Studia Białorutenistyczne 8/2014 Językoznawstwo Siergiej Zaprudski Mińsk Białoruska lingwistyka lat 20. XX wieku w jej relacjach z władzą [fn: Niektóre aspekty tego zagadnienia przedstawialiśmy po raz pierwszy w ramach naszej monografii “Беларускае мовазнаўства і развіццё беларускай літаратурнай мовы: 1920–1930-я гады” (Mińsk, 2013).] Belarusian Linguistics of the 1920s in Its Relationship to Authorities W istniejącej literaturze przedmiotu główne osiągnięcia białoruskiego językoznawstwa lat 20. XX wieku zostały opisane w stopniu wystarczającym [fn: Por. np. następujące prace: І. І. Крамко, А. К. Юрэвіч, А. І. Яновіч, Гісторыя беларускай літаратурнай мовы, т. 2, Мінск 1968; P. N. Wexler, Purism and Language: A Study in Modern Ukrainian and Belorussian Nationalism (1840–1967), Bloomington 1974; А. І. Жураўскі, Мовазнаўства, [w:] Інстытут беларускай культуры, Мінск 1993, s. 33–59; Л. М. Шакун, Гісторыя беларускага мовазнаўства, Мінск 1995; Г. І. Кулеш, Пытанні культуры мовы ва „Узвышшы”, „Веснік БДУ. Сер. 4” 1997, № 2, s. 37–40; В. К. Шчэрбін, Першыя навуковыя акадэміі і першыя акадэмічныя слоўнікі, [w:] Беларуская мова і мовазнаўства na рубяжы III тысячагоддзя, Мінск 2000, s. 225–228; С. Запрудскі, Неюбілейныя думкі з нагоды юбілейных выданняў мовазнаўчай спадчыны, „Беларускі гістарычны агляд”, т. 10, 2003, s. 319–352; В. К. Шчэрбін, Першы буйны тэарэтык беларускай лексікаграфіі, „Весці Нацыянальнай акадэміі навук Беларусі. Серыя гуманітарных навук” 2003, № 4, s. 12–17; І. К. Германовіч, Беларускія мовазнаўцы: u 2 t., Мінск 2006, 2008; І. Савіцкая, Лексікаграфічная спадчына М. Гарэцкага: сацыялінгвістычны аспект, „Studia Białorutenistyczne”, т. 2, 2008, s. 347–356; У. І. Куліковіч, Тэарэтычныя і практычныя праблемы беларускай мовы ў працах У. Дубоўкі, Мінск 2011; Г. Цыхун, Выбраныя працы, Мінск 2012. W niniejszej pracy pojęcie lingwistyki białoruskiej ogranicza się do białorutenistyki, pozostawiając na uboczu np. zagadnienia polonistyki i jidyszystyki. O rozwoju polonistyki i jidyszystyki na Białorusi w latach 20. XX w. zob. np.: В. Лаўрэцкая, Старонка з гісторыі беларускай паланістыкі (Спроба рэформы польскага правапісу ў БССР), „Studia nad polszczyzną kresową”, т. 10, Warszawa 2001; В. В. Кнорринг, К истории лексикологического и диалектологического изучения идиша в Белоруссии, „Белорусский сборник”, т. 4, Санкт-Петербург 2008.]. W okresie tym powołano Komisję Naukowo-Terminologiczną, założono Instytut Kultury Białoruskiej, Białoruski Uniwersytet Państwowy, Instytut Języka Naukowego, Białoruską Akademię Nauk oraz Instytut Językoznawstwa. Utworzenie wspomnianych instytucji w znacznym stopniu sprzyjało pomyślnemu rozwojowi lingwistyki białoruskiej w owym czasie. Ważnym aspektem charakterystyki białoruskiego językoznawstwa pierwszej dekady porewolucyjnej jest ustalenie stopnia jego autonomii jako dyscypliny naukowej oraz niezależności od struktur politycznych i koncepcji ideologicznych epoki. W pracach współczesnych historyków białoruskiej lingwistyki i białoruskiego języka literackiego te „zewnętrzne” względem historii nauki kwestie są nierzadko pomijane lub charakteryzowane w sposób bardzo ogólny. Na pierwszy rzut oka problem relacji białoruskich placówek naukowych o profilu lingwistycznym ze strukturami politycznymi wydaje się dość prosty. Komisja Naukowo-Terminologiczna, Instytut Kultury Białoruskiej i inne instytucje zostały utworzone w ramach Ludowego Komisariatu Oświaty (dalej – Narkomat), w związku z czym rzekomo nie mogły być bezpośrednio angażowane w realizację zadań politycznych. Problem autonomii poszczególnych poglądów lingwistycznych, ich niezależności od struktur politycznych i koncepcji ideologicznych epoki, może w mniejszym lub większym stopniu pozostawać niedoceniony lub „w cieniu” nawet w najlepszych pracach poświęconych analizie ważnych teorii naukowych lat 20. i początku lat 30. XX wieku. Przykładowo, wśród aspektów analizy lingwistyki marksistowskiej w ZSRR, wyróżnionych w monografii W.M. Alpatowa o ideach językoznawczych M.M. Bachtina i W.N. Wołoszyna, wskazano następujące: 1. uwzględnienie poglądów politycznych danego językoznawcy i jego stosunku do marksizmu poza sferą lingwistyki; 2. wzięcie pod uwagę faktu, w jakim stopniu zaangażowanie badacza w marksizm lub dominacja ideologii marksistowskiej w społeczeństwie determinowały krąg jego zainteresowań naukowych; 3. socjolingwistyka jako specyficzna dziedzina z pogranicza nauk; 4. problem istnienia właściwej lingwistyki marksistowskiej [fn: W. M. Alpatow, Wołoszynow, Bachtin i lingwistyka, Moskwa 2005, s. 187–189.]. W odniesieniu do pierwszego aspektu autor zaznaczył, że starał się wykluczyć tę perspektywę z zakresu swoich badań. Co do drugiego aspektu w ujęciu Alpatowa, zwraca uwagę okoliczność, jakoby dominacja ideologii marksistowskiej w społeczeństwie nie wykraczała poza wpływ na krąg zainteresowań uczonych, którzy przy tym byli zmuszeni „wybierać takie lub inne podejście, być może w ogóle nie marksistowskie w ścisłym tego słowa znaczeniu” [fn: Ibid., s. 188.]. Kwestia bezpośredniego dyktatu wobec naukowców zdaje się być w tym przypadku zupełnie nieartykułowana. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że mimo umocnienia się marryzmu w lingwistyce rosyjskiej w drugiej połowie lat 20. XX wieku, wciąż istniała tam pewna przestrzeń dla wolności pracy naukowej. W przypadku białoruskim sytuacja była znacznie mniej korzystna. Z jednej strony, dogmaty ideologiczne kojarzone z lingwistyką marksistowską były przyswajane przez białoruskich językoznawców później niż przez rosyjskich. Przykładowo, recenzując w 1927 roku drugi tom Wielkiej encyklopedii radzieckiej, białoruski językoznawca L. Cwiatkou zauważył, że na N.J. Marrze „można polegać tylko w tych kwestiach, które nie mają związku z jego teorią jafetyzmu. Teoria ta (czy raczej hipoteza) jest jak dotąd słabo uzasadniona”. Cwiatkou wolałby, aby w encyklopedii zaproponowano czytelnikom „coś wiarygodnego, a nie hipotezę Marra, w dodatku podaną w tak kategorycznej i dalece posuniętej formie” [fn: L. Cwiatkou, [rec.:] Bolszaja sowietskaja encykłopiedija, t. 2, Moskwa 1926, „Aswieta” 1927, nr 1, s. 135–136.]