przeciwko ich władzy, agitując ich do jednoczenia się z Polakami, wszczepiając im idee unii i „Litwy historycznej” oraz przedstawiając całe życie Litwy w tendencyjnym świetle, które wspierali sfałszowanymi i nieprawdziwymi informacjami oraz danymi.” Ponadto, peowiacy pisali różne skargi do krajów ententy, Rady Ligi Narodów, nuncjusza papieskiego w Polsce arcybiskupa A. Rattiego i innych, starając się udowodnić, że litewskie ziemie powinny zostać przyłączone do Polski. POW w Kownie i innych miejscach szczególnie starała się rozszerzać swoją sieć i wzmacniać przygotowanie wojskowe. Od początku 1919 r. werbunek mężczyzn do armii polskiej został zastąpiony szkodliwą działalnością wewnątrz Litwy, a dążono do wciąż tego samego celu – przyłączenia Litwy do Polski. POW w Kownie i innych miejscach przygotowywała zbrojne powstanie. Jednak w nocy z 27 na 28 sierpnia 1919 r. powstanie w Kownie nie powiodło się, ponieważ litewska służba bezpieczeństwa (wywiad wojskowy) zdołała aresztować niektórych organizatorów powstania. Ta porażka nie powstrzymała peowiaków od dalszego organizowania powstania. Nowe powstanie próbowali zorganizować we wrześniu 1919 r. Gdy litewska służba bezpieczeństwa dodatkowo otrzymała tajne materiały z Wilna o POW i 23 września aresztowała organizatorów powstania oraz innych peowiaków, polski plan przyłączenia Litwy za pośrednictwem POW legł w gruzach. Jednak szkodliwa działalność nie ustała. Polska wykorzystywała miejscowych Polaków oraz spolonizowanych Litwinów i znalazła wśród nich wielu aktywnych pomocników. Aby zwabić niezdecydowanych, z Suwałk do Sejn i do Simna przywożono cukier i potajemnie sprzedawano tylko tym, którzy uważali się za Polaków. Rozpowszechniano odezwy, nawołujące Litwinów do przyłączenia się do Polaków, ponieważ z młodej Litwy nic nie będzie, nie ma ona przyszłości, a litewskie wojsko jest za małe. Stosunki polsko-litewskie na Sejneńszczyźnie nabrały politycznego charakteru i coraz bardziej zaczął rysować się konflikt między polskością a litewskością. Po wycofaniu się niemieckich okupantów, litewskie władze przejęły administrację miasta i powiatu Sejny. Działalność organizacyjna powiatu sejneńskiego rozpoczęła się pod koniec listopada 1918 r. 10 grudnia 1918 r. w Sejnach zebrali się pełnomocnicy powiatowych komitetów parafialnych. Spotkanie otworzył przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, inż. Stasys Čiurlionis. Wyjaśnił cel zjazdu i zaproponował wybranie z zebranych przedstawicieli komitetu powiatowego. Wybrano komitet siedmioosobowy: przewodniczący dr Kazys Narkevičius, sekretarz Stasys Tijūnaitis, skarbnik Juozas Vaičaitis, członkowie: kan. ks. Juozas Laukaitis, Antanas Pečiulis, Liudas Čepulis i Pranas Leončikas. Po wybraniu komitetu, postanowiono zorganizować w mieście Sejny oddział milicjantów-ochotników. Jednak na utrzymanie większego oddziału ochrony brakowało środków i broni. 13 grudnia komitet postanowił opodatkować majątek wszystkich mieszkańców: rolnicy po 20 kopiejek od morgi (1 morga – 0,71 ha) ziemi, właściciele domów po 3 proc. rocznego dochodu, a kupcy – 2 proc. W związku z płaceniem podatków postanowiono wydać okólnik i rozesłać do komitetów parafialnych. Na tym samym posiedzeniu postanowiono zorganizować milicję w Sejnach i zaprosić do jej kierowania byłych oficerów armii rosyjskiej Stasysa Asevičiusa, Juozasa Giedraitisa, Petrasa Kalikauskasa oraz poprosić proboszcza parafii Kuciany, ks. Juozasa Galeckasa, o przysłanie do Sejn 10-15 młodych mężczyzn. 15 grudnia przybyli zaproszeni oficerowie, którym powierzono organizację milicji. Odezwy i wezwania rozesłano za pośrednictwem komitetów parafialnych i aktywniejszych osób. Członkowie komitetu zaczęli jeździć do miasteczek i wsi, prowadzić wykłady, dbać o zaopatrzenie ubogich w żywność, zachęcali do tworzenia lokalnych samorządów, własnej milicji, która broniłaby kraju przed szalejącymi bandytami. Dbali o to, by zorganizowana milicja znalazła środki na broń, żywność, ubrania, amunicję wojskową. Wówczas, w latach zamętu, nic nie było ważniejsze niż obrona kraju. Do Sejn zbierali się mężczyźni-ochotnicy. Z nich utworzono milicję powiatu sejneńskiego. Do organizacji ruszyli także miejscowi Polacy. Już na początku stycznia 1919 r. dotarła wiadomość, że polscy peowiacy szykują się do przybycia z Suwałk i Augustowa, rozbrojenia litewskiej milicji i zajęcia Sejn. 6 stycznia, w Święto Trzech Króli, doszło do pierwszego incydentu. Polacy, którzy przybyli z Augustowa i Suwałk, w tym żandarmi przebrani w cywilne ubrania, chcieli rozbroić litewskich milicjantów: podarli opaski patrolowe i zaczęli ich bić. Ten atak Polakom się nie powiódł, ponieważ interweniowali niemieccy żołnierze, grożąc użyciem broni przeciwko Polakom atakującym Litwinów. Po tym wydarzeniu liczba litewskich milicjantów kilkukrotnie wzrosła, a broń zdobywali od żołnierzy niemieckich. Od 1 stycznia 1919 r., kiedy to władze niemieckie przekazały szkoły w ręce Litwinów, w całym powiecie sejneńskim zaczęto dbać o utrzymanie tych szkół i zaczęto zakładać nowe. Komitety parafialne poprzez wybory stały się komitetami gminnymi, ponieważ wówczas tworzone gminy odpowiadały granicom parafii. Cały samorząd lokalny przeszedł na samorządy gminne. W najbliższym centrum koncentracji wojskowej w Olicie formujący się wówczas 1 Pułk Piechoty litewskiego wojska nie mógł jeszcze udzielić wsparcia Sejnom, ponieważ zagrażała mu inwazja Armii Czerwonej, dlatego postanowiono zorganizować komendanturę wojenną w Sejnach. Milicjantom pozwolono zdecydować: pozostać w milicji czy przejść do służby w komendanturze. Warunki były następujące: szeregowy milicjant otrzyma miesięcznie 300 marek (bez utrzymania), a żołnierz-ochotnik otrzyma 100 marek i pełne utrzymanie, ponadto niezamożnej rodzinie żołnierza, którą utrzymuje, dodatkowo zostanie przyznanych 50 marek. Żołnierska pensja była o połowę niższa, ale po doliczeniu utrzymania (żywności i ubrań) nie było dużej różnicy. Jednak żołnierze i milicjanci pełnili różne obowiązki: żołnierze, w razie potrzeby, muszą walczyć z wrogiem zewnętrznym, a milicjanci – dbać o porządek wewnętrzny, więc ich praca nie jest tak niebezpieczna. Między milicjantami rozpoczęły się narady. Większość z nich przeszła do komendantury, w milicji pozostało 65 mężczyzn. Wspomniani oficerowie również przeszli do komendantury, a dowódcą milicji został mianowany były sztabskapitan armii rosyjskiej Juozas Liaukevičius. Ponieważ w Sejnach nie było koszar, komendantura ulokowała się w byłych pomieszczeniach redakcji i drukarni „Šaltinis”, przy ulicy Vengrų. 