Algis Povilas Kasperavičius Działalność Polsko-Litewskiej Komisji Dwustronnej Ekspertów do badania problemów nauczania historii i geografii oraz jej znaczenie Dwustronne komisje do badań historycznych są powoływane zasadniczo wtedy, gdy kraje miały w przeszłości bliskie więzi polityczne i kulturowe, konflikty, a nawet wojny. W takich przypadkach oceny przeszłości są nieuchronnie odmienne, lecz w celu konstruktywnej i przyjaznej współpracy narodów nauczanie historii, a przede wszystkim podręczniki szkolne, mogą pomóc w przezwyciężeniu prymitywnej wrogości oraz karmiących ją mitów i błędnych stereotypów. Dlatego na przykład dwustronna komisja litewsko-łotewska nie miałaby sensu, ponieważ ocena wzajemnych stosunków faktycznie nie wywołuje większych kontrowersji. Polska w dziedzinie działalności dwustronnych komisji posiada wieloletnie doświadczenie. Zaraz po ratyfikacji układu między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Federalną Niemiec o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków w 1972 r. utworzono pierwszą taką komisję historyków. Zrozumiałe jest, że Polacy z Niemcami mieli o czym dyskutować i co uzgadniać… Po sierpniu 1991 r., kiedy Polska uznała niepodległość Litwy, nawiązano oficjalne kontakty także w dziedzinie edukacji. 21 lutego 1992 r. w Wilnie minister kultury i edukacji Republiki Litewskiej Darius Kuolys oraz kierownik Ministerstwa Edukacji Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Stelmachowski podpisali Protokół w sprawie powołania Komisji Dwustronnej do spraw badania problemów nauczania historii. W artykule 2 Protokołu sformułowano najważniejsze zadania Komisji, wskazując, że: 1. Wymienia ona informacje o nauczaniu historii w litewskich i polskich szkołach podstawowych i średnich, zapoznaje się nawzajem z podręcznikami przeznaczonymi dla tych szkół. 2. Omawia treść podręczników historii, przedstawia propozycje autorom podręczników i wydawnictwom. 3. Bada problemy nauczania historii w szkołach na Litwie z litewskim językiem nauczania, w których naucza się języka polskiego, oraz w szkołach w Polsce, w których naucza się języka litewskiego; przedstawia propozycje oraz rekomendacje. 4. Doradza, jak lepiej zaopatrywać szkoły w podręczniki do historii. W artykule trzecim ustalono, że: „Każda ze stron jest reprezentowana w Komisji przez taką samą liczbę osób. Każda ze stron wyznacza przewodniczącego Komisji, sekretarza odpowiedzialnego oraz trzech członków”. W Polsce wyłonienie przedstawicieli nie było trudne. Przecież w latach radzieckich niemało polskich historyków badało także problemy historii Litwy, a niektórzy z nich mogli pracować w wileńskich archiwach i działach rękopisów bibliotek naukowych. Przewodniczącym Komisji został profesor doktor habilitowany Henryk Wisner, znany już wówczas litewskim historykom, nawiasem mówiąc, dobrze mówiący po litewsku. Jeden z członków – Grzegorz Błaszczyk, pracownik naukowy Uniwersytetu Poznańskiego, przygotowujący się do obrony pracy habilitacyjnej, rozumiał i czytał po litewsku. Kolejny członek – Andrzej Leszek Szcześniak – doktor historii, autor wielu podręczników, doświadczony dydaktyk. W 1989 r. wydał on trzy księgi źródeł poświęcone ofiarom Katynia z tekstem autorskim, a także książkę „Wojna polsko-radziecka 1918–1920”. Nieskończenie trudniej było ministrowi D. Kuolysowi wybrać przewodniczącego Komisji spośród litewskich historyków. Mogła nim zostać osoba dobrze mówiąca po polsku, komunikatywna, pryncypialna, a zarazem