Śladami książąt Ostrogskich W dniach 21-25 sierpnia 2009 roku Ostróg i inne miasta wołyńskie, m.in. Łuck, odwiedziła wspólna delegacja przedstawicieli Samorządu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego i Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Ostrowieckiej. O celach wizyty rozmawialiśmy z przewodniczącym Towarzystwa Zbigniewem Pękalą. – Panie Zbigniewie, dlaczego właśnie Łuck znalazł się w planie wizyty delegacji z Ostrowca Świętokrzyskiego? – Łuck i wiele innych miast na terenie Ukrainy ma związki historyczne z książętami Ostrogskimi. Nasze miasto – Ostrowiec Świętokrzyski – też ma korzenie związane z książętami Ostrogskimi, a szczególnie z Januszem Ostrogskim i jego potomkami, którzy byli właścicielami miasta Ostrowca. Stąd też szukając tych związków historycznych dotarliśmy właśnie do tej przestrzeni kulturowej, która jest wspólną nie tylko dla Ukrainy i Polski, ale też dla dużej części Europy Wschodniej. Byliśmy już w Łucku w 2005 roku. Od tego czasu zawarliśmy bliższe kontakty, które pielęgnujemy do dzisiaj. Przyjeżdżamy po raz kolejny po to żeby się wzbogacać duchowo, poznawać przeszłość i siebie nawzajem, budować wspólnotę nie tylko polsko-ukraińską, ale również europejską. I to jest istota sprawy. – Dokąd jeszcze państwo jedziecie oprócz Łucka? – Jedziemy jeszcze do innych miejscowości, które związane są z kulturą europejską poprzez kulturę polską i ukraińską. Jedziemy więc do Ostroga, Młynowa, Dubna, Krzemieńca, Beresteczka, Korca i innych miejscowości związanych z dziedzictwem książąt Ostrogskich. Będziemy kwaterować głównie w Ostrogu, ponieważ to miasto było kolebką książąt Ostrogskich. Właśnie Ostróg i Ostrowiec mają najbardziej rozwinięte kontakty. – Czy Ostróg i Ostrowiec Świętokrzyski są miastami partnerskimi? – To nie są miasta partnerskie w sensie podpisanych porozumień. Ale czasami bez podpisanych umów relacje mogą być równie dobre lub lepsze od tych ujętych w ramy oficjalnych dokumentów. – Czy w najbliższym czasie zostaną zawarte jakieś umowy pomiędzy tymi miastami? – Mamy już podpisaną umowę o współpracy między Towarzystwem Kultury Polskiej Ziemi Ostrogskiej i Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Ostrowieckiej. W składzie naszej delegacji obecny jest Przewodniczący Rady Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego pan Mirosław Zgadzajski. To taka forma deklaracji, aby związek dwóch miast wyszedł na poziom oficjalny. Ale jeszcze raz podkreślam – nie są ważne papiery. Ważne są emocje ludzi. – Jaki macie program pobytu na Wołyniu? – W programie przewidziane jest uczestnictwo w Święcie Niezależności Ukrainy, rozszerzenie kontaktów pomiędzy społecznościami miast Ostrowca Świętokrzyskiego i Ostroga oraz odwiedzenie Towarzystw Kultury Polskiej na Ukrainie. – Czy były wizyty strony ukraińskiej w Ostrowcu? – Cały czas rozwijamy polsko–ukraińskie kontakty. Powiem więcej, w Ostrowcu Świętokrzyskim jest Wyższa Szkoła Biznesu i Przedsiębiorczości, która w 2005 roku podpisała umowę o współpracy z Uniwersytetem Narodowym „Akademia Ostrogska”. – Jakie są cele statutowe Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Ostrowieckiej? – Towarzystwo działa od 1966 roku i ma na celu kultywowanie i pokazywanie tej przestrzeni kulturowej, z której wyrosło nasze miasto. Jest nas około stu osób w Towarzystwie. Nasza działalność to takie jak ten wyjazdy, kontakty z towarzystwami na terenie Polski oraz poszukiwanie korzeni, bo dziedzictwo narodowe dla każdej społeczności, dla każdego narodu jest podstawą jego istnienia. Rozmawiała Natalia DENYSIUK