9 stycznia 1919 r. oficer S. Asevičius został mianowany komendantem miasta i powiatu Sejny. Tego samego dnia oficera P. Kalikauskas został dowódcą tworzonej kompanii, w której służyło 126 żołnierzy. Zastępcą dowódcy kompanii został mianowany oficer J. Giedraitis, tymczasowo pełniący również obowiązki skarbnika komendantury. Na utworzenie kompanii Wydział Zaopatrzenia Ministerstwa Obrony Kraju przeznaczył 10 000 marek. W drugiej połowie stycznia w komendanturze działały już dwie kompanie (dowódca 2 kompanii oficer J. Giedraitis), składające się z żołnierzy-ochotników. Milicjanci nie mieli jeszcze mundurów, nosili jedynie żółtą opaskę na rękawach, później zmienioną na zieloną. Ochotnikami najczęściej zostawali chłopi z tego regionu, ubrani w niemieckie szynele i noszący na miejscu wyprodukowane czapki. Piechurzy nosili czapki z żółtą opaską, a jeźdźcy – z białą. Później władze litewskie zakupiły wiele amerykańskich mundurów wojskowych, przechowywanych w magazynach we Francji. Były to zielonkawe szynele do kolan (krótkie), tej samej barwy kurtki mundurowe (frencze) i spodnie, a także sznurowane buty (kamasze). Zamiast cholewek używano owijek (bandaży) w kolorze spodni. Oprócz milicji i żołnierzy ochotników, na Sejneńszczyźnie zaczęli pojawiać się również partyzanci. Pierwszy oddział partyzantów (około 60 mężczyzn) jeszcze pod koniec 1918 r. zorganizował proboszcz parafii Kuciuny, ks. J. Galeckas, a kolejny oddział – wikary parafii Urdomin, ks. J. Juozaitis. Ci księża byli najbardziej wyróżniającymi się dowódcami litewskich partyzantów w walkach z Polakami. Sprawnymi organizatorami i dowódcami litewskich oddziałów partyzanckich na Sejneńszczyźnie byli: inspektor szkół podstawowych powiatu sejneńskiego Jonas Dereškevičius, proboszcz parafii Lejpuny, ks. Jonas Juodviršis, nauczyciel Antanas Kubilius, aptekarz z Lejpun Antanas Laukaitis, nauczyciel Petras Mockevičius, nauczyciel Antanas Pečiulis, nauczyciel szkoły podstawowej w Szadziunach Jurgis Ramanauskas, nauczyciel szkoły podstawowej w Lejpunach Juozas Sabaliauskas, proboszcz parafii Kopciowo, ks. Pranas Urbanavičius, księgowy Juozas Vaišnoras i in. Wzrost ataków i grabieży ze strony polskich partyzantów doprowadził do tego, że 9 stycznia 1919 r. komendant powiatu sejneńskiego, oficer S. Asevičius, ogłosił stan wojenny w całym powiecie i w mieście Sejny. W tych warunkach komendantura otrzymała dodatkowe zaopatrzenie: 2 karabiny maszynowe, 100 karabinów, 5 rewolwerów, 5 000 naboi, 60 000 marek, a także obuwie, umundurowanie i inne. W 1919 r. na Sejneńszczyźnie żołnierze, milicjanci i partyzanci działali razem zarówno przeciwko wrogom zewnętrznym, jak i wewnętrznym. Proboszcz parafii Kuciuny, ks. J. Galeckas, zachęcał młodych parafian do wstępowania do wojska, starszych – do zaopatrywania ich w żywność, ubrania, broń. Sam jako pierwszy w marcu 1919 r. podarował ochotnikom dwa konie, wóz, kupił specjalny kocioł do gotowania jedzenia, urządził kuchnię, przywoził upieczony chleb. Mieszkańcy wsi szczerze, bez przymusu, przyczyniali się, czym tylko mogli. Komendanturę powiatu sejneńskiego wzmocnili nowi żołnierze i oficerowie: 17 kwietnia 1919 r. – oficer Juozas Ragažinskas, 29 kwietnia ofcier Juozas Galvydis. Na początku maja w Sejnach istniały już dwie litewskie kompanie komendantury, zespoły karabinów maszynowych i kawalerii. Służyło w nich 6 oficerów, 2 urzędników wojskowych, 130 wyszkolonych i 166 niewyszkolonych żołnierzy, 2 cywilnych pracowników. Komendantura miała 2 karabiny maszynowe, 297 karabinów, 211 granatów, 10 rewolwerów, 15 670 naboi i inne. 28 sierpnia z Mariampola przybyła kompania 97 żołnierzy pod dowództwem oficera Jonasa Mučasa. Stała się ona 3 kompanią komendantury powiatu sejneńskiego. U członka komitetu organizacyjnego powiatu sejneńskiego, Antanasa Pečiulisa, gromadzili się litewscy inteligenci i omawiali zaistniałą sytuację, wymieniali się informacjami o zauważonych podejrzanych działaniach Polaków. Wzorując się na przykładzie Polaków, zaczęli szkolić mieszkańców wsi, aby w razie potrzeby mogli bronić swoich gospodarstw. Sytuację polityczną Litwinów na południu Suwalszczyzny poprawiło to, że zgodnie z linią demarkacyjną ustaloną 18 czerwca 1919 r. niemal cała Suwalszczyzna, z wyjątkiem południowej części powiatu augustowskiego z samym Augustowem, została pozostawiona Litwie. Wykorzystując sprzyjające okoliczności, litewskie dowództwo wojskowe 1 czerwca 1919 r. utworzyło komendanturę miasta i powiatu Suwałki, mianując na jej czele oficera Juozasa Perekšlisa. Na utworzenie komendantury otrzymano 51 185 złotych. Rozpoczęto zbieranie żołnierzy. 15 czerwca z Sejn do komendantury powiatu Suwałki przeniesiono 73 żołnierzy pod dowództwem oficera Viktorasa Giedrysa. 21 czerwca z Mariampola przybył oficer Aleksandras Mikelėnas z 80 żołnierzami 3 Batalionu 1 Pułku Piechoty. Oficer V. Giedrys został mianowany pomocnikiem komendanta. 1 kompania komendantury powiatu suwalskiego (około 80 piechurów i 15 kawalerzystów) zamieszkała w „Augustowskich koszarach” przy ulicy Augustavo, a 2 kompania, dowodzona przez oficera Edmundasa Bardauskasa (właściciela ziemskiego z powiatu kowieńskiego, pochodzenia polskiego), osiedliła się we wsi Tartak, nad jeziorem Wigry. 