«Kampania А21»albo Jak nie zostać ofiarą handlu ludźmi Kilka lat temu na Ukrainie zaczęła swoją działalność «Kampania А21», której wolontariusze walczą przeciw handlowi ludźmi. «Kampania A21» ma przedstawicielstwa w kilku krajach. Opracowała ona własny program rehabilitacji ofiar, przewidujący zapewnienie miejsca zamieszkania i pokrycie kosztów pobytu, wsparcie medyczne i psychologiczne, naukę języków obcych, możliwość zdobycia zawodu i uzyskania wykształcenia. O działalności «Kampanii А21» «Monitorowi Wołyńskiemu» opowiedziała kierownik organizacji «Kampania А21» na Ukrainie Kira Gordon. – Pani Kiro, kiedy, w jakim celu i w jaki sposób założono «Kampanię А21»? – «Kampania А21» została założona w Grecji pięć lat temu. Pewnego dnia idąc po lotnisku Grecji Christine Caine (założycielka А21 – red.) zwróciła uwagę na dużą liczbę plakatów ze zdjęciami zaginionych dzieci i młodych dziewcząt. Niektóre z nich przypominały jej własną córkę, która w tym czasie miała dopiero sześć lat. To poruszyło Christie, która zaczęła pytać znajomych, co się przydarzyło tym wszystkim ludziom. Odpowiedź była następująca: "To są ofiary handlu ludźmi"… W tym momencie postanowiła zrobić coś, aby zmienić tę sytuację. Wkrótce biura «Kampanii А21» utworzono w różnych zakątkach świata. Obecnie przedstawicielstwa «Kampanii А21» są w Grecji, USA, Australii, Wielkiej Brytanii, Ukrainie, Bułgarii. W Grecji, Bułgarii i na Ukrainie działają schroniska (tzw. szeltery), które pomagają młodym dziewczynom przejść przez okres rehabilitacji i powrócić do normalnego życia w społeczeństwie. – Dlaczego Kampania pojawiła się też na terenie Ukrainy? – Cały świat wie o tym, że nasz kraj jest jednym z dostawców «żywego towaru» za granicę. Większość dziewcząt, które odbyły rehabilitację w naszym schronisku w Grecji, przyjechały właśnie z Europy Wschodniej, w tym też z Ukrainy. Przedstawicielstwo «Kampanii А21» zostało otwarte w Kijowie w 2009 roku. Kilka lat walczyliśmy o to, by uzyskać rejestrację. Mimo tych przeszkód w 2011 roku uzyskaliśmy świadectwo o rejestracji. – Jakie są przyczyny tego, że Ukraina stała się dostawcą «żywego towaru»? – Istnieje wiele przyczyn, które uczyniły obywateli Ukrainy wrażliwymi na to. Masowa nędza, brak możliwości zatrudnienia w kraju i dyskryminacja kobiet spowodowały, że obywatele Ukrainy szukają pracy w innych krajach. Zatrudnienie za granicą stało się marzeniem wielu ukraińskich kobiet. Większość naszych dziewcząt dorasta, nie uzyskując niezbędnej informacji o problemie handlu ludźmi i dużym zapotrzebowaniu na ukraińskie kobiety w seksualnej branży międzynarodowej. W obliczu braku odpowiedniej wiedzy, niezbędnej do bezpiecznego zatrudnienia się, młode Ukrainki praktycznie są bezbronne w obliczu chciwych i przebiegłych handlarzy ludźmi. Na Ukrainie, niestety, jeszcze jest nie całkiem właściwe nastawienie na zatrudnienie za granicą. Większość młodych ludzi nadal uważa, że «dobrze jest tam, gdzie nas nie ma», że «złote góry» naprawdę istnieją i «lepszy los» daleko od ojczystego domu w stu procentach czeka na nich. To prowadzi do nierealnych oczekiwań i idealizacji zagranicy. Młodzi ludzie nie zawsze właściwie potrafią ocenić zagrożenia i szanse zatrudnienia za granicą. – Mówiła Pani, że w Grecji i innych krajach funkcjonują schroniska dla ofiar. Jaką pomoc uzyskują ofiary handlu ludźmi? – Schronisko w Grecji jest pierwszym punktem ratowniczym dla wielu ludzi, którzy ucierpieli w okolicznych miejscowościach. Ofiary uzyskują pierwszą pomoc medyczną i psychologiczną oraz niezbędne konsultacje prawne. Ponadto otrzymują bezpieczne miejsce zamieszkania. Ma to pomóc w odzyskaniu równowagi psychicznej po przebytej traumie. To tutaj nawiązują kontakty z rodziną i mogą ich zawiadomić, że znajdują się już w bezpiecznym miejscu. Później ofiary mogą uczestniczyć w specjalistycznym