. Z drugiej strony, po części właśnie ze względu na relatywnie późne dotarcie marryzmu na Białoruś, dyktat polityczny w tamtejszej nauce w latach „rewolucji kulturalnej” utrwalał się szybciej i w brutalniejszej formie niż w ówczesnej lingwistyce rosyjskiej. W istniejących pracach białorutenistycznych rozwój instytucjonalny lingwistyki białoruskiej w tym okresie ocenia się jako zjawisko niezwykle pozytywne, rzadko jednak podejmuje się próby ambiwalentnej oceny znaczenia tego procesu. Wśród publikacji językoznawczych na szczególną uwagę zasługuje charakterystyka związków między dyskursem o języku, ideologią a „budownictwem językowym” w BSRR w latach 1920–1930, dokonana przez amerykańskiego białorutenistę K. Woolhisera [fn: C. Woolhiser, Discours sur langue, idéologie et ‘édification linguistique’ dans la RSS de Biélorussie, 1920–1939, „Cahiers de l’Institut de Linguistique et des Sciences du Langage” 2003, nr 14, s. 299–337.]. Analiza złożonych powiązań między językoznawstwem, ideologią i strukturami politycznymi pierwszej dekady porewolucyjnej jest utrudniona ze względu na fakt, że temat ten dopiero obecnie zaczyna być opracowywany przez białoruską historiografię. Na przykład, wychodząc z kontekstu politycznego, w Encyklopedii historii Białorusi M.L. Iwanow dokonał oceny Akademickiej Konferencji w sprawie reformy białoruskiej ortografii i alfabetu, która odbyła się w Mińsku w 1926 roku [fn: М. Л. Іваноў, Акадэмічная канферэнцыя па рэформе беларускага правапісу і азбукі, [в:] Энцыклапедыя гісторыі Беларусі. Т. 1, Мінск 1993, с. 78–79.]. W centrum uwagi innego historyka znalazło się międzynarodowe tło organizacji tego samego wydarzenia [fn: Р. Лазько, Клопаты Масквы і Варшавы ў сувязі з Акадэмічнай канферэнцыяй 1926 года, [в:] Нацыянальныя пытанні: матэрыялы ІІІ Міжнароднага кангрэса беларусістаў, Мінск, 2001, с. 142–148.]. Okoliczności politycznej presji na kulturę (a także w pewnym stopniu na nauki humanistyczne i społeczne) do 1929 roku włącznie zostały zbadane w monografii H. Głogowskiej [fn: H. Głogowska, Białoruś 1914–1929. Kultura pod presją polityki, Białystok 1996.]. Statusowi nauk humanistycznych na Białorusi w kontekście historii społecznej lat 20. i 30. XX wieku poświęcona jest monografia I.I. Szewczuka [fn: І. І. Шаўчук, Гуманітарныя навукі ў сацыяльнай гісторыі Беларусі (20–30-я гады ХХ ст.), Брэст 2007.]. Dużą liczbę cennych dokumentów archiwalnych naświetlających perypetie życia językoznawczego na Białorusi w tamtym okresie opublikował (samodzielnie lub we współpracy) R.P. Platonow [fn: Zob. np.: Р.П. Платонаў, Лёсы. Гісторыка-дакументальныя нарысы аб людзях і малавядомых падзеях духоўнага жыцця ў Беларусі 20–30-х гадоў, Мінск 1998; На крутым павароце. Ідэолага-палітычная барацьба на Беларусі ў 1929–1931 гг.: дакументы, матэрыялы, аналіз, Мінск, 1999; Беларусізацыя: 1920–я гады. Дакументы і матэрыялы, Мінск 2001; Перед крутым поворотом. Тенденции в политической и духовной жизни Беларуси (1925–1928 гг.), Минск 2001.]. Możliwość publikacji nieznanych dotąd źródeł archiwalnych przyciąga do tematu „ideologicznego bytu” białoruskiego językoznawstwa lat 20. również niektórych literaturoznawców [fn: zob. np.: Ц. Чарнякевіч, Спрэчка дзвюх культур: абмеркаванне даклада Восіпа Ваўка–Левановіча 1 лютага 1924 г. у кантэксце філалагічнай навукі Беларусі 1920-х гадоў, „Асоба і час”, вып. 4, 2011, с. 346–364;]. W pracach historyków białoruskich zewnętrzne uwarunkowania funkcjonowania językoznawstwa tamtego okresu mogą być naświetlane bardziej szczegółowo, co wynika m.in. z aktywnego wykorzystania nieeksploatowanych wcześniej materiałów archiwalnych. Jednak w przypadku wkroczenia historyków na „pole lingwistyczne” mogą pojawić się specyficzne problemy związane z nieadekwatnym rozumieniem koncepcji językoznawczych i niuansów ówczesnej polemiki naukowej. Trudność w dyskusji nad ideologicznymi zawiłościami bytu białoruskiej lingwistyki lat 20., postrzeganej przez pryzmat jej „wąskiej”, ściśle lingwistycznej perspektywy, jest w znacznym stopniu uwarunkowana tradycją ukształtowaną w historiografii białoruskiej w latach 1930–1950 XX wieku (i zależną od niej praktyką językową). Polegała ona na opisywaniu rozwoju językoznawstwa lat 20. przy użyciu sztywnych ocen ideologicznych i politycznych klisz, które, niestety, na długo przylgnęły do dyskursu historyczno-lingwistycznego, a w pewnym stopniu go zastąpiły. Sytuacja zaczęła zmieniać się na lepsze w latach 60., jednak aż do końca lat 80. XX wieku w opisie tego okresu dominowały przemilczenia lub zniekształcenia, szczególnie rażące w literaturze dydaktycznej. Dziś trudno sobie wyobrazić, z jakimi trudnościami borykali się np. autorzy wydanej w 1968 roku monografii Гісторыя беларускай літаратурнай мовы – książki, w której nie wolno było wymieniać nazwisk tak aktywnych uczestników normalizacji językowej lat 20. jak J. Losik czy W. Łastouski, ani cytować materiałów z Akademickiej Konferencji z 1926 roku. Podczas wydawania w 1985 roku książki Беларускія мовазнаўцы I.K. Giermanowicza, na żądanie cenzury usunięto z niej szkic poświęcony być może najwybitniejszemu białoruskiemu lingwiście tamtego okresu – S. Niekrasiowiczowi. Bagaż starych, szablonowych i negatywnych ocen lat 20. ma znaczenie i dzisiaj; powielane wielokrotnie dawne opinie wciąż rzutują na współczesne prace, nie mówiąc już o tym, że w obiegu pozostają stare podręczniki, odzwierciedlające nieakceptowalne dziś podejścia i oceny. Kwestia ustalenia stopnia niezależności białoruskiego językoznawstwa lat 20. XX wieku od struktur politycznych i ideologicznych epoki jest skomplikowana z uwagi na konieczność uwzględnienia