Ukraiński tryzub z wyszywanką Mieszkańcy Łucka po raz czwarty udowodnili swój patriotyzm, założywszy w Dniu Niepodległości wyszywanki. W tym roku na placu Teatralnym zebrało się około dwóch tysięcy osób w wyhaftowanych koszulach, które razem utworzyły tryzub. Akcja społeczna «Ukraińska wyszywanka» jest już tradycją w naszym mieście. Obecnie Łucczanie specjalnie łączą wyszywankę z ubraniem i elementami stroju. Robią tak zwłaszcza kobiety, zakładając na przykład czerwone spodnie czy spódnice oraz prawdziwe ukraińskie korale. Młode mamy w Dniu Niepodległości przychodzą na plac z dziećmi różnego wieku, które ubierane są w ukraińskie stroje narodowe. W tym roku najmłodszą uczestniczką akcji «Ukraińska wyszywanka» została jednomiesięczna Krystyna Mazepa ubrana w wyszywankę i wyhaftowaną czerwono-czarnymi nićmi czapeczkę. Wśród uczestników wybrano „Najbardziej patriotycznych dziadków” (Anatolij Nespaj i Witalij Suprun) oraz „Najbardziej patriotyczne babcie” (Maria Kowalczuk, Tetiana Berbeluk i Lubow Dankina). „Najbardziej wyszywaną rodziną” została rodzina Wasyla Kusznira. Najbardziej aktywnym uczestnikiem akcji został Łucczanin Witalij Szczyrskyj, który już od 14 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale co roku przyjeżdża na Święto Niepodległości do rodzinnego miasta. Przypomnijmy, że w 2007 roku Łucczanie już ustawiali się w kształcie tryzuba, ale w tym roku był on większy i łączył się z krzyżem. W 2008 roku patrioci w ukraińskich koszulach “wyhaftowali” słowo „Łuck”, a w 2009 – „Ukraina”. Ania Tet