Jesień na cmentarzach W przededniu 1 listopada członkowie polskich organizacji udali się na cmentarze, by je uporządkować. W Uroczystość Wszystkich Świętych oraz w Dniu Zadusznym przyszli na te nekropolie, by pomodlić się w intencji zmarłych oraz zapalić znicze. Przekazujemy Państwu wieści na ten temat przesłane do redakcji «Monitora Wołyńskiego». Tarnopol 26 października członkowie Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca oraz para anie kościoła Miłosierdzia Bożego uporządkowali polskie groby na Cmentarzu Mikulinieckim w Tarnopolu. Tradycyjnie zaczęli od grobów ojców jezuitów położonych w pobliżu kaplicy Zmartwychwstania Pańskiego. Następnie uporządkowali mogiły Polaków spoczywających niedaleko kaplicy. W ciągu października w tym samym celu odwiedzali cmentarze we wsiach Ihrowica, Płotycza, Berezowica Mała i Łozowa w obwodzie tarnopolskim, gdzie również znajdują się polskie pochówki. «Przekazujemy wyrazy wdzięczności Radzie Wiejskiej w Białej za pomoc w uporządkowaniu cmentarza w Ihrowicy» – powiedział Piotr Fryz, prezes Polskiego Centrum im. prof. Mieczysława Krąpca. 1 listopada wierni przeszli po Cmentarzu Mikulinieckim w procesji prowadzonej przez proboszcza para i Miłosierdzia Bożego ks. Andrzeja Maliga oraz wikariuszy Nazara Zozulaka i Wiktora Kostiwa, oddając hołd zmarłym spoczywającym na tej nekropolii, a także tym, którzy nie mają grobu. Podczas procesji zatrzymali się przy Alei Bohaterów, aby pomodlić się za poległych ukraińskich żołnierzy. W tym dniu para anie wzięli udział także w mszy świętej w kaplicy Zmartwychwstania Pańskiego oraz zapalili znicze na Cmentarzu Mikulinieckim. Ponadto członkowie Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca odwiedzili ze zniczami polskie pochówki w Płotyczy, Łozowej oraz Ihrowicy. Włodzimierz Przed Dniem Zadusznym członkowie utworzonego w tym roku Oddziału Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej we Włodzimierzu odwiedzili dwa cmentarze miejskie – Ładomirski i Fedoriwski. Julia Kowalczuk, Inna Chłud i Ołeksij Szaran usunęli liście z polskich pochówków na tych nekropoliach oraz oczyścili nagrobki. Następnie zapalili znicze i pomodlili się. Według włodzimierskich krajoznawców Cmentarz Ładomirski, położony w centrum miasta, powstał ok. 200 lat temu. Nekropolia ta nie funkcjonuje od lat 80. XX wieku. W katolickiej części cmentarza pochowani są m.in. żołnierze polscy polegli w wojnie z bolszewikami, księża i policjanci. Groby Polaków znajdują się także na nowej nekropolii miejskiej – Cmentarzu Fedoriwskim. Pochowano tam też szczątki o ar masowych egzekucji z czasów II wojny światowej. Przebraże Dwa razy w roku grupa inicjatywna Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu sprząta Polski Cmentarz Wojenny w Przebrażu (dziś Hajowe). W przeddzień Wszystkich Świętych przybyli tu, by usunąć opadłe liście, naprawić stare drewniane krzyże oraz odświeżyć napisy na grobach. Przed sprzątaniem pomodlili się, a po zakończeniu prac porządkowych zapalili znicze i oddali hołd wszystkim spoczywającym na tym cmentarzu. Stanisław Kozarowicz, który wspólnie z małżonką i innymi członkami SKP regularnie przyjeżdża na Polski Cmentarz Wojenny, powiedział: «Powinniśmy żyć w pokoju i z wiarą w Boga. Pamiętamy i będziemy czcić poległych, dopóki żyjemy». W czasie II wojny światowej w Przebrażu działał największy ośrodek polskiej samoobrony na Wołyniu. W 1943 r. znalazło tu schronienie – według różnych źródeł – od 10 do 20 tys. Polaków z okolicznych wsi. Łuck W Dniu Wszystkich Świętych w Łucku na tzw. Memoriale ponownie zapalił się krzyż ze zniczy. Tu, na dawnym cmentarzu katolickim, zgromadzili się miejscowi Polacy, aby pomodlić się za zmarłych. Zapalanie zniczy i ustawianie z nich krzyża w pobliżu zabytkowej katolickiej kaplicy, w której obecnie mieści się Dom Panichidy, stało się już tradycją polskiej wspólnoty Łucka. Od trzech dekad 1 listopada gromadzą się tu członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu oraz para anie katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku, aby modlić się za swoich przodków i wszystkich pochowanych na tej nekropolii. W tym roku ponownie dołączyli do nich pracownicy i podopieczni misji «Caritas-Spes Łuck», działającej przy para i Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Ta organizacja charytatywna powstała dokładnie cztery lata temu, 1 listopada 