„Wędrówki” Łuckiej Poczty Miejskiej Wędrowników na terenie miasta w różnych okresach jego dziejów było dużo. „Wędrowały” nazwy ulic, z jednej na drugą, różne instytucje i urzędy z jednego gmachu do drugiego – nowego. Obecnie w Łucku, już czwartą ulicę z rzędu nazwano Dubniwską, a dzisiejsza ulica Łesi Ukrainki (w okresie międzywojennym – Jagiellońska) zmieniała swoją nazwę ponad 10 razy. Często przeprowadzały się, z miejsca na miejsce, także różne zakłady i urzędy: urząd miasta – 8 razy, poczta – 7 razy, więzienie – 6 razy, elektrownia – 3 razy. Przyczyny tych przeprowadzek były różne, ale najciekawsza historia dotyczy poczty miejskiej. 325 lat temu, w grudniu dalekiego 1688 roku, przedstawiciele szlachty Powiatu Łuckiego na swoim dorocznym zebraniu (tzw. roczki) przyjęli taką uchwałę: „Uchwaliliśmy na zawsze, żeby w taki sposób pocztę urządzić, aby z Łucka do Zamościa listy urzędowe i prywatne co tydzień odwozić i z powrotem co tydzień w Łucku stać”. Już w następnym roku zostały przydzielone koszty i powołano pocztyliona z biednej szlachty, do którego obowiązków należało zatrudnienie gońców pocztowych. Z podwórka domu na ulicy Troickiej (obecnie Drahomanowa), gdzie mieszkał pocztylion, co tydzień odjeżdżały zatrudnione przez niego gońce. Najpierw tylko do Zamościa, po krótkim czasie – do Lublina, Lwowa czy Warszawy. Gońcy pracowali już na stałe. Podobnie do innych miast gońcy pocztowi w Łucku mieli specjalny mundur, wielką skórzaną torbę przez ramię i miedzianą trąbkę sygnałową u boku. Powrót gońca do Łucka był dla miasta ważnym wydarzeniem. Na brzmienie miedzianej trąbki oznajmującej przyjazd gońca, przybiegało wielu mieszkańców miasta, żeby posłuchać wiadomości. Z biegiem lat liczba usług wykonywanych przez gońców powiększyła się. Dostarczano już nie tylko korespondencję. Przekazywano także przedmioty, a nawet „żywe” przesyłki – sługi albo dzieci. Wszystko to sprzyjało temu, że gońcy pocztowi musieli przesiąść się z koni na specjalne karety. Z początkiem wykorzystywania pocztowych dyliżansów, pojawiła się możliwość dla przewozów pasażerskich. W taki sposób pocztowe dwory przekształciły się w stacje pocztowe. Po przyłączeniu Wołynia do Imperium Rosyjskiego, kierunki wyjazdów łuckich gońców pocztowych uległy zmianie. Dyrektor małorosyjskich poczt M. Miłoradowicz, swoim rozporządzeniem wyznaczył kierunki dróg, za pomocą których Łuck połączony został z sąsiednimi powiatami. On także wysłał oficera na stanowisko pocztyliona i zaufanych podoficerów na stanowisko gońców pocztowych i ich ochronę. Zapotrzebowanie w przewożeniu pocztowymi dyliżansami nie tylko korespondencji, ale też pasażerów przyczyniło się do powiększenia liczby dyliżansów pocztowych i koni. Łucka poczta miała ich już 12. Żeby gdzieś umieścić całą pocztową gospodarkę, urząd miasta na początku XIX wieku kupił siedzibę na Krasnym (dzielnica miasta – red.), a po dziesięciu latach zamiast czasowych budynków drewnianych, został zbudowany z cegły, gmach Łuckiej Stacji Pocztowej. Takich gmachów na terenie obwodu było kilka. Gmach Łuckiej Stacji Pocztowej zachował się do naszych czasów. Po tym jak stacja pocztowa wyprowadziła się stąd, stacjonował w nim sztab oficerski Iziumskiego pułku huzarów, którego kwatera główna znajdowała się w pobliżu, na ulicy o tej samej nazwie. W okresie międzywojennym ten gmach zajmowała Komenda Wojewódzkiej Policji. Rozwój komunikacji kolejowej i zmniejszenie liczby pasażerów, doprowadziły do tego, że poczta swoją uwagę skupiła głównie na korespondencji. Dawna koperta, tzw. kuwert, z pieczęciami lakowymi, została zastąpiona przez zwykłą zaklejaną kopertę z pieczątką o zapłacie. Taka koperta pojawiła się w Łucku w 1850 roku, a 8 lat później na poczcie w Łucku, po raz pierwszy pojawił się list ze znaczkiem pocztowym, który był naklejany na kopercie w postaci krzyża. W różnych dzielnicach miasta pojawiły się skrzynki pocztowe. Po tym jak poczta została bez konnych dyliżansów, wróciła na Stare Miasto na ostrowie, znowu na ulicę Troicką, w której była od początku, z tym, że teraz zajęła inny