8 lipca z 1 batalionu rezerwy z Mariampola przysłano 58 żołnierzy, a następnego dnia z 2 batalionu rezerwy z Kowna – 2 oficerów i 109 żołnierzy. 11 lipca z Wydziału Zaopatrzenia Ministerstwa Obrony Kraju otrzymano 59 500 złotych. Komendantura znacznie się wzmocniła. Było w niej 5 oficerów, 2 urzędników wojskowych, 1 felczer, 338 żołnierzy. Posiadała 8 koni, 290 karabinów, 18 501 naboi, 15 granatów i inne. W mieście Suwałki panowała skomplikowana sytuacja. Wielu spolonizowanych miejscowych mieszkańców było wrogo nastawionych do formującej się litewskiej komendantury. Należały do nich oficjalne instytucje cywilne. Okupacyjne władze niemieckie w Suwałkach czuły się pewnie, ale nie chciały konfliktować się z Polakami. Według komendanta oficera J. Perekšlisa, aby zaprowadzić własny porządek w mieście i powiecie suwalskim, potrzeba było co najmniej 10 oficerów i 500 żołnierzy. Pod koniec czerwca 1919 r. Niemcy zaczęli wycofywać się z południowej części Litwy, ale kilkunastu ich żandarmów pozostało w Wiejsiejach, Kopciowie, Berżnikach, Gibach, Krasnopolu i Sejnach, aby utrzymać porządek. Wycofując się z Grodna, żołnierze komendantury powiatu sejneńskiego musieli zająć linię: Druskienniki – Niemen – Kanał Augustowski – Miklašuvka. W tym czasie komendantura posiadała jedną kompanię piechoty i pół szwadronu kawalerii. 2 lipca 1919 r., podczas odpustu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, w Sejnach odbyła się duża patriotyczna demonstracja, w której wzięło udział kilka tysięcy Litwinów z miasta i okolic. Protestowali oni przeciwko roszczeniom Polski do Sejneńszczyzny, ponieważ Polska, odzyskawszy niepodległość w 1916 r. i zdążywszy wcześniej zorganizować swoje wojsko, dążyła do realizacji celów politycznych – odtworzenia starego państwa unijnego litewsko-polskiego sprzed rozbiorów z 1772 r. lub przynajmniej przyłączenia Wilna i ziem południowo-wschodniej Litwy oraz części Białorusi i Ukrainy. Podczas demonstracji niesiono flagi i transparenty z napisami: „Niech żyją Sejny, litewskie miasto”, „Niech żyje niepodległe państwo litewskie”. Przemawiali: A. Kubilius, K. Kaupas, ks. J. Laukaitis, ks. J. Juozaitis, L. Čepulis, ks. M. Ražaitis, J. Dereškevičius. Na początku 1919 r. na południowej Suwalszczyźnie Polacy zaczęli intensyfikować swoją działalność. Wspierani przez zamożnych miejscowych właścicieli ziemskich oraz władze Warszawy, zaopatrzyli się w broń i inną amunicję wojskową. W pierwszej połowie stycznia 1919 r. naczelny komendant polskiej POW A. Koc mianował oficera A. Rudnickiego dowódcą Okręgu Suwalskiego i Kowieńskiego POW. A. Koc zaopatrzył A. Rudnickiego w środki finansowe, instrukcje, tajne publikacje i instruktorów. Po półtora miesiąca pracy A. Rudnicki chwalił się, że w okręgu suwalskim zorganizował ponad 1200 partyzantów. A. Rudnicki ogłosił polskimi nie tylko okolice Łoździej, Kalwarii czy Serej, ale także Simna. W maju-czerwcu 1919 r. stosunki litewsko-polskie stały się bardzo napięte, ponieważ zbliżał się termin wycofania się Niemców z Suwalszczyzny, a kwestia tego, komu przypadnie ten region – Litwinom czy Polakom – musiała zostać rozstrzygnięta. Kiedy Polakom udało się wpłynąć na marszałka Francji F. Focha, 26 lipca 1919 r. ustalono nową, korzystną dla Polski linię demarkacyjną. Podzieliła ona Suwalszczyznę między Litwę a Polskę. Tej ostatniej przypadło wiele miejscowości zamieszkałych przez Litwinów, w tym centrum litewskości – Sejny i Puńsk oraz ich okolice. Od tego czasu do Sejneńszczyzny przypisanej Polsce przylgnęła nazwa „Trójkąt Suwalski”. Polacy nie poprzestali na tym. Zależało im na okupacji całej Litwy lub przynajmniej na oderwaniu jak największej ilości ziem poza linią demarkacyjną ustaloną przez marszałka F. Focha. 12 sierpnia 1919 r. w mieście Suwałki zorganizowano zjazd Polaków z Suwalszczyzny, w którym uczestniczyli właściciele ziemscy nie tylko z południowej Suwalszczyzny, ale także z powiatów kalwaryjskiego, wyłkowyskiego i mariamposlkiego. W rezolucji zjazdu stwierdzono, że nowa linia demarkacyjna marszałka F. Focha nie zadowala polskich interesów, że ucisk władz litewskich może wywołać powstanie ludności polskiej, a „po zajęciu Litwy przez wojsko polskie będzie można rozwiązać skomplikowany problem polsko-litewski”. 10 sierpnia 1919 r. Niemcy wycofali się z Sejn, a 22 sierpnia opuścili również Suwałki. 13 sierpnia 101 żołnierzy 2 kompanii komendantury powiatu suwalskiego zostało przekazanych komendanturze powiatu sejneńskiego. 18 sierpnia do Sejn wysłano dodatkowo 105 żołnierzy. Oficerowie V. Giedrys i A. Mikelėnas ze 185 żołnierzami zostali wysłani do Mariampola. 16 sierpnia w Suwałkach wydano ostatni rozkaz nr 58 dla komendantury powiatowej, a komendantura przeniosła się do Mariampola. 1 października 1919 r. komendantura powiatu suwalskiego została ostatecznie zlikwidowana. Mieszkańcy tego regionu, dowiedziawszy się, że państwa ententy ustaliły nową linię demarkacyjną między Litwą a Polską i oddały Polsce niemal cały powiat sejneński, bardzo się wzburzyli i postanowili bronić się ze wszystkich sił przed wrogami. 