taktowna, obeznana z polską historiografią dotyczącą Litwy – choćby i ustępująca Wisnerowi pod względem dorobku naukowego. Taką osobą był Juozas Tumelis – kierownik Działu Starych i Rzadkich Druków Litewskiej Biblioteki Narodowej im. Martynasa Mažvydasa, który z powodu powiązań z dysydentami w latach radzieckich nie mógł bronić dysertacji. Aktywny działacz Sąjūdisu, przez pewien czas jego oficjalny przewodniczący, J. Tumelis uczestniczył już w konferencjach w Polsce, USA, a nawet w Watykanie, nawiązując kontakty z polskimi historykami. Członków Komisji J. Tumelis musiał dobrać bez stawiania wygórowanych wymagań. Zostali nimi docent Adomas Butrimas z Akademii Sztuk Pięknych, starszy wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego Antanas Kulakauskas oraz docent z tego samego uniwersytetu Algis Povilas Kasperavičius, autor niniejszych słów. Stosunki litewsko-polskie w XIX wieku badał A. Kulakauskas, natomiast A. Butrimas był autorem jednego z nowych podręczników do historii Litwy, a A. P. Kasperavičius – pierwszej w okresie poradzieckim pomocy dydaktycznej do historii nowożytnej (przetłumaczonej na języki rosyjski i polski dla szkół odpowiednich mniejszości narodowych Litwy). W kręgu zainteresowań J. Tumelisa znalazłem się niemal przypadkowo. W czerwcu 1991 r. w Lublinie miała odbyć się międzynarodowa konferencja poświęcona narodowościowemu zróżnicowaniu kresów dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Z jakiegoś powodu nikt inny z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Wileńskiego, znający w mniejszym lub większym stopniu język polski, nie mógł lub nie chciał jechać, więc przewodniczący delegacji litewskiej J. Tumelis zaproponował to mnie. Musiałem wówczas uzyskać jeszcze niezbędny zagraniczny paszport ZSRR i udać się pociągiem do Lublina. Razem z J. Tumelisem, historykiem Z. Kiaupą, geografem Č. Kudabą oraz kierownikiem Wydziału Nauk Społecznych Ministerstwa Kultury i Edukacji Girvydasem Duoblysem. Na konferencji, która odbywała się w gmachu Lubelskiego Towarzystwa Naukowego, zaskoczyła mnie przychylność polskich historyków wobec Litwinów. Urodzony i wychowany na Wileńszczyźnie Ryszard Kiersnowski z humorem wspominał, jak w 1940 roku musiał uczyć się języka litewskiego. Inny wybitny historyk, Andrzej Ajnenkiel, gdy ubolewałem nad moim słabym językiem polskim, powiedział, że wszyscy rozumieją mój referat, a konferencja historyków to nie konkurs recytatorski. Później, zaproszony przez A. Ajnenkiela, uczestniczyłem w dwóch konferencjach zorganizowanych w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk. Jeszcze inny, sędziwy już historyk, rozmawiając o zaszłościach w stosunkach obu narodów z okresu II wojny światowej, powiedział: „Wy, Litwini, zachowywaliście się mniej więcej po ludzku, chociaż byliście wrogami. Jednak straszliwych rzezi dokonanych przez Ukraińców [na Wołyniu i w Galicji Wschodniej – A. P. K.] naród polski nigdy nie zapomni”. Minęło już wiele lat od konferencji lubelskiej, starszy historyk zapewne już nie żyje, ale mając na uwadze aktualne oficjalne stosunki Polski i Litwy, odbiegając od głównego tematu, należałoby wspomnieć o jednej istotnej ocenie historyków polskiego Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). W napisanej przez nich historii Polski najnowszej [fn: Dziurok A., Gałęzowski M., Kamiński L., Musiał F. Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918–1989. Warszawa, 2010], w której szczególnie dużo miejsca poświęcono okresowi II wojny światowej, nie występuje termin „okupacja Wileńszczyzny”, lecz napisano: „Część województwa wileńskiego z Wilnem władze sowieckie przekazały Litwie, ale latem następnego roku ZSRR zajął całe to państwo” (s. 115). Stosunki polsko-litewskie w latach wojny opisano następująco: „Polacy i Litwini, nie mogąc rozwiązać konfliktu o przynależność państwową Wileńszczyzny, przejawiali wzajemną niechęć. Podsycali ją Niemcy, tworząc litewskie oddziały policyjne, które uczestniczyły w walkach przeciw polskim patriotycznym organizacjom podziemnym. W sporadycznych [lit. pavieniais] przypadkach przejawiało się to aktami przemocy, których ofiarami stawali się przede wszystkim Polacy – ludność cywilna” (s. 180). Oto tylko tyle. Można się cieszyć, że poglądy uzgodnione w dyskusjach Komisji Dwustronnej znajdują odzwierciedlenie w tej książce. Nie wspomina się w niej ani o „litewskiej okupacji Wilna w latach 1939–1940”, ani o „rzeziach Polaków” dokonanych przez Korpus Lokalny (Vietinė rinktinė). Szkoda, że rekomendacji międzypaństwowej Komisji historyków nie uwzględniono w zamówionej i zaaprobowanej przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wydanej w 2011 r. trójjęzycznej książce. [fn: Niwiński P. Ponary – miejsce „ludzkiej rzeźni” [Taki sam tytuł po polsku i angielsku]; Warszawa, 2011.] Natomiast w historii Polski najnowszej realnie dokonanym rzeziom ludności polskiej poświęcono paragraf o objętości 2,5 strony, zatytułowany „Stosunki polsko-ukraińskie. Masowe zbrodnie na Polakach na Wołyniu i w województwach południowo-wschodnich RP”. Zamieszczono w nim trzy zdjęcia ofiar rzezi oraz dwa świadectwa ocalałych. [fn: Dziurok A., Gałęzowski M., Kamiński L., Musiał F. Op. cit., s. 178–180.] Tytuł ten właściwie nie wymaga tłumaczenia. Książka opracowana przez IPN niewątpliwie oddaje punkt widzenia patriotycznej części polskiego społeczeństwa precyzyjniej niż publikacja trójjęzyczna, która – choć wyszła spod pióra znanego historyka – sprawia wrażenie narzędzia jakiejś gry politycznej. Zresztą nie jest to podręcznik. Litewska strona Komisji została oficjalnie powołana zarządzeniem ministra D. Kuolysa z 17 kwietnia 1992 r. Obok wspomnianego już przewodniczącego i członków, jej sekretarzem został kierownik Wydziału Nauk Społecznych Ministerstwa Kultury i Edukacji G. Duoblys. Pierwsze posiedzenia Komisji Dwustronnej odbyły się w dniach 1–2 lipca 1992 r. w Wilnie, dokąd przybyła Komisja polska. Były to, można powiedzieć, posiedzenia zapoznawcze i narady dotyczące dalszej pracy Komisji Dwustronnej. Wymieniono także informacje o nauczaniu historii w Polsce i na Litwie, postanowiono w pierwszej kolejności zająć się wzajemnym recenzowaniem podręczników historii, ich oceną pod kątem naświetlania stosunków litewsko-polskich. Wymieniono niektóre podręczniki, inne przesłano później. Drugie spotkanie członków Komisji Dwustronnej, często oficjalnie nazywanych ekspertami, odbyło się w Warszawie w dniach 14–18 grudnia 1992 r., w gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Uczestniczyli w nim wszyscy członkowie Komisji, a także wyznaczona na sekretarza polskiej Komisji pracownica Instytutu Badań Edukacyjnych Ministerstwa Edukacji Narodowej Danuta Wiśniewska. Podczas posiedzeń wymieniono informacje o aktualnych w obu krajach problemach oświaty, zwłaszcza mniejszości narodowych – Polaków na Litwie i Litwinów w Polsce. W trakcie rozważań faktycznie nie było kontrowersji, uznano, że sytuacja oświaty polskiej na Litwie