2020 r., a pierwszą przeprowadzoną przez nią akcją było zapalenie zniczy w tym samym miejscu. Modlitwę poprowadził proboszcz para i i jednocześnie kierownik «Caritas-Spes Łuck» ksiądz kanonik Paweł Chomiak. Zgromadzeni zmówili «Ojcze nasz» i «Zdrowaś Maryjo» w dwóch językach, polskim i ukraińskim. Po raz pierwszy w modlitwie na łuckim cmentarzu wzięli udział konsulowie Marek Wojciechowski i Anna Wojciechowska z Konsulatu Generalnego RP w Łucku. «Dziękuję, że kontynuujecie tę piękną tradycję. Nie mam okazji pojechać na groby moich najbliższych, więc bycie tu z Państwem jest niby częścią mojej rodziny. My, zespół Konsulatu, od kilku tygodni jeździmy po polskich grobach na Wołyniu i jeszcze przez następne kilka będziemy jeździć. Dopóki my będziemy pamiętać o takich miejscach, przychodzić tu ze świeczką, to pochowani tutaj ludzie będą żyli w naszych sercach», – powiedział konsul Marek Wojciechowski. Po wspólnej modlitwie uczestnicy akcji ustawili znicze na kilku ocalałych polskich nagrobkach, które pokazał genealog i krajoznawca Artur Aloszyn, zgłębiający dzieje cmentarza, a także przy innych pomnikach postawionych na terenie nekropolii. Niestety nadal nie ma na niej nawet wzmianki o tym, że spoczywają tu ciała kilku pokoleń łuckich katolików. Zdołbunów 31 października członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej Mychajło Bedraty, Iryna Lewczenko, Lubomyra Romanucha i Ołeksij Hordijenko na czele z prezes TKP Zo ą Michalewicz porządkowali polskie groby na starym cmentarzu Zdołbunowie. Uczestnicy akcji sprzątali mogiły, usuwali chwasty i krzaki, zbierali i wynosili z cmentarza liście i gałęzie. Oprócz zdołbunowskich Polaków na cmentarz przybyli także pracownicy Przedsiębiorstwa Komunalnego «Zdołbunowskie», którzy wykosili teren nekropolii. «Kiedy zaczęliśmy sprzątanie, zdaliśmy sobie sprawę, że nie będziemy w stanie uporządkować całego terenu. Zwróciłam się więc do Walentyny Kapituły, sekretarza Zdołbunowskiej Rady Miejskiej. Natychmiast otrzymaliśmy pomoc. Bardzo wszystkim dziękuję!» – powiedziała Zoja Michalewicz. Rymacze oraz Luboml W ciągu kilku październikowych dni Włodzimierz Pedycz oraz Lidia Fedoniuk ze Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu porządkowali cmentarz wojenny i cywilny w Rymaczach. Kolejnym miejscem pamięci, którym SKP zajęło się w październiku, był polski wojskowo-cywilny cmentarz w Lubomlu. W jego uporządkowaniu wzięli udział: Olena Semenczuk, Serhij Karpenko oraz Włodzimierz Pedycz. Wykosili i zagrabili trawę, wyczyścili pomniki, pozamiatali i wynieśli liście z terenu cmentarza. Lubieszów 22 października para anie kościoła Świętych Cyryla i Metodego w Lubieszowie oraz członkowie miejscowego oddziału Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu przybyli na stary polski cmentarz na obrzeżach miasteczka, aby go uporządkować. Uczestnicy akcji zagrabili liście i oczyścili bruk przy pomniku Polaków zamordowanych 9 listopada 1943 r. Następnie zapalili znicze i pomodlili się za dusze zmarłych spoczywających na tym cmentarzu. Po raz kolejny przybyli tu z proboszczem ks. Marcinem Ciesielskim 1 listopada, w Uroczystość Wszystkich Świętych. Dubno 2 listopada w kościele Świętego Jana Nepomucena w Dubnie modlono się za wszystkich zmarłych. Następnie wierni wspólnie z proboszczem para i ks. Grzegorzem Oważanym oraz diakonem Petrem Hordijenką udali się na dubieńskie cmentarze. Najpierw odprawiono panichidę na starym cmentarzu katolickim, który został zniszczony w czasach sowieckich. Zachowały się tu tylko pozostałości mogił i jeden z grobowców. 19 października para anie kościoła oraz członkowie Dubieńskiego TKP uporządkowali tę nekropolię. Kolejne nabożeństwo żałobne odbyło się na terenie Fortu w Tarakanowie, gdzie spoczywają polscy żołnierze polegli w 1920 r. w walkach z bolszewikami. Modlono się również na cmentarzach przy ulicy Myrohoszczańskiej w Dubnie, gdzie spoczywają nieznani polscy żołnierze z 18 Dywizji Piechoty Wojska Polskiego, którzy również polegli w 1920 r., oraz przy ulicy Semydubskiej, gdzie spoczywają o ary NKWD zamordowane w czerwcu 1941 r. w więzieniu w Dubnie. Na wszystkich grobach wierni złożyli kwiaty i zapalili znicze. Tekst: Ałła Flissak, Wiktor Jaruczyk, Anatol Olich, Włodzimierz Pedycz, Jana Kłymczuk Fot. Ałła Flissak, Wiktor Jaruczyk, Anatol Olich, Zofia Michalewicz, Włodzimierz Pedycz, Ałła Owsijuk