20 sierpnia do Sejn przybył premier rządu litewskiego, Mykolas Sleževičius. Dla Sejn było to wielkie święto. Premier wygłosił długą, treściwą i zdecydowaną przemowę patriotyczną, wzywając „wszystkich do obrony swoich ojcowizn do ostatka, czym tylko mogą: stawać z siekierami, widłami i kosami, nikomu nie oddawać ani jednej stopy ziemi zamieszkanej od wieków przez przodków”. Tysięczny tłum zgromadzony w mieście, wysłuchawszy przemowy M. Sleževičiusa, skandował, że „nie podda się Polakom, nie pozwoli zniewolić ojczystego kraju, choćby mieli stracić cały majątek lub oddać życie, zobowiązując się wszyscy jak jeden stanąć do walki, a w razie niepowodzenia – spalić swoje domy, aby nie dostały się w ręce wroga”. To patriotyczne wzmocnienie nastąpiło w samą porę, bo już po kilku dniach rozpoczął się polski atak. Na początku sierpnia 1919 r. w ogrodzie miejskim w Suwałkach odbył się wiec polityczny, podczas którego ogłoszono, że Naczelnik Państwa Polskiego Józef Piłsudski przyłącza Litwę do Polski i wezwano do organizowania powstańców i przygotowywania przewrotów. Podobne posiedzenie odbyło się 12 sierpnia we wsi Šumava (4–5 km na południowy zachód od Sejn). Tam postanowiono zorganizować przewrót w Sejnach, Łoździejach, Kopciowie, Wiejsiejach i Simnie. Polskie formacje wojskowe organizował były oficer armii rosyjskiej, spolonizowany właściciel majątku Dapkiszki, Sadauskas. Do dworu Metele potajemnie przybyli oficerowie Wojska Polskiego z instrukcjami przewrotu. Ich celem było obalenie legalnej litewskiej władzy w gminach Łoździeje i Simno oraz przyłączenie ich do państwa polskiego. Właściciel majątku Pasimnio, Krippendorf, ofiarował legionistom polskim 10 000 rubli. Gdyby przewrót zorganizowany przez Polaków w Simnie się powiódł, komendantem miał zostać Jurgis Vaičiulionis, a wójtem – Adomas Juknelevičius. Komendantem miasta Łoździeje miał zostać Konstantinas Paulauskas z Simna. Dowództwo Okręgu Suwalskiego POW, realizując deklarację zjazdu właścicieli ziemskich Suwalszczyzny z 12 sierpnia 1919 r., postanowiło w nocy z 22 na 23 sierpnia wszcząć powstanie przeciwko Litwinom, wypchnąć ich poza linię demarkacyjną, a następnie zająć obszar aż do miasteczka Simno w powiecie olickim. Broń i amunicję dla powstańców miało dostarczyć regularne Wojsko Polskie. Pierwszej nocy planowano zajęcie Serej, Łoździej, Dziedziule, linii jezior między Gibami i Żelwą, miejscowości Kopciowo, Szadziuny, a rankiem 24 sierpnia – Sejny i Krasnopol. Oddziały partyzanckie powstańców składały się ze spolonizowanych, pozbawionych świadomości narodowej, podburzonych przez Polaków robotników folwarcznych i drobnych rolników, którzy nie mogli utrzymać się z pracy na własnej ziemi i zatrudniali się w dworach. Prawdziwymi Polakami byli tylko właściciele ziemscy i część księży. Oddziałami powstańczymi dowodzili oficerowie regularnego Wojska Polskiego. Wszyscy polscy żołnierze byli przebrani w cywilne ubrania, jedynie na czapkach mieli przypiętego orła. 22 sierpnia 1919 r., przed świtem, duży oddział polskich partyzantów zaatakował litewskie posterunki wojskowe w Tartaku, Budzie Ruskiej, Studžiūnai, Frąckach, którym dowodził oficer E. Bardauskas. On sam przebywał wówczas przy zaporze we wsi Tartak, gdzie znajdowała się również kwatera główna polskiej organizacji partyzanckiej. 22 sierpnia 1919 r., około godz. 20:00, polscy partyzanci (około 270 mężczyzn, uzbrojonych w 2 karabiny maszynowe), skoncentrowani we wsi Šumava, zaatakowali Sejny, ale garnizon miasta (25 piechurów, 6 kawalerzystów i 17 milicjantów, uzbrojonych w jeden lekki karabin maszynowy), dowodzony przez komendanta oficera S. Asevičiusa, odparł atak. Wysłano zwiadowców w kierunku wsi Šumava i Lopuchava. Komendant oficer S. Asevičius, ufając swoim siłom, nie spieszył się z podjęciem skuteczniejszych środków obrony i nawet nie zażądał wsparcia od litewskiego dowództwa wojskowego. Opamiętawszy się po pierwszym nieudanym ataku, rzekomi polscy partyzanci, otrzymawszy wsparcie od Wojska Polskiego (około 800 mężczyzn, uzbrojonych w 2 karabiny maszynowe), 23 sierpnia o godz. 3:00 rano, po raz drugi zaatakowali Sejny. Zacięta walka trwała około 6 godzin. Litewscy obrońcy Sejn, widząc, że miasto jest otoczone od południa i północy, wycofali się w uporządkowany sposób w kierunku Łoździej. W tej bitwie Polacy ponieśli duże straty, a po stronie litewskiej 4 mężczyzn zostało rannych. Skuteczny atak jednostek POW nastąpił dzięki zdradzie dowódcy kompanii komendantury powiatu sejneńskiego, oficera E. Bardauskasa. Przekazywał on polskim partyzantom wszystkie informacje o rozmieszczeniu wojsk litewskich, dzięki czemu Polacy mogli wybrać najdogodniejszy moment do ataku. Ponadto liczyli na obfite uzbrojenie ze strony rozbrojonej kompanii oficera E. Bardauskasa. Żołnierze kompanii oficera E. Bardauskasa przeczuwali zamiary polskich partyzantów i namawiali swojego dowódcę do podjęcia jakichkolwiek działań, jednak on uspokajał ich i nakazywał wykonywać swoje obowiązki. Kiedy rozpoczął się atak wroga, oficer E. Bardauskas sam rozbroił część żołnierzy kompanii, którzy byli przy nim, a drugą część, która stacjonowała we Frąckach, kazał rozbroić dowódcy kompanii. Około 18 odważniejszych ochotników nie poddało się i przez długi czas walczyło z Polakami. Po bitwie litewscy żołnierze i milicjanci zostali zmuszeni do odwrotu. Po zajęciu Sejn, Polacy przystąpili do aresztowań i więzienia członków komitetu powiatu sejneńskiego, miejscowych intelektualistów, a nawet uczniów gimnazjum, którzy nie zdążyli się wycofać. Niektórych Litwinów, podejrzanych o bycie partyzantami, zamierzali rozstrzelać. Były dowódca kompanii oficer E. Bardauskas, który poddał się Polakom, założył ich mundur i później służył w Wojsku Polskim. Kiedy żołnierze komendantury powiatu sejneńskiego wycofywali się z Sejn, około godz. 7:00 rano, około 9 km od Łoździej, naczelnik Wydziału Wywiadowczego komendantury powiatu sejneńskiego, Petras Šacikauskas, z pomocą żołnierzy zatrzymał uzbrojonego polskiego partyzanta Povilasa Grubavičiusa, który spieszył do Sejn z informacją, że Łoździeje również zostały zajęte przez Polaków. Polski partyzant Juozas Albavičius, jadący inną drogą, zdołał przekazać tę informację. Od mieszkańców dowiedziano się, że Łoździeje 22 sierpnia, około godz. 23:00, zostały zajęte przez powstańczych peowiaków, litewska milicja została rozbrojona (4 milicjantów), a ważniejsi urzędnicy i działacze społeczni aresztowani. Podporucznik (młodszy porucznik) Jurgis Vaičiulionis zebrał w Łoździejach oddział liczący ponad 50 uzbrojonych peowiaków (polonizatorzy z Łoździej, Simna i Serej), który nadjeżdżającą litewską jednostkę powitał ogniem. Tutaj starcie miało miejsce 23 sierpnia, około godz. 12:00 żołnierze pod dowództwem oficera S. Asevičiusa zaatakowali