gmach. Obecnie mieści się w nim Kapituła rzymskokatolicka – na rogu Troickiej (obecnie Drahomanowa) i Kafedralnej. Poczta znajdowała się na parterze od strony Drahomanowa. Dlatego ulica Troicka przez jakiś czas nosiła nazwę Pocztowa. W tym budynku w 1874 roku odbyły się „zaręczyny” poczty i telegrafu. Wcześniej te urzędy pełniły samodzielne funkcje. Połączony urząd pocztowo-telegraficzny, pod względem liczby otrzymanych i wysłanych telegramów, zajął trzecie miejsce na terenie guberni. Połączenie spowodowało jednak następne „wędrówki”. Gdy tylko pojawiła się możliwość przeniesienia się do większego pomieszczenia – do skrzydła zlikwidowanego klasztoru Brygidek – Łucka Pocztowo-Telegraficzna Agencja od razu to uczyniła. Kolejną przyczyną przeprowadzki była rozbudowa miasta na północ i wschód. Stare Miasto było już jedną z części zabudowanego terenu Łucka. Więc łatwo można zrozumieć przyczynę tego, że poczta dążyła do geograficznego centrum miasta, które znajdowało się w pobliżu skrzyżowania ulic Szosowej i Bracki Most (obecnie plac Bracki Most). Poczta przeprowadziła się do nowego dwupiętrowego budynku, zbudowanego przez bogatą rodzinę Kronsteinów. Budynek znajdował się na rogu Szosowej (obecnie na rogu Kowelskiej i Łesi Ukrainki). Poczta zajmowała w tym budynku dwa piętra, których okna wychodziły na ulicę Kowelską. Drugie piętro było mieszkalne. Od sąsiadującego z pocztą obelisku, zaczęto mierzyć odległość między Łuckiem, a i innymi miastami. Po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko poczty, stał pierwszy w Łucku kiosk z prasą i pocztówkami. W czasie I wojny światowej łucka poczta prowadziła dość aktywną działalność. Akurat w tym czasie, otworzyła swój pierwszy oddział na terenie Nowej Zabudowy (w rejonie obecnej ulicy Czechowa). W okresie Ukraińskiej Republiki Ludowej, na paragonie, po raz pierwszy pojawiła się nazwa obecnej ulicy Woli. Po trzydziestu latach spędzonych na jednym miejscu, poczta postanowiła „wędrować dalej”. Już na początku lat 20. magistrat w Łucku, kupił dla poczty miejskiej niedokończony piętrowy budynek mieszkalny na ulicy Henryka Sienkiewicza (obecnie Bogdana Chmielnickiego). W 1927 roku lwowski inżynier i architekt Władysław Szczęk, opracował projekt przebudowy budynku mieszkalnego na potrzeby poczty. Przewidywał on dobudowanie jeszcze jednej kondygnacji z centralnym usytuowaniem wejścia na elewacji głównej, dzięki czemu gmach nabrał „poważniejszego” urzędowego wyglądu. Nowe pomieszczenie poczty miało dwie sale operacyjne i około 20 pomieszczeń służbowych, w tym mieszkanie dla dyrektora i ochroniarza. Ale normalnemu funkcjonowaniu poczty w tym gmachu przeszkadzało to, że był położony na Piatnickiej Górce, na wzgórzu o wysokości 5 metrów nad poziomem ulicy. To komplikowało podjazd do niego. Z tego powodu, za kilka lat, na placu między zaułkiem Zacisze, a ulicami 3 Maja i Sierakowskiego (obecnie ul. Krywyj Wał i Puszkina), zaczęto budowę nowego gmachu dla poczty, który miał też część mieszkalną dla pracowników poczty. Po przeprowadzce poczty do nowego gmachu, budynek na wzgórzu zajmowały różne urzędy, w tym też bank. W czasie okupacji niemieckiej znajdowała się tu Główna Komenda Wojskowa, a po wojnie Obwodowy Komitet Partii Komunistycznej. Po przeprowadzce komitetu do nowego gmachu, w budynku na wzgórzu mieści się Łucka Rada Miejska. Gmach Poczty Głównej w Łucku został zbudowany według projektu biura Wydziału Budownictwa Ministerstwa Poczt i Telegrafów. Kierownikiem tego biura był architekt Jan Puterman. Projekt, który powstał pod jego kierownictwem, przewiduje oryginalne ulokowanie sal operacyjnych na różnych poziomach. W ten sposób architekt maksymalnie wykorzystał pochyłość terenu, na którym została usytuowana poczta. Budynek Poczty Głównej zbudowany w stylu funkcjonalizmu, jest jednym z najlepszych obiektów architektonicznych okresu międzywojennego. Do dnia dzisiejszego doskonale pełni swoją funkcję. A „skłonność do wędrówek” mają obecnie liczne oddziały Poczty Głównej w Łucku. Waldemar PIASECKI, zdjęcia z archiwum oraz Marjany PECZENIUK