Paulius Birgelis Sejneńszczyzna na łamach magazynu „Mūsų Vilnius” „Nie spoczniemy bez Wilna!” Te wersy z powszechnie znanego wiersza Petrasa Vaičiūnasa stały się hasłem Związku Wyzwolenia Wilna, założonego w 1925 r. w celu zjednoczenia narodu litewskiego we wspólnym celu - walce o przyłączenie byłej stolicy WKL do Litwy za pomocą zakrojonych na szeroką skalę kampanii propagandowych. [fn: Więcej na temat działalności Związku Wyzwolenia Wilna zob. „Apie dvi propagandines kampanijas XX a. tarpukario Lietuvoje”, in: Inter-studia humanitatis, 2009, Nr 9, s. 121–127.] Biorąc jednak pod uwagę cele i charakter działalności organizacji, hasło można było uzupełnić o inne miasta, takie jak Grodno, Lida, Suwałki czy Sejny. Taki obraz zjednoczonej Litwy, która doznała „krzywdy” ze strony Polski, był celowo kształtowany na łamach czasopisma „Mūsų Vilnius”, wydawanego przez związek w latach 1928-1938. Gazeta, redagowana przez Vincasa Uždavinysa, często poruszała kwestię Wilna i innych spornych regionów rządzonych przez Polskę oraz publikowała artykuły o charakterze polemicznym, omawiające stosunki z sąsiednim państwem. Czytelnicy byli również regularnie informowani o wydarzeniach na „okupowanej Litwie” w formie kronik. Stała rubryka czasopisma mogła kształtować w umysłach Litwinów geograficzne granice wyobrażonej Litwy, sprzyjając poczuciu solidarności z ziemiami po drugiej stronie linii demarkacyjnej, nawet jeśli czytelnik nie był w stanie uchwycić rzeczywistego podziału etnicznego na obszarze przygranicznym. [fn: Podobne wyobrażone granice geograficzne Litwy były wyznaczane w prasie litewskiej na początku XX w. poprzez tworzenie rubryk o wydarzeniach „z Litwy” zob. Staliūnas Darius, „Lietuviškojo nacionalizmo erdvėkūra iki 1914 m.”, in: Lietuvos erdvinės sampratos ilgajame XIX amžiaus šimtmetyje, red. Darius Staliūnas. Wilno, 2015, s. 157.] Oprócz relacji z bieżących wydarzeń, gazeta zawierała również listy od czytelników, którzy mieszkali na terenach okupowanych przez Polskę, a także wspomnienia z czasów spędzonych na ziemiach utraconych przez ludzi z regionów przygranicznych. Szacunkowe dane dotyczące czytelnictwa w 1929 r. pokazują, że koncepcja pisma zakładała dotarcie do dwojakiego kręgu odbiorców. Około połowy nakładu rozprowadzano w niepodległej Litwie, mając nadzieję, że Związek Wyzwolenia Wilna będzie edukował ludność kraju na temat kulturowego znaczenia terenów zajętych przez Polskę dla litewskiego ruchu narodowego lub podkreślał inne charakterystyczne dla nich cechy narodowe. Podobna liczba gazet miała być rozprowadzana po drugiej stronie linii demarkacyjnej, prawdopodobnie w nadziei na mobilizację mniejszości litewskiej mieszkającej w Polsce, a tym samym nie tylko zademonstrowanie moralnego wsparcia państwa, ale także bezpośrednie przekonanie ich, że ich obawy nie zostały zapomniane. [fn: Biržiška Mykolas (Vilniaus Kelmas), „1929 m. „Mūsų Vilnius” skaitmenimis”, in: Mūsų Vilnius, 1930, Nr 7, s. 139–140.] Co prawda, ponieważ polska administracja często uznawała druki przewożone z Litwy Kowieńskiej za wydawnictwa niepożądane przez państwo, kolportaż mógł odbywać się tylko nielegalnymi drogami, gdyż „Mūsų Vilnius” znajdowało się na liście wydawnictw zakazanych do rozpowszechniania w kraju. [fn: Wykaz druków, których rozpowszechnianie w Polsce jest wzbronione, red. R. Wulc, Wilno, 1930, s. 95] Jeśli chodzi o pierwsze lata istnienia wydawnictwa, stosunkowo dużo uwagi poświęcano jego funkcji edukacyjnej, przekonującej o znaczeniu poszczególnych regionów rządzonych przez Polskę dla Litwy. Sejneńszczyzna nie była tu wyjątkiem, o czym najszerzej pisał w swoich artykułach Kazimieras Berulis, dziennikarz i uczeń gimnazjum sejneńskiego „Žiburys” w Łoździejach. Według niego miasto - jako centrum działalności narodowej - odegrało historyczną rolę nie mniejszą niż Wilno czy Kowno. Znajdowała się tam drukarnia litewska, która wydawała takie publikacje jak „Šaltinis”, „Šaltinėlis” i „Artojas”, a większość z nich odpowiadała na podstawowe potrzeby społeczeństwa, publikując niedrogie treści pisane popularnym językiem. Otwarcie ubolewał, że w okresie polskiego panowania w Dzukii nie było już litewskich gazet i książek, a same Sejny stały się zaściankowym miasteczkiem. Podkreślał również znaczącą rolę religijną miasta, nie tylko ze względu na znajdujący się tam ośrodek diecezjalny lub seminarium duchowne, ale także z powodu cudów dokonywanych przez figurę Matki Boskiej Sejneńskiej, które były znane w opowieściach ludowych. [fn: Berulis Kazimieras, „Seinai – religinis ir kultūrinis dzūkų centras”, in: Mūsų Vilnius, 1929, Nr 4, s. 172–173; Berulis Kazimieras, „Iš Okupuoto Seinų krašto”, in: Mūsų Vilnius, 1930, Nr 1, s. 21–23.] Można twierdzić, że Berulis był jednym z nielicznych litewskich intelektualistów, którzy aktywnie podnosili kwestię przynależności Sejn na łamach „Mūsų Vilnius”, nawołując do ich wyzwolenia. O bliskich związkach dziennikarza z ziemiami okupowanymi przez Polskę świadczy jego zaangażowanie w działalność Sejneńskiego Okręgu Związku Wyzwolenia Wilna. W Łoździejach wygłosił wykład na temat znaczenia miasta dla Litwy [fn: Berulis Kazimieras, „Seinų Apygarda”, in: Mūsų Vilnius, 1930, Nr 3, s. 59.], później opublikował książkę o pracy oświatowej księdza Motiejusa Gustaitisa, wymieniając go jako kluczową osobę, która uczyniła z Sejn „twierdzę nauki”. [fn: Berulis Kazimieras, Kun. Motiejus Gustaitis Pedagogas ir švietėjas. Kowno, 1936, s. 22.] Z drugiej strony narodowy aktywizm jednostek świadczy raczej o tym, że nie było wówczas odpowiednich warunków do skoordynowanych działań, a potrzeba organizowania się sejneńskich jednostek nie miała jeszcze mocniejszych podstaw. Czytelnik A. Petruškevičius, który zauważył brak wysiłków ludności regionu, zamiast „pozostać na wiecznym wygnaniu”, wezwał w imieniu wszystkich mieszkańców Sejn do zwołania kongresu i utworzenia odrębnej od Związku Wyzwolenia WIlna organizacji w celu rozpowszechniania wiadomości o prześladowaniach, jakie były prowadzone w regionie. [fn: Petruškevičius A., „Seiniečiai, pasirūpinkime savimi”, in: Mūsų Vilnius, 1930, Nr 15, s. 206–207.] Prawdą jest, że taka opinia, rozpatrywana w oderwaniu od innych, nie spotkała się z aprobatą ani redakcji „Mūsų Vilnius”, ani samego Kazimierasa Berulisa. Zgodnie z sugestią dziennikarza, bardziej