Od Kupiczowa aż po Kupowalce «Są takie miejsca, do których docieramy jako jedyni. Nie wszyscy już traŠą do nich, gdyż położone są w lasach» – mówią w Centrum Integracji «Zamłynie». Od 15 lat ten ośrodek porządkuje tereny wokół wołyńskich krzyży. Pracownicy Centrum Integracji «Zamłynie» od 2009 r. dbają o 27 miejsc pamięci. «Rozpocząwszy od Kupiczowa k. Kowla aż po Kupowalce k. Beresteczka» – podkreśla ksiądz kanonik Jan Buras, dyrektor Centrum Integracji «Zamłynie». W 2021 r. m.in. za opiekę nad miejscami pamięci dostał nagrodę Instytutu Pamięci Narodowej «Semper Fidelis». Na liście miejscowości, którymi opiekuje się Centrum, są m.in.: Świętocin, Werba, Helenówka, Funduma, Dominopol, Swojczów, Teresin, Gnojno, Mogilno, Głęboczyce, Aleksandrówka, Rudnia, Żurawiec, Biskupice Górne, Sielec, Gucin, Poryck, Orzeszyna, Bodiaczów, Zagaje, Poluchno, Skurcze, Sienkiewiczówka, Kupowalce, Kupiczów, Binduga, a także Kisielin, gdzie pracownicy Centrum przyjeżdżają, by uporządkować zbiorową mogiłę przy klasztorze oraz teren wokół krzyży i przy ogrodzeniu cmentarza. Przybywając do tych miejscowości zazwyczaj myją krzyże, koszą trawę oraz porządkują tereny wokół krzyży i mogił. Wymieniają również stare znicze na nowe, grabią liście. Jeśli zachodzi taka potrzeba, to naprawiają uszkodzone tablice na krzyżach. «Co roku porządkujemy te miejsca. Wykonywane przez nas prace porządkowe wspiera Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku, dzięki temu mamy środki na dojazd i benzynę do kosiarek. Przez wiele lat wspierało te działania również Stowarzyszenie Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu w Zamościu. Dopóki żyła pani Janina Kalinowska, prezes tej organizacji, starała się o fundusze, a my dzięki nim robiliśmy porządki» – mówi ksiądz kanonik Jan Buras. Dodaje: «Obiecałem pani prezes, że będziemy opiekować się tymi miejscami, gdzie Stowarzyszenie stawiało krzyże». Zdarza się, że ekipa pracuje w tych miejscach nawet trzy razy w ciągu roku – w czerwcu lub na początku lipca, jak w tym roku, a także pod koniec sierpnia i następnie w październiku, przed świętami listopadowymi. W przededniu 11 lipca na jej trasie położone były m.in.: Werba, Helenówka, Teresin, Swojczów, Mogilno, Dominopol. «Są takie miejsca, do których docieramy jako jedyni. Nie wszyscy już trafią do nich, gdyż są położone w lasach. Np. w lesie jest Teresin, w miejscu trudnym do odnalezienia położone są Gnojno czy Orzeszyn. Praktycznie mało kto tam przyjeżdża, bo trudno do tych miejsc trafić, a w dodatku nie ma tam zasięgu» – mówi ks. kanonik Jan Buras. 11 lipca wspólnie z konsulem Krzysztofem Wasilewskim z Konsulatu Generalnego RP w Łucku odwiedził z modlitwą niektóre z tych miejsc pamięci. Natalia Denysiuk Na zdjęciu udostępnionym przez ks. kanonika Jana Burasa widnieje krzyż w Werbie