faktu, iż na pierwszym etapie kształtowania się BSRR zadania edukacyjne mogły w pewnej mierze korelować z politycznymi celami budowy nowego społeczeństwa. Szczególny wymiar nadaje omawianemu problemowi okoliczność, że w latach 20. XX wieku formowanie się i rozwój białoruskiej nauki o języku następowało w ramach kształtowania się społeczeństwa totalitarnego. Istotne jest również to, że początkowo białoruska lingwistyka radziecka koncentrowała się nie tyle na zadaniach „stricte naukowych”, ile na praktycznych pracach nad gramatykami i słownikami języka białoruskiego. Z perspektywy zewnętrznej działalność ta bywa kwalifikowana jako czysto „nienaukowa” i polityczna; por. w tym względzie uwagę rosyjskiego emigranta z 1929 roku o „wymyślonym” charakterze białoruskiej ortografii czy opinię E. Haugena o tym, że Josef Dobrovský był „bardziej patriotą niż lingwistą” [fn: Zob.: П.М. Бицилли, Нация и Язык, Париж, 1929, перепечатка [w:] П.М. Бицилли, Избранные труды по филологии, [Без места] 1996, s. 79–97; Э. Хауген, Лингвистика и языковое плани- рование, [w:] Новое в лингвистике, вып. VII, Москва 1975, s. 454.]. Oczywiście problem relacji poszczególnych koncepcji naukowych (zwłaszcza tych dotyczących formowania się języków literackich) z doktrynami polityczno-ideologicznymi epoki pozostaje kwestią złożoną i niejednoznaczną. Istnieje pogląd, że standaryzacja językowa stanowi „proces społeczno-polityczny”, który „zawsze zachodzi na określonym fundamencie ideowym” [fn: M. Inoue, Standardization, [w:] Encyclopedia of Language & Linguistics, vol. 12, Amsterdam 2006, p. 123; Нарумов Б. П. Литературный язык и язык художественной литературы в Галисии, [в:] Языковая норма и эстетический канон, Москва 2006, s. 250.]. Preskryptywne wypowiedzi o języku służą interesom klas wyższych i średnich, odzwierciedlając ich ideologię w definiowaniu pojęć takich jak „gust”, „dyskryminacja” czy „kultura” [fn: R. Mesthrie, Society and Language: Overview, [w:] Encyclopedia of Language & Linguistics, vol. 11, Amsterdam 2006, s. 475.]. Jednocześnie hierarchizacja i hegemonia obecne w procesie standaryzacji zazwyczaj nie są eksponowane. Proces ten bywa przedstawiany tak, jakby był wynikiem swoistego „doboru naturalnego”. Takie postrzeganie standaryzacji jako procesu naturalnego uzasadnia istnienie dominujących instytucji społecznych, takich jak szkolnictwo, media, a „nawet lingwistyka akademicka”. W takim ujęciu zakłada się, że instytucje te nie tyle kreują i wdrażają standard językowy, ile występują w roli naturalnych transmiterów (transmitters) „obiektywnego” rozwoju języka [fn: M. Inoue, op. cit., s. 123.]. Przy takim podejściu należy uznać, że każda narodowa nauka o języku w mniejszym lub większym stopniu obsługuje (lub przynajmniej obsługiwała) elity państwa, w granicach którego się rozwija. Działalność białoruskiego językoznawstwa radzieckiego toczyła się pod auspicjami Ludowego Komisariatu Oświaty (Narkomatu). Jako część struktury organizacyjnej radzieckiego państwa, lingwistyka białoruska – jako instytucja państwowa – volens nolens pełniła określone funkcje w tym systemie. Jeden z czołowych lingwistów białoruskich lat 20., S. Niekrasiowicz, zajmował liczne stanowiska kierownicze w Narkomacie Oświaty, kierował tamtejszym wydziałem nauki, stał na czele Instytutu Kultury Białoruskiej (Inbełkultu) oraz jego wydziału nauk humanistycznych. Wchodził w skład komisji rządowej zajmującej się przekształceniem Inbełkultu w Akademię Nauk, był dyrektorem Instytutu Językoznawstwa i wiceprezesem Białoruskiej Akademii Nauk [fn: І.К. Германовіч, Беларускія мовазнаўцы, т. 2, Мінск 2008, s. 54–56.]. Wraz z innymi wybitnymi uczonymi i literatami Niekrasiowicz był członkiem pierwszego kolegium Głównego Zarządu ds. Nauki BSRR, współpracował jako redaktor polityczny z Państwowym Wydawnictwem Białorusi i in. [fn: А.А. Гужалоўскі, Чырвоны аловак. Нарысы па гісторыі цэнзуры ў БССР, кн. 1, Мінск 2012, s. 11, 59.]. Jako funkcjonariusz państwowy Niekrasiowicz realizował wytyczoną przez państwo politykę w sferze oświaty i kultury. C. Woolhiser wykazał, że w procesie „budownictwa językowego” w BSRR lat 20. niektórzy językoznawcy starali się dopasować kodyfikację języka białoruskiego do szerszego modelu radzieckiego, co znalazło odzwierciedlenie w ich publikacjach. Szczególnie zauważalne jest dążenie do współpracy z władzą (lub wykorzystania koniunktury) u Jazepa Losika, który w swoich projektach reformy ortografii posługiwał się niekiedy specyficzną frazeologią polityczną. Pomimo instytucjonalnego włączenia białoruskiej praktyki językoznawczej w działalność Ludowego Komisariatu Oświaty, nie można mówić ani o bezproblemowych relacjach między białoruskimi lingwistami a władzą, ani – z drugiej strony – o całkowitym braku swobody myśli naukowej w dziedzinie językoznawstwa. W odniesieniu do uczonych popularyzujących wiedzę naukową w ZSRR ich stosunki z władzą polityczną do 1928 roku ocenia się jako „poważne tarcia i współpracę” [fn: J. T. Andrews, Science for the masses. The Bolshevik state, public science, and the popular imagination in Soviet Russia, 1917–1934, Texas 2003, s. 4.]. Oba te elementy – współpraca i tarcia – wystąpiły również w przypadku udziału wielu językoznawców w budownictwie naukowym i kulturalnym BSRR, przede wszystkim takich postaci jak Jazep Losik, Sciapan Niekrasiowicz, Wacłau Łastouski i inni. W pierwszych latach porewolucyjnych (W. Łastouski aż do 1926 r.) byli oni, zgodnie z klasyfikacją władz, zaangażowani w działalność antyradziecką i kontrrewolucyjną. W latach 20. XX wieku wśród białoruskich językoznawców wciąż nie było komunistów. Jeszcze w 1933 roku konstatowano, że wśród wykładowców językoznawstwa na wszystkich uczelniach wyższych Białorusi był tylko jeden członek partii [fn: Я. Мацюкевіч, Нашы дасягненні і недахопы ў рабоце, „За пралетарскую навуку”, 28 чэрвеня 1933.]