Informacje Lubelskie Decyzją Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie lądowisko w Depułtyczach Królewskich otrzymało status lotniska. Kolejnym krokiem ma być wybudowanie betonowego pasa startowego. Teren należy do Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie. Rektor uczelni prof. dr Józef Zając, który jest jednocześnie senatorem, od dawna zapowiadał wybudowanie tego lotniska. Wówczas nikt w tę zapowiedź nie wierzył, teraz jest to już postanowione na szczeblu centralnym. Lubelszczyzna ma Port Lotniczy «Lublin» z lotniskiem w Świdniku, lądowisko w Mokrem koło Zamościa i obecnie lądowisko z perspektywą utworzenia lotniska w Depułtyczach Królewskich koło Chełma. Tu już postanowiono, że nie można wybudować żadnego wysokiego domu lub innego wysokiego obiektu, który by zagrażał samolotom. Teraz będzie budowany betonowy pas startowy o długości 1700 metrów i szerokości 36 metrów. Na jego budowę przeznaczy się ok. 15 mln złotych. Planuje się organizowanie jednodniowych wycieczek. Samolot mógłby zabierać na pokład 34 osoby. Samoloty miałyby startować rano, by wracać z powrotem tego samego dnia po południu. A wycieczki planowane są do Paryża, Berlina, Pragi. Planuje się wybudowanie pasa w okresie roku. Dwóm nieodpowiedzialnym tureckim studentom Politechniki Lubelskiej grozi wydalenie z uczelni, a także kara pozbawienia wolności do lat trzech. Jeden Turek przed Pomnikiem Obozu Śmierci na Majdanku pozdrawiał przybyszów faszystowskim gestem przez wyciągnięcie prawej ręki, a drugi robił mu zdjęcia. Widzieli to członkowie wycieczki z Izraela i od razu zawiadomili policję. Studenci tureccy zostali zatrzymani do dyspozycji prokuratora. Lublin ma kolejną umowę partnerską polsko-ukraińską – z miastem Winnica. Dotąd te miasta utrzymywały więzi w zakresie współpracy wyższych uczelni. Obecnie umowę rozszerzy partnerstwo na całą aglomerację miejską. Dla Lublina jest to szósty partner z Ukrainy. W sumie Lublin podpisał umowy z 22 miastami partnerskimi w różnych krajach. W Lubelskiem podczas hitlerowskiej okupacji w latach 40 ubiegłego stulecia było kilka Obozów Śmierci. Największy Majdanek, ale także Bełżec, Sobibór, Poniatowa. Zginęły w nich dziesiątki tysięcy ludzi, głównie Żydzi, Polacy, Rosjanie. W Sobiborze więźniowie nie wytrzymali nerwowego napięcia, ustawicznej groźby śmierci, i spontanicznie aczkolwiek bez większych szans, zorganizowali powstanie. Bunt wybuchł 14 października 1943 roku. Podczas walk na polach minowych otaczających obóz zginęło 80 więźniów. Uciec zdołało 300, ale większość z nich Niemcy schwytali podczas pościgu i zamordowali. W 70. rocznicę pamiętnego powstania w Sobiborze nieliczni już żyjący byli więźniowie tego obozu śmierci, spotkali się w miejscu byłego obozu. Filip Białowicz, Tomasz Blatt, Julles Schelvis spisali po wojnie swoje przeżycia w obozie Sobibór. Książki stały się cennym źródłem wiedzy o tym hitlerowskim obozie zagłady. W trakcie spotkania złożono projekt, by powstało tu Muzeum Pamięci. Na uroczystości do Sobiboru przyjechali przedstawiciele kilku państw, których obywatele byli więźniami Sobiboru. Uroczyście obchodzono w Polsce Dzień Papieski, czyli Dzień Błogosławionego Papieża Polaka Jana Pawła II. Odprawiano w tym dniu uroczyste nabożeństwa, wolontariusze zbierali pieniądze na «Żywy Pomnik» Papieża, czyli na fundusz stypendialny papieski dla niezamożnej młodzieży. Obecnie stypendium papieskie otrzymuje w Polsce 2,5 tys. uczniów gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych oraz studentów. Tylko w Lublinie z tego stypendium korzysta 70 młodych ludzi, którzy miesięcznie otrzymują od 300 do 500 złotych. 21 ton niepotrzebnych gazet i książek zostało w Lublinie wymienionych na blisko 5 tysięcy sadzonek drzewek. Była to niedzielna akcja «Sadzonki za makulaturę». Lublinianie otrzymywali do zasadzenia sadzonki sosny, modrzewia, dębu i innych drzew, aby zasadzić je teraz właśnie jesienią przed swymi domami, w przydomowych ogrodach i ogródkach, na działkach. Przypuszczalnie akcja będzie jeszcze powtórzona, bo Lublinianie przynieśli więcej makulatury, aniżeli było do zamiany sadzonek drzew. W Lublinie jest restauracja «Lwów» serwująca potrawy ukraińskie. Istnieje od kilku lat, ale swój okres prosperity przeżywa obecnie. Coraz więcej osób chodzi do niej, aby zasmakować kuchni ukraińskiej. «Przekąski Kozaka» zdobyły sobie wielu amatorów. Często na stole «króluje» zupa «Solanka», a także danie z kociołka pod nazwą «Dniestr», czyli ciesząca się cielęcina z pieczarkami, w specjalnym sosie. Smakowite są «Kruczenki», czyli mięso wieprzowe z chrzanem i cebulką. Dodatek to sałatka i ogórek. Są również «Manty Kozackie», czyli mięso wieprzowe faszerowane z masełkiem, pomidorem oraz czerwoną cebulą. Popularne są również «Cebulniki», czyli racuszki z ziemniaków i cebuli. Deser stanowi kawa «Lwowska Turka z cynamonem i koniakiem». Lubelska restauracja «Lwów» pomogła wydatnie Lublinianom i licznym turystom przybliżyć ukraińskie smakowitości. W Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie wykonuje się rocznie 16 tysięcy zabiegów operacyjnych. Dotąd odbywały się one w trakcie operacyjnym, który ma już 50 lat i nie spełnia już wymaganych norm. Dlatego też oddany został obecnie nowy, samodzielny trakt operacyjny, który zajmuje 8,5 tysiąca metrów kwadratowych powierzchni, mieści 12 sal operacyjnych. Koszt budowy bloku wraz z wyposażeniem wyniósł 54 miliony złotych. Fundusze przekazało Ministerstwo Zdrowia, Unia Europejska i częściowo szpital. Z linii montażowej lubelskiego Ursusa zaczęły zjeżdżać nowe ciągniki o dużej mocy 150 Koni Mechanicznych. Ciągnik posiada sześciocylindrowy silnik, kabina jest przestronna i klimatyzowana. Ursus ma cztery zakłady produkcyjne: w Lublinie, Dobrym Mieście koło Olsztyna, Biedaszkach Małych koło Kętrzyna i Opalenicy. Adam Tomanek