Dominik Połoński – wiolonczelista niezłomny Był genialnym i wybitnym wiolonczelistą. Przez zły los został naznaczony piętnem śmierci w samym środku swojej kariery. Wszystko przez nowotwór mózgu i kolejne ciężkie operacje. Był jedynym na świecie muzykiem, który grał na wiolonczeli, używając tylko prawej ręki. W jednym z wywiadów stwierdził zdecydowanie: «Pokonałem raka mózgu jedynie dla wiolonczeli». Dominik Połoński urodził się w roku 1977 w Krakowie. Studia ukończył w Akademii Łódzkiej w klasie profesora Stanisława Firleja. Swoje umiejętności rozwijał w znanej uczelni Escuela Superior de Musica Reina Sofia w Madrycie w klasie wiolonczeli Natalii Szachowskiej. Zdobył Grand Prix i nagrodę za najlepsze wykonanie utworu patrona w Międzynarodowym Konkursie Indywidualności Muzycznych im. Aleksandra Tansmana w Łodzi. Zajął drugie miejsce w Międzynarodowym Konkursie Wiolonczelowym im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Zdobył też Grand Prix w roku 2002 na International Europhony Competition w Bukareszcie. Był najpierw nominowany do nagrody Fryderyka w roku 2002, a zdobył ją w roku 2006 za album z koncertem wiolonczelowym Schumana. Paszport «Polityki» otrzymał natomiast w 2003 r. Po operacji mózgu, którą przeszedł w wieku 27 lat, w 2004 r., został częściowo sparaliżowany i jego lewa ręka nie była już w stanie służyć mu do grania. Jednak dzięki determinacji i silnej woli wrócił na scenę w 2009 r. Specjalne dla niego zaczęli pisać Olga Hans, Weronika Ratusińska, Artur Zagajewski, Sławomir Kaczorowski, Sławomir Zamuszko, Andrzej Kwieciński i Dariusz Przybylski. Dzięki nim mógł grać tylko prawą ręką. Wszystko to nie było łatwe, bo razem musieli szukać całkowicie nowych rozwiązań technicznych i nowych dźwięków. Wiolonczelista musiał też zmienić sposób trzymania smyczka. Trzeba było także skrócić struny, żeby można było wydobyć z wiolonczeli rożne wysokości dźwięku jedną ręką – prawą. Olga Hans przestroiła również wiolonczelę, na której grał Połoński. Artur Zagajewski napisał dla niego kilka utworów, które zostały nagrodzone na Międzynarodowej Trybunie Kompozytorów UNESCO w 2017 r. Były to między innymi «Płatki żółtej róży» i «Canzona». Póki miał siły, grał koncerty i żył dla muzyki. Jednak choroba nie dała za wygraną i śmierć zabrała Dominika Połońskiego 20 czerwca 2018 r. Miał zaledwie 41 lat, a przed sobą wspaniałą karierę i wiele koncertów na scenach światowych. Przed śmiercią wyraził nadzieję, że utwory, które powstały dzięki niemu, będą wykonywane przez innych artystów także wtedy, kiedy już jego nie będzie na świecie. Ten wielki artysta – muzyk niezłomny – został pochowany na cmentarzu w Łodzi. Należy podziwiać jego miłość do muzyki, siłę woli i waleczność oraz niepoddawanie się tragicznemu losowi. W wywiadzie z 2016 r. zwierzył się: «Wybitnym artystą jest się dzięki sercu, które tworzy emocje, i wyobraźni, która tworzy z emocji inspirowanych zapisem nutowym wspaniałą przestrzeń barw. Liczba kończyn czy palców nie ma najmniejszego znaczenia. Przecież nie każdy, kto posiada dziesięć palców, jest artystą-wiolonczelistą czy pianistą. Muzyka jest w środku, a czym ją wyrazimy to bez znaczenia, jeżeli budzi w odbiorcy emocje». W reportażu radiowym Dariusza Panka artysta powiedział «Chcę więcej». Te słowa wskazują na jego wielką siłę woli i determinację, by do końca życia zajmować się tym, co ukochał najbardziej – muzyką na wiolonczelę. Dominik Połoński współpracował z Akademiami Muzycznymi w Łodzi oraz Krakowie. Uczestniczył w wielu kursach i warsztatach. Uczył młodych instrumentalistów interpretacji utworów muzycznych. W 2016 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego. Był wielkim autorytetem muzycznym. Występował w Programie 2 Polskiego Radia. Został także ambasadorem kampanii społecznej «Save the Music». Aleksandra Rek zdążyła nakręcić film o Połońskim – zarówno o jego życiu zawodowym, jak i prywatnym. Film nosi tytuł «Wariacja na wiolonczelę solo». Oto link do zwiastuna tego filmu: https://cutt.ly/1wSy9FxZ. Pod następnym linkiem możemy obejrzeć koncert i wręczenie Fryderyków w 2006 r.: https://cutt.ly/FwSy3g2G. Z całego serca polecamy ten reportaż, filmy, muzykę Dominika Połońskiego, wartości, które niósł ludziom dzięki swojej muzyce. Możemy stawiać go jako wzór do naśladowania dla innych. Jego przekaz był jasny: nie wolno poddawać się przeciwnościom losu, ale należy walczyć z całych sił o swoje marzenia, plany i miłość. Wiesław Pisarski, nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG Na zdjęciach: 1. Wręczenie Fryderyka w 2006 r. Klatka z filmu na YouTube. 2. Nagrobek Dominika Połońskiego na Starym Cmentarzu w Łodzi. Autor Maciek Szostek, CC BY-SA 4.0.