. Pod względem obecności komunistów w środowisku lingwistycznym sytuacja np. w ówczesnym językoznawstwie rosyjskim była niewątpliwie korzystniejsza [fn: Zob.: И. А. Тугаринов, ВАРНИТСО и идеологизация науки, „Философские исследования” 1993, nr 3, s. 136; В. М. Алпатов, История одного мифа. Марр и марризм, Москва 1991.]. Istniała jednak sfera – leksykografia białoruska – która w sposób oczywisty reagowała na zmiany ustroju politycznego i państwowego. Do słowników białoruskich lat 20. stopniowo włączano słowa takie jak: klasa, klasowy, komuna, komunizm, komunistyczny, proletariat, ograniczając jednocześnie obecność terminologii religijnej [fn: В. Рагойша, Купала – лексікограф, „Роднае слова” 2012, nr 6, s. 23; P. Wexler, Hieratic components in Soviet dictionaries of Yiddish, Dungan, and Belorussian, [w:] The Politics of Language Purism, Berlin – New York 1989, s. 143.]. Co do tej ostatniej – nieco paradoksalnie – niektóre białoruskie praktyczne słowniki przekładowe w drugiej połowie lat 20. były ostro krytykowane (głównie przez poetów i krytyków literackich) właśnie za nadmierną obecność leksyki religijnej [fn: Zob. np.: К. З–ны, [rec.:] С. Некрашэвіч, М. Байкоў, Расійска–беларускі слоўнік, Мінск 1928, 728 s., „Arche” 2010, nr 11, s. 165; Мы застанемся чыстымі сумленнем перад гісторыяй і народам…. Лісты Уладзіміра Дубоўкі да Адама Бабарэкі, „Arche” 2009, nr 11–12, s. 535.]. Na początku swojej działalności w BSRR ze specyficznymi problemami zderzył się przede wszystkim Jazep Losik – były działacz polityczny, wykładowca Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego i członek Instytutu Kultury Białoruskiej od dnia jego założenia. We wrześniu 1922 roku drugie wydanie jego podręcznika Praktyczna gramatyka zostało brutalnie zaatakowane na łamach gazety „Звезда” przez członka Biura Centralnego (dalej: BC) KP(b)B R. Pikiela oraz przyszłego szefa Gławlitbiełu (Głównego Urzędu ds. Literatury i Wydawnictw BSRR) R. Szukiewicza-Trzeciakowa. Pikiel uznał podręcznik Losika za bezużyteczny dla pracy partyjnej i wywiódł, że opublikowanie go pod szyldem wydawnictwa państwowego stanowiłoby „propagandę kontrrewolucyjną” [fn: Р. Пикель, Реакционный учебник, „Звезда”, 15 września 1922.]. Szukiewicz-Trzeciakow pisał natomiast, że w niedawnych artykułach Losik nawoływał do obrony zdobyczy „burżuazyjno-demokratycznych”, przeceniając przy tym znaczenie języka białoruskiego [fn: Р. Шукевич-Третьяков, Под фирмой патриотизма, „Звезда”, 26 września 1922.]. Publikacje te były prawdopodobnie reakcją na uchwałę BC KP(b)B z 7 września 1922 roku O wydaleniu profesorów i działaczy społecznych poza granice Białorusi, która przewidywała m.in. „rozpętanie w prasie kampanii przeciwko antysowieckim Białorusinom – działaczom społecznym, tak aby w ciągu miesiąca wysiedlić ob. Losika”. Kwestia wydania Gramatyki białoruskiej Losika była rozpatrywana 6 października 1922 r. na posiedzeniu prezydium BC KP(b)B, gdzie zdecydowano o publikacji, powierzając ostateczną redakcję zastępcy komisarza oświaty A.W. Balickiemu. W wyniku działań GPU na początku listopada 1922 roku Jazep Losik został aresztowany, lecz w połowie grudnia go zwolniono [fn: Р. Платонаў, Пакутнымі сцежкамі Язэпа Лёсіка, „Чырвоная змена”, 23 stycznia 1996.]. Gdy Losik przebywał w areszcie, 9 listopada 1922 r. decyzją kolegium Gławlitbiełu dopuszczono jego gramatykę do druku, nakazując jednak wydawnictwu zaznaczyć w przedmowie i posłowiu, że „zasadniczo nie zgadza się ono z ideami autora” [fn: А.А. Гужалоўскі, op. cit., s. 17.]. O ile taki nakaz można uznać za przejaw liberalizmu, o tyle późniejsza działalność cenzury opierała się już na dyktacie i zakazach. Przygotowany przez Losika w 1921 r. wypis Nasza krynica w lutym 1923 r. trafił na listę ksiąg zakazanych jako pozycja „religijno-szowinistyczna”. W rękopisie podręcznika Język białoruski. Ortografia w lipcu 1923 r. cenzura dokonała ponad 60 poprawek; drugie wydanie puszczono do druku dopiero po wprowadzeniu kolejnych 140 zmian. W listopadzie 1924 r. za „idee kontrrewolucyjne” uznano artykuł Losika z 1923 r. o twórczości Maksima Bahdanowicza. Rękopis podręcznika Losika do składni został zatwierdzony do druku dopiero po naniesieniu 80 poprawek [fn: Ibidem.]. Prawdopodobnie kontrola ze strony Gławlitbiełu nad podręcznikami Jazepa Losika dotyczyła przede wszystkim zawartych w nich przykładów językowych. Tak przynajmniej stało się z rękopisem jego książki o ortografii z 1929 roku: po jej rozpatrzeniu przez kolegium Gławlitbiełu z podręcznika usunięto szereg ilustracji językowych. Niektóre niepożądane zdania zostały zakwestionowane przez cenzurę już w 1925 roku w wypisie Nasza siła – rola i maszyna, przygotowanym przez M. Bajkoua i S. Niekrasiowicza [fn: Ibidem, s. 18]. Obecnie nie jest możliwe ustalenie, czy zastrzeżenia cenzorów dotyczyły również sformułowanych w tych książkach założeń teoretycznych oraz konkretnych reguł językowych. Problem „budownictwa językowego” na Białorusi stanowił część szerszego projektu budowy państwa socjalistycznego [fn: C. Woolhiser, op. cit.]. Jednak Ludowemu Komisariatowi Oświaty pozostawiono pewną swobodę działań w formułowaniu i realizacji polityki edukacyjnej oraz językowej. Ta swoboda i praktyczne posunięcia organu oświatowego nie cieszyły się jednomyślnym poparciem ortodoksyjnych komunistów. Na XII Wszechbiałoruskiej Konferencji Partyjnej (marzec 1923 r.) niektórzy delegaci krytykowali Komisariat Oświaty za nadmierną uwagę poświęcaną językowi białoruskiemu kosztem „marksistowskiej, proletariackiej i klasowej treści kultury”. Według tych krytyków język białoruski był tworzony „sztucznie” i w takiej formie wprowadzany do szkół i mediów. W zamian proponowano krzewienie „kultury proletariackiej” w języku rosyjskim [fn: Ibidem, s. 304, 313.]. Sama polityka Komisariatu, nastawiona na wzmocnienie języka białoruskiego, mogła zostać zakwalifikowana jako „szkodliwe odchylenie na froncie kulturalnym, które można i należy powstrzymać” [fn: Беларусізацыя, op. cit:, s. 48.]