Słowo zamknięte na klucz W zeszłym tygodniu Rada Najwyższa, podczas pierwszego czytania głosowała za zmianami w Kodeksie Kryminalnym i Kodeksie Postępowania Karnego Ukrainy w sprawie wzmocnienia odpowiedzialności za ataki na honor i godność człowieka. Według zmian w ustawodawstwie, na dziennikarzy i innych obywateli przekazujących informacje, które mogą być odebrane jako atak na honor i godność człowieka, czeka ostra kara: od dużych mandatów – do więzienia na okres do pięciu lat. Tak więc każdego Ukraińca, który będzie krytykował kogokolwiek z urzędników, a nawet sąsiada, może spotkać kara w postaci twardego sądowego wyroku. Na Ukrainie od dawna nie wierzy się w bezinteresowną sprawiedliwość. Państwo powinno dążyć do zmiany takiego, być może krzywdzącego wizerunku władzy, z którą zwykły, prosty człowiek nie ma szans. Z kolei prasa, radio, telewizja i nawet wydania internetowe, które i tak były pod presją, będą musiały prezentować wydarzenia bez żadnej oceny, a tym bardziej krytyki. Takie sfałszowane dziennikarstwo już istniało za czasów rządów sowieckich. Przypominacie sobie kolejne «Jezioro łabędzie» na ekranach telewizyjnych, kiedy odbywał się zamach na stan kraju, czy wywiady o leninowcach-stachanowcach i wypełnianiu pięcioletnich planów w cztery lata, kiedy torturowany Stus umierał na Kołymie, a Wiaczesław Czornowił, Łewko Łukianenko, Jewgen Swerstiuk «deptali ścieżki» w miejscach oddalonych? Gratulacje «szanownym» posłom! Nasz Parlament, który przyjął ustawę «przeciw językowi ukraińskiemu», teraz wziął się za niszczenie słowa. Obecnie chodzi nie tylko o słowo ukraińskie. Zastanawiamy się, czy zostanie wznowiona w naszym społeczeństwie powszechna sieć szpiegów i agentów różnych służb dochodzeniowych i bezpieczeństwa? Należałoby śledzić na każdym kroku, czy ktoś nie opowiada anegdotki o prezydencie, czy nie wypowiedział się za ostro o ministrze, pośle, gubernatorze czy w końcu o jakimkolwiek urzędniku, który jest w stanie zapłacić w sądzie. I po wszystkim! Następny krok – poszerzenie sieci więzień. Represje polityczne na Ukrainie osiągają coraz większy zakres. Trudno znaleźć takie państwa, oprócz autorytarnych i totalitarnych, gdzie główni politycy opozycji siedzą w więzieniach. Naród ukraiński jest zastraszany, ale władzy to nie wystarcza. Jeszcze istnieją wysepki prawdy w postaci mniej lub więcej niepodległych mediów, działaczy politycznych i publicznych. To nie pasuje do sił rządowych, które zaciskają Ukraińcom pasa przez swoje ekonomiczne i polityczne ustawy. Redakcja «Monitora Wołyńskiego» kategorycznie nie zgadza się z tą nieludzką ustawą Rady Najwyższej Ukrainy. Mamy nadzieję, że posłowie Rady Najwyższej nie będą wspierali tej ustawy. Świadomych miłośników wolnego słowa wśród urzędników pozostało bardzo mało, jak również ludzi, którzy dotychczas uważają siebie za wolnych. Wzywamy wszystkich, aby nie wspierać antyukraińskich i antyludzkich ustaw, które są przeciwne podstawowym zasadom życia w naszym państwie – wolnym, demokratycznym społeczeństwie. Ukraina coraz bardziej zaczyna przypominać rosyjską satelitę – Białoruś. Kremlowskie założenie, aby uczynić Ukrainę kresowym terenem Rosji i drugą Białorusią, może zakończyć się ich sukcesem. Apelujemy - nie pozwólmy na to! MW