„Poznaj Polskę” Jeśli masz od 18 do 21 lat, jesteś młody, rzetelny, energiczny, odważny i aktywny, interesujesz się życiem politycznym, gospodarczym i kulturalnym nie tylko swego kraju, ale też krajów europejskich, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Fundacja „Borussia”, Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Fundacja „Edukacja dla Demokracji” zapraszają aktywnych studentów pochodzących z Białorusi, Ukrainy i Federacji Rosyjskiej (obwody kaliningradzki, leningradzki i sanktpetersburski, obwód nowogrodzki) do udziałów wyjazdach studyjnych do Polski. Co to znaczy i z czym się to je, bardziej szczegółowo opowie nam Nedim Usejnow, koordynator projektów wschodnich Domu św. Maksymiliana Kolbe w Gdańsku. «Study Tours to Poland» jest to jeden z pierwszych cyklicznych projektów polskich stworzonych dla młodzieży z Europy Wschodniej. Podstawowym celem programu jest zaznajomienie uczestników z życiem gospodarczym i społeczno-politycznym kraju oraz zmianami, jakie nastąpiły w Polsce po roku 1989. Program ten jest realizowany od 2004 roku, odbywa się dwa razy do roku – na wiosnę i jesienią. Do chwili obecnej, do końca 2009 roku, w ramach projektu Polskę odwiedziło kilka tysięcy studentów, w Gdańsku na przykład przebywało ponad 100 uczestników. - Jakie pierwsze kroki ma uczynić student by dostać się do Polski w ramach tego projektu? - Przede wszystkim, by zakwalifikować się do tego program, należy wysłać formularz zgłoszeniowy do udziału w konkursie. Decyzję o tym, kto zostanie zakwalifikowany podejmuje Komisja. Od razu chcę zauważyć, że jest to sprawa najbardziej skomplikowana – dokonać wyboru i właściwie ocenić osobę pod jej nieobecność. Z tysiąca zgłoszonych należy przecież wybrać najlepszych. Komisja tworzy następnie niewielkie dziesięcioosobowe grupy. Grupy te, chociaż małe, są mieszane w celu integracji i zapoznania się nie tylko z Polską, ale również z kulturą tych krajów, z których pochodzą uczestnicy. - Jaki jest program pobytu w Polsce? - Wizyty odbywają się pod hasłem „Poznaj Polskę” i trwają 12 dni, podczas których studenci spotykają się z liderami życia społecznego i politycznego Polski, odwiedzają instytucje państwowych itp. W Gdańsku np. zorganizowano spotkanie z byłym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Lechem Wałęsą, w województwie pomorskim – z burmistrzem Żukowa, znanym politykiem i promotorem kultury kaszubskiej. Obowiązkowymi elementami programu są uczelniane spotkania z rektorami, profesorami i studentami. Ważnym elementem naszego programu pozostają massmedia. Zawsze staramy się odwiedzić redakcję „Dziennika Bałtyckiego”, „Radio Gdańsk”, wziąć udział w audycjach radiowych lub w dyskusji w redakcji gazety. - Program trwa 12 dni. Czy pozostaje czas na wypoczynek? - Oczywiście, nie powinniśmy zapominać o wypoczynku. Czasami jest to wypoczynek aktywny, obejmujący ćwiczenia fizyczne. Na przykład, nie tak dawno łączyliśmy przyjemne z korzystnym, gdy po spotkaniu oficjalnym w miasteczku Tuchomie usiedliśmy do kajaków i podziwialiśmy nieoswojoną przyrodę Polski. Młodym ludziom nie brakuje kreatywności. Co wieczór są jakieś imprezy, koncerty, zabawy. To właśnie w tym środowisku odbywa się integracja i wymiana doświadczeń. - Co ciekawego proponuje kolejny program «STP»? - Jest wiele pozytywnych emocji. Chociaż wiadomo, że po zakończeniu projektu zawsze odczuwa się zmęczenie. Projekt ten, mimo tego, że ma bardzo skondensowany program, niesie w sobie wiele przyjemności i wiedzy. Po pierwsze - gdziekolwiek byśmy się ze studentami nie znaleźli, usłyszymy wiele rzeczy nowych i interesujących, życie bowiem ciągle idzie do przodu, nie stoi w jednym miejscu. Po drugie – możliwość zapoznania się. Chociaż później jest bardzo trudno utrzymywać kontakt ze wszystkimi, przynajmniej staramy się go nie utracić. A po trzecie – co jest rzeczą podstawową – działania samych uczestników projektu. Jeżeli studenci mają więcej korzyści, to automatycznie te korzyści stają się też naszymi. Cóż, Polska czeka na Was, młodych, wytrwałych i energicznych studentów. Zaczerpnijcie doświadczenia w Europie i wdrażajcie je w ojczystej Ukrainie. Budujcie mosty współpracy i dialogu. A razem zrobimy może więcej niż w pojedynkę. Kateryna Mazurec, Gdańsk