Szkolenia dla dziennikarzy Dziennikarze polskich mediów z Białorusi, Ukrainy i Litwy podczas zjazdu z okazji 10-lecia «Monitora Wołyńskiego» wzięli udział w szkoleniach. 11 października uczyli się w Łucku podstaw korzystania z dronów, poznawali mechanizmy działania sieci społecznościowych oraz fake newsów. Warsztaty dotyczące obsługi drona dla dziennikarzy polskiej prasy na Wschodzie poprowadził Robert Krauz z Telewizji Republika. Pomimo małych rozmiarów dron (może się zmieścić w małej walizce i bardziej przypomina zabawkę) jest uważany za statek powietrzny, a jego użytkownik powinien przestrzegać zasad poruszania się w przestrzeni powietrznej. Dlatego przed jego uruchomieniem należy zapoznać się z prawem kraju, w którym planuje się korzystać z urządzenia. Robert Krauz opowiedział o budowie drona, przygotowaniu go do startu i cechach szczególnych jego wykorzystania w działalności dziennikarskiej. Następnie wszyscy mieli okazję samodzielnie kierować statkiem, zrobić zdjęcia i nagrać wideo. Pod koniec warsztatów uczestnicy zrobili sobie również, oczywiście z drona, grupowe zdjęcie. O roli mediów polskich na Wschodzie dziennikarze dyskutowali z Dorotą Kanią z «Gazety Polskiej», która podkreśliła m.in. wagę wykorzystywania przez media tradycyjne współczesnych narzędzi promowania materiałów, w tym sieci społecznościowych. Bardziej szczegółowo zatrzymała się przy roli mediów i podkreśliła, że media polonijne mogą robić fantastyczne rzeczy. Aby udowodnić swoją tezę, przypomniała uczestnikom zjazdu historię Franciszka Jakowczyka, Polaka, kapitana Armii Krajowej z terenów obecnego obwodu żytomierskiego, który większość swojego życia spędził za kratami z powodu działalności podziemnej przeciwko reżimowi komunistycznemu, a po zwolnieniu nie mógł wyjechać do Polski ze względu na zakaz władz sowieckich. Jego dzieje zostały opisane przez żytomierskich historyków, a dzięki mediom dowiedziano się o nim również w Polsce. Po pewnym czasie Franciszek Jakowczyk pojechał do Wrocławia, a dokument przyznania obywatelstwa polskiego wręczył mu osobiście prezydent Andrzej Duda. Oprócz omówienia roli mediów, Dorota Kania opowiedziała o różnych sposobach prezentacji materiałów w gazecie oraz na stronie internetowej przez redakcję «Gazety Polskiej» oraz o tym, jak czasopismo powiększa swój zasięg. Z Piotrem Pałką z portalu «Kresy24» dziennikarze z Ukrainy, Białorusi oraz Litwy omówili rolę sieci społecznościowych w procesie komunikacji z odbiorcami. Prowadzący opowiedział uczestnikom zjazdu o mechanizmach związanych z sieciami i o tym, jak Facebook, Twitter bądź Instagram mogą pomóc redakcjom w pozyskaniu zainteresowania nowych odbiorców oraz w nawiązaniu komunikacji z odbiorcami lub współdziałania z przyszłymi współpracownikami. Pod koniec dnia Paweł Bobołowicz, korespondent zagraniczny Radia Wnet i przedstawiciel StopFake, opowiedział uczestnikom zjazdu o zmianach w świecie mediów, weryfikowaniu informacji, wyzwaniach związanych z fake’owymi newsami. Paweł Bobołowicz zauważył, że pojęcie fałszywych wiadomości stało się aktualne, ponieważ żyjemy w świecie postprawdy, w którym liczą się nie tyle fakty, ile emocje, opinie oraz liczba obserwatorów i polubień. W tych czasach wszystko staje się relatywne, w związku z czym łatwo sprzedawać kłamstwo. Mimo tego, że fałszywe informacje istnieją od dawna, według Pawła Bobołowicza, w czasach postprawdy, Internetu i sieci społecznościowych ich moc oddziaływania jest dużo większa. Jednym z powodów olbrzymiego wpływu fake newsów jest zmniejszenie znaczenia mediów tradycyjnych. Według dziennikarza, z powodu pogoni za sensacją i wyścigu między redakcjami o pierwszeństwo publikacji danej informacji, wielokrotnie nie dochodzi do sprawdzenia jej w niezależnych źródłach. Dodatkowo, według Bobołowicza, wiadomości zbyt często opierają się na informacjach z mediów społecznościowych, w których każdy w jakimś sensie jest dziennikarzem, na ogół anonimowym. Dochodzą jeszcze zagrożenia związane z funkcjonowaniem fabryk trolli oraz działalnością automatycznych botów. Dziennikarz zwrócił też uwagę, że fake’i produkowane przez podmioty Federacji Rosyjskiej niekoniecznie są wyłącznie prorosyjskie, mają głównie za zadanie podzielić, skonfliktować społeczności i wywołać chaos. Dlatego treści pozytywne również mogą być fałszywe, a obiektem wojny informacyjnej jest każdy człowiek. Na zakończenie Paweł Bobołowicz przedstawił użyteczne narzędzia do weryfikowania informacji, w tym autentyczności zdjęć i wideo. Anatol OLICH, Olga SZERSZEŃ, Olena SEMENIUK Fot. Anatol OLICH, Olga SZERSZEŃ