jest dobra. Najwięcej czasu zajęło przedstawienie recenzji podręczników oraz omówienie niektórych z nich. Najobszerniejszą i bardzo krytyczną recenzję dotyczącą pracy V. Daugirdaitė-Sruogienė „Lietuvos istorija” przedstawił G. Błaszczyk. Z niektórymi zarzutami należało się zgodzić. Naświetlenie stosunków polsko-litewskich w książce V. Daugirdaitė odzwierciedlało nastroje międzywojenne, kiedy niepodległa Litwa pozostawała w konflikcie z Polską o Wilno. Dyskusję zakończył G. Duoblys. Poinformował on, że książka V. Daugirdaitė nie będzie ponownie wydawana i w szkołach zastąpią ją nowe podręczniki. A. L. Szcześniak recenzował moją pomoc dydaktyczną „Naujausiųjų laikų istorija”, wydaną już także w języku polskim. Recenzent uznał, że „kwestie dotyczące Polski zostały przedstawione rzetelnie, w odpowiedniej proporcji do roli, jaką Polska odgrywała na arenie międzynarodowej. Należy podziękować autorowi za pokazanie historii Polski merytorycznie, obiektywnie i z sympatią”. Jednak wobec podręcznika samego A. L. Szcześniaka „Historia 1918–1939” sformułowano uzasadnione uwagi dotyczące kilku tendencyjnych twierdzeń. Na przykład, że w latach 1918–1919 przywódcy niepodległej Litwy „uważali, że wszyscy mieszkający na terytorium byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, bez względu na ich język i pochodzenie, są Litwinami”. Tendencyjne i błędne uwagi o Litwie znajdowały się także w innych, recenzowanych później jego podręcznikach. Z drugiej strony, A. L. Szcześniak był najbardziej komunikatywnym i przyjaznym w kontaktach członkiem polskiej Komisji. Co prawda, ani H. Wisner, ani G. Błaszczyk podręczników nie pisali, więc o ich ewentualnej tendencyjności w ogóle nie sposób sądzić. Uwagi recenzenci zgłosili niemal do wszystkich podręczników, choć nie tyle z powodu tendencyjności, co ze względu na zdarzające się niekiedy błędy merytoryczne. Jednakże, słowami protokołu końcowego, „posiedzenia odbywały się w atmosferze merytorycznych dyskusji i wzajemnego zrozumienia, a przedstawione propozycje mają charakter konstruktywny”. Zaproponowano, aby nie ograniczać się jedynie do recenzowania podręczników, lecz przygotować i wygłosić podczas kolejnych posiedzeń Komisji Dwustronnej specjalne referaty o wydarzeniach i procesach łączących Polskę i Litwę oraz o politycznych i kulturalnych więziach obu krajów. Trzecie spotkanie Komisji Dwustronnej zostało zorganizowane w Wilnie w dniach 25–30 września 1993 roku w Ministerstwie Kultury i Edukacji. W ten sposób utrwaliła się zasada, że spotkania Komisji Dwustronnej będą odbywać się raz lub dwa, a później tylko raz w roku, na przemian na Litwie i w Polsce. W Wilnie, podobnie jak w 1992 r. w Warszawie, najpierw przedstawiano i omawiano recenzje. Najobszerniejszą recenzję – podręcznika do historii Litwy Arūnasa Gumuliauskasa „Lietuva nuo valstybės susikūrimo iki valstybės atkūrimo” – ponownie przedstawił G. Błaszczyk, już jako doktor habilitowany. Recenzent wskazał, że książka A. Gumuliauskasa to wyraźny krok naprzód w porównaniu z podręcznikiem V. Daugirdaitė-Sruogienė, ale jednocześnie zaznaczył, że „wyczuwalne jest negatywne nastawienie wobec Polaków, a hipotezy są przedstawiane jako prawdy historyczne”. Ponadto w recenzji wskazano niemało błędów faktograficznych. Krótsze recenzje przedstawili A. Butrimas i A. P. Kasperavičius. Wygłoszone zostały referaty: A. Kulakauskasa „Litewskie odrodzenie narodowe a relacje litewsko-polskie (geneza konfliktu litewsko-polskiego)” oraz A. P. Kasperavičiusa „Uwagi o polsko-litewskich więziach kulturalnych w XX w.”