Bronius Makauskas O działalności Litwinów w południowo-wschodniej Litwie w latach 1920-1939 Stosunek Litwy do polskiej aneksji naszej stolicy i południowo-wschodniej Litwy oraz zajęcia Wilna w tragicznych dla Litwy okolicznościach został dobrze zbadany i stał się częścią edukacji w szkołach. Jednak okres po aneksji, który odzwierciedla nie tylko litewski opór wobec okupacji i doznane represje, ale także niezwykle mądre formy wsparcia dla litewskiej tożsamości i rozwoju kulturowego, nie jest już omawiany w szkołach. Niemniej wciąż istnieją wspaniałe przykłady solidarności narodowej i wątki patriotyzmu, które są nadal potrzebne dzisiejszej Litwie. Prawdą jest, że w ostatnich czasach istnieje tendencja, zarówno wśród polityków, którzy ignorują historię Litwy, jak i wśród wąskiego kręgu „nadwornych historyków”, a także wśród niektórych dziennikarzy, do opowiadania o wyżej wymienionych problemach zgodnie z twierdzeniami polskiej historiografii. Bo jeśli nie pominie się gorzkich doświadczeń w naszych stosunkach, to można napiętnować dobre stosunki między Litwą a Polską. Takie wypowiedzi i działania są zaskakujące i niepokojące. Podważa to również zdolność naszego partnera, Polski, do zrozumienia i odróżnienia litewskich interesów państwowych i narodowych od propagandy nielojalnej wobec własnego państwa. Co więcej, ta naiwna postawa cofa nas do postawy wobec „wielkiego brata”, która obowiązywała podczas okupacji ZSRR, wymazując z dyskursu publicznego, a nawet naukowego, nie tylko proces poznawania naszej przeszłości, ale także zamrażając ją i pozostawiając przyszłym pokoleniom jako materiał wybuchowy, którego nie będziemy umieli zneutralizować, nie znając jego składu. Podkreślam, że nie można kwestionować dobrych stosunków i ich znaczenia dla Litwy z jej najważniejszym sąsiadem i partnerem w NATO, Polską. Ale dobre relacje mogą opierać się tylko na wzajemnym szacunku, uznaniu historii taką, jaka była i pojednaniu z nią. Tego życzę kierowcom nauki, kultury, dziennikarstwa i polityki. Dlatego też wyłączenie prezentacji sytuacji i działalności Litwinów w anektowanej części Litwy przez 19 lat z ogólnego programu nauczania historii w szkolnictwie podstawowym i niezbadanie historycznego i kulturowego krajobrazu pamięci jest również szkodliwe dla obecnego procesu integracji obywateli. Ponieważ daje to pożywkę dla własnych działań i tworzenia legend, tak jakbyśmy sami się okupowali… Postawmy sprawę jasno. Nie zajmujemy się naszą historią. Wtedy zaczyna się „dekonstrukcja” naszej historii - z korzyścią dla byłych „panów” po obu stronach. To konsekwencja dekadencji historii, braku, a przynajmniej niekonsekwencji w formułowaniu polityki pamięci historycznej i kulturowej. Najwyraźniej jest to związane z brakiem patriotycznego wychowania obywatelskiego na Litwie. Prawdą jest, że programowa koncepcja edukacji obywatelskiej została przygotowana prawie 30 lat temu przez prof. Meilė Lukšienė, z pomocą Ministra Edukacji i Nauki Dariusa Kuolysa. Niech zostanie zapamiętany i doceniony ten intelektualny i narodowy przełom, który został zablokowany i pozostał na liście dobrych intencji. Obraliśmy inną drogę, drogę niemal bezpośredniego kopiowania tzw. wzorców zachodnich, które niekoniecznie odpowiadają naszym realiom. Stąd bierze się wiele problemów nękających naszych obywateli i nasz kraj. Polska historiografia nadal w szczególny sposób postrzega historię Litwy. Chodzi przede wszystkim o Rzeczpospolitą Obojga Narodów, z polską kulturą i