programie, w którym chodzi o nabycie umiejętności społecznych poprzez naukę języka angielskiego i greckiego, sztukę, terapię muzyczną, ćwiczenia fizyczne, poznawcze i wycieczki wypoczynkowe. Pracownicy schroniska pomagają każdemu potrzebującemu człowiekowi stawiać najważniejsze kroki ku lepszej przyszłości. – Czym zajmują się wolontariusze «Kampanii А21» na Ukrainie? – «Kampania А21» składa się z ludzi, którzy poświęcają się walce przeciw niewolnictwu w XXI wieku. Nasze główne cele to: zapobieganie przypadkom handlu ludźmi, wsparcie i obrona ofiar, pociągnięcie przestępców do wymiaru sprawiedliwości, współpraca z organami ścigania, agencjami rządowymi i organizacjami pozarządowymi. Główne zadanie dla nas na Ukrainie to zapobieganie handlu ludźmi i pomoc ofiarom. Nasz program prewencyjny, który pragnie poszerzyć poziom wiedzy młodzieży o problemie handlu ludźmi, działa już na Ukrainie od kilku lat. Robimy wszystko co możliwe, aby zapobiec następnej fali bezmyślnej migracji młodych ludzi. Wsparcie i obrona ofiar są realizowane poprzez program naszego kryzysowego schroniska. Celem programu rehabilitacji jest pomaganie ofiarom. – Jeśli osoba jest ofiarą wykorzystywania seksualnego czy w pracy, co Pani poleca uczynić przede wszystkim? – Jeśli chodzi o to, że osoba została uwolniona z niewolnictwa, to najpierw należy zwrócić się do odpowiednich służb rządowych i władz administracyjnych na miejscu – zależnie od regionu. Dalej trzeba prosić o pomoc służby socjalne, w miarę możliwości odnaleźć organizacje pozarządowe w tej miejscowości, które pomagają migrantom i ofiarom handlu ludźmi. – Jaki przypadek handlu ludźmi, który wystąpił w Pani praktyce, można nazwać najbardziej spektakularnym? – Nie możemy ujawniać szczegółów. Jednak zwrócę uwagę na to, że większość ofiar została zatrudniona przez znajomych lub osoby ze swego otoczenia. Według naszych statystyk, wiele dziewczyn znało tych ludzi, którzy zaoferowali im pracę za granicą lub w kraju. Dziewczyny przebywały w niewolnictwie najczęściej na terenie Federacji Rosyjskiej. Przypominam sobie taką historię. Dziewczyna z niedużego miasteczka poszukiwała pracy. Koleżanka, która pracowała za granicą, opowiedziała jej o możliwościach zatrudnienia jako kelnerki w tym kraju. Każdego tygodnia natarczywie dzwoniła i o opowiadała perspektywach pracy zagranicznej. Dziewczyna zaufała koleżance, dlatego nie sprawdziła warunków pracy, adresu przyszłego miejsca zamieszkania i kontaktów pracodawcy. Nie zostawiła ona również rodzicom kopii swoich dokumentów i nie podała ważnych szczegółów przyszłej pracy i całej podróży. Gdy dotarła na miejsce, spotkała ją nie koleżanka, ale handlarka ludźmi w towarzystwie dwóch silnych ochroniarzy. Dziewczyna tylko zdążyła zapytać, dokąd ją wiozą i w odpowiedzi usłyszała: «Na stację». Na wstępie zabrano jej paszport i telefon komórkowy. Okazało się, że «na stacji», w okropnych warunkach mieszkają dziewczyny, które pod ostrym nadzorem są sprowadzane do różnych klientów w hotelu, gdzie są zmuszane do prostytucji. Były zastraszane, źle traktowane przez „panów”, nie pomagały łzy i błagania. Dziewczyna cudem się uratowała, co bywa bardzo rzadkie. Jej bagaż zaginął podczas lotu i jeszcze na lotnisku wydano jej pokwitowanie, z którym go można było odebrać. Dla handlarzy było to nieopłacalne, ponieważ sytuacja z zaginionym bagażem, mogła spowodować poszukiwania dziewczyny. Dlatego wyprowadzono ją na ulicę i za rękę zaprowadzono na lotnisko. W tym momencie ona zrozumiała, że być może, to jest jej ostatnia szansa ratunku. Wyszarpnęła się i podbiegła do pierwszej osoby, którą spotkała, wołając «HELP». Napotkana kobieta powiedziała «Russo Office» i wskazała w kierunku pobliskiego biura. Jego pracowniczka znała język rosyjski. To ona zadzwoniła do Konsulatu Ukrainy. Dziewczynę zaprowadzono do Konsulatu, a