łoździejskich „powstańców” i, wspierani przez litewskich partyzantów, po 2-godzinnej strzelaninie rozgromili ich i wygonili z Łoździej. Zginęło 2 peowiaków (we wspomnieniach wymienia się Kazyasa Valentukonisa, syna Jonasa, i Augustasa Albavičiusa, syna Jonasa), kilku zostało rannych. Komendant gminnej jednostki POW w Kopciowie i kilkunastu miejscowych peowiaków tymczasowo zajęli Kopciowo i chronili terytorium od strony południowo-wschodniej przed litewskim natarciem. Przebywający tam 3 litewscy milicjanci, odpowiedzieli ogniem, wycofali się i zabrali ze sobą aparaty telefoniczne. Peowiacy próbowali zająć Wiejsieje i Sereje. Kilkunastu członków kompanii POW z gminy Simno również brało udział w „powstaniu” w Łoździejach (17 września 1920 r. Sąd Wojskowy skazał 6 „bojowników” kompanii POW z Simna na więzienie, a kolejnych 8 poszukiwano, ukrywali się przed śledztwem i sądem). 24 sierpnia do dyspozycji komendantury powiatu sejneńskiego z Mariampola do Łoździej została przysłana 1 kompania 1 batalionu rezerwy (2 oficerów i 120 żołnierzy), a z komendantury powiatu olickiego – 30 żołnierzy, dowodzonych przez oficera. Komendant oficer S. Asevičius otrzymał rozkaz zajęcia Sejn. 25 sierpnia, o godz. 7:00 rano, kompania 150 żołnierzy pod dowództwem oficera S. Asevičiusa gwałtownie i niespodziewanie dla Polaków zaatakowała i zajęła Sejny od strony północno-zachodniej. Z więzienia uwolniono 127 więźniów: żołnierzy i milicjantów oraz kilkunastu litewskich działaczy społecznych. Zginął 1 litewski milicjant, 8 żołnierzy zostało rannych. W mieście znaleziono zabitych 3 oficerów Wojska Polskiego, w tym komendanta POW w Sejnach, podporucznika Vaclavas Zavadzkis, 18 żołnierzy i 27 partyzantów, 21 rannych (polskie źródła podają 16 zabitych i 30 rannych). Ksiądz dr Mykolas Ražaitis we wspomnieniach „Seinų įvykiai nuo 1918 m. pabaigos iki 1919 m. pabaigos” (maszynopis, bez daty) pisał: „Zginęło około 40 gimnazjalistów z Suwałk, około 80 zostało rannych. Został zastrzelony aptekarz Domoslawskis i bracia Mieszczinskiai.” Oficer S. Asevičius, wszedłszy do pomieszczeń komendantury, usłyszał dzwoniący telefon. Odbierając i rozumiejąc, że rozmawia z samym szefem garnizonu suwalskiego, przedstawił się jako polski komendant Sejn. Zapytany, co nowego w Sejnach, po polsku odpowiedział, że w mieście panuje spokój i o Litwinach nic nie słychać. Szef garnizonu suwalskiego powiedział, że jeśli Litwini zaatakowaliby Sejny, ma mu jak najszybciej to zgłosić, a on wyśle wojsko na pomoc. Polacy, wycofawszy się z Sejn do Šumava i Konstantinauki, otrzymali posiłki, porządkowali się i przygotowywali do nowego ataku. Oficer S. Asevičius, dowiedziawszy się z wywiadu, że zgromadzono duże siły polskie (około 700 mężczyzn), zrozumiał, że nie zdoła odeprzeć powstańców i pospiesznie zorganizował wywóz całego majątku komendantury znajdującego się w Sejnach oraz zdobyczy wojennych (8 koni, 2 wozy, 1 kuchnia polowa i 7 telefonów) do Łoździej. 25 sierpnia 1919 r., około godz. 13:00, pod naporem licznych sił polskich z rejonów wsi Šumava i Konstantynówka, litewscy bojownicy opuścili Sejny i wrócili do Łoździej. Polacy w swojej prasie, opisując tę bitwę, podkreślają, że Litwinom pomagali Niemcy. W rzeczywistości w tym czasie Niemców już w tym regionie nie było, tylko niektórzy Litwini nosili ubrania kupione od niemieckich żołnierzy. Później w wydanej w Suwałkach książce Polacy nazywali Litwinów „koršūnais” (jastrzębiami), a swoich partyzantów „viščiukais” (kurczętami). 26 sierpnia w Łoździejach odbył się duży wiec przeciwko Polsce i państwom ententy, które sprzyjały Polakom. W wiecu wzięło udział około 4000 osób z Łoździej, Świętojezior, Urdomina, Kuciun, Sejn i innych parafii. W przyjętej rezolucji żądano, aby Polacy opuścili zajęte ziemie litewskie. Po wiecu ks. J. Juozaitis zorganizował około 200 partyzantów, którzy zobowiązali się uzbroić i stanąć do walki z Polakami. 27 sierpnia z Mariampola przysłano jeszcze jedną kompanię żołnierzy i dwie armaty. Partyzantom dowodzonym przez ks. J. Juozaitisa wydano broń. Oficer S. Asevičius otrzymał rozkaz zajęcia Sejn z garnizonem w Łoździejach i partyzantami. 28 sierpnia Litwini, odbijając Sejny, uwolnili aresztowanych, odzyskali część pozostawionego majątku instytucji powiatowych, ale wkrótce znowu musieli opuścić miasto. W bitwach z Polakami pod Sejnami rannych zostało 32 litewskich żołnierzy, 17 zaginęło bez wieści, a oficer J. Galvydis dostał się do niewoli. Oficer Antanas Kemėžis z 1 batalionu rezerwy w Sejnach wziął polską flagę z napisem „Boże zbaw Polskę”, a oficer S. Asevičius – dużą mapę ścienną wydaną w Londynie, na której Polska przedstawiona była „Polska od morza do morza”, czyli od Bałtyku do Morza Czarnego. Na tej mapie Polska obejmowała całe terytorium Litwy i Łotwę do rzeki Dźwiny (później ta mapa wisiała w Muzeum Wojennym w Kownie, tam też przechowywano zdobytą flagę). Najważniejsza zdobycz wojenna w tym czasie to polski rozkaz operacyjny, z którego dowiedziano się, że do zajęcia Sejn przeznaczono jeden batalion 41 Pułku Suwalskiego i partyzantów, których Polacy naliczyli około 200 osób. Zgodnie ze wspomnianym polskim rozkazem, do zajęcia Łoździej przeznaczono 80 osób – jednego oficera i 10 żołnierzy z tego samego pułku suwalskiego, pozostałych – partyzantów z Simna i Łoździej. Dla Lejpun, Wiejsiej i Kopciowa przewidziano lokalne grupy partyzanckie. Sztab dowództwa partyz. L. P. Rozkaz naczelnika odcinka Sztab do zajęcia Sejn znajduje się w miejscowości Sumovas, a po zajęciu Sejn przenosi się do nich. Rano o godz. 1:00 oddziały idą zająć wskazane im miejsca. Zajęcie Sejn powinno być zakończone, o ile to możliwe, rano o godz. 5–6:00. Uwaga: Działanie musi być przeprowadzone sprawnie. Zmobilizowane oddziały do zajęcia Sejn są zgrupowane w miejscowościach Sumovas i Ožeškavas w liczbie 270 osób; muszą być uzbrojone i pozostają: 4 oddział w liczbie 85 osób uzbrojony w karabiny; oddział szturmowy w liczbie 20 osób uzbrojony w granaty; sekcja karabinów maszynowych: 2 karabiny maszynowe i 8 obsługi; sekcja w liczbie 10 osób uzbrojona w krótką broń. Ostatnia rezerwa w liczbie 130 osób pozostaje między wzgórzem 150 a miastem Sejny (3/4 wiorsty) i uzbraja się w dostarczone karabiny; a najlepiej uzbrojona sekcjami maszeruje do Sejn. Po ich zajęciu oddziały pozostają na miejscu, czekając na odpowiedni czas do marszu naprzód do określonych odcinków. 