Adamem Mickiewiczem w jej centrum. Cóż, szczególne miejsce zajmuje Rzeczpospolita Obojga Narodów, której wypolerowane oblicze nadaje się na „eksport” na rynek Unii Europejskiej, jako model wspólnoty. Na rynku krajowym „kresy” są bardziej eksploatowane. Dziś krótko i fragmentarycznie przyjrzymy się temu, jak Litwini z Litwy Wschodniej i Południowo-Wschodniej zachowali swoją litewską tożsamość, jak oddani i lojalni byli swojemu językowi i kulturze oraz jak potrafili funkcjonować w ekstremalnych warunkach. Jednym z potencjalnych źródeł samoświadomości i odporności było intelektualne dziedzictwo odrodzenia narodowego i tak zwanego litewskiego ducha, zgromadzone głównie w Wilnie, centralnym punkcie naszej państwowości, nawet w znacznie wcześniejszych okresach wieków historii. I ten duchowy stosunek do własnej przeszłości był również wsparciem dla naszych wileńskich przodków w omawianym tu okresie. Kształtował się on poprzez promocję języka, kultury (z własną literaturą i teatrem), oświaty (ze szkołami, seminarium nauczycielskim, studiami wyższymi w Polsce i na Litwie, w miarę możliwości), działalności harcerskiej z aktywnym stylem życia młodzieży oraz gospodarki. Wszystko po to, by przetrwać jako Litwini i uciec od degradującego środowiska, w którym przyszło im żyć. Motywację do swojej działalności, zwłaszcza słabo wykształceni mieszkańcy wsi, czerpali jedni z już uformowanej świadomości narodowej, inni z rozumienia krzywd, prześladowań, pozycji bezbronnych obywateli i Litwinów traktowanych jako zakładników (tym Warszawa tylko potwierdziła swoją politykę okupacyjną). Jednak najsilniejszy bodziec do zachowania litewskiej tożsamości płynął w różnych ideach i formach od odrodzonej narodowej Litwy, która obroniła swoją niepodległość. Litwy, która nie była w stanie obronić swojej stolicy i dużej części swojego etnicznego terytorium, ale konsekwentnie mówiła „nie” aneksji na wszystkich forach. Okupowanie terytorium było uważane za tymczasowe. Dlatego Litwini wileńscy nazwali organ jednoczący wszystkie ich organizacje Tymczasowym Komitetem Litwinów Wileńskich (pod koniec jego działalności Komitetem Narodowym). Przez całe lata dwudzieste polskie organy administracyjne zakazywały działalności Tymczasowego Komitetu Litwinów Wileńskich i uniemożliwiały mu pracę. Chciałbym szczególnie podkreślić rolę pierwszego przewodniczącego LVLK (TKLW) (1919-1922), sygnatariusza ustawy z 16 lutego, polityka, publicysty, pierwszego rektora Uniwersytetu Wileńskiego Niepodległej Litwy, prof. Mykolasa Biržiški, w podnoszeniu świadomości rodaków Litwy Południowo-Wschodniej i obronie ich praw. Jeszcze ważniejsza dla losów anektowanego regionu jest rola pedagoga, pracownika Banku Wileńskiego, sygnatariusza ustawy z 16 lutego, prezydenta Republiki Litewskiej Antanasa Smetony, który odegrał główną rolę w odrzuceniu aneksji Wilna i wspieraniu Litwinów, którzy pozostali za linią administracyjną. Ich pamięć w Wilnie, jeśli uważamy się za cywilizowany, europejski naród, powinna znaleźć odzwierciedlenie w przestrzeni publicznej. „Bez Wilna nie pójdziemy dalej” było nicią jednoczącą naród litewski, zachęcającą do wyrwania się z izolacji narzuconej Litwie przez Polskę i zrównania się z krajami bardziej rozwiniętymi w dziedzinie oświaty, nauki i gospodarki. Litwini na okupowanych ziemiach byli pod wrażeniem. Niepodległa Litwa zapewniała im stałe wsparcie materialne i duchowe. Czuli stałe wsparcie, zrozumienie i zachętę ze strony powstającej Litwy. To właśnie