„Straszne są słowa, kiedy one milkną” Wielkiej Linie Kostenko mija 80 lat Tylko bardzo niewielu ludziom udaje się zostać klasykami jeszcze za życia. Linie Kostenko udało się to już w latach młodości. 19 marca jedna z najbardziej ulubionych poetek ukraińskich skończyła 80 lat. Lina Kostenko zawsze podchodziła do warsztatu literackiego z wielką odpowiedzialnością. Chociaż pierwsze utwory napisała dość wcześnie, jednak jej debiutancki zbiór wierszy został wydrukowany dopiero kiedy poetka ukończyła 27 lat. Nie bez powodu odkładała ona wydanie tego zbioru – chciała w nim zawrzeć tylko to co najlepsze. Jej pierwszy tomik wierszy „Promienie ziemi” stał się prawdziwym zjawiskiem rewolucyjnym w literaturze ukraińskiej i legł u podstaw całego fenomenu historyczno-kulturalnego – ruchu literackiego „Sześćdziesiątników”. To właśnie jej mocne i bezkompromisowe słowo wywarło wpływ na następne pokolenie pisarzy – Mykolę Wingranowskiego, Wasyla Stusa, Wasyla Symonenkę, Iwana Dracza, Iwana Switłycznego, Jewgenija Hucałę, Igora Kałyncia czy Walerija Szewczyka i Romana Iwanyczuka. Jednak nie tylko dla artystów debiut Liny Kostenko miał doniosłe znaczenie. Należy wspomnieć także pozostających pod jej wpływem: obrońców praw człowieka i dysydentów Wiaczesława Czornowoła i Łewka Łukianenkę, malarkę Allę Gorską, reżyserów Serhija Paradżanowa i Jurija Illenkę, aktora Iwana Mykołajczuka, krytyków literackich i publicystów Jewgena Swerstiuka i Iwana Dziubę oraz dziesiątki osób, które po śmierci Stalina nie chciały milczeć. Ówczesna młodzież bez lęku zaczęła mówić co myśli, nie bojąc się władz. Bez wątpienia, „Sześćdziesiątnicy” odegrali znaczącą rolę w burzeniu „więzienia narodów” na początku lat dziewięćdziesiątych. Słowo utalentowanych ludzi otwarło oczy milionom i pozwoliło popatrzeć na świat w sposób wolny i demokratyczny. To zagrożenie dla reżimu natychmiast zauważyli komuniści i po „odwilży” Chruszczowa nastąpiły „przymrozki” Breżniewa. W sierpniu-wrześniu 1965 roku przez Ukrainę przeszła fala aresztowań. Niebawem po niej nadeszły druga i trzecia… „Sześćdziesiątnikom” różnie układały się losy życiowe. Niektórzy zamilkli i opuścili głowy, jednak byli również i tacy, którzy nie skapitulowali przed reżimem i otwarcie walczyli z władzami w szeregach dysydentów. Lina Kostenko opowiedziała się po ich stronie. Większość walczących o wolność była brutalnie represjonowana, losy wielu tysięcy Ukraińców zostały złamane. Szykany nie ominęły też Liny Kostenko. Jednak ogromna popularność wśród ludzi uratowała ją przed fizycznym wyniszczeniem. Dla poetki wymyślono inny, szczególny rodzaj kary – wymazanie ze świadomości publicznej. Przez prawie 17 lat nie można było oficjalnie wydawać jej dzieł, ani wspominać jej nazwiska. Talent Liny Kostenko przetrwał jednak próbę czasu. Ludzie przekazywali sobie jej wiersze z rąk do rąk. Wydawnictwa podziemne drukowały jej nowe utwory. W tym najtrudniejszym dla poetki czasie powstały jej najlepsze dzieła – powieści poetyckie „Marusia Czuraj” i „Beresteczko”. Z nadejściem okresu transformacji ustrojowej drukowane słowo Liny Kostenko znowu zostało udostępnione czytelnikom i stało się jeszcze bardziej popularne. Jej dzieła wydawano w dziesiątkach języków świata. Nazwisko poetki było nawet wymieniane w kontekście przyznania literackiej Nagrody Nobla. Jednak nagrody i wyróżnienia są dla niej obce. Od czasu odzyskania niepodległości przez Ukrainę Lina Kostenko niejednokrotnie „wystawiała się na osąd” publiczności: prowadziła otwarte wykłady, udzielała wywiadów, publicznie wypowiadała się w obronie Pomarańczowej Rewolucji. Dwukrotnie rezygnowała z nagród wręczanych przez prezydentów Ukrainy, pozostając wierną swojej maksymie : „Politycznej biżuterii nie używam”. Każdy rząd ukraiński pragnął „oswoić” pisarkę, jednak żadne metody na nią nie zadziałały. Osamotnienie i wycofanie się z głównego nurtu życia publicznego czynią z Liny Kostenko postać tajemniczą i intrygującą. Jej językiem jest język poetycki. W jej dziełach możemy dostrzec prawdziwy talent człowieka nieprzeciętnego. Na jednej z nielicznych konferencji prasowych, w których uczestniczyła, Kostenko wyznała, że ostatnio marzy o tworzeniu wierszy nie o politycznej treści, lecz jedynie pragnie „rysować ptaków srebrnym ołówkiem na lnianym płótnie”: „Jestem drzewem, śniegiem i wszystkim, w czym jestem rozmiłowana. I chyba właśnie w tym jest moja najwyższa istotność”. Wiktor Jaruczyk