3 oddziały i utworzony oddział żandarmerii polowej pozostają na miejscu, jako garnizon i rezerwa. W wolnym czasie konieczne jest szkolenie partyzantów. Oddział w liczbie 20 osób uzbrojony w karabiny, pod dowództwem …. zajmuje Krasnopol. Jednocześnie z innymi częściami z garnizonu Krasnopola wysyła się: oddział w liczbie 15 osób uzbrojony w karabiny, sekcję 10 osób uzbrojonych w krótką broń i oddział szturmowy w liczbie 10 osób. Po zajęciu miejscowości Tartak i rozbrojenia garnizonu Krasnopola garnizon nie pozostaje – czeka na oddział Tartak i razem z nim maszeruje w kierunku Sejn i (pozostaje) i zatrzymuje się na szosie sejneńskiej koło Skusteli, jako osłona od strony zachodniej, gdzie czeka na dalsze rozkazy. Łoździeje zajmuje oddział w liczbie 32 osób, pod dowództwem …. i sekcja szturmowa w liczbie 8 osób. Pozostałych 15 mężczyzn stanowi rezerwę i szybko uzbraja się w dostarczoną broń. Łoździeje pozostają w naszych rękach i natychmiast otrzymują wsparcie ludźmi i bronią. a) Garnizon Łoździej wykonuje rozkazy zarządu odcinków, do którego ma należeć i w tym odcinku udziela wsparcia ludźmi. b) Po rozbrojeniu Łoździej, niezwłocznie należy dokonać rozbrojenia sąsiednich punktów przeciwnika. Giby mają być zajęte przez 3 oddziały w liczbie 60 osób z 18 karabinami, pod dowództwem …. i te oddziały muszą pełnić służbę tylnej straży między jeziorami przy szosie augustowskiej: Po zajęciu Sejn oddział natychmiast otrzyma wsparcie w broni; oddział musi czekać na odpowiedni rozkaz do zajęcia odcinków. Kopciowo zajmuje lokalna drużyna z 20 karabinami, pod dowództwem oddział zawsze musi utrzymać ten punkt; zostanie wzmocniony ludźmi i bronią; musi czekać na odpowiedni rozkaz do zajęcia odcinków. Miejsca zakwaterowania zostaną wskazane przez władze organizacyjne. Podpisano Zubr (–) Szef sztabu i Por. Za zgodność Adiutant i ppod. m.p. W sierpniu 1919 r. podczas „powstania” Polaków w Sejnach ranny został 1 litewski oficer, 7 żołnierzy zginęło, 31 żołnierzy zostało rannych, część zaginęła bez wieści, a 12 żołnierzy dostało się do niewoli. Polscy historycy twierdzą, że miasto Sejny przechodziło z rąk do rąk 13 razy w tym okresie. 6 września 1919 r. Wojsko Litewskie wycofało się do linii demarkacyjnej marszałka F. Focha ustalonej 26 lipca, a na pozostałej poza nią części powiatu sejneńskiego zaczęli panoszyć się Polacy, niszcząc wszelkie ogniska litewskości. Rozpoczęły się krwawe walki litewsko-polskie, które trwały do wiosny 1923 r. W Sejnach „powstanie” Polaków doszło do skutku i Sejneńszczyzna została przyłączona do Polski. Natomiast Polacy z Łoździej i Kopciowa zbytnio się pospieszyli, nie czekali na przybycie Wojska Polskiego z Sejn, sami zajęli miasteczka, rozbroili miejscową milicję, zajęli pocztę i inne urzędy. Pokazywali nie tylko pragnieniami, ale i czynami, że ich ojczyzną jest Polska i że nie tylko sami chcą do niej należeć, ale poprzez przewrót przyłączyć do Polski również Litwę. Jednak żołnierze Wojska Litewskiego i miejscowi partyzanci szybko zlikwidowali ten przewrót. W Centralnym Archiwum Państwowym Litwy, w zborach spraw prokuratora Wojska Litewskiego (Obrońcy Państwa) oraz Sądu Wojskowego i Sądu Okręgowego w Mariampolu, przechowywane jest 5 spraw, zawierające ponad 1500 stron dokumentów dotyczących śledztwa, skazania i odbywania kar przez mieszkańców powiatu sejneńskiego oraz gmin Łoździeje i Kopciowo, oskarżonych o szpiegostwo i pomoc Wojsku Polskiemu oraz polskim partyzantom, a także poszukiwania ukrywających się przed śledztwem. W latach 1920–1926 śledztwo w sprawie „powstańców” z Łoździej i Kopciowa prowadzili urzędnicy Wydziału Wywiadowczego Sztabu Generalnego Ministerstwa Obrony Kraju oraz śledczy do spraw ważniejszych Sądu Okręgowego w Mariampolu. W aktach sprawy znajduje się materiał z wstępnego śledztwa w sprawie „polskich partyzantów z okolic Kopciowa”. Na sporządzonej w czerwcu 1922 r. liście znajduje się 73 nazwiska osób, które oskarżone są o udział w polskiej organizacji partyzanckiej w okolicach Kopciowa. Według zeznań świadków, większość „polskich” partyzantów posiadała karabiny, walczyła przeciwko Wojsku Litewskiemu i partyzantom; inni byli organizatorami i agitatorami, nawołującymi do przyłączenia się do Polski. Wywiadowcom udało się aresztować 11 osób, pozostali wycofali się do Polski. Spośród nich kilku zginęło w walkach, a dwóch zmarło z powodu chorób. W aktach wstępnego śledztwa w sprawie „polskich partyzantów z okolic Kopciowa” znajduje się kilka zdjęć, o których pisze się, że zostały wykonane jesienią 1919 r. przez polskich partyzantów w okolicach Kopciowa. Czy sfotografowani to Litwini, czy Polacy – obecnie nie da się ustalić. „Polskich” powstańców cały czas poszukiwała miejscowa milicja (policja) i wywiad Wojska Litewskiego. Na przykład, z akt śledczych mieszkańca Kopciowa, Juozasa Mockevičiusa (ur. 1899 r.), przechowywanych w Centralnym Archiwum Państwowym Litwy, dowiadujemy się, że został on aresztowany 24 lipca 1928 r. i do czasu procesu był więziony w więzieniu ciężkich robót w Kownie. Akt oskarżenia W sierpniu 1919 roku, kiedy wojska polskie i partyzanci zajęli miasto Sejny i zbliżali się do miasteczka Kopciowo, litewski policjant w Kopciowie, Pikūnas Vincas, ukrywał państwowy aparat telefoniczny w torbie. Kiedy Pikūnas przechodził obok grupy mieszkańców Kopciowa, Juozas Mockevičius, będący w ich gronie, zwrócił się do policjanta Pikūnasa i po polsku powiedział: „Nie bierz, to