. Referaty te były później w tej czy innej formie wygłaszane na konferencjach naukowych i publikowane, a recenzje przesyłane do wydawnictw, które wydały poszczególne podręczniki. Wydawnictwa miały obowiązek przekazać je autorom podręczników, aby ci uwzględnili krytyczne uwagi. Jednak Komisja Dwustronna nie ma możliwości wyegzekwowania, by wydawnictwa i autorzy brali pod uwagę uwagi wyrażone w recenzjach. Czasami autor nie zwraca uwagi nawet na stanowcze uwagi recenzenta wybranego przez wydawnictwo. Mógłbym podać jeden przykład z własnej praktyki. Wydawnictwo „Krontas” z niezbyt jasnych przyczyn przestało wydawać podręczniki szkolne. Ostatnim wydanym był podręcznik dla klasy IX, opracowana przez trzech historyków „Naujųjų amžių istorija”. W egzemplarzu korektorskim, w rozdziale o powstaniu 1863–1864 r., znalazłem następujące zdanie: „W Anglii zorganizowano międzynarodowy oddział ochotników, któremu nie udało się wylądować na Mierzei Kurońskiej”. Napisałem czerwonym długopisem, że nazwa miejsca powinna brzmieć „Kurlandia”, ponieważ Mierzeja Kurońska była terytorium Królestwa Prus i żaden rozsądny dowódca nie próbowałby tam wysadzać desantu, tym bardziej na mierzei. Wyjaśnienie było bardzo szczegółowe, ale po otrzymaniu wydrukowanego egzemplarza znalazłem w nim ten sam błąd – „Mierzeję Kurońską”. [fn: Galinis A., Jurkevičius S., Petrauskis K. Naujųjų amžių istorija. Vadovėlis IX klasei. Vilnius, 2009, s. 130.] Zapytany pracownik wydawnictwa powiedział, że autor rozdziału kategorycznie odmówił poprawy, gdyż rzekomo jasno pamięta, że czytał właśnie tak: „wylądować na Mierzei Kurońskiej”. Taki często bywa los recenzentów, nawet gdy nie dochodzi do starcia motywów narodowych czy ideologicznych. Jednak stopniowo, jak to się mówi, kropla drąży skałę. W Komisji Dwustronnej po dyskusjach osiągnięto porozumienie, aby przy wspominaniu o zwrocie Wilna i Wileńszczyzny Litwie rekomendować nieużywanie terminu „okupacja”. Trzeba było również podnieść argument, że Polacy z Wileńszczyzny – w przeciwieństwie do mieszkańców wschodnich ziem polskich zajętych przez ZSRR jesienią 1939 r. – zamiast czterech fal deportacji doświadczyli tylko jednej, w czerwcu 1941 r. Co prawda, trzeba było zgodzić się na rekomendację dla autorów litewskich, by nie używali terminu „okupacja” w podręcznikach historii, pisząc o Wileńszczyźnie w latach 1920–1939. Można go zastąpić pojęciami: „pod władzą Polski”, „w 1922 r. przyłączona do Polski” i tym podobnymi. W ten sposób wypracowano obopólny kompromis. W najnowszych podręcznikach coraz rzadziej trafiają się terminy „okupacja polska” i „okupacja litewska”. Jednak w polskich podręcznikach pozostało jeszcze sporo nazw i twierdzeń nie do zaakceptowania dla Litwinów. Często wspólne państwo po unii lubelskiej 1569 r. – Rzeczpospolita Obojga Narodów – nazywane jest po prostu Polską. Co prawda, wymyślona przez kogoś litewska nazwa – „Respublika” – również jest bardzo niefortunna, wręcz nielogiczna, ale nie ma ona charakteru nieakceptowalnego dla Polaków. Również używanie niektórych innych terminów jest dyskusyjne. Zwrócono na to uwagę podczas czwartego spotkania w dniach 9–12 maja 1994 r. w Warszawie. Wysunięto na nim także ideę, którą poparła cała Komisja Dwustronna, aby wydać wspólną pracę zawierającą propozycje dotyczące prezentowania historii Polski i Litwy, przeznaczoną dla autorów i wydawców podręczników szkolnych. Niestety, idei