potem odwieziono do schroniska «А21». W schronisku otrzymała niezbędną pomoc. Kobieta uratowała się, ale o przeżytym szoku trudno mówić. Nie doszłoby do tego, gdyby w dziecięcy sposób nie zaufała koleżance, a przed tym, gdy podejmowała tę ważną decyzję, sprawdziłaby wszystko, co dotyczyło wyjazdu. – Mieszkańcy Wołynia najczęściej wyjeżdżają na zarobki do Polski, gdzie też są znane przypadki handlu ludźmi. Czy pracujecie też w Polsce? – W Polsce przedstawicielstwa nie mamy. Jednak utrzymujemy przyjazne stosunki z grupami wolontariuszy w tym kraju. W szczególności, przed EURO2012 wydrukowaliśmy plakat w trzech językach. Mamy nadzieję, że w przyszłości Polska stanie się krajem, gdzie też zapoczątkujemy taką działalność. – Jak można ograniczyć handel ludźmi? – Problem handlu ludźmi w naszym społeczeństwie zostanie pokonany wtedy, kiedy młodzi ludzie będą wiedzieli o istnieniu tego problemu, świadomie i ostrożnie zaczną podejmować decyzje. Jest ważne, aby każdy dorosły mógł zawczasu rozpoznać i zapobiec sytuacji handlu ludźmi. Ważne jest również, aby kobiety miały swoją godność i nie negocjowały jej na rzeczy, które nie są tego warte, a mężczyźni zaczęli szanować kobiety w swoim otoczeniu. Każdy student powinien nie tylko posiadać informację konieczną do obrony, ale też brać czynny udział w walce przeciw handlowi ludźmi. – Co Pani radzi potencjalnym migrantom, którzy zamierzają pracować za granicą? – Przede wszystkim chcę podkreślić, że oferta zatrudnienia, która wygląda na zbyt korzystną, żeby była prawdziwą, może okazać się pułapką. Oczywiście, zaleceń jest dużo. Nie da się w ramach jednego artykułu udzielić porad na każdą okazję. Jednak jest kilka uniwersalnych zaleceń, które dotyczą każdego, kto planuje pracować czy studiować za granicą. Taka osoba musi: 1. Przekonać się, że firma posiada licencję na zatrudnienie lub studia obywateli Ukrainy za granicą, właśnie w tym kraju, gdzie oferowana jest praca czy studia. Na stronie internetowej Ministerstwa Polityki Społecznej Ukrainy jest wykaz firm, które te licencje uzyskały: http://www.mlsp.gov.ua/labour/control/uk/publish/category?cat_id=35699. 2. Sprawdzić, czy umowa o zatrudnieniu została spisana w dwóch językach – w języku ukraińskim i języku miejsca podróży. Ona koniecznie musi być przetłumaczona w biurze tłumaczeń i potwierdzona przez notariusza. 3. Przekonać się, że jest odpowiednia wiza. Jeśli człowiek planuje pracować, otrzymuje wizę roboczą. Wiza turystyczna czy dla gości nie daje prawa do pracy. Dowiedzieć się o wizach więcej, osoba może w ambasadzie kraju, do którego zmierza. 4. Zwrócić uwagę na wskazane w umowie warunki pracy, termin wygaszenia umowy, czas dnia pracy, obecność dni wolnych, rozmiar wynagrodzenia, warunki zamieszkania, ubezpieczenie medyczne, dane pracodawcy (nazwa, adres, telefon), warunki rozwiązania umowy. 5. Dokładnie zapoznać się z treścią umowy, żeby tam nie było wyrazów «inne rodzaje prac» albo «jakiekolwiek rodzaje prac na wymaganie pracodawcy». 6. Wyjeżdżając za granicę zabrać ze sobą kontakty tych organizacji, które pomagają migrantom w kraju, dokąd zamierza się wyjechać, mieć przy sobie informacje o Ambasadzie i Konsulacie Ukrainy w kraju zatrudnienia. 7. Pozostawić dokładną informację rodzinie i bliskim osobom o przyszłym miejscu pobytu za granicą z adresem i numerami telefonów oraz kopię paszportu i umowę. 8. Zabrać ze sobą kopie wszystkich koniecznych dokumentów: paszportu, wizy, umowy. 9. Pamiętać, że dokumenty można oddawać do rąk tylko osobom upoważnionym – pracownikom straży granicznej i policji. Nie należy zostawiać paszportu do kaucji czy «rejestracji». 10. Zwracać uwagę na podejrzane sytuacje i w przypadku zagrożenia jak najszybciej zwrócić się do zarządu ścigania. Dokładne polecenia można uzyskać na naszej stronie internetowej: www.A21.org.ua. Tetiana ZUBRYK