Dni Filmu Polskiego w Łucku W Łucku, w dniach 11-17 kwietnia odbyły się Dni Filmu Polskiego w kompleksie kinowym Adrenalin City. Podczas imprezy widzom zaprezentowano najnowsze polskie produkcje filmowe, takie jak: „Róża”, „Ki”, „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”, „Mała matura 1947”, „Cudowne lato”, „Erratum” i „Wymyk”. Filmy były wyświetlane w języku polskim, z ukraińskimi napisami. To był już siódmy przegląd polskiej kinematografii, który został zorganizowany przez Instytut Polski w Kijowie oraz Instytut Adama Mickiewicza i odbywał się równolegle w 9 miastach Ukrainy. Na uroczyste otwarcie imprezy przyszli artyści, ludzie biznesu, dyplomaci, muzycy, dziennikarze oraz inni prawdziwi miłośnicy kina. Pierwszy film festiwalu „Mała matura 1947” obejrzało około 60 widzów. „Polacy kręcą dobre filmy i potrafią ich dobrze promować. Film Janusza Majewskiego „Mała matura 1947” bardzo mi się spodobał. Chętnie zobaczę jeszcze kilka filmów, jestem zdecydowanie „ZA” przeprowadzaniem takich imprez. Wysoki poziom polskiej kinematografii jest tą poprzeczką, do której może kiedyś dosięgnie „nieistniejące” na razie kino ukraińskie. Bardzo by się chciało dorównać Polakom” – powiedziała jedna z uczestniczek festiwalu. Natomiast młoda mieszkanka Łucka po przeglądzie ostatniego z siedmiu filmów – „Cudowne lato” – bardzo żałowała, że nie miała możliwości zobaczyć wszystkich filmów – „W okresie Wielkiego Tygodnia było dużo pracy i przygotowań do Świąt Wielkanocnych. Bardzo bym chciała obejrzeć film „Erratum”. Dobrze, że po Świętach załapałam się na ostatni. Znam troszeczkę język polski, mam polskie korzenie i dlatego się zawsze interesowałam polskim kinem. W przyszłości na podobne imprezy będę zapraszać swoich znajomych, pod warunkiem, że znów ta ciekawa impreza nie przypadnie na inne ważne daty”. Nie było to pierwsze spotkanie ukraińskiego widza z polską kinematografią. We wrześniu 2011 roku w Łucku gościł I Polsko-Ukraiński Wędrujący Festiwal Filmowy Bo!, w ramach którego już były pokazane filmy „Erratum” i „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”. Można śmiało powiedzieć, że po długim okresie stagnacji polskie kino „odbiło się od dna”. W ciągu ubiegłego roku 40 mln. widzów odwiedziło sale kinowe, w tym tylko 12 mln. przyszło na polskie filmy. Powstanie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, otwartość na świat, dojście do głosu nowego pokolenia, odseparowanie się od zmutowanej partyjno-komercyjnej telewizji - to tylko niektóre czynniki uzdrawiające polską kinematografię. Także ważne miejsce w rozwoju sztuki filmowej odegrała koprodukcja, która wyniosła polskie kino na rynki zagraniczne. Dużą role odgrywa promocja polskiego kina poza granicami kraju. Przebieg Dni Polskiego Kina w różnych „ościennych” europejskich krajach, a w tym i na Ukrainie, powoduje przyciąganie większej ilości widzów i „wielbicieli” polskiego kina. Walenty Wakoluk, Oksana Cymbaluk