odpowiednie było zorganizowanie kongresu przy wsparciu związku i zgromadzenie wszystkich tych, którym „zależy na wolności zniewolonych Dzuków”, w szczególności poprzez przyciągnięcie absolwentów byłego seminarium duchownego i sejneńskiego gimnazjum „Žiburys”. Projektując możliwy program spotkania w Łoździejach lub Kownie, działacz społeczny zaproponował zorganizowanie wykładu, zaproszenie osób, które działały w regionie i które mogłyby podzielić się swoimi wspomnieniami, a wreszcie zjazd miał służyć jako przestrzeń do poruszenia nowych sposobów współdziałania w kwestii przywództwa w Sejnach. Zdając sobie sprawę z trudności organizacyjnych, Berulis zaproponował, aby kongres odbył się w następnym roku, ze szczególnym uwzględnieniem 23 sierpnia 1931 r., rocznicy utraty Sejn. [fn: Berulis Kazimieras, „Seiniečių suvažiavimo reikalu”, in: Mūsų Vilnius, 1930, Nr 23, s. 480–481.] Nie wiadomo, czy pomysł ten został zrealizowany, gdyż w kolejnych numerach „Mūsų Vilnius” nie znajdujemy żadnych informacji o kongresie. Prawdą jest, że skoro działający wówczas w Kownie K. Berulis narzekał, że księża, nauczyciele i urzędnicy z terenów okupowanych przez Polskę nie spieszą się z dzieleniem się swoimi wspomnieniami czy wiedzą o regionach poza linią demarkacyjną, to możliwe, że idea zorganizowania kongresu nie znalazła szerszego poparcia. [fn: Berulis Kazimieras, „Gaminkim daugiau literatūros apie okupuotus kraštus”, in: Mūsų Vilnius, Nr 16, 1931, s. 367–368.] Choć w początkowym okresie ukazywania się gazety artykuły poświęcone regionowi sejneńskiemu często starały się opowiedzieć więcej o jego historycznej roli lub potrzebach jego powrotu do Litwy, w treści pojawiały się również krótkie felietony o życiu kulturalnym regionu, działalności Towarzystwa św. Kazimierza, które zrzeszało młodzież litewską w Polsce, oraz organizowanych przez nie przedstawieniach i wykładach, nie unikając przy tym podkreślania przypadków, w których publiczna działalność litewska podlegała ograniczeniom ze strony władz lub policji. Ostatecznie, od około 1932 r., pojawiła się tendencja do dokładniejszego relacjonowania spraw mniejszości litewskiej, dopuszczając do głosu osoby, które z bliska obserwowały działania wymierzone w lokalną społeczność. Do największych zagrożeń dla interesu narodowego należała celowa polonizacja Litwinów, zwłaszcza w szkołach publicznych i kościołach. Wielu rodziców uważało szkoły państwowe za niezgodne z zachowaniem tożsamości litewskiej i nie zamierzało posyłać do nich swoich dzieci, ale Rada Szkolna okręgu suwalskiego mogła za to nałożyć karę grzywny lub więzienia. [fn: Vitkauskas Petras, Lietuvių draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte 1926–1939 m. Puńsk, 2001, s. 29.] Według gazety, rządowe placówki szkolne były szczególnie wrogo nastawione do wnoszenia do nich niedozwolonych publikacji litewskich. Na przykład, gdy znaleziono dzieci czytające gazety „Žiburėlis”, nauczyciele szkoły w Wojtokiemiach zabrali je i spalili. Podobne incydenty miały miejsce w Szlinokiemiach. Jednak w niektórych przypadkach dzieciom udało się ukryć niechcianą literaturę i zabrać ją ze sobą do domu. [fn: Jaunas