Będziemy żyć dłużej dzięki emeryturze Elita rządząca na Ukrainie, tak jak obiecała, nadal wprowadza niepopularne reformy. W ubiegłym tygodniu dyskusja na temat reformy emerytalnej trwała ponad osiem godzin i zakończyła się późno w nocy 7 lipca potwierdzającym głosowaniem. 248 posłów zadecydowało, że Ukraińcy muszą mocniej zacisnąć pasy i mimo licznych protestów ze strony społeczeństwa naniesiono zmiany w ustawie emerytalnej w drugim czytaniu i w podsumowaniu. Już we wrześniu reforma wejdzie w życie. Po jej przyjęciu w pierwszym czytaniu odpowiednia komisja Rady Najwyższej Ukrainy i kilku parlamentarzystów zgłosiło 487 poprawek, aby zmniejszyć presję na emerytów, jednak w trakcie głosowania z tych uwag uwzględniono tylko siedem mało znaczących, zaproponowanych przez posłów-«bolszewików» (tworzących większość parlamentarną – Aut.). Zgodnie z nowym prawem, kobiety odejdą na emeryturę kończąc nie 55, jak to było wcześniej, lecz 60 lat. Staż pracy płci pięknej również wzrośnie o 5 lat – od 20 do 25, mężczyzn – od 25 do 30 lat. Mężczyźni, którzy obejmują stanowiska publiczne teraz dostaną zasłużoną emeryturę w 62 lat. Ponadto, urzędnikom zostaną obniżone emerytury, które wcześniej stanowiły 90% wynagrodzenia, teraz będzie 80%. Cieszy tylko ograniczenie maksymalnych wypłat emerytalnych na Ukrainie, które nie będą przekraczały dziesięciu wynagrodzeń minimalnych (mniej niż 9000 hrywien). Jednak niektórzy posłowie już zapowiedzieli odwołanie tej najnowszej innowacji poprzez Sąd Konstytucyjny, ponieważ do niedawna emerytura posła Najwyższej Rady Ukrainy stanowiła około 17000 hrywien. Zdarzało się, że niektóre emerytury pewnych kategorii osób sięgały nawet 150000 hrywien. Podniesienie wieku emerytalnego wśród ludności ukraińskiej nie tylko obniża standard życia, ale również prowadzi do zwiększenia bezrobocia, które, według nieoficjalnych danych, i tak sięgnęło około 20%. Rząd, zamiast rozwiązywać główne problemy społeczeństwa, w tym też, na przykład, spadek liczby miejsc pracy, poszedł łatwiejszą drogą. Po zmniejszeniu presji na fundusz emerytalny elita rządząca jednak wyszła naprzeciw propozycjom Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którego przedstawiciele obiecali przyznanie Ukrainie kredytu w wysokości 1,5 miliarda dolarów w zamian za wprowadzenie niepopularnej reformy emerytalnej. Projekt ustawy, przedstawiony przez Premiera Ukrainy Mykołę Azarowa, tak intensywnie krytykowany przez analityków i niezależnych ekonomistów, został przyjęty prawie bez zmian. Ten krok większości parlamentarnej wykazał, że na Ukrainie rzeczywiście istnieją bardzo silne władze ustawodawcze i wykonawcze, które łatwo mogą decydować o wszystkim i mało prawdopodobne, że będą brać pod uwagę interesy Ukraińców, którzy przydzielili im stanowiska posłów, ministrów i prezydenta. Wiktor JARUCZYK