Umowa o Stowarzyszeniu z UE czy Unia Celna z Rosją? W swej nowoczesnej historii Ukraina po raz kolejny znajduje się pomiędzy dwoma olbrzymami i tylko od decyzji ojczystej elity rządzącej zależy nasza najbliższa przyszłość. Jaka ona będzie? Czy Ukraina zostanie wciągnięta do wątpliwej Unii Celnej z Rosją, Białorusią, Kazachstanem, czy jednak w końcu zrealizuje swoją obietnicę europejskiego kursu integracji? O ile Rosja od razu proponuje obniżki przy zakupie gazu ziemnego (inne korzyści pozostają mgliste – Aut.), to Europa nie jest w stanie natychmiast przyjąć Ukrainy jako równoprawnego członka do Wspólnoty. Na razie uczyniono decydujący krok do ostatecznego podpisania Umowy o Stowarzyszeniu. W ostatni piątek - 23 września, zakończono negocjacje w sprawie utworzenia strefy wolnego handlu. Wicepremier Ukrainy Andrij Klujew i Komisarz UE ds Handlu Karel de Gucht uzgodnili podpisanie Umowy o Wolnym Handlu, co jest nieodłączną częścią przygotowań do stowarzyszenia. Pełne porozumienie w sprawie członkostwa stowarzyszonego zostanie prawdopodobnie podpisane już pod koniec bieżącego roku, podczas kolejnego szczytu «Ukraina-UE». Trochę historii Dotychczasowym podstawowym dokumentem regulującym stosunki Ukrainy i UE była Umowa o Partnerstwie i Współpracy. Ona została podpisana jeszcze w 1994 roku, dlatego już się zdążyła „zestarzeć”. 5 marca 2007 roku rozpoczęto negocjacje w sprawie nowej, szerszej Umowy o Stowarzyszeniu Ukrainy z UE. Trzy lata temu w Paryżu podczas szczytu «Ukraina-UE» zatwierdzono wspólne oświadczenie w sprawie układu o stowarzyszeniu. Według tego oświadczenia Umowa o Stowarzyszeniu powinna: odnowić wspólne ramy instytucjonalne współpracy Ukrainy i UE, sprzyjać zacieśnieniu stosunków we wszystkich sferach, wzmocnić stowarzyszenie polityczne i integrację gospodarczą na podstawie wzajemnych praw i zobowiązań. Planowano utworzyć wszechstronną i pogłębioną strefę wolnego handlu z równoległym dostosowaniem na dużą skalę prawodawstwa Ukrainy do standardów UE. Powinno to sprzyjać stopniowej integracji Ukrainy do rynku wewnętrznego UE. Żeby to urzeczywistnić Ukraina powinna poprawić swój system regulacji technicznej odpowiednio do wymagań europejskich. Podpisanie Umowy zależy od sprawy Tymoszenko Droga do podpisania Umowy o Stowarzyszeniu nie była łatwa. Mimo przeszkód, Ukraina udowodniła jednak, że jest w stanie jego pokonać silne przyciąganie ze strony Moskwy. W ostatnim czasie proces negocjacji w sprawie Umowy o Stowarzyszeniu dostał nowy impuls. Przedstawiciele polskiej elity politycznej niejednokrotnie oświadczali, że Umowa o Stowarzyszeniu między Ukrainą a UE ma być zawarta do zakończenia prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej, czyli przed początkiem 2012 roku. Szczególnie bogate w wydarzenia były ostatnie dwa tygodnie. 12 września w Strasburgu odbyło się pierwsze posiedzenie Parlamentu Europejskiego, poświęcone uzgodnieniu Umowy o Stowarzyszeniu Ukrainy z UE, po którym Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oświadczyło, że Parlament Europejski popiera konieczność podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą do końca roku. Natomiast posłowie Europarlamentu, z inicjatywy Europejskiej Partii Ludowej, przesunęli terminy ostatecznego podpisania dokumentu w związku z procesem sądowym przeciw liderowi opozycji ukraińskiej Julii Tymoszenko. Obawy z powodu aresztu Tymoszenko wyrażał Przewodniczący Europarlamentu Jerzy Buzek i lider jednej z