Kovotojas, „Suvalkijos kovos ir vargai (Laiškas iš pavergtos Suvalkijos)”, in: Mūsų Vilnius, 1935, Nr 15, s. 237.] Przez pewien czas próbowano zrównoważyć polskie instytucje oświatowe, zakładając prywatne szkoły sponsorowane przez Towarzystwa św. Kazimierza lub „Rytas”. Choć takich szkół miało powstać kilkadziesiąt, udało się uzyskać zgodę na założenie trzech placówek oświatowych w Wojciuliszkach, Poluńcach i Żegarach. [fn: Vitkauskas Petras, Lietuvių draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte, s. 33–45.] Pomimo sukcesu w przyciąganiu stosunkowo dużej liczby litewskich uczniów, instytucje edukacyjne znalazły się pod rosnącą presją władz. Władze podległe Ministerstwu Oświaty szukały formalnych przeszkód do ich zamknięcia, zwykle na podstawie „zbyt małych pomieszczeń” lub „nieodpowiedniego wyposażenia dydaktycznego”. Zgodnie z tą zasadą, zarówno w regionie sejneńskim, jak i w Wilnie, litewskie instytucje edukacyjne musiały zostać zamknięte, niezależnie od ich faktycznego stanu. Warunkami często nie ustępowały one szkołom utworzonym przez rząd. [fn: „Okupantai naikina paskutines lietuvių mokyklas”, in: Mūsų Vilnius, 1933, Nr 14, s. 213.] Na przykład, ironizując na temat opinii inspektora oświaty o nieodpowiednim stanie budynku w szkole w Poluńcach, N. Damaslauskaitė stwierdziła, że szkoły rządowe zostały założone w przerażających warunkach, a pomieszczenia bardziej przypominały szopę. [fn: Damaslauskaitė N., „Laiškas iš Punsko padangės”, in: Mūsų Vilnius, 1933, Nr 13, s. 196–197.] Mimo obietnicy uwzględnienia postulatów Litwinów, Kuratorium Wileńskie podjęło decyzję o zamknięciu placówki. [fn: Vitkauskas Petras, Lietuvių draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte, s. 39.] Wraz z utratą instytucji nadzorujących narodowe wychowanie dzieci, wielu przedstawicieli społeczeństwa litewskiego, podobnie jak w okresie zakazu prasowego, zostało zmuszonych do nauczania potomstwa języka ojczystego w domu. [fn: Jaunas Kovotojas, „Suvalkijos kovos ir vargai (Laiškas iš pavergtos Suvalkijos)”, in: Mūsų Vilnius, 1935, Nr 15, s. 237.] Przejawy polonizacji przestrzeni publicznej w życiu codziennym musiał zauważyć niejeden Litwin z okolic Sejn, który chodził na nabożeństwa. Nie powinno to zbytnio dziwić, skoro dominujący nurt nacjonalizmu kładł duży nacisk na kwestie religijne, łącząc je w Sejnach z interesami związanymi z przenikaniem polskości. Na przykład Juliusz Makarewicz, ówczesny rektor Uniwersytetu Lwowskiego, widział w Kościele katolickim główny instrument utrzymania państwowości na wschodnich rubieżach Polski. Konserwatywny nacjonalista argumentował, że księża na terenach zamieszkałych przez mniejszości narodowe byli uznawani za niekwestionowane autorytety w społeczeństwie, w przeciwieństwie do nauczycieli, którym ludność nie ufała lub ich nie szanowała. [fn: Juliusz Makarewicz, Mniejszości narodowe. Lwów, 1924, s. 22-23. Szerzej na temat biografii Juliusza Makarewicza zob. Zoll Andrzej, „Juliusz Makarewicz (1872-1955)”, in: Uniwersytet Jagielloński. Złota Księga Wydziału Prawa i Administracji, red. Jerzy Stelmach. Kraków, 2000, s. 276-279, dostępny online: https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/656091f9-ee3f-4578-9c00-d5741f459b62/content] Zarzut wobec polonizacji Litwinów w parafii Puńsk wyraźnie ujawnił się w 1932 r., kiedy decyzją biskupa łomżyńskiego Stanisława Łukomskiego wprowadzono taką samą liczbę nabożeństw polskich i litewskich, mimo dominującej liczby zarejestrowanych Litwinów. [fn: Według księdza Witolda Jemielity 1 stycznia 1928 r. w parafii Puńsk zarejestrowanych było 750 Polaków i 4260 Litwinów. zob. Jemielity Witold, „Parafie polsko-litewskie na Suwalszczyźnie w latach 1919-1939”, w: Studia Ełckie, 2006, t. 8, s. 128, 132. Co prawda taką liczbę Polaków należy raczej uznać za warunkową, gdyż według pisma „Mūsų Vilnius” liczba chętnych do udziału w polskich nabożeństwach nie powinna była przekraczać 150 osób, a polskie struktury rządowe nie stroniły od tendencyjnego przedstawiania statystyk. J. S., „Punsko bėdos”, in: Mūsų Vilnius, 1932, Nr 28, s. 586–587.] Z punktu widzenia współczesnych takie działania przerodziły się w jawną przemoc, gdyż Litwini przychodzący na litewskie nabożeństwa byli zmuszani do wysłuchania polskiego kazania pod koniec głównej części nabożeństwa. Ponieważ wierni w tym czasie opuszczali kościół, w niektórych przypadkach zarządzono zamknięcie drzwi świątyni przy pomocy żołnierzy. [fn: J. S., „Punsko bėdos”, in: Mūsų Vilnius, 1932, Nr 28, s. 586–587.] Nagłe wyjście Litwinów z kościoła po zakończeniu nabożeństwa litewskiego spotkało się także z niezadowoleniem polskiego wikariusza Jana Sawickiego. Działając w interesie Polaków, szukał on sposobów na przyciągnięcie miejscowej młodzieży do polskich organizacji czy zachęcenie ludności do czytania polskich gazet. [fn: Jaunas Kovotojas, „Suvalkijos kovos ir vargai (Laiškas iš pavergtos Suvalkijos)”, in: Mūsų Vilnius, 1935, Nr 15, s. 238.] Prawdą jest, że takie próby polonizacji miejscowych Litwinów zazwyczaj nie przynosiły wymiernych rezultatów, gdyż księża pracujący w parafii zmuszeni byli w obecności biskupa podejmować działania mające na celu ukrycie niepolskiego charakteru prowincji. Na przykład Ludwik Niedźwiecki, duchowny, który krótko służył w Puńsku, musiał nakazać litewskim dzieciom, które nie mówiły po polsku, aby nie pojawiały się publicznie podczas wizyty biskupa łomżyńskiego w 1932 r. [fn: Damaslauskaitė N., „Laiškas iš Punsko padangės”, in: Mūsų Vilnius, 1933, Nr 13, s. 196–197.]. Niektóre z ograniczeń nałożonych na litewskie nabożeństwa w ogóle zostały zainicjowane przez biskupa. Na przykład, gdy proboszcz parafii w Puńsku narodowości litewskiej Vaclovas Budrevičius ogłosił zakaz śpiewania „Anioł Pański” w języku litewskim na zakończenie mszy, musiał tłumaczyć parafianom, że wykonuje tylko polecenie biskupa [fn: „Punsko bažnyčioj neramu”, in: Mūsų Vilnius, 1933, Nr 30, s. 420.]