ta rosnąca Litwa robiła na nich wrażenie. Wspólnymi siłami udało się więc skutecznie przeciwstawić fali polonizacji, zademonstrować litewską witalność i ożywić nadzieję na odzyskanie Wilna. Działo się to w tragicznych dla Litwy i jej mieszkańców okolicznościach, które opisano krótkim, bolesnym zdaniem „Wilno jest nasze, a my jesteśmy Rusinami”. Jednak w początkowej fazie, aż do interwencji polskich sił politycznych (zarówno okupowanych przez III Rzeszę, jak i ZSRR), Litwini w Wilnie i Polacy w regionie cieszyli się z powrotu Wilna do Litwy. Ci ostatni cieszyli się przede wszystkim z powodu dostępności żywności, zaprzestania porwań i aresztowań przez okupantów (ZSRR). Rząd litewski zażądał od Moskwy wypuszczenia z więzień NKWD dużej liczby własnych obywateli, wówczas także Polaków. Ciekawym zjawiskiem wartym dalszych badań był fakt, że po odzyskaniu przez Litwę Wilna, mieszkańcy tego regionu szerzej ujawniali swoją litewską narodowość. Rząd litewski, w zaufaniu i wdzięczności za lojalność narodową, wykorzystał miejscowych Litwinów do współżycia z miejscowymi Polakami. Była to słuszna decyzja. Pomimo tego, że w ciągu 19 lat separacji od Litwy miejscowi Litwini przechodzili przez fazy zbrojnego oporu, represji i pokojowego oporu kulturowego, znaleźli również formy współistnienia z Polakami, które były podyktowane koniecznościami życiowymi. I tak, niedawno zwolniony z więzienia na Łukiszkach po tym jak został tam przywieziony pod sfabrykowanym politycznym zarzutem antypaństwowego zamachu stanu (za co groziło mu rozstrzelanie), jako ofiara nacisków Warszawy na Litwę, Konstantinas Stašys, przewodniczący Narodowego Komitetu Litwinów Wileńskich (pierwszy przewodniczący LVLK w latach 1928-1938), został mianowany przez rząd litewski na burmistrza Wilna (od 6 grudnia 1939 r. do czerwca 1940 r.). Leonardas Palevičius, wybitny Litwin w Wilnie (pochodzący z mieszanej polsko-litewskiej rodziny), został mianowany jednym z wiceburmistrzów. Dlaczego K. Stašys? Przede wszystkim cieszył się zaufaniem litewskich przywódców, a swoją dotychczasową działalnością w Wilnie udowodnił, że potrafi kierować działalnością swoich rodaków, zdołał zgromadzić liczne grono żydowskich, polskich i białoruskich przyjaciół, był jednym z redaktorów wydawanego w Warszawie pisma mniejszości narodowych „Natio”, reprezentował Litwinów na kongresach mniejszości narodowych w Hadze. Był więc dobrze znany zarówno w społeczeństwie polskim, jak i litewskim. Jego działalność dyplomatyczna polegająca na wydawaniu zaświadczeń obywatelom polskim, często znanym osobistościom politycznym, posiadającym nieruchomości, powiązania naukowe, kulturalne lub pokrewieństwo i interesy na Litwie, jest mało zbadana. Działalność ta jest równoważna z działalnością konsularną, ponieważ jego zaświadczenia miały nieformalną wagę wizy, były politycznie skoordynowane między dwoma krajami i ustały dopiero po nasileniu się represji w Warszawie. Stašys pomagał Żydom, którzy uciekali z Warszawy w obliczu niemieckich represji. Działalność ta była utrzymywana w tajemnicy ze względu na niemieckie naciski na Litwę (i pozostaje praktycznie nieznana z powodu jego wygnania). Przypomnę, że Stašys przechowywał część finansów LVLK w Żydowskim banku komercyjnym w Wilnie oraz, ze względów bezpieczeństwa, w polskich bankach. Miejscowi Litwini również mieli bank komercyjny, dzięki staraniom K. Stasysa i jego współpracowników (w skład zarządu Litewskiego Banku Kredytowego w 1932 r. wchodzili Stasys