Zdjęcie Kraszewskiego – najstarsze w kolekcji muzeum krajoznawczego 28 lipca bieżącego roku minęło 200 lat od dnia urodzin wybitnego polskiego pisarza, historyka, artysty, etnografa, wędrownika, działacza politycznego i społecznego Józefa Ignacego Kraszewskiego. Ponad dwadzieścia lat pisarz spędził na Wołyniu: z jego imieniem są związane miejscowości Omelno, Hubyn, Horodyszcze, niejednokrotnie też bywał w Łucku. Jego dzieła «Ostap Bondarczuk», «Ulana», «Historia kołka w płocie», «Chata za wsią» i inne, zostały stworzone na Wołyniu i poświęcone jego mieszkańcom. Jesienią tego roku, zaplanowano konferencję poświęconą „polskiemu Balzakowi”, jak nazywano Kraszewskiego w Polsce, ze względu na jego bogatą twórczość i różnorodną działalność. Wołyńskie Muzeum Krajoznawcze ciągle gromadzi materiały o pisarzu. Wiktor Litewczuk, kolekcjoner i miłośnik pocztówek, autor albumu «Łuck na starożytnej pocztówce, rycinie i fotografii», niezastąpiony i hojny mecenas muzealny, podarował kilka wydań prac Kraszewskiego opublikowanych za jego życia, w tym poznańskie wydanie 1867 roku humorystycznego dramatu «Panie Kochanku». Podobnie jak większość utworów historycznych pisarza, ta «anegdotka dramatyczna» została poświęcona konkretnej osobie – księciu Karolowi Radziwiłłowi, wojewodzie wileńskiemu, który został tak nazwany z powodu częstego używania wyrazu «panie kochanku» w stosunku do współrozmówcy. Nawiasem mówiąc, w zasobach Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego, jest przechowywany portret Karola Radziwiłła. Polacy zawsze oddawali hołd najlepszym synom swojej ojczyzny. O tym świadczą widokówki: «Kołomyja. Ulica Kraszewskiego» (wydanie 1915 r., Kołomyja), «Studnia. Zakątek Kraszewskiego [w lokalnym parku]» (wyd. 1920 r., m. Kraków); liczne portrety pisarza na kartkach wydanych nie tylko w Polsce, lecz również poza jej granicami – na Ukrainie, w Austrii. W 1937 roku, kiedy obchodzono potrójny jubileusz pisarza – z okazji urodzin, pobytu na Wołyniu i śmierci – część ulicy Bankowej została nazwana ulicą Kraszewskiego; w 1939 roku nazwano ją ulicą Suworowa. Dzięki Wiktorowi Litewczukowi, muzeum zostało wzbogacone o bardzo cenny dar – zdjęcie Józefa Ignacego Kraszewskiego. Fotografia z pewnością może być datowana 1859 rokiem; właśnie wtedy Kraszewski był redaktorem «Gazety Codziennej» w Warszawie. To zdjęcie stało się drugim w osobistym zbiorze pisarza i najstarszym zdjęciem w zasobach Wołyńskiego Muzeum Krajoznawczego. Natalia PUSZKAR