tej do dziś nie udało się zrealizować. W grudniu 1994 r. odbyło się kolejne spotkanie w Wilnie. Postanowiono na nim przygotować listę tematów dotyczących tego, co uczeń litewski powinien wiedzieć o historii Polski, a uczeń polski o historii Litwy. Podczas recenzowania jeden z podręczników polskiego autora A. Syty został uznany za nieakceptowalny dla Litwinów, gdyż w ogóle nie wspomniano w nim nawet nazwy Litwa. Szczegółową i interesującą recenzję ponownie przedstawił G. Błaszczyk. Tym razem dotyczyła ona książki nauczyciela M. Kondrotasa „Lietuvių tautos ir valstybės istorija”, wydanej w 1994 r. Nie została ona zresztą po omówieniu zarekomendowana szkołom przez działającą wówczas komisję podręczników historii. G. Błaszczyk odnotował oryginalność książki M. Kondrotasa, ale wykrył w niej mnóstwo nieuzasadnionych twierdzeń. Na przykład takie, że Polacy otruli Witolda, chociaż dalej autor wskazuje, że to zmyślenie. „Po co więc o tym pisać?” – pytał recenzent, oceniając negatywnie pracę M. Kondrotasa. Należy zaznaczyć, że A. Kulakauskas i A. Butrimas, który został prorektorem Akademii Sztuk Pięknych, coraz rzadziej uczestniczyli w pracach Komisji. Na kolejne spotkanie w Warszawie, odbywające się w dniach 18–21 grudnia 1995 r., z Litwy przyjechali tylko przewodniczący Komisji dr J. Tumelis oraz A. P. Kasperavičius. Na szczęście staż w Warszawie odbywał wówczas pracownik naukowy Litewskiego Instytutu Historii, doktor Rimantas Miknys. Prof. H. Wisner zaprosił go do udziału formalnie jako tłumacza. Jednak dr R. Miknys, dobrze znający język polski i będący uczestnikiem kilku konferencji w Polsce, aktywnie włączył się w obrady i dyskusje. Podczas spotkania przedstawiono listy tematów, które powinni znać odpowiednio polscy i litewscy uczniowie. W recenzowanych podręcznikach litewskich – A. Butrimasa i A. P. Kasperavičiusa – polscy historycy zaproponowali pewne uściślenia i uzupełnienia. Poważne zastrzeżenia zgłoszono do map zamieszczonych w podręczniku A. P. Kasperavičiusa. Jednak po wymianie opinii wszyscy musieli przyznać, że zarówno mapy, jak i ilustracje autorzy podręczników widzą po raz pierwszy dopiero w wydrukowanej książce. Wydawnictwa zazwyczaj nie zwracają się do nich w tej sprawie. Autorzy mogą wprowadzić poprawki co najwyżej w kolejnym wydaniu podręcznika. Siódme spotkanie Komisji Dwustronnej odbyło się w dniach 25–29 maja 1997 r. w Wilnie. Ponownie nie uczestniczyli w nim wszyscy członkowie litewskiej Komisji. Sekretarzem był już pracownik Ministerstwa Edukacji, Rimantas Jokimaitis. Do dziś z sukcesem wykonuje on tę wymagającą dużego wysiłku i odpowiedzialności pracę. Podczas spotkania wymieniono szczegółowe informacje o problemach edukacji w Polsce i na Litwie oraz o nowościach w nauczaniu historii. Ponownie recenzowano podręczniki, choć zaznaczono, że nie zawsze jest to efektywne. Uzgodniono termin kolejnego spotkania w Warszawie na grudzień 1998 r. Jednak spotkanie to nie doszło do skutku z powodu nieprzygotowania polskich historyków. Tak przynajmniej brzmiała odpowiedź na pismo wysłane z Wilna. Natomiast rozkazem litewskiego Ministra Edukacji i Nauki K. Platelisa z 1 kwietnia 1999 r. częściowo zmieniono skład Komisji na następujący: Przewodniczący Komisji – J. Tumelis, kierownik Działu Starych i Rzadkich Książek Litewskiej Biblioteki Narodowej im. Martynasa Mažvydasa, doktor nauk humanistycznych. Sekretarz Komisji – Rimantas Jokimaitis, główny specjalista Wydziału Treści Kształcenia Ogólnego Ministerstwa