. Wytyczne dotyczące oceny stanu białoruskiego językoznawstwa i języka literackiego, a także metod jego kształtowania, zostały sformułowane w styczniu 1925 roku w rezolucji plenum KC KP(b)B pt. Bieżące zadania KP(b)B w polityce narodowej. Wskazano w niej w szczególności na „niejednolitość” oraz „nieukończenie procesu formowania języka literackiego i popularno-literackiego”. W rezolucji skonstatowano, że praca nad białoruskim językiem literackim została w zasadzie wykonana, jednak twierdzono, iż „występuje ogromne opóźnienie w pracach nad terminologią polityczną, naukową, prawniczą i marksistowską” oraz – „co szczególnie niedopuszczalne – prawie nic nie zrobiono, by na podstawie badań nad językiem ludowym wypracować ujednolicony i przystępny (popularny) język białoruski. Przy tym nie wolno przeciwstawiać białoruskiego języka literackiego językowi popularnemu, który w miarę rozwoju kulturalnego wsi będzie się wzbogacał, oczyszczał i zbliżał do literackiej polszczyzny białoruskiej” [fn: Идеологическая деятельность Компартии Белоруссии. 1918–1945, ч. 1, Минск 1990, s. 161.]. Jeśli chodzi o ocenę opóźnień w zakresie terminologii nauk społecznych, to z jednej strony odzwierciedlała ona zainteresowanie ówczesnych władz stworzeniem ogółu białoruskiej terminologii. Z drugiej strony nacisk położony na tę kwestię w rezolucji wpłynął być może na przyspieszenie wydania w 1926 roku – w ramach serii „Białoruska Terminologia Naukowa” (Беларуская навуковая тэрміналогія) – słowników prawniczego i społeczno-politycznego. W odniesieniu do postulatu wypracowania języka literackiego zbliżonego do ludowego należy zauważyć, że ta istotna w warunkach białorutenizacji teza (mająca zwiększyć skuteczność agitacji i pracy partyjnej) nie była oryginalną ideą zrodzoną w białoruskich kręgach partyjnych połowy lat 20. XX wieku. Była ona zgodna z podejściem centralnych (moskiewskich) organów partyjnych co do konieczności posługiwania się w pracy z ludnością językiem prostym i przystępnym; pokrywała się także z wcześniejszą praktyką białoruskich działaczy o orientacji socjaldemokratycznej. Współgrała ona również z poglądami kodyfikatorów białoruskiego języka literackiego, które ukształtowały się znacznie wcześniej niż w połowie lat 20. Kwestie językoznawcze omawiano także podczas dyskusji nad polityką narodową na plenum KC KP(b)B w październiku 1925 roku. Ponownie stwierdzono wówczas, że w sferze politycznej, naukowej i prawnej kwestie języka białoruskiego znajdują się wciąż w stadium początkowym. Plenum wskazało na „brak przyswojenia i powolność” w realizacji dyrektywy poprzedniego plenum dotyczącej popularnego języka białoruskiego, przypomniało o konieczności używania w gazetach prostego języka oraz o przyspieszeniu prac terminologicznych. „Niezwalczony” pogląd na język białoruski jako wymyślony i sztuczny zakwalifikowano w rezolucji jako szowinistyczny. W uchwale zapisano również konieczność dążenia do tego, aby prace nad terminologią „w maksymalnym stopniu opierały się na żywej mowie białoruskiej wsi” [fn: Ibidem, s. 181.]. Prawdopodobnie uchwały plenów partyjnych w zakresie metod kształtowania białoruskiego języka literackiego mogły być formułowane w znacznym stopniu w oparciu o opinie samych językoznawców. Jeśli chodzi o status owych rezolucji jako dokumentów „dyrektywnych”, to w połowie lat 20. XX wieku miały one dla środowiska naukowego znaczenie raczej „doradcze”. Lingwiści tego okresu posiadali własne poglądy na rozwój języka literackiego, niezależne od uchwał organów partyjnych. Wśród białoruskich językoznawców nie było wówczas komunistów, którzy ze szczególną uwagą podchodziliby do tego typu wytycznych, a w pracach lingwistycznych z tego czasu nie spotyka się odniesień do postanowień partii. Interesy białoruskich polityków i językoznawców splotły się bezpośrednio w połowie 1926 roku. Ci pierwsi dążyli do zneutralizowania planowanego za granicą zjazdu wszechbiałoruskiego z udziałem Wacława Łastouskiego, drudzy zaś chcieli przedyskutować reformę ortograficzną i graficzną języka białoruskiego. Mimo że Akademicka Konferencja w sprawie reformy białoruskiej ortografii i alfabetu z 1926 roku została zwołana głównie z pobudek politycznych, jej polityczny aspekt został w dużej mierze zmarginalizowany; jednocześnie część naukowa konferencji w najmniejszym stopniu nie została podporządkowana koniunkturze politycznej [fn: O powiązaniu perspektyw politycznych i naukowych podczas Akademickiej Konferencji szerzej zob.: С. М. Запрудскі, Беларускае мовазнаўства і развіццё беларускай літаратурнай мовы: 1920–1930–я гады, Мінск 2013, s. 101–116.]. W odniesieniu do drugiego etapu radzieckiej polityki kulturalnej w BSRR (trwającego do 1928 r.), literatura przedmiotu wskazuje na „poszukiwanie nowych podejść do twórczości”, otwieranie muzeów i organizowanie wystaw. W tym czasie dopracowywano mechanizmy zarządzania poszczególnymi branżami, a w sferze ideologii obserwowano „liberalną i uporządkowaną linię postępowania samej partii” [fn: И.В. Лайша, Этапы становления и развития культурной политики советской власти в БССР в 1920–е гг., [w:] III Машеровские чтения. История. Белорусская филология. Русская филология, Витебск 2009, s. 3.]. Ta partyjna linia nie wykluczała jednak kontroli (w tym inwigilacji) przedstawicieli inteligencji naukowej przez służby państwowe. Stosunek do inteligencji ulegał stopniowej rewizji, co prowadziło do konfliktów [fn: Перед крутым поворотом. Тенденции в политической и духовной жизни Беларуси (1925–1928 гг.), Минск 2001, s. 116–185; М. П. Касцюк, Бальшавіцкая сістэма ўлады na Беларусі, Мінск 2000, s. 73–75.]