Špokas, ks. Antanas Viskantas, Konstantinas Stašys, Antanas Krutulys, Vladas Narbutas, A. Matulionis, Romualdas Bagdonas, Jonas Jankauskas, Adomas Cicėnas). K. Stašys był również wybitnym numizmatykiem, wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego. Osobowość K. Stašysa charakteryzuje jego własna odpowiedź udzielona litewskiemu dziennikarzowi, już jako burmistrz Wilna, na temat jego wcześniejszej działalności i nowego stanowiska: „Zawsze byłem i jestem Litwinem. W swojej działalności starałem się zjednoczyć wszystkich Litwinów. W praktyce nie przeszkodziło mi to w uznaniu potrzeby istnienia różnych ugrupowań politycznych i konieczności współpracy z nimi. Aktywność nurtów i idei politycznych jest konieczna, ponieważ świadczy o żywotności narodu”. Do stosunków z Polakami w nowych warunkach politycznych skłaniał się w sposób rozważny, bezpartyjny („żadnych nowych Bociańskich”), ale spójny. W kierownictwie LVLK rzeczywiście istniały różnice zdań, ale nie w takim stopniu, aby zakłócały one kierunek działań niezbędnych do utrzymania oporu przeciwko asymilacji. Na przykład Danieliusowi Alseice przeszkadzała dominacja duchownych na czołowych stanowiskach w organizacji. W siedmiu największych organizacjach pięciu przywódców było księżmi. Jednak bez oświeconych, wysoko wykształconych księży mających regularny kontakt z ludnością, działalność edukacyjna i kulturalna byłaby ograniczona i niemożliwa w takim stopniu. Nawet w tych trudnych czasach Wilno stało się centrum działalności litewskiej. Tymczasowy Komitet Litwinów Wileńskich (z Mykolasem Biržišką jako przewodniczącym w latach 1919-1922, Danieliusem Alseiką w latach 1922-1928, Konstantinasem Stašysem w latach 1928-1939), Narodowy Komitet Litwinów Wileńskich (od pierwszej połowy 1938 r.), Towarzystwo Litewskiej Nauki, Oświaty i Kultury, Litewskie Towarzystwo Wychowawcze i Opieki nad Młodzieżą im. Św. Kazimierza, Wileńskie Litewskie Towarzystwo Gospodarskie, Wileńskie Litewskie Towarzystwo Oświatowe „Rytas”, Wileńskie Litewskie Towarzystwo Dobroczynności, Litewskie Towarzystwo Oświatowe „Kultūra”, Litewski Związek Nauczycielski Ziemi Wileńskiej, Litewskie Towarzystwo Pomocy Sanitarnej, Wileński Litewski Związek Studentów, Towarzystwo św. Zyty, Klub Litewski oraz zarządy innych towarzystw i organizacji. Wśród nich byli harcerze, zmobilizowani i prowadzeni przez Pranasa Žižmarasa, który stał się symbolem litewskiego rycerstwa i promotorem aktywnego stylu życia młodzieży. Harcerze byli wykorzystywani do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w odzyskanym Wilnie. Po zajęciu Litwy Pranas Žižmaras został aresztowany przez NKWD i zesłany do obozów w Komii, gdzie zmarł i spoczął w niegościnnej ziemi, z dala od ojczyzny. Niemniej, jego idee i dzieła powinny być pamiętane do dziś i mogą stać się bodźcem do patriotycznego wychowania młodych ludzi na Litwie. Litewska mniejszość narodowa doświadczyła co najmniej czterech okresów, zarówno w sensie prawnym, jak i pod względem możliwości działania, z których najbardziej widoczne w ich pamięci i wspomnieniach, a także w ich pracach analitycznych, są represyjne działania polskiego płk. Ludwika Bociańskiego likwidujące litewski status possidendi. Okres między ultimatum Warszawy wobec Litwy w marcu 1938 r. a odbiciem Wilna w październiku 1939 r. był pod względem zmiany statusu Litwinów raczej deklaratywny. Przyjrzyjmy się zatem potencjałowi Wilnian. Istniało tu litewskie Gimnazjum im. Księcia Witolda, szkoła podstawowa, sześć