Edukacji i Nauki. Członkowie: Algis Kasperavičius, docent Wydziału Historii Uniwersytetu Wileńskiego, doktor nauk humanistycznych. Elmantas Meilus, starszy współpracownik naukowy Działu Historii Wielkiego Księstwa Litewskiego Litewskiego Instytutu Historii, doktor nauk humanistycznych. Rimantas Miknys, kierownik Działu Historii XIX wieku Litewskiego Instytutu Historii, starszy współpracownik naukowy, doktor nauk humanistycznych. Tyle że polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej wciąż przekładało termin nowego spotkania lub w ogóle nie odpowiadało na pisma wysyłane z Wilna. Dopiero znacznie później wyjaśniły się nieoficjalne przyczyny tej zwłoki. Polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej, bez jakichkolwiek konsultacji z przewodniczącym Komisji prof. H. Wisnerem, usunęło z niej A. L. Szcześniaka oraz sekretarz D. Wiśniewską. Protestując przeciwko takiemu traktowaniu, H. Wisner zrezygnował z funkcji przewodniczącego Komisji i kategorycznie odmawiał sformowania nowego składu. A. L. Szcześniak, będąc człowiekiem o silnych przekonaniach patriotycznych, naraził się redaktorowi naczelnemu mającego ogromne wpływy w Polsce dziennika „Gazeta Wyborcza”, Adamowi Michnikowi, a ten wpłynął na ministerstwo. W polskiej Wikipedii, w biogramie „Andrzej Leszek Szcześniak”, wskazano, że jego podręczniki z ostatniej dekady XX wieku były krytykowane za zasadnicze błędy i aluzje antysemickie. [fn: http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Leszek_Szcześniak (A. L. Szcześniak zmarł w 2003 r.).] Podczas kontaktów w Komisji Dwustronnej nie zdarzyło się usłyszeć antysemickich wywodów A. L. Szcześniaka. Co prawda, w Komisji zupełnie nie dyskutuje się na tematy polityczne, jest ona jakby naturalnie depolityzowana. Fakt, iż Komisja Dwustronna de facto niemal przestała istnieć, nie pozostał w Polsce niezauważony. Jej pierwszy ambasador na Litwie, polityk i działacz społeczny Jan Widacki, z opóźnieniem, bo dopiero w 2004 r. na łamach prestiżowego tygodnika „Polityka”, krytycznie oceniając stosunki polsko-litewskie, napisał między innymi, że „wygląda na to, iż zamarła działalność wspólnej komisji podręcznikowej”. Odpowiedział mu prof. dr hab. A. Suchoński – wskazał, iż od listopada 2002 r. spotkania znów odbywają się systematycznie w przyjaznej atmosferze, a z postanowieniami można zapoznać się na stronach internetowych ministerstwa MENiS. [fn: Suchonski A. Komisja dziala // Politika. 2004, gegužės 8, Nr. 19, s. 37.] Istotnie, po długim zwlekaniu, w 2002 r. w Polsce powołano zupełnie nową Komisję. Jej przewodniczącym mianowano profesora doktora habilitowanego Uniwersytetu Opolskiego Adama Suchońskiego, wybitnego specjalistę w dziedzinie dydaktyki historii, uczestnika wielu międzynarodowych konferencji, aktywnie działającego w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Dydaktyków Historii. Członkami zostali profesorowie doktorzy habilitowani z Olsztyna: Mieczysław Jackiewicz i Bohdan Łukaszewicz. Pierwszy z nich świetnie mówi po litewsku, jest jednym z najwybitniejszych w Polsce znawców kultury i literatury litewskiej, w latach 1998–2002 był konsulem generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie. Obaj wspomniani członkowie Komisji pochodzą z Wilna, ale nie przeszkadzało to w koleżeńskich relacjach z Litwinami. Wręcz przeciwnie. Z drugiej strony przewodniczący Komisji A. Suchoński wyraził radość, że po raz pierwszy przyszło mu uczestniczyć w międzynarodowych