. Jak wiadomo, mimo ogólnego wsparcia dla nauki i kultury, już na tym etapie wielu uczonych nie cieszyło się pełnym zaufaniem hierarchii partyjno-państwowej, a niektórzy spotkali się z jawną niechęcią. W kwietniu 1926 roku historykowi Mitrafanowi Downar-Zapolskiemu nakazano opuszczenie granic BSRR. W materiałach komisji ds. inteligencji (powołanej na mocy uchwały plenum KC KP(b)B z marca 1926 r.), która weryfikowała pracowników instytucji naukowych, uczelni wyższych i organizacji oświatowych, Jazep Losik został scharakteryzowany jako „narodowy demokrata", sekretarz sekcji języka i literatury Uładzimir Charzynski – jako „narodowy demokrata”, Janka Bielkiewicz – jako „białoruski eser”, a Fiodar Imszennik – jako „sprzyjający eserom”. Rosjanin z pochodzenia, Lieŭ Cwiatkou, został opisany jako osoba o „białoruskim odchyleniu narodowo-demokratycznym”, natomiast członkowie komisji ortograficzno-terminologicznej i klasycki literatury białoruskiej – Janka Kupała i Jakub Kołas – jako osoby wykazujące odpowiednio odchylenia „lewicowo-narodowe” i „narodowo-demokratyczne” [fn: Перед крутым поворотом, op. cit., s. 167, 180–181.]. Od 1928 r. zaczął ostatecznie kształtować się system zarządzania kulturą, który przewidywał m.in. bezpośrednią ingerencję organów partyjnych i państwowych w procesy twórcze. Znaczący wpływ na powstanie niektórych struktur naukowych miały czynniki polityczne; istotne znaczenie dla różnych nauk posiadały kampanie ideologiczne, które przetaczały się niemal przez każdą dziedzinę wiedzy [fn: Науka в тоталитарном государстве. От редакции, „Вопросы философии”, 1993, № 2, с. 47.]. Istnieje pogląd, że terminy formowania niektórych organizacji naukowych (np. WARNITSO – „Wszechzwiązkowej Asocjacji Pracowników Nauki i Techniki dla Wspomagania Budownictwa Socjalistycznego w ZSRR”, której statut zatwierdzono w lutym 1928 r.) były koordynowane z procesami politycznymi typu „sprawa szachtyńska” [fn: И. А. Тугаринов, op. cit., с. 131, 142–143.]. W BSSR zwrot w polityce kulturalnej przypieczętował XII Zjazd KP(b)B w 1929 r. oraz październikowe plenum KC KP(b)B z 1930 r. [fn: На крутым павароце. Ідэолага–палітычная барацьба на Беларусі ў 1929–1931 гг.: дакументы, матэрыялы, аналіз, Мінск 1999; Р.П. Платонаў, Беларусь у міжваенны перыяд. Старонкі палітычнай гісторыі ў святле архіўных дакументаў, Мінск 2001; И.В. Лайша, op. cit.]. Zmiany te odbiły się na warunkach pracy i losach białoruskich językoznawców. Pierwszymi ofiarami nowej polityki padli S. Niekrasiowicz, W. Łastouski, M. Bajkou, L. Cwiatkou, N. Durnowo oraz J. Wołk-Lewonowicz. 11 września 1929 r. na zebraniu aktywu Mińskiej Miejskiej Organizacji Partyjnej sekretarz komórki partyjnej gazety „Zviazda”, J.P. Czeladziński, mówił o wykryciu w pięciu tomach „Zapisków Wydziału Nauk Humanistycznych” (wydawanych pod redakcją S. Niekrasiowicza) „burżuazyjnej teorii skarynińskiej, a także krzyży i modlitewników”. „Radzieckość” S. Niekrasiowicza została w tym wystąpieniu określona jako „prawie niemarksistowska”. Kierownikowi akademickiego językoznawstwa zarzucono publikację we wspomnianych „Zapiskach” własnego artykułu pt. Język książki Kasjana Rzymianina Eremity „O ustawach monastyrskich”, na skutek czego zużyto „całe arkusze na dzieło o świętym ojcu rzymskim z XVII wieku”. Mówca nie rozumiał, w jakim celu praca Niekrasiowicza została wydana „w duchu marksizmu”. Krytyce poddano również zastępcę dyrektora Instytutu Językoznawstwa, Jazepa Losika, który „wprowadzając polonofilskie słowa, wszędzie stara się je przemycać, aby nie było słów rosyjskich, lecz polonofilskie i słowianofilskie” [fn: На крутым павароце, op. cit., s. 129–132.]. 27 września 1929 r. w moskiewskich gazetach „Сельскохозяйственной газете” i „Комсомольской правде” opublikowano artykuł o prawicowo-oportunistycznych i nacjonalistycznych wypaczeniach w działalności Ludowego Komisariatu Oświaty (Narkomprosu) BSSR, przedrukowany 29 września przez miński dziennik „Рабочий”. Oprócz krytyki działalności niedawno zdymisjonowanego komisarza oświaty A. Balickiego, publikacja poświęciła znaczną uwagę byłym liderom białoruskiego ruchu narodowego, którzy podjęli współpracę z władzą radziecką. Kierownik Gławnauki, S. Niekrasiowicz, został w tym artykule nazwany „przyjacielem Łuckiewicza, Ostrowskiego i innych agentów Piłsudskiego na Białorusi Zachodniej” (A. Łuckiewicz był wówczas przedstawiany w prasie radzieckiej głównie jako „faszysta”). Wśród osób zajmujących stanowiska kierownicze wymieniono: „narodowego demokratę” M. Hareckiego, „stołypinowca” I. Kiślakaoua, „byłego obszarnika” A. Jasińskiego oraz „narodowego demokratę i polonizatora języka białoruskiego” J. Losika, a także W. Łastouskiego i M. Bajkoua. Autor artykułu (używający kryptonimu A.I.) twierdził, że te „obce i wrogie jednostki nie mają nic wspólnego z proletariatem i dotychczas przyniosły radzieckiej Białorusi jedynie szkodę” [fn: Ibidem, s. 144–145.]. A. Balicki i S. Niekrasiowicz zareagowali na tę publikację; Niekrasiowicz napisał list do redakcji. 1 października „Рабочий” opublikował notkę, w której odciął się od przedruku, nazywając go błędnym. 20 października 1929 r. ogłoszono postanowienie Rady Komisarzy Ludowych BSSR, na mocy którego za publikację w jednym z tomów „Zapisków Wydziału Nauk Humanistycznych” artykułu pt. Depalatalizacja l w języku białoruskim autorstwa zachodniobiałoruskiego językoznawcy J. Stankiewicza, redaktor tomu S. Niekrasiowicz został odwołany z funkcji wiceprezesa Białoruskiej Akademii Nauk (BAN), a W. Łastouski – z funkcji sekretarza odpowiedzialnego [fn: Э. Іофэ, Першы старшыня Інбелкульта, „Спадчына”, 1995, № 6, s. 73.]. W listopadzie 1929 r. z Akademii Nauk zwolniono członka komisji słownika żywego języka białoruskiego M. Bajkoua – „jako skompromitowanego w druku i obcego klasowo” [fn: І.