nasze”. Tego samego dnia, kiedy policjanci Bačanskas Pranas i Truska z Kopciowa prowadzili do miasteczka Wiejsieje dwóch aresztowanych, Juozas Mockevičius, stojąc na ulicy, krzyczał do policjantów, mówiąc: „Dokąd prowadzicie aresztowanych, puśćcie ich; już tutaj w Kopciowie wszystko jest nasze, tzn. Polaków”. Potem oddział wojsk polskich i partyzantów, prowadzony przez polskiego porucznika, wtargnął do Kopciowa, gdzie powitał ich Juozas Mockevičius. Następnego dnia, wciąż w obecności Polaków, Mockevičius chodził po miasteczku Kopciowo, uzbrojony w karabin i granaty. Później, kiedy Wojsko Litewskie wyparło Polaków z Kopciowa i Sejn, Juozas Mockevičius uciekł razem z Polakami. Tuż przed odwrotem wojsk polskich i partyzantów z miasteczka Kopciowo, a jeszcze przed nadejściem Wojska Litewskiego, Mockevičius, spotkawszy przybyłego na urlop do Kopciowa litewskiego policjanta Miciulevičiusa Kazysa, po polsku powiedział: „Rzuć służbę Litwinom, bo jak wrócimy, to cię rozstrzelamy”. Po pewnym czasie, kiedy Wojsko Polskie i partyzanci po raz drugi zajęli miasto Sejny, mieszkanka wsi Mikališkės w gminie Kopciowo, uczennica gimnazjum sejneńskiego, Radzevičiūtė Mikalina, pozostała w Sejnach. Kilka dni później Radzevičiūtė, idąc do kościoła, spotkała uzbrojonego Juozasa Mockevičiusa, który ją rozpoznał i zatrzymawszy, oświadczył, że ją aresztuje i doprowadzi do polskiego komendanta wojennego w Sejnach, jako szpiegującą na korzyść Litwinów. Kiedy Radzevičiūtė wyjaśniła Mockevičiusowi, że uczy się w gimnazjum sejneńskim i mieszka u Gobeliūtė, Mockevičius udał się do mieszkania Gobeliūtė i upewniwszy się, że Radzevičiūtė jest rzeczywiście uczennicą, zwolnił ją. Pod koniec 1920 r. Mockevičius powrócił z Polski do swojego miejsca zamieszkania, wstąpił jako ochotnik do batalionu rezerwy (b. l. 43, 29, 43 ap., 28, 28 ap., 44 ap., 65 i 39). Z oględzin kopii rozkazu dla polskich partyzantów i kopii listy osób, które w dniach 22–23 sierpnia 1919 r. brały udział w atakach na Sejny, Kopciowo, Łoździeje itd., wraz z polskimi partyzantami, ustalono: pod nr 334 znajduje się nazwisko Juozasa Mockevičiusa z Kopciowa (b. l. 96–97, 98–99, 108–109). Przesłuchiwany jako oskarżony Juozas Mockevičius nie przyznał się do winy i wyjaśnił, że w sierpniu 1919 roku, kiedy Polacy atakowali Kopciowo, wcale nie było go na Litwie, ale w tym czasie był w niewoli polskiej i wywieziony do Galicji; później Polacy puścili go, żeby wrócił do ojca, ale on uciekł na Litwę; potem, idąc do kościoła w Berżnikach, został aresztowany przez Polaków i przewieziony do Sejn, ale w tym czasie przyszli Litwini i uwolnili go z więzienia; tego samego dnia Polacy ponownie zajęli Sejny, a on, Mockevičius, będąc w kościele w Sejnach, spotkał znajomą uczennicę Radzevičiūtė Mikalinę i pytał, czy nie boi się Polaków; potem na zaproszenie Radzevičiūtė on, Mockevičius, wszedł do jej mieszkania, ale nie groził jej aresztowaniem; w 1920 roku on, Mockevičius, wstąpił jako ochotnik do litewskiego 1 Pułku Ochotniczego i służył do 1923 roku; do Polaków on, Mockevičius, nigdy nie należał (b. l. 85–86). Według akt sprawy, Juozas Mockevičius, syn Aleksasa, urodzony w 1899 r., pochodzący z gminy i miasteczka Kopciowo, mieszka w Kownie (b. l. 71 i 85). Opierając się na powyższym, Juozas Mockevičius jest oskarżony o to, że jako obywatel Litwy i doskonale wiedząc, że Polska jest przeciwnikiem Litwy, w sierpniu 1919 roku, w czasie wojny Litwy z Polską, wstąpił do polskich uzbrojonych oddziałów partyzanckich i aktywnie uczestnicząc w ich szeregach, pomógł wojsku polskiemu i partyzantom zdobyć Sejny i Kopciowo, co przewiduje art. 108 § 2 ust. 1 Kodeksu Karnego i § 14 ust. 2 Spec. Ustawy o Bezpieczeństwie Państwa. Zgodnie z § 17 Tymczasowych Ustaw Sądu Wojskowego, sprawę tę powinien rozstrzygnąć Sąd Wojskowy. Sporządzono 23 stycznia 1929 r. w Kownie. Asystent obrońcy państwa przed sądem wojskowym Kapitan Gudavičius (podpis). 23 maja 1929 r. Sąd Wojskowy w Olicie na publicznym posiedzeniu rozpatrzył sprawę karną. Na posiedzeniu sądu oskarżony zaprzeczył swojej winie, jednak na podstawie zeznań świadków i dowodów rzeczowych, wina Juozasa Mockevičiusa została w pełni udowodniona (w wniosku do Najwyższego Trybunału z 19 października 1929 r. Juozas Mockevičius przyznał, że 23 sierpnia 1919 r. uciekł do Polski i wrócił na Litwę 4 października 1920 r.). […] Sąd uznał Juozasa Mockevičiusa winnym tego, że będąc obywatelem Litwy i doskonale wiedząc, że Polska jest przeciwnikiem Litwy, w sierpniu 1919 roku, w czasie wojny Litwy z Polską, wstąpił do polskich uzbrojonych oddziałów partyzanckich i aktywnie uczestnicząc w ich szeregach, pomógł wojsku polskiemu i partyzantom zdobyć Sejny i Kopciowo. To przestępstwo jest przewidziane w art. 108 § 2 ust. 1 Kodeksu Karnego i § 14 ust. 2 Ustawy o Bezpieczeństwie Państwa, a sąd orzekł za nie dla Mockevičiusa, jako karę podstawową, karę śmierci, którą, zgodnie z § 14 Ustawy o Amnestii z 1922 roku, zamienił na więzienie ciężkich robót dożywotnio z konsekwencjami przewidzianymi w art. 28, 29 i 30 Kodeksu Karnego, ale mając na uwadze, że Mockevičius popełnił przestępstwo z powodu zaistniałych okoliczności, że sam wrócił na Litwę i odbył ustalony czas służby wojskowej i nie był karany sądownie, sąd uznał za możliwe zmniejszenie orzeczonej kary do 9 lat więzienia ciężkich robót. Ponieważ Mockevičius w chwili popełnienia przestępstwa nie miał 21 lat, to zgodnie z art. 57 § 3 Kodeksu Karnego należy mu zmniejszyć o 1/3 orzeczoną karę, pozostawiając w ostatecznym wyniku sześć lat więzienia ciężkich robót […] Decyzja uprawomocniła się 11 czerwca 1929 r., ponieważ nie została zaskarżona w trybie kasacyjnym. Karę nakazano odbyć w więzieniu ciężkich robót w Kownie, licząc czas odbywania kary od 23 maja. 23 sierpnia postanowieniem Sądu Wojskowego postanowiono ściągnąć od skazanego Juozasa Mockevičiusa 207,15 litów kosztów sądowych. 