Listy z obozu: Ostatnia wiadomość z niewoli Od lutego 1940 r. aż do kwietnia 1941 r. rodzina Edwarda Baranowskiego otrzymywała od niego jeden lub dwa listy miesięcznie. Dziś przedstawiamy Państwu czwartą – zamykającą – część artykułu o jeńcu Budowy nr 1 NKWD. W lutym 1941 r. Edwarda Baranowskiego przeniesiono z placówki obozowej Budowy nr 1 NKWD w Tuligłowach do Zborowa. Obóz w Zborowie zamieszkiwało ok. 500 jeńców. «Od lutego piszę do Ciebie Kochana Żono już czwarty raz, ale dotychczas już od września niemam od Ciebie żadnej wiadomości. O ile pisałaś do mnie, to obecnie może dojdzie coś do mnie, gdyż kilku kolegów otrzymało w tych dniach parę listów z tamtego terenu, niektóre pisane nawet w marcu. (…) Ja Bogu dzięki czuje się zdrów, grunt że dotychczas głodu nie odczuwam. Do pracy już od dwóch tygodni chodzę, tylko robię przy lżejszych robotach, stosownie do mego feleru. Marnie mamy tylko ze względu na zły stan pogody i na przykład dzisiaj wieje śnieżyca i mróz jak w styczniu, ale chyba niedługo się to skończy, więc będziemy mieli lżej. Tak, nadchodzą drugie święta, które dla przeżycia dla nas są najbardziej smutne i przykre. Na zeszłe święta jednym jajkiem dzieliliśmy się w pięciu, a na te święta może również dostaniemy skąd kilka jajek i będzie to dla nas wszystkim. W wolnych chwilach stale tylko myślę o Was i czuje się bardzo szczęśliwy, jak ktoś przyśni mi się, chociaż ostatnio śnicie mi się rzadko. (…). W ogóle wszyscy nie tracimy nadziei, że wszystko zakończy się dobrze, możliwie jeszcze w tym roku. Za tym i Wy trzymajcie się jak możecie, o mnie się nie martwcie, przy Boskiej pomocy wszystko przetrzymam i powrócę do Was. Na zakończenie życzę Wam wszystkim zdrowia i siły do przetrzymania tych złych czasów (…)». 10 kwietnia 1941 r., Zborów. List z 10 kwietnia 1941 r. był ostatnią wiadomością, jaka dotarła do rodziny Edwarda Baranowskiego z obozu. Punkt obozowy w Zborowie zlikwidowany został 15 maja 1941 r., a pięć tygodni później rozpoczęła się Operacja «Barbarossa». W wyniku błyskawicznych postępów wojsk Osi, władze sowieckie zmuszone zostały ewakuować więźniów Budowy nr 1 NKWD. Enkawudziści gnali kolumny polskich podoficerów i szeregowych w głąb ZSRR. Jeńcy, pędzeni pod bronią, szczuci psami, otrzymujący głodowe racje, nocujący w polu, wyniszczeni niemal dwoma latami niewolniczej pracy, nieuchronnie opadali z sił. Tych żołnierzy, którzy nie wytrzymywali morderczego tempa ewakuacji, straże mordowały po przejściu kolumny. Dla pozostałych jeńców największym zagrożeniem były naloty Luftwaffe. Do dziesiątek zabitych i zmarłych w niewoli wkrótce dołączyły setki poległych i zamordowanych podczas ewakuacji. Edward Baranowski przeżył opisywane wydarzenia i doczekał układu Sikorski-Majski, stanowiącego tak wyczekiwany przez jeńców kres niewoli. 2 września 1941 r., w Tockoje, Edward Baranowski wstąpił do formowanych Polskich Sił Zbrojnych na terenie ZSRR. 9 września 1941 r. otrzymał zaświadczenie o przynależności do Armii Polskiej w ZSRR w stopniu plutonowego. 20 stycznia 1942 r. wystawiono mu legitymację wojskową, która określała, iż plut. Baranowski służył w kompanii sztabowej PSZ na stanowisku podoficera ewidencyjnego. W lipcu 1942 r. służył w Kwaterze Głównej Dowództwa PSZ, również na stanowisku podoficera ewidencyjnego, w Yangi’yol (dzisiejszy Uzbekistan). 14 sierpnia 1942 r. powołany został do czynnej służby wojskowej. 11 października 1943 r. awansował do stopnia sierżanta. Służył wówczas w Kwaterze Głównej Dowództwa Armii Polskiej na Wschodzie. W latach 1944–1945 sierż. Baranowski służył w kompaniach sztabowych kolejno APW, 3 Korpusu Polskiego oraz Dowództwa Jednostek Wojska na Środkowym Wschodzie. Gdy 8 maja 1945 r. zakończyły się walki w Europie, Edward Baranowski kończył 42 lata. Służbę zakończył 23 kwietnia 1946 r. Jego ostatnim oddziałem był Pluton Gospodarczy Dowództwa Zgrupowania Zakładów Służb w Polu. W lipcu 1946 r. wypłynął z Anglii w rejs do Ojczyzny. 17 lipca 1946 r. przyjęty został przez Państwowy Urząd Repatriacyjny w Gdańsku. Jednak tułaczka Edwarda Baranowskiego zakończyła się dopiero 20 lipca 1946 r., gdy powrócił do Świętochłowic, gdzie czekali na niego żona i syn, których opuścił niemal siedem lat wcześniej, by bronić Ojczyzny. Droga powrotna wiodła go przez trzy kontynenty, sowieckie obozy pracy, choroby i głód, jednak życzenie, tylekroć powtarzane przez sierżanta w listach i modlitwach, spełniło się, i dane było mu ponownie ujrzeć bliskich. Po wojnie Edward Baranowski ponownie został strażnikiem, lecz w Spółdzielni Inwalidów Ochrony Mienia i Usług Różnych, w której pracował również na stanowisku starszego ekonomisty. Gertruda Baranowska ponownie utraciła swój sklep, tym razem z powodu komunistycznego ustawodawstwa. Za swój udział w III Powstaniu Śląskim oznaczona została Śląskim Krzyżem Powstańczym. Ryszard Baranowski nie został początkowo przyjęty na studia, ze względu na służbę swego ojca, w wyniku czego odbył służbę wojskową przed podjęciem studiów chemicznych w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Katowicach. Od roku 1960 pracował na Politechnice Śląskiej, której został profesorem. Mimo iż Edward Baranowski powrócił do Ojczyzny rządzonej przez komunistów, która coraz mniej przypominała kraj opuszczony przez niego w roku 1939, nigdy nie utracił on miłości, wiary i nadziei, które dały mu siłę do «przetrzymania tych złych czasów». Edward Baranowski zmarł 12 stycznia 1973 r. w Świętochłowicach. Michał RYCAJ Zdjęcia z rodzinnego archiwum udostępnione przez autora Na zdjęciach: 1. Sierżant Edward Baranowski. 2. Legitymacja wojskowa plutonowego Polskich Sił Zbrojnych na terenie ZSRR Edwarda Baranowskiego.