І. Шаўчук, Навука ў БССР і расійскія вучоныя (20–30-я гг. ХХ ст.), [w:] Актуальныя праблемы гісторыі Беларусі, cz. 3, Grodno 2003, s. 141–142; І. К. Германовіч, Беларускія мовазнаўцы, t. 1, Mińsk 2006, s. 44.] – oraz sekretarza Instytutu Języka Naukowego, L. Cwiatkoua. Ten ostatni odwołał się do prezydium Akademii; jego sprawa była rozpatrywana 20 grudnia 1929 r. na posiedzeniu frakcji KP(b)B sekcji pracowników naukowych. Postanowiono utrzymać w mocy decyzję o wykluczeniu go ze związku zawodowego, uznając, że jego działalność „nie nosiła znamion zerwania z dawnymi poglądami” [fn: Национальный архив Республики Беларусь. Ф. 4. Оп. 14. Д. 10. Л. 152.]. Nazwiska Sciapana Niekrasiowicza i Wacława Łastouskiego pojawiły się 10 grudnia 1929 r. na łamach gazety „Звязда” pod trzystopniowym nagłówkiem: „Praca naukowa Akademii pod ostrzałem samokrytyki. Burżuazyjno-reakcyjnym ideologom dać zdecydowany odpór. Podnieśmy na należytą wysokość pracę katedry marksizmu-leninizmu”. Niekrasiowicz został w tej publikacji skrytykowany jako autor artykułu Język książki Kasjana Rzymianina Eremity…, zaś Łastouski jako osoba, która w zbiorze etnograficznym zamieściła pieśni nabożne (duchowne). W negatywnym świetle wspomniano również opublikowanie w wydawnictwach akademickich pracy „o ewangelii z XIX w.” [fn: К. Шкільтэр, Навуковая праца Акадэміі пад абстрэлам самакрытыкі. Буржуазна-рэакцыйным ідэолагам даць рашучы адпор. Узнімем na належную вышыню працу кафедры марксізму-ленінізму, „Звязда”, 10 grudnia 1929 r.]. Prawdopodobnie chodziło o artykuł Krótkie uwagi o niektórych zabytkach języka białoruskiego w Leningradzie autorstwa Jazepa Wołka-Lewonowicza. W grudniu 1929 r. zaostrzyła się również sytuacja wokół Nikołaja Durnowo, która w ciągu kilku dni znalazła swój tragiczny finał. Po doniesieniach prasy moskiewskiej o wysunięciu kandydatury Durnowo na członka Akademii Nauk ZSRR, 15 grudnia frakcja KP(b)B sekcji pracowników naukowych BSRR przeprowadziła posiedzenie, na którym zaprotestowała przeciwko tej nominacji. W gazecie „Звязда”, pod pseudonimem „Pracownik Naukowy”, ukazał się artykuł pt. Dla reakcjonisty Durnowo nie ma miejsca w Akademii Nauk. W dniach 18–19 grudnia prezydium Akademii Nauk postanowiło skierować do Rady Komisarzy Ludowych BSRR wniosek o pozbawienie Durnowo tytułu akademika i zwolnienie go z pracy [fn: И.И. Шевчук, Минский период в жизни Н. Н. Дурново, „Славяноведение” 2011, nr 2, s. 78–85; М.А. Робинсон, Реакцыянеру Дурнаво ня месца ў Академіі навук i Заявление профессора Н.Н. Дурново, [w:] Развитие славистики в зеркале эпистолярного наследия и других личных документов, Brno 2012, s. 147–157.]. Działania rządu i struktur akademickich wobec wspomnianych uczonych były uwarunkowane ogólną aktywizacją ideologiczną organów partyjnych na Białorusi w 1929 r., zwłaszcza w drugiej jego połowie. XII Zjazd KP(b)B (5–14 lutego 1929 r.) sprzyjał upowszechnieniu administracyjno-siłowych metod walki wewnątrzpartyjnej oraz rewizji stosunku do inteligencji. Od 9 maja do 27 czerwca 1929 r. na Białorusi pracowała komisja CKK WKP(b) pod kierownictwem Władimira Zatońskiego, badająca realizację polityki narodowościowej. 27 lipca 1929 r. „Звязда” opublikowała artykuł redakcyjny O prawicowym odchyleniu w KP(b)B w kwestii narodowej. W sierpniu 1929 r. moskiewska „Комсомольская правда” zamieściła cykl sześciu obszernych artykułów o sytuacji politycznej na Białorusi (podpisywanych kryptonimem A.I.). Podczas plenum KC KP(b)B w dniach 5–8 września omawiano m.in. konieczność wciągnięcia inteligencji w walkę klasową i demaskowanie „ideologów kułacko-nepmańskich”. 2 listopada 1929 r. w gazecie „Звязда” ukazał się artykuł redakcyjny Aktywniej prowadźmy walkę z narodowym demokratyzmem, oczyśćmy partię z narodowo-demokratycznych agentów, dajmy odpór ugodowemu stosunkowi do narodowego demokratyzmu!. Już 19 września z partii wykluczono komisarza rolnictwa Dzmiciera Priszczepaua i jego zastępcę Alaksandra Adamowicza. Jesienią 1929 r. rozwijała się tzw. „sprawa komisarza oświaty Antona Balickiego”, z Akademii Rolniczej zwolniono prof. Iwana Kiślakaoua, a w uchwale prezydium CKK KP(b)B wystąpienia niektórych uczestników czystki (m.in. Zmiciera Żyłunowicza) uznano za „bezczelny narodowo-demokratyczny wypad” [fn: На крутым павароце, s. 29–193.]. 10 listopada 1929 r. w dzienniku „Известия” ukazał się artykuł W. Zatońskiego Na frontach kultury narodowej, czyli prawa, lewa – gdzie ta strona, poświęcony „sztuczkom” narodowego demokratyzmu na Białorusi. Autor twierdził, że „zaciera się klasową treść nacjonalizmu”, którego zaostrzenie na Białorusi jest „bezpośrednio, brutalnie i jasno” powiązane z umocnieniem „kułaka”; krytykował on również praktykę „nadskakiwania akademikom” [fn: В. Затонский, На фронтах национальной культуры, или Правая, левая где сторона, „Известия”, 10 listopada 1929 r.]. Zainteresowanie organów partyjnych naukowcami w tym czasie mogło być również powiązane z realizacją przyjętej 26 czerwca 1929 r. uchwały KC WKP(b) O kadrach naukowych WKP(b) oraz przybierającą na sile „proletaryzacją” Akademii. W artykule poświęconym problematyce kadr naukowych, opublikowanym w gazecie „Правда” 21 listopada, informowano (opierając się na danych sekcji pracowników naukowych), że ponad połowa uczonych rozpoczęła pracę przed 1918 r., a komuniści stanowią wśród nich zaledwie 7–8%. Stwierdzono „ożywienie aktywności przedstawicieli obcej ideologii” i uznano za konieczne „uruchomienie katalizatorów zdolnych przyspieszyć proces dyferencjacji sił wewnątrz kadr naukowych” [fn: М. Лапиров–Скобло, Проблемы научных кадров, „Правда”, 21 ноября 1929.]. 4 grudnia 1929 r. „Правда” donosiła, że Moskiewska Konferencja Obwodowa pracowników naukowych uznała za „w pełni zasadne zweryfikowanie składu starych akademików w celu usunięcia z Akademii elementów zacofanych naukowo i szkodliwych społecznie” [fn: Областная конференция научных работников, „Правда”, 4 grudnia 1929.]. Wspomniany wyżej artykuł w gazecie „Звязда” z 10 grudnia relacjonował m.in. serię otwartych zebrań komórki warsztatów drobnych napraw, podczas których krytykowano działalność komórki partyjnej w KP(b)B BAN. Mówiono, że „akademicy boją się robotniczej krytyki […] zamknęli się w swoich gabinetach”, i wzywano ich do „wyjścia do dzielnic robotniczych z odczytami” [fn: К. Шкільтэр, op. cit.]