Polski Sybir: Prawda, Miłość, Przebaczenie i Pamięć Białystok to miasto szczególne. Rejony białostocki, grodzieński i wileński najwięcej ucierpiały w czasie masowych deportacji po agresji Związku Radzieckiego na Polskę 17 września 1939 roku. To może właśnie dlatego odbywa się w tym mieście corocznie Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru. Teraz miał on miejsce w dniach 9–10 września. W marszu biorą udział Sybiracy, kombatanci, przedstawiciele władz, wojsko, harcerze, organizacje i stowarzyszenia pozarządowe oraz szkoły. Obok zesłańców maszerują ich wnuki, które założyły Koło Wnuka Sybiraka. – Ważne są cztery filary naszego spotkania – prawda, miłość, przebaczenie i pamięć. Od dwudziestu lat możemy mówić prawdę o Katyniu, o Kołymie, Workucie, o nieludzkiej ziemi i jej ofiarach. Chrześcijańska miłość do oprawców pozwoliła Sybirakom przebaczyć zbrodnię popełnioną wobec nich i ich bliskich, a obecni tu licznie młodzi ludzie świadczą o tym, że pamięć o Golgocie Wschodu nie przeminie – powiedział pod jedynym w Polsce pomnikiem Sybiraków – Grobem Nieznanego Sybiraka prezydent Białegostoku Pan Tadeusz Truskolaski. Jego słów słuchało w tym wyjątkowym miejscu kilkanaście tysięcy osób, z których większość stanowili ludzie młodzi, przybyli z całej Polski i zza granicy (m.in. z Wielkiej Brytanii, USA, Kanady, Ukrainy, Litwy, Białorusi). Marsz pamięci, oddający hołd zmarłym na Syberii polskim zesłańcom, przeszło ponad 13000 osób. Trasę czterech kilometrów - od Pomnika Katyńskiego do kościoła św. Ducha, gdzie była celebrowana uroczysta msza święta, uczestnicy marszu przebyli w milczeniu. Szczególnym gościem uroczystości była wdowa po ostatnim Prezydencie RP na Uchodźstwie, Panu Ryszardzie Kaczorowskim (również Sybiraku), Pani Karolina Kaczorowska, która odsłoniła tablicę, poświęconą m.in. jego pamięci. Tegoroczne obchody polskiej martyrologii Wschodu skupiały się wokół tematu „Agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 roku i jej konsekwencje”. Uroczystości artystycznie wsparły chóry „Czerwone Maki” z Białorusi oraz „Carmen” z solistami Filharmonii Białostockiej. W rolę rozmawiającego ze swym wnukiem Sybiraka wcielił się na scenie Jerzy Zelnik. Obchodom towarzyszyła wystawa „Golgotę Wschodu pamiętaj”. Najbardziej zasłużeni Sybiracy oraz osoby, działające na rzecz upamiętnienia gehenny deportacji sowieckich zostały odznaczone. Historycy podają w przybliżeniu, że w głąb nieludzkiej ziemi po 17 września 1939 roku wywieziono blisko milion siedemset tysięcy Polaków i obywateli polskich, w tym 250.000 polskich żołnierzy, którzy po agresji Sowietów na Polskę dostali się do sowieckiej niewoli. Szacuje się, że dla miliona z wywiezionych Sybir był ostatnim miejscem, które ujrzały ich oczy. Dlatego słownik polskiej martyrologii umieszcza w jednym rzędzie tak bardzo nacechowane słowa: Palmiry, Katyń, Rakowiecka, Szucha, Zamek Lubelski, Auschwitz-Birkenau i Sybir. Justyna Jancz