domów studenckich, dwie księgarnie, dwie biblioteki, bank, szpital i kilka aptek. Litwini wydawali pięć gazet i czasopism. Wszystkie obszary działalności litewskiej były starannie kontrolowane przez polską administrację, z surowymi wymaganiami tylko dla Litwinów, takimi jak jakość budynku szkolnego i spis nauczycieli (ponad 150 Litwinów uzyskało wyższe wykształcenie w Polsce, nie licząc ponad 20, którzy kształcili się na Litwie). Nawiasem mówiąc, litewski cenzus nauczycielski w szkołach we wsiach południowo-wschodniej Litwy (woj. wileńskie, nowogródzkie, białostockie) był taki sam jak polski cenzus nauczycielski. Wymagania sanitarne, które są trudne do wdrożenia na wiejskich rynkach w zdegradowanym gospodarczo kraju, były kłopotliwe. Żądania i kontrole potęgowała fala represji lub samowoli urzędników administracji. Samowola organów administracji, w tym wobec mniejszości narodowych, znalazła odzwierciedlenie w rocznych sprawozdaniach wojewodów do MSW. W swoim apogeum (ok. 1927 r.) LVLK za pośrednictwem podległych organizacji zmobilizowała ponad 150 litewskich prywatnych szkół podstawowych do oporu wobec polonizacji, organizowanego głównie przez Towarzystwo „Rytas”, kierowane przez energicznych i intelektualnych przewodniczących Towarzystwa: ks. dr Mečislovasa Reinisa (1918-1922), który został deportowany z Wilna, ks. Petrasa Kraujalisa (1922-1933), ks. Kristupasa Čibirasa (1933-1939). Samodzielną jednostką Święciany „Rytas” kierował dr A. Rymas i jego współpracownicy: ks. N. Vaišučius, ks. K. Čibiras, ks. J. Skruodis, A. Petraitis. Należy zauważyć, że w okresie spokojniejszej działalności tylko jedna trzecia uczniów w wieku szkolnym mogła uczęszczać do szkół litewskich. Działalność chrześcijańską i narodową wspierało niewielkie liberalne skrzydło litewskiego towarzystwa oświatowego „Kultūra” (założonego w 1925 r.), na czele którego stał Danielius Alseika i jego współpracownicy: Bronius Untulis, Stasys Matjošaitis, Veronika Alseikienė, Vytautas Kairiūkštis, Povilas Karazija, Antanas Krutulis itp. Towarzystwo to było bliższe nurtowi wspieranemu przez przewodniczącego LVLK, Danieliusa Alseikę (1922-1928), lekarza, założyciela litewskiej kliniki-szpitala i chłopskiego robotnika ludowego. Trzeba przyznać, że Towarzystwo nie zwróciło się w kierunku wywrotowej działalności litewskiej, na co liczyli urzędnicy województwa wileńskiego, którzy zarejestrowali je w 1927 roku. Asymilacja Litwinów odbywała się przede wszystkim poprzez ponad polityczną polską działalność duszpasterską, poprzez rozbudowę sieci polskich szkół powszechnych z litewskim jako przedmiotem, którego większość wyznaczonych nauczycieli nie wiedziała, jak właściwie uczyć. Odbywało się to również poprzez cofanie pozwoleń na pracę litewskim nauczycielom lub usuwanie ich ze stanowisk pod różnymi pretekstami. W latach 1918-1927 w Wilnie działało prywatne litewskie seminarium nauczycielskie pod kierunkiem znanego pedagoga, pisarza i dramaturga Juozasa Kairiūkštisa (w 1926 r. dyrektorem seminarium został na krótko ks. Kristupas Čibiras). Od 1920 r. seminarium wykształciło tylko jedną grupę nauczycieli i zostało rozwiązane w 1927 roku. Podobnie utrudniano pracę założonemu w 1919 r. Litewskiemu Gimnazjum w Święcianach, które w 1920 r. zostało wysiedlone przez polską administrację z zajmowanego lokalu i schroniło się w domu parafialnym, a w 1937 r. zostało zamknięte. Gimnazjum kierował dr Aleksandras Rymas, luminarz tego regionu. Główną kuźnią litewskiej nauki i wychowania patriotycznego w południowo-wschodniej Litwie było Gimnazjum Litewskie im. Księcia Wielkiego, założone (pod inną nazwą) z inicjatywy Antanasa Smetony, Jonasa Basanavičiusa, Mykolasa Biržiški, Povilasa Gaidelionisa i innych. Nauczyciele byli autorami podręczników i uznanymi specjalistami w swoich dziedzinach. Nauka była płatna, biedni uczniowie otrzymywali ulgi, a ci, którzy nie mieli gdzie mieszkać, otrzymywali akademiki. 