. Jednym z zadań stowarzyszenia WARNITSO stało się „zapobieganie i sygnalizowanie dojrzewającego szkodnictwa” przy zachowaniu „niesłabnącej czujności”. Jako instrukcję do działania popularyzowano hasło o konieczności „wyzwania OGPU na pojedynek” w demaskowaniu szkodników [fn: И. А. Тугаринов, op. cit., s. 150.]. Aktywizacja działań ideologicznych na Białorusi w 1929 r. odbywała się przy udziale GPU. Przykładowo, tom z artykułem Jana Stankiewicza, choć przeszedł przez cenzurę, stał się później przedmiotem zainteresowania organów bezpieczeństwa [fn: А. А. Гужалоўскі, op. cit., s. 69.]. Ślad GPU widać także w specyficznej sprawie Jazepa Wołka-Lewonowicza i jego polemicznego referatu O niektórych najważniejszych niedostatkach białoruskiego języka literackiego, wygłoszonego w Akademii 16 grudnia 1929 r. [fn: І. Воўк–Левановіч, Пра некаторыя важнейшыя недахопы беларускай літаратурнай мовы, „Arche” 2010, nr 11, s. 354–380.]. Według części ocen referat ten zawierał „szereg błędnych tez”, m.in. określenie kierownictwa białoruskich placówek językoznawczych mianem „nacjonalistycznego zaścianka” [fn: І. К. Германовіч, Беларускія мовазнаўцы, t. 1, Mińsk 2006, s. 127.]. Inni badacze uznają go za „w pełni uzasadnione naukowo twierdzenie o formowaniu języków literackich na bazie innowacyjnej” [fn: Г. Цыхун, Выбраныя працы, Mińsk 2012, s. 318.]. Dyskusja nie zdążyła się rozwinąć – referentowi zadano jedynie kilka ostrych pytań, a po późniejszych oskarżeniach politycznych Wołk-Lewonowicz opuścił Białoruś w 1930 r. Niezwykłe jest to, że do wystąpienia namówił go nieznany tajny współpracownik GPU, znający „wielkomocarstwowo-szowinistyczne” poglądy uczonego [fn: Ц. Чарнякевіч, op. cit., s. 352.]. Ten sam agent prowokował plotki o zachowaniu Wołka-Lewonowicza podczas okupacji niemieckiej. Według I. Szewczuka uczony znajdował się pod nadzorem GPU co najmniej od 1925 r. i „dawał się im prowadzić” [fn: І. І. Шаўчук, Гуманітарныя навукі ў сацыяльнай гісторыі Беларусі (20–30-я гады ХХ ст.), Brześć 2007, s. 208–209.]. O jego wartości dla organów świadczy notatka szefa GPU BSRR G. Rappoporta z maja 1930 r., w której sprzeciwiał się on krytyce uczonego przez partyjnych dygnitarzy: „wyjazd Wołka-Lewonowicza z BSRR jest politycznie niekorzystny, gdyż wraz z nim rozpada się grupa »wschodników«, prowadząca walkę z »zachodnikami« i demaskująca ich kontrrewolucyjną istotę” [fn: Л. Рублевская, В. Скалабан, Лингвистическая дискуссия с расстрелом, „СБ – Беларусь Сегодня”, 28 sierpnia 2009.]. W wyniku tych intryg dyskusja naukowa została przerwana. 24 grudnia 1929 r. referat Wołka-Lewonowicza zaatakował Zmicier Żyłunowicz. W odpowiedzi uczony złożył oświadczenie do komisji ds. czystki, twierdząc, że jego oponenci mają „idealistyczno-nacjonalistyczne, antymarksistowskie nastawienie” [fn: Ц. Чарнякевіч, op. cit., s. 352–353.]. Jego postać piętnowali w prasie m.in. A. Wałabrynski i A. Sienkiewicz [fn: Zob. np.: А. Валабрынскі, Супроць буржуазнай рэакцыі ў мовазнаўстве, „Звязда”, 25, 27 kwietnia 1930.]. W maju 1930 r. referat stał się pretekstem do potępienia „antyproletariackich” i „szowinistycznych” tendencji w rezolucji KC KP(b)B Wyniki dyskusji o językoznawstwie [fn: На крутым павароце, s. 228–229.]. Zwolnienia i nagonka nie były jednak najgorszym wyzwaniem. Rok 1930 przyniósł całkowity krach białoruskiej lingwistyki. 17 lutego aresztowano J. Bielkiewicza, 28 czerwca – U. Charzynskiego, 29 czerwca – M. Kaspiarowicza (autora Słownika Witebszczyzny). W lipcu fala aresztowań objęła: Maksima Hareckiego, M. Hramykę, Wacława Łastouskiego (autora Podręcznego słownika rosyjsko-krywickiego), akademika Jazepa Losika, dyrektora Instytutu Językoznawstwa Sciapana Niekrasiowicza oraz Bronisława Epimach-Szypiłłę. Od 6 sierpnia przez miesiąc więziony był sekretarz naukowy Instytutu, Piatro Buzuk, który – jak wynika z listów – przypłacił to ciężkim załamaniem psychoneurotycznym [fn:М.А. Робинсон, Первый Международный съезд славистов: несбывшиеся надежды, обмен мнениями ведущих русских славистов до и после съезда, [в:] Письменность, литература, фольклор славянских народов. История славистики. XV Международный съезд славистов, г. Минск, 20–27 августа 2013 г.: Доклады российской делегации, Москва 2013, с. 600–601.]. Większości postawiono zarzut udziału w organizacji kontrrewolucyjnej, co ostatecznie zmieniło oblicze nauki na Białorusi. Summary The article deals with the level of independence of the Belarusian linguistics of the 1920s as a scientific discipline, its relationship with the bodies of the Communist Party of the Belarusian SSR. Despite of the fact that Belarusian linguists acted within structures that were created in the People’s Commissariat of Education of the BSSR, they had freedom in articulating their thoughts. Before 1928 the relationships between scientists and political authorities are assessed, as formulated by J. T. Andrews, as “great tension as well as cooperation”. The article gives examples of negatives reviews of party critics in the first editions of Belarusian language textbooks and general claims of the censorship administration to this sort of books. The possible connection between the ways of forming the Belarusian literary language formulated in decrees of party forums and linguists’ opinions is evaluated. Other examples of dramatic life of some scholars during the third stage of cultural policy of the Soviet authorities in the BSSR, which started in 1928 and meant much more active ideological activity of party bodies, are given. A special case of J. Voŭk-Levanovič is discussed, when he gave a polemical lecture “On some major insufficiencies of the Belarusian literary language” in the Academy of Sciences at the instigation of a secret member of the State Political Directorate (GPU).