. Z drugiej strony, litewskie interesy parafii w Puńsku były chronione przez ograniczony wybór księży, ze względu na wymóg języka litewskiego dla duchownego, który został wprowadzony w dokumencie założycielskim z końca XVI wieku. Zmuszony do liczenia się z sejneńskimi zasadami lokalnej administracji kościelnej, biskup łomżyński nie zawsze miał możliwość mianowania osoby posiadającej cechę lojalności stanowej. Brak potencjalnych kandydatów był właśnie powodem mianowania w 1936 r. proboszczem Puńska przyjaznego Litwinom księdza Antanasa Žievysa, mimo obaw wojewody białostockiego o zaniedbanie polskich interesów [fn: Jemielity Witold, „Parafie polsko-litewskie na Suwalszczyźnie…”, s. 133-134, 140]. Chociaż autorzy artykułów w „Mūsų Vilnius” w większości uważali polskich mieszkańców parafii za imigrantów z głębi Polski, którzy przyjechali na służbę publiczną lub osiedlili się w majątkach wywłaszczonych przez rząd, tylko używając aluzji dostrzegali wpływ polskiej polityki asymilacyjnej na miejscowych Litwinów. Rutynowo odnoszono się do polskojęzycznych mieszkańców regionu sejneńskiego w sposób lekceważący, nie stroniąc od wyśmiewania się z tak zwanych „spolszczonych Litwinów”. Np. pobożnym polskojęzycznym „babciom” w kościele wytykano niekonsekwentność ich polskości, gdyż w sporach z Litwinami same zaczynały mówić po litewsku. [fn: J. S., „Punsko bėdos”, in: Mūsų Vilnius, 1932, Nr 28, s. 586–587.] Szczególnie negatywnie wypowiadano się o osobach działających z pobudek materialnych, skłonnych do współpracy z władzami w poszukiwaniu aktywnych kulturalnie Litwinów. Według osoby o pseudonimie „Jaunas Kovotojas”, tacy donosiciele byli nawet większym zagrożeniem niż zainicjowana przez władze polityka polonizacji. Do „najzacieklejszych wrogów” działających w Puńsku należał weterynarz Madinski, który miał „negatywny wpływ na młodzież”, czy właściciel sklepu, który potrafił „utopić Litwinów w łyżce wody”. Było jednak wiele przypadków, w których sami Litwini współpracowali z władzami, zarówno w Puńsku, jak i w innych wsiach w okolicy. [fn: Jaunas Kovotojas, „Suvalkijos kovos ir vargai (Laiškas iš pavergtos Suvalkijos)”, in: Mūsų Vilnius, 1935, Nr 15, s. 239.] Współpraca miejscowej ludności z władzami mogła być szczególnie przydatna w lokalizowaniu nieoficjalnych zgromadzeń w małych osadach, które mogły pozostać niezauważone przez struktury władzy. Ponieważ zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami życia publicznego, każde wydarzenie lub zgromadzenie mogło odbyć się tylko za zgodą starosty i policji, każde litewskie zgromadzenie, na które władze nie wydały zgody, mogło stać się formalnym powodem do aresztowania tych, którzy się do tego nie zastosowali, nawet jeśli charakter działalności nie miał żadnego podtekstu politycznego. I tak, gdy w czerwcu 1937 r. miejscowy informator doniósł policji o młodzieżowym meczu koszykówki we wsi Wojciuliszki, uczestnicy zgromadzenia zostali aresztowani i przesłuchani poprzez sporządzenie raportów. Aby zastraszyć miejscową młodzież, policja miała zaproponować im wstąpienie do polskich organizacji, gdy następnym razem będą chcieli uprawiać sport lub bawić się. Podobne aresztowania miały miejsce, gdy młodzi ludzie zbierali się, by śpiewać litewskie pieśni przy jakiejkolwiek okazji. [fn: Žiaurys, „Punsko apylinkė (Specialaus korespondento)”, in: Mūsų Vilnius, 1937, Nr 15, s. 253.] Niekiedy próbowano rozbić jedność miejscowych Litwinów poprzez informowanie o posiadaniu nielegalnie przemycanych z Litwy produktów (soli, tytoniu, pieprzu), nawet jeśli dana osoba mogła je nabyć od polskich handlarzy. [fn: „Kratos, kratos ir kratos”, in: Mūsų Vilnius, Nr 13–14, 1936, s. 223–224.] Prześladowania działalności kulturalnej na Sejneńszczyźnie w drugiej połowie 4. dekady XX w. dotknęły również działalność niektórych czytelni. Jak zauważa historyk Bronius Makauskas, gdy zaczęto zamykać prywatne szkoły litewskie, literatura przechowywana w tych instytucjach mogła być przydatna w procesie edukacji uczniów, zachęcając rodziców do poszerzania tam wiedzy o języku litewskim, wierze i historii. [fn: Makauskas Bronius, Vilnijos lietuviai 1920–1939 metais, Wilno, 1991, s. 160.] Oficjalnie deklarowane cele były jednak szersze. Przy okazji zakładania biblioteki Towarzystwa „Rytas” w Puńsku jego kierownik V. Kadziauskas wyraził nadzieję, że instytucja ta odegra rolę ogniska litewskiej tożsamości w regionie. Chociaż w pierwszych miesiącach działalności idea zjednoczenia litewskiej części społeczeństwa okazała się sukcesem, a czytelnia przyciągała dużą liczbę odwiedzających, wkrótce spotkała się z prowokacjami, a także ingerencją policji. [fn: Vitkauskas Petras, Lietuvių draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte, s. 53–54.] Na drzwiach czytelni, podobnie jak w kilku innych miejscach w mieście, w niejasnych okolicznościach pojawiły się polskie napisy „precz z mową litewską”. Ostatecznie szefowi urzędu odebrano także odbiornik radiowy, gdyż Litwini mogli się tutaj zbierać i słuchać „agitacyjnych” audycji radiowych nadawanych z Kowna. [fn: Aidutis, „Punskas. Priešlietuviška propaganda”, in: Mūsų Vilnius, 1936, Nr 5, s. 68.] Bezpośredniej przemocy ze strony agresywnego policjanta Pinewskiego doznał również właściciel lokalu wynajętego na czytelnię „Rytas” M. Bujanauskas, który został nagle zaatakowany i pobity, gdy wieczorem szedł ulicą. [fn: Kankinių draugas, „Pinewski'o „žygdarbiai”. Sužvėrėjusių lenkų puskarininkių ir policininkų sauvalė. „Šalin lietuvių kalba!” Nusiminimas ir depresija slegia lietuvišką kaimą (Laiškas iš okupuoto Seinų krašto)”, in: Mūsų Vilnius, 1936, Nr 7, s. 111–112.] Ostatecznie po jednej z policyjnych rewizji znaleziono nielegalną literaturę, a w sierpniu 1936 r. starosta powiatu suwalskiego nakazał zamknięcie czytelni w Puńsku. [fn: Vitkauskas Petras, Lietuvių draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte, s. 55.] Jednak, jak pokazuje przypadek V. Kadziauskasa, nawet po zakończeniu działalności instytucjonalnej aktywny działacz litewski nie był skłonny do podporządkowania się władzom polskim. Podejrzewając, że były kierownik czytelni brał udział w przekazywaniu wiadomości z Suwalszczyzny na Litwę w celu nadawania audycji radiowych, decyzją wojewody suwalskiego nakazano mu opuszczenie Polski na okres trzech lat. [fn: „Iš Suvalkų krašto (Mūsų specialaus korespondento)”, in: Mūsų Vilnius, 1937, Nr 24, s. 412.] Tłumienie nastrojów oporu nie ograniczało się do oczyszczania przestrzeni publicznej z oznak litewskości. Bezpośrednio wykorzystywano również dźwignie ekonomiczne, przede wszystkim wymierzone w interesy rolników. Według „Mūsų Vilnius” osoby o wątpliwej wiarygodności, w ocenie władz, nie