1 października 1921 r. policja wtargnęła do budynku gimnazjum (ul. A. Mickiewicza 38) i brutalnie wypędziła nauczycieli i uczniów na ulicę. Dwa tygodnie później gimnazjum zostało przejęte przez żydowskich działaczy, którzy tymczasowo wynajęli pomieszczenia w swoim prawdziwym gimnazjum (ul. Arklių 1). Jednak już 1 grudnia 1921 r. Biržiška wynajął bardziej przestronne pomieszczenia dla gimnazjum przy ulicy Pilypo 12 (dzisiejsza ulica Šermukšnių 3). W 1924 r. gimnazjum otrzymało prawa państwowe, co otworzyło absolwentom, którzy prześlizgnęli się przez „kontrolę lojalności państwowej”, możliwość zapisania się na studia wyższe. Ważną rolę w życiu wilnian odgrywał założony w 1918 r. szpital, a później nowoczesna Poliklinika Wileńska, pod opieką Veroniki i Daniela Alseików, Jonasa Basanavičiusa, V. Narbutasa i Jurgisa Šlapelisa, Zarząd Towarzystwa Sanitarnego z 20-osobowym personelem. Wśród lekarzy byli znany chirurg A. Hagentornas, terapeuta V. Kairiūkštis, terapeuta V. Legeika, ginekolog S. Paškevičius, radiolog A. Golbergas, laryngolog D. Alseika. Administracja Wilna próbowała zlikwidować tę litewską instytucję. W 1925 r. podjęto próbę deportacji D. Alseiki z Wilna, ale Rada Ligi Narodów odmówiła interwencji. Szpital Towarzystwa Sanitarnego, choć niewielki, był bardzo popularny, z lekarzami różnych narodowości, którzy byli zatrudniani tylko na podstawie ich umiejętności, a nie na podstawie ich poglądów politycznych lub narodowości. Towarzystwo i instytucja medyczna odgrywały szczególnie ważną rolę na litewskich wsiach. Najbiedniejsi mieszkańcy wsi byli leczeni tanio, a w wyjątkowych przypadkach bez opłat. W tym celu wykorzystywano dotacje od litewskich emigrantów w USA i kliniki. W 1933 r. Towarzystwo Sanitarne nabyło nową siedzibę, obecnie aleja Giedymina 33/1, gdzie przeniesiono przychodnię i 50-łóżkowy szpital. Do 1932 r. sama Veronika Alseikienė przeprowadziła 300 operacji zaćmy. W ciągu 20 lat działalności szpital-klinika Towarzystwa leczyła około 300 000 pacjentów. Należy zauważyć, że instytucja ta miała również znaczący wpływ na cały kraj. Większość personelu kliniki rozmawiała z pacjentami po litewsku. W listopadzie 1926 r. w Wilnie odbył się zjazd chłopów litewskich, w którym wzięło udział 140 delegatów z prowincji. Założono Litewskie Towarzystwo Rolnicze. Litewską inteligencję zachęcano do organizowania spółdzielni, organizacji kredytowych i szkół rolniczych. LŪD (Litewskie Towarzystwo Rolnicze) rozwijało swoją działalność powoli, ale systematycznie, w miarę jak pozwalały na to warunki. Chłopi, nawet z najbardziej zacofanych zakątków kraju, przekonali się o korzyściach płynących ze zmiany metod gospodarowania. Przykłady spółdzielni, mleczarni i sklepów, które były częścią LŪD, pokazały, że nawet małe gospodarstwa mogą przynosić zyski. LVLK i Wileński Bank Kredytowy zapewniły znaczne wsparcie dla różnych innowacji w rolnictwie, angażując w ten sposób mieszkańców wsi w proces edukacyjny. Działalność LŪD była najbardziej rozwinięta w powiatach święciańskim (agr. Motiejus