Rozmowa o 2025 roku Podczas konferencji w Ostrogu ukraińscy i polscy naukowcy wspominali Annę Walentynowicz, a przy okazji rozmawiali o solidarności obu narodów, wspólnej historii i relacjach na obecnym etapie. W dniach 19–20 października w Ostrogu odbyła się konferencja «Solidarność narodów» poświęcona Annie Walentynowicz i stosunkom polsko-ukraińskim. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie «W trosce o dom ojczysty» i Narodowy Uniwersytet «Akademia Ostrogska» przy wsparciu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jego cel – głębsza refleksja nad stosunkami polsko-ukraińskimi, analiza ich przeszłości i wynikających z nich lekcji oraz perspektyw na przyszłość. Uczestnicy konferencji uczcili także pamięć ukraińskich i polskich żołnierzy poległych w wojnie z Rosją. «Wiemy, że wiemy o niej bardzo mało» – powiedział o Annie Walentynowicz Ihor Pasicznyk, rektor Narodowego Uniwersytetu «Akademia Ostrogska», nawiązując w swoim wystąpieniu do wspólnych stron historii Polski i Ukrainy oraz solidarności obu narodów. Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak podzielił się refleksją na temat tego, iż Polacy i Ukraińcy w ostatnim czasie zaczęli szukać postaci, które łączą oba narody. Są to m.in. Józef Łobodowski, Władysław Anders czy też Krzysztof Tyfel – Polak z Polski, który zginął w dzisiejszej wojnie z Rosją i jego imieniem nazwano ulicę w Szpanowie. W ostatnich latach na Ukrainie przybyło też miejsc upamiętniających Annę Walentynowicz: popiersie przed Ambasadą RP w Kijowie, tablica pamiątkowa i dęby pamięci w rodzinnym Sadowem oraz Dubnie, ulica w Równem. «Anna Walentynowicz stała się jednym z ważniejszych ogniw Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Łączyła nas troska o sprawę polską i potrzeba walki z systemem. Zajmowaliśmy się głównie obroną prześladowanych przez reżim robotników czy działaczy antykomunistycznych» – powiedział Jan Karandziej, były współpracownik Anny Walentynowicz, prezes Stowarzyszenia «W trosce o dom ojczysty». Wspominał również o wspólnej działalności, w tym o bojkocie wyborów, występowaniu przeciwko agresji sowieckiej na Afganistan, organizacji patriotycznych rocznic, informowaniu o podstawowych prawach robotników, obronie więzionych za przekonania, akcjach ulotkowych, w tym z instrukcjami jak strajkować, bezpośrednim udziale w strajkach, a także o innych sprawach, «w wir których rzuciła się pani Ania». Swoimi wspomnieniami o Annie Walentynowicz podzieliła się jej siostrzenica Tetiana Bartycka, były konsul RP w Charkowie Krzysztof Jabłonka oraz dziennikarz Andrzej Gelberg. Postać Anny Walentynowicz stała się powodem do dyskusji na temat solidarności między narodami polskim a ukraińskim. Dmytro Szewczuk, prorektor NUAO, skupił się na filozoficznych podstawach tego zagadnienia. Jewhen Magda, dyrektor Instytutu Polityki Światowej w Kijowie, zaproponował koncepcję nowego prometeizmu – koncepcję wspólnych działań Polski i Ukrainy przeciwko Rosji: «Powinna opierać się na prometeizmie sprzed stu lat, ale należy ją zmodyfikować zgodnie z realiami politycznymi współczesnego świata. W celu jej skuteczniejszej realizacji Polska i Ukraina powinny zaangażować inne kraje regionu bałtycko-czarnomorskiego». Profesor Andrij Smyrnow z Akademii Ostrogskiej zadedykował swój referat Bohdanowi Osadczukowi, wizjonerowi polsko-ukraińskiego pojednania, który zrobił wiele, aby przełamać stereotypy i zbliżyć Polaków i Ukraińców. Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie, mówił o trudnych stronach wspólnej historii, w tym o mordach na Polakach, które miały miejsce na Wołyniu w 1920 r. oraz w 1943 r., a także o przeżyciach członków swojej rodziny związanych z tymi wydarzeniami. Mówił również o potrzebie pojednania między Polakami i Ukraińcami. Temat skomplikowanych relacji kontynuował profesor Petro Kraluk. Mówił w szczególności o antypolskich stereotypach w ukraińskich filmach i antyukraińskich stereotypach w polskich produkcjach, a także o potrzebie popularyzacji tak ważnych dla stosunków ukraińsko-polskich postaci historycznych, jak Iwan Wyhowski, Petro Konaszewicz-Sahajdaczny, Tadeusz Kościuszko, Hugo Kołłątaj, Michał Czajkowski, Jan Potocki i oczywiście Anna Walentynowicz. O wsparciu udzielanym Ukrainie przez Polskę w dzisiejszej wojnie, m.in. o dostawach broni i przełomowych decyzjach polskich władz podjętych w tym zakresie, ale także o pomocy ze strony polskiego społeczeństwa mówił płk Tadeusz Krząstek ze Studium Europy Wschodniej UW. Ponieważ wydarzenie było transmitowane na YouTube, jego organizatorzy od razu otrzymali pozytywną opinię Anny Baszanowskiej, współautorki autobiograficznej książki Anny Walentynowicz «Cień przyszłości». Uczestnicy wysłuchali tego emocjonalnego przemówienia w drugim dniu obrad. Uczestnicy dwudniowej konferencji poruszyli aspekty historyczne, biograficzne i politologiczne, a także kwestie wiary, prawdy i fałszu w publikacjach historyków, wizerunku ukraińskich uchodźców w europejskich mediach społecznościowych oraz potrzeby ekshumacji i chrześcijańskiego pochówku ofiar rzezi wołyńskiej z 1943 r. Odbyła się też tradycyjna dla tego typu wydarzeń dyskusja o tym, na co należy kłaść nacisk w rozwijaniu współpracy polsko-ukraińskiej: na pozytywne karty wspólnej historii czy na konieczność przepracowania w pierwszej kolejności spraw trudnych. Serhij Szturchecki, docent Katedry Dziennikarstwa i PR Akademii Ostrogskiej, podsumował dyskusję: «To jest Krzysztof Tyfel (jego zdjęcie było wyświetlane na ekranie – red.). Na zawsze pozostanie 33-latkiem. W grudniu 2022 r. zginął pod Bachmutem. Poznaliśmy się w lipcu 2022 r. Wiecie, gdzie był polski ochotnik? W ośrodku ukraińskich nacjonalistów. Przygotowywał ich i siebie do zbrojnego oporu przeciwko rosyjskiej agresji. Krzysztof ciągle dyskutował ze swoimi ukraińskimi kolegami na temat historii. Postanowiliśmy z nim rozmawiać nie o 1596, 1648, 1920 czy 1943 r. Rozmawialiśmy o 2025 i 2030 r. Krzysztof jednak nie dożyje do tych lat. Rosyjski pocisk zabił go i jego towarzyszy pod Bachmutem. Wydaje mi się jednak, że teraz naszym wspólnym obowiązkiem jest mówienie o 2025, 2030 czy 2050 r., aby nasze dzieci i wnuki żyły w tych latach i pamiętały o polskim bohaterze, który oddał życie za Ukrainę i Europę, w tym za swój kraj. Nie mieliśmy wtedy z Krzysztofem czasu na długą rozmowę, więc wybraliśmy rozmowę o przyszłości, a nie o historii». Natalia Denysiuk Fot. Drugi dzień obrad. Zrzut z transmisji konferencji