spotkaniach, na których niepotrzebny jest tłumacz. Nowa polska Komisja ustaliła zasadę organizowania spotkań poza Warszawą. W 2003 r. posiedzenia Komisji Dwustronnej odbyły się w Sulejówku pod Warszawą, w 2005 r. – w miejscowości Niwki koło Opola, gdzie działa Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli. Kolejne spotkania odbywały się już w miastach uniwersyteckich: w 2007 r. w Toruniu, w 2009 r. w Olsztynie i w 2011 r. – w Lublinie. Taki porządek pozwala litewskim członkom Komisji szerzej, choć może tylko powierzchownie, zapoznać się z Polską. W Opolu i Olsztynie członków Komisji Dwustronnej przyjmowali rektorzy uniwersytetów, pisała o niej lokalna prasa. [fn: Zob. : Profesorowie będą zmieniać podręczniki // Nowa Trybuna Opolska, 16.05.2005, s. 4; Brzozowski S. Jagiełło pogodzony z Witoldem [Wywiad z drem R. Miknysem] // Gazeta Olsztyńska. 21.05,2009, s. 1–2.] Sekretarzem polskiej Komisji w latach 2002–2006 był doświadczony specjalista z ministerstwa, Piotr Unger. Nawiasem mówiąc, w 2003 r. do prac Komisji włączyli się historyk dr Aleksander Srebrakowski z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz specjalista w dziedzinie geografii dr Marian Kowalski z Warszawy. Natomiast sekretarze od 2007 r. stale się zmieniali. W Komisji litewskiej największą zmianą było to, że na początku 2008 r. z powodu problemów zdrowotnych z Komisji odszedł jej wieloletni przewodniczący J. Tumelis. Przewodniczącym Komisji mianowano jej członka, zastępcę dyrektora Litewskiego Instytutu Historii do spraw naukowych (od końca 2008 r. dyrektora instytutu) dr. R. Miknysa; skład uzupełnili pracownik Centrum Rozwoju Edukacji dr Linas Jašinauskas oraz geograf, profesor Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego dr Algirdas Stanaitis. Spotkania na Litwie w latach 2002, 2004 i 2008 odbyły się w Wilnie, jednak w 2006 r. – w Druskienikach, a w 2010 r. – w Kiejdanach. Podczas posiedzeń wciąż recenzowano podręczniki – odnajdując w nich różne błędy. Jednak w podręcznikach widać wyraźny postęp w przedstawianiu relacji polsko-litewskich, recenzenci nie znajdują już obraźliwych ocen i oskarżeń. Co prawda pozostaje problem używania niektórych pojęć – w atlasach historycznych wciąż czasem trafiają się terminy „okupowany przez Polaków” i „okupowany przez Litwinów”. Jednocześnie należy zaznaczyć, że ostatecznie uzgodniono tematy, które z historii Polski powinni znać uczniowie litewscy, a z historii Litwy – uczniowie polscy. Sporządzono listy wybitnych postaci obu krajów, o których uczniowie również powinni wiedzieć. Zrozumiałe jest, że wdrożenie tego nie leży już w mocy Komisji Dwustronnej. Wygłaszano referaty podsumowujące szersze zagadnienia z historii obu krajów (A. Suchońskiego, R. Miknysa, A. Kasperavičiusa). Referaty czytali także zaproszeni do udziału w posiedzeniach wybitni historycy obu państw. W Opolu – prof. dr hab. K. Tarka, w Druskienikach – dr Č. Laurinavičius, w Toruniu – dr D. Przybytek i prof. J. Rulka, którego referat „Historyczna świadomość młodzieży polskiej” wzbudził wyjątkowe zainteresowanie, w Wilnie – prof. dr A. Bumblauskas i magister T. Baryla, w Olsztynie – prof. Z. Kiaupa. Wysłuchano ich z uwagą, padło wiele pytań. Działalność Komisji Dwustronnej Litewsko-Polskiej przyczynia się do wzajemnego zrozumienia i tolerancji w nauczaniu młodego pokolenia obu krajów. Oczywiście praca w Komisji poszerza także horyzonty jej członków – zarówno w dziedzinie specjalizacji, jak i w poznawaniu sąsiedniego państwa.