Dziś tu przyszliśmy… „Ta ziemia (…) bogata była w ludzi. Jakże wielu wydała znamienitych obywateli (…). Wszyscy Oni tę ziemię bezgranicznie ukochali, tęsknili do Niej, a myślami ciągle tu byli obecni. Dziś już Ich nie ma, ale Ich duch tu pozostał” – tak powiedział Janusz Horoszkiewicz, organizator uroczystości w Hucie. 13 lipca b.r. we wsi Huta (rejon kostopolski w obwodzie rówieńskim), na dawnym cmentarzu rzymskokatolickim odbyły się uroczystości z okazji 70. rocznicy tragicznych wydarzeń wołyńskich. Podczas uroczystości ks. biskup Stanisław Szyrokoradiuk poprowadził Mszę św. Odczytał on modlitwę w intencji wszystkich zmarłych. Drugą część Mszy św. poprowadzili duchowni prawosławni. – Dzisiaj wiele osób pyta, czy trzeba ciągle wspominać o Tragedii Wołyńskiej, czy trzeba jątrzyć rany, które wielu bolą? – powiedział po Mszy św. ks. biskup Stanisław Szyrokoradiuk. – Wspólna modlitwa odbywa się nie po to, żeby coś robić nie tak. Ona odbywa się po to, żeby wszystko zrobić poprawnie. Kiedy co roku w dniu początku i zakończenia wojny oddajemy hołd ofiarom wojny, nikt nie pyta, po co to robimy. Nikt nie pyta, dlaczego co roku oddawany jest hołd ofiarom Wielkiego Głodu, dlaczego nieustannie szukamy grobów nieznanych żołnierzy, dokonujemy ich ponownego pochówku, modlimy się za nich. Obecnie modlimy się za to, żebyśmy mogli się zbierać także tu, na tej ziemi, gdzie też pochowani są ludzie. Lipiec to miesiąc licznych pielgrzymek na ziemię wołyńską i rówieńską. Huta jest miejscem spotkań m.in. byłych jej mieszkańców i ich potomków. „Zeszliśmy się tu, by jeszcze raz pooddychać tym powietrzem, posłuchać tego wiatru i zatopić się w mgły poranne. (…) Dziś tu przyszliśmy, bo odeszliśmy tak nagle, bez pożegnania” – te słowa Janusza Horoszkiewicza, który od lat dba o miejsca jego rodzinnych korzeni, uzupełniły atmosferę i nastrój uroczystości. W tych dniach organizowane są liczne uroczystości ku czci pamięci ofiar Tragedii Wołyńskiej. Mówiła o tym Konsul Generalny RP w Łucku Beata Brzywczy. – Pojawiamy się w miejscach, które stały się miejscami ostatniego spoczynku wielu osób, zamordowanych w tragiczny sposób i w tragicznych okolicznościach. Pojawiamy się też w miejscach symbolicznych. W tych miejscach modlimy się za ofiary, które nie posiadają na dzień dzisiejszy swoich grobów. Dopóki my będziemy pamiętali o tych osobach, dopóty pamięć o nich nie zaginie na tej ziemi. Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert w swoim przemówieniu nawiązał do homilii ks. biskupa polowego Wojska Polskiego Józefa Guzdka, wygłoszonej 11 lipca podczas uroczystości upamiętniających ofiary zbrodni wołyńskiej w Warszawie. Biskup mówił o mordach dokonanych w trakcie mszy i o niedokończonych mszach. – To jest niesłychanie ważne, że możemy te niedokończone msze odprawiać dzięki życzliwości i gościnności ukraińskiej, że możemy wspólnie składać hołd i chronić w modlitwie tych, którzy w 1943 roku padli ofiarą zbrodni. Jestem głęboko przekonany, że każda taka msza, każda wspólna modlitwa, każda wspólna obecność w takich miejscach, także ukraińska pomoc w odnajdywaniu tych miejsc, w stawianiu krzyży tam, gdzie były kiedyś polskie miejsca, i tam, gdzie padły kiedyś polskie ofiary, każdy taki czyn pomaga nam w zwyciężeniu nienawiści, która wtedy wybuchła – powiedział minister Andrzej Kunert. Andrzej Kunert przypomniał zgromadzonym także słowa Jana Pawła II o tym, że mamy dwa święte obowiązki. Pierwszy to walka z niepamięcią, a drugi – nie pozwolić, żeby tamta nienawiść zwyciężała nadal. W uroczystościach w Hucie wzięli udział Sekretarz ROPWiM Andrzej Kunert, Konsul Generalny RP w Łucku Beata Brzywczy, przedstawiciele konsulatu, duchowni, parafianie z Kostopola, Rokitna, Sarn, przedstawiciele władz lokalnych z Kostopola, Sarn, Huty, Wielkiego Werbcza, harcerze ze Zdołbunowa. Obecni byli także pielgrzymi z Polski, zwłaszcza uczestnicy VII Pielgrzymki do Huty Stepańskiej i okolic, zorganizowanej przez Wołyńską Wspólnotę Parafii Huta Stepańska, Wyrka, Kazimierka, Stepań, Chołoniewicze i Janowa Dolina. Do Huty przybyli także uczestnicy wyprawy edukacyjnej, zorganizowanej z okazji 70-lecia Tragedii Wołyńskiej przez krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Natalia Denysiuk