najbardziej wpływowych partii w UE – Europejskiej Partii Ludowej – Wilfried Martens. Ważna w kontekście określenia stosunku UE do sprawy Tymoszenko była niedawna wizyta Prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w Polsce. Właśnie na spotkaniu ze swoim ukraińskim kolegą Prezydent Polski dał do zrozumienia, że Unia Europejska widzi bezpośrednią zależność między sprawiedliwym wyrokiem w sprawie Julii Tymoszenko a dalszym postępowaniem Ukrainy w drodze do Europy. Stanowisko polskich polityków jest bardzo ważna dla Ukrainy, ponieważ Polska pełni prezydencję w UE i jest krajem, który najbardziej konsekwentnie popiera europejskie aspiracje Ukrainy. Dość ostre jest też nastawienie Francji do aktualnej sytuacji. Minister Spraw Zagranicznych Francji Alain Juppe oświadczył, że ratyfikacja podpisanej Umowy o Stowarzyszeniu między UE i Ukrainą będzie zależała od usunięcia bezpodstawnych oskarżeń Julii Tymoszenko. Oświadczenie lidera Europejskiej Partii Ludowej Wilfrieda Martensa, który niedawno odbył wizytę na Ukrainę, podkreślające, że Julia Tymoszenko powinna uczestniczyć w następnych wyborach do parlamentu jako lider opozycji, jeszcze raz potwierdza, że ostateczne rozwiązanie kwestii stowarzyszenia między Ukrainą a UE będzie zależało od wewnętrznej sytuacji politycznej na Ukrainie. Podczas Forum Politycznego w Jałcie, które się odbyło 16 września, Komisarz Europejski ds Poszerzenia i Polityki Sąsiedztwa Stefan Fule również zadeklarował gotowość zakończenia negocjacji w sprawie Umowy o Stowarzyszeniu, jednak zauważył, że stanowisko Unii Europejskiej może się zmienić. W rozmowie telefonicznej Kanclerza Niemiec Angeli Merkel z Wiktorem Janukowyczem padło stwierdzenie, że sprawy polityczne należy rozwiązywać wyłącznie w granicach prawa. W sprawie sądowej Julii Tymoszenko ogłoszono dwutygodniową przerwę, co oznacza, że władze ukraińskie usłyszały i zrozumiały stanowisko swoich partnerów w UE i na razie zajmują się poszukiwaniem najlepszego rozwiązania tej sytuacji. Wiktor Janukowycz zagroził nawet Ministrowi Spraw Zagranicznych zwolnieniem, jeśli Umowa o Stowarzyszeniu nie zostanie podpisana w tym roku. Jakie «korzyści» czekają na Ukraińców? Za niewątpliwy sukces można uznać obustronny postęp Ukrainy i UE w uzgodnieniu kluczowych zasad Umowy o Strefie Handlu Wolnego. Ta Umowa stanowi podstawową część Umowy o Stowarzyszeniu Ukrainy i UE. Jednak oczekiwana europejska przyszłość Ukrainy jest wprost uzależniona od przyszłości Tymoszenko. Najprawdopodobniej obecny rząd Ukrainy poczyni ustępstwa w tym przypadku, jeśli nie dojdzie do nagłego ocieplenia stosunków z Moskwą. Niepokoi to, że Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz niedawno odbył nagłą wizytę w Moskwie i miał spotkanie z Prezydentem i Premierem Rosji. Oficjalnie dotychczas nieznane są wyniki podróży, jednak przedmiot rozmowy jest dla nas oczywisty. Najprawdopodobniej Janukowycz «szantażował» Rosję ewentualną ukraińską integracją z Europą, oczekując po tym ustępstw ze strony Moskwy. Oczekiwanie na rozwiązanie potrwa niedługo. Elektorat ukraiński w przededniu wyborów parlamentarnych jest bardzo uwrażliwiony na zwycięstwa i porażki obecnego rządu. Dlatego elita rządząca za wszelką cenę będzie się starała osiągnąć korzyści jeśli nie w grze ze Wschodem, to z Zachodem. Wydaje się, że od tego, kto da Ukrainie więcej ustępstw, będzie zależało czy podpisze ona Umowę o Stowarzyszeniu z UE, czy jednak wstąpi do Unii Celnej z Rosją. MW