mogły liczyć na uzyskanie pozwolenia od starosty na remont lub budowę budynków gospodarczych. W rezultacie wiele gospodarstw rolników musiało stracić część plonów. [fn: „Iš Suvalkų krašto (Mūsų specialaus korespondento)”, in: Mūsų Vilnius, 1937, Nr 24, s. 412.] O celowym zamiarze zmniejszenia dobrobytu osobistego rolników świadczy również zarządzenie starosty o zamknięciu istniejących targowisk w Sejnach, Puńsku, Wiżajnach i innych miejscowościach do czasu wybudowania nowoczesnej infrastruktury „z dużymi wagami, studniami betonowymi”. Spowodowało to trudności dla niektórych rolników, którzy teraz musieli transportować swoje zwierzęta na targ w Suwałkach, oddalony o około 30 kilometrów, aby je sprzedać, co oznaczało nie tylko zwiększone nakłady czasu, ale także spadek wartości sprzedaży zwierzęcia. [fn: „Nauji ūkininkų apsunkinimai”, in: Mūsų Vilnius, 1938, Nr 19, s. 320.] Zamiast wniosków Gazeta Związku Wyzwolenia Wilna, zwłaszcza w początkowym okresie ukazywania się, dość aktywnie podnosiła kwestię przynależności Sejn, starając się przekonać litewską opinię publiczną o głębokich związkach kulturowych tego regionu z Litwą. Jednak tylko niewielka liczba litewskich intelektualistów była zaangażowana w tego rodzaju działalność prasową, a praca dziennikarza Kazimierasa Berulisa jest pod tym względem wyjątkowa. Około 1932 r. w gazecie pojawiła się tendencja do poświęcania mniejszej uwagi artykułom na temat historycznego i kulturowego kontekstu Sejneńszczyzny, a bardziej aktywnego zajmowania się bieżącymi sprawami mniejszości litewskiej, ograniczeniami nakładanymi na nią przez administrację i policję oraz dopuszczania do głosu osób, które obserwowały wydarzenia z bliska. W artykułach poświęconych ograniczeniom działalności narodowej Litwinów najwięcej miejsca poświęcono aspektom polonizacji miejscowego społeczeństwa w szkołach i kościołach. Popierana przez władze popularyzacja polskiej kultury nie zawsze przynosiła jednak wymierne efekty, a czasem wręcz przeciwnie - mobilizowała Litwinów do publicznego wyrażania niezadowolenia. Aby rozbić jedność litewskich działaczy, polska administracja chciała w końcu wykorzystać pomoc lokalnych informatorów do tropienia nielegalnie organizowanych zgromadzeń. Próbowano również stłumić poczucie solidarności za pomocą środków, które zmniejszyły osobisty majątek rolników. Literatura 1. Jemielity, W. 2006. „Parafie polsko-litewskie na Suwalszczyźnie w latach 1919–1939”, in: Studia Ełckie, t. 8, p. 123–151. 2. Mačiulis, D. 2009. „Apie dvi propagandines kampanijas XX a. tarpukario Lietuvoje”, in: Inter-studia humanitatis, Nr. 9, p. 119–138. 3. Makauskas, B. 1991. Vilnijos lietuviai 1920–1939 metais. Vilnius. 4. Staliūnas, D. 2015. „Lietuviškojo nacionalizmo erdvėkūra iki 1914 m.”, in: Lietuvos erdvinės sampratos ilgajame XIX amžiaus šimtmetyje, sud. Darius Staliūnas. Vilnius, p. 141–174. 5. Vitkauskas, P. 2001. Lietuvių draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte 1926– 1939. Punskas. 6. Zoll, A. 2000. „Juliusz Makarewicz (1872–1955)”, in: Uniwersytet Jagielloński. Złota Księga Wydziału Prawa i Administracji, sud. Jerzy Stelmach. Kraków, p. 276–279.