4 lutego 1930 r. Prezydent Republiki Litewskiej, Antanas Smetona, aktem zmniejszenia kary nr 45 zmniejszył karę 6 lat więzienia orzeczoną przez Sąd Wojskowy dla Juozasa Mockevičiusa do dwóch lat więzienia ciężkich robót. 22 marca 1930 r. decyzją Najwyższego Trybunału Litwy zmieniono decyzję Sądu Wojskowego z 23 maja 1929 r. Orzeczona kara więzienia ciężkich robót, zmniejszona aktem łaski Prezydenta Republiki Litewskiej do dwóch lat, została zmieniona i J. Mockevičius został skazany na dwa lata więzienia w zwykłym więzieniu. Juozas Mockevičius został zwolniony z więzienia 23 maja 1931 r., po odbyciu orzeczonej kary. 17 maja 1930 r. Juozas Mockevičius w prośbie o łaskę do Prezydenta krótko opisał również atak na Kopciowo 22 sierpnia 1919 r.: […] Zaatakowały wojska polskie i partyzanci polscy nasze wojska i walczyli całą noc do rana, o świcie nasze wojska wycofały się na 12 kilometrów od Kopciowa aż do miasteczka Wiejsieje. U nas Polacy niszczyli nasze mienie. […] Można się cieszyć, że autorowi tych wierszy, po kilku latach poszukiwań w Centralnym Archiwum Litwy, udało się odnaleźć wstępne akta śledcze „polskich” powstańców z Łoździej i Kopciowa, które składają się z 2 tomów (1084 strony materiału; protokoły przesłuchań podejrzanych, świadków, dokumenty i zdjęcia zdobyte od Polaków, dokumenty sporządzone przez litewską milicję, inne dowody itp.). Ponieważ w sprawie „polskich” powstańców z Łoździej i Kopciowa toczyło się kilka oddzielnych procesów sądowych, to za każdym razem wstępne akta śledcze z protokołami przesłuchań i dowodami były „dołączane” do innej sprawy sądowej. Ostatni raz wstępne akta śledcze zostały „dołączone” wiosną 1940 r. do sprawy karnej oskarżonego Antanasa Seniauskasa. 15 czerwca 1940 r., po okupacji Litwy przez Związek Radziecki, oskarżony Antanas Seniauskas trafił w ręce NKWD, jednak o jego losie nie udało się znaleźć żadnych informacji. Wstępne akta śledcze „polskich” powstańców z Łoździej i Kopciowa zostały zwrócone do archiwum Sądu Okręgowego w Mariampolu. W czasach sowieckich akta archiwalne tego sądu zostały przekazane do przechowywania w Centralnym Archiwum Państwowym Litwy. W aktach wstępnego śledztwa „polskich” powstańców z Łoździej i Kopciowa jest tyle informacji, że po ich uporządkowaniu sensowne byłoby opracowanie osobnej książki. Wydarzenia i konsekwencje „powstania” Polaków w Łoździejach i Kopciowie (prawne prześladowanie „powstańców” przez ówczesne władze) trwały ponad 20 lat. Obecnie ten fakt pamiętany jest tylko przez przedstawicieli starszego pokolenia lub historyków. Wiele zostało zapomniane, zachowały się tylko dokumenty archiwalne i wspomnienia świadków tych wydarzeń. Źródła i literatura 1. Asevičius, S. 1993. Praeitin atsigręžus. Kaunas, p. 42, 43, 45, 46, 54, 55, 56, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74. 2. „Jurgis Ramanauskas. 1918–1920 metai Seinų krašte”, in: Karo archyvas, t. 12. Kaunas, 1940, p. 212, 213, 215, 216, 217, 220, 225, 227, 228, 229, 231, 232, 235, 238, 239, 244, 247, 249, 250, 252. 3. „Kovos su lenkais Suvalkijoj”, in: Kariškių žodis. 1919 m. rugsėjo 11 d. Nr. 17, p. 134–135. 4. „Kovos su lenkais Suvalkijoj”, in: Lietuva. 1919 m. rugsėjo 13 d. Nr. 201, p. 1, 2. 5. Kuckailis, J. 2010. Dzūkai 2. Vilnius, p. 61, 62, 63, 64. 6. Kuckailis, J. 2003. Sentėvių dvasia liepsnoti. Vilnius, p. 18, 19, 20, 21. 7. Lesčius, V. 2004. Lietuvos kariuomenė Nepriklausomybės kovose 1918– 1920. Vilnius, p. 267, 268, 269, 270, 271, 272, 273, 274, 275, 276, 277, 278. 8. Lietuvos centrinis valstybės archyvas, f. 483, ap. 3, b. 289, l. 1–62 (Kariuomenės teismo Valstybės gynėjo byla apie J. Mockevičių, kaltinant jį tarnavus lenkų partizanų būriuose). 9. Ten pat, f. 484, ap. 1, b. 2, l. 503–1084 (Marijampolės apygardos teismo tardytojo įžanginio tardymo byla apie lenkų partizanus 1919 m.). 10. Ten pat, f. 484, ap. 1, b. 5, l. 1–502 (Marijampolės apygardos teismo tardytojo įžanginio tardymo byla apie lenkų partizanus 1919 m.). 11. Ten pat, f. 507, ap. 6, b. 1712, l. 1–115 (Kariuomenės teismo byla apie J. Mockevičių, kaltinant jį už įstojimą į ginkluotus lenkų būrius). 12. Ten pat, f. 507, ap. 6, b. 1713, l. 1–121 (Kariuomenės teismo byla apie J. Mockevičių, kaltinant jį tarnavimu lenkų partizanų būriuose). 13. Lučinskas, G. 2010. Žuvę už Lietuvą. Laisvės kovos Dainavos krašte 1918– 1923 metais. Alytus, p. 28, 30, 31, 32, 34, 36, 38, 40, 42, 44, 46, 48, 50, 52, 53. 14. „Naujas lenkų iš pasalų puolimas”, in: Lietuva. 1919 m. rugpjūčio 27 d. Nr. 187, p. 2. 15. Rainys, J. [Papečkys, J.]. 1936. P. O. W. (Polska Organizacja Wojskowa) Lietuvoje. Kaunas, p. 2. 16. Rukša, A. 1981. Kovos dėl Lietuvos nepriklausomybės (lietuvių–lenkų santykiai ir kovų pradžia), t. 2. Cleveland, p. 312, 314, 317, 324–335. 17. Safronova, S., Mikalauskienė, D. „Lietuvių karių kovos Lazdijų rajone”, in: Dzūkų žinios. 2007 m. birželio 23 d. Nr. 48, p. 5 (1 dalis). 18. Safronova, S., Mikalauskienė, D. „Lietuvių karių kovos Lazdijų rajone”, in: Dzūkų žinios. 2007 m. birželio 27 d. Nr. 49, p. 5 (2 dalis). 19. „Seinų lenkų sukilimas”, in: Lietuva. 1919 m. rugpjūčio 28 d. Nr. 188, p. 2. 20. Šeškevičius, A. 2019. Simno šimtmečių istorija, d. 1. Kaunas, p. 146, 147, 148, 149. 21. Terra Jatwezenorum (Jotvingių krašto istorijos paveldo metraštis), 1 d. Punskas, 2018, p. 225–226. 22. Tijūnaitis, S. 2003. Kaip aš į žmones išėjau… Vilnius, p. 104, 106, 118, 125, 126, 150, 151, 152, 162, 163. 23. Tomašauskas, I. (redaktorius) 1930. Lietuvos policija 1918–1928. Kaunas, p. 113, 114, 115. 24. „Vyr. ltn. Tarasovas. Marijampolės grupės operacijos (1919–1920 m.)”, in: Karo archyvas, t. 3. Kaunas, 1926, p. 229, 230, 231, 232, 233. 25. Voveris, V. „Seinų katastrofa”, in: Valstiečių laikraštis. 2001 m. rugpjūčio 25 d. Nr. 68, p. 4. 26. Zaskevičius, S. „Kelią istorijos teisingumui (1919 metų kovas dėl Seinų prisiminus)”, in: Mūsų žinynas, Nr. 67, 1930, p. 361, 362, 364, 365, 366, 367, 368, 369, 370, 371.