Kraužlys) i suwalskim (agr. Jonas Pajaujis). Obaj młodzi agronomowie pochodzili z Suwalszczyzny. Od maja 1928 r. ukazywał się miesięcznik „Dirva” pod redakcją M. Stankevičiusa. Publikowano porady zawodowe i poruszano problemy społeczne wsi litewskiej w specjalnym cotygodniowym dodatku „Ūkininko žodis” (1929-1939) gazety „Vilniaus žodis”. Dodatek „Mūsų artojas” był wydawany z przerwami przez „Vilniaus rytojus” w latach 1930-1938. Artykuły pisali głównie młodzi specjaliści z dziedziny rolnictwa. W Wilnie działały spółdzielnie „Birutė”, „Laimės”, „Darbininkas”, „Banga” i „Rytas”. Chociaż LŪD był wysoko ceniony przez specjalistów i wygrywał konkursy, jego działalność w dziedzinie edukacji została uznana za antypaństwową i zakazana w 1937 r. w strefie przygranicznej, a w styczniu 1938 r. Została całkowicie zakazana. Szczególną rolę odgrywał założony w 1914 r. wileński litewski klub „Rūta”. Jego cele były rozrywkowe (koncerty, przedstawienia, wieczorki taneczne) i polityczne (wykłady, dyskusje). Działalność „Rūty” odzwierciedlała odrodzenie litewskiego życia kulturalnego i politycznego. Klub był dogodnym miejscem spotkań, podczas których w sposób konspiracyjny wymieniano opinie na tematy polityczne, godzono różne poglądy, planowano kierunki działań. Klub stał się ważnym ośrodkiem litewskiej inteligencji, ale po 1928 r. podupadł z powodu wewnętrznych sporów, a w 1933 r. zbankrutował. Szczególne znaczenie na wsiach miało Litewskie Towarzystwo Wychowawcze i Opieki nad Młodzieżą im. Św. Kazimierza, publiczne stowarzyszenie edukacyjne i kulturalne, działało w południowo-wschodniej Litwie w latach 1925/1926-1936. Jego celem było wychowanie, kształcenie i ochrona młodzieży wschodniej Litwy pod panowaniem polskim w sposób katolicki oraz wspieranie nacjonalizmu. Powodem założenia tego stowarzyszenia, podobnie jak innych, była antylitewska polityka polskich władz lokalnych, która bezpośrednio doprowadziła do tego, że aktywni Litwini (w tym przypadku zwłaszcza księża) dołączyli do podobnych organizacji, aby skuteczniej bronić praw obywatelskich i narodowych Litwinów praktycznie we wszystkich sferach życia. Pierwszym wieloletnim przewodniczącym był ks. dr Antanas Viskantas. Zarząd: K. Aleksa – sekretarz, I. Budzeika – księgowy, inni członkowie: N. Raštutis i D. Palevičienė, szanowani i gotowi do działania członkowie. Szczególne zasługi dla Towarzystwa przypisuje się ks. A. Viskantasowi i Nikodemowi Raštutisowi, którzy byli głównie odpowiedzialni za przygotowanie statutu, jego ujednolicenie i dostosowanie do warunków narastającej fali represji. Towarzystwo św. Kazimierza zakładało oddziały, czytelnie, księgarnie, przedszkola, szkoły, kursy dla dorosłych dla młodzieży Wileńszczyzny. Organizowało odczyty, dyskusje, imprezy kulturalne: upamiętnienia, spektakle, koncerty, wystawy, wycieczki, konkursy. Rocznica śmierci księcia Witolda w 1930 r. została szeroko upamiętniona poprzez postawienie krzyży pamiątkowych we wsiach. W grudniu 1936 r. działalność Towarzystwa została zakazana przez władze polskie. Dynamizm i różnorodność litewskiej działalności nadali studenci, którzy utworzyli Litewski Związek Studentów, założony w Wilnie w 1925 roku: Antanas Juknevičius (1926-1929), Vincas Martinkėnas (1929-1935), Petras Viščinis (1935-1937) i inni. Ich programowe hasło brzmiało: „Tobie, Ojczyzno, poświęcamy naszą młodą siłę!”. Organizacja utworzyła 5 sekcji: dramatyczną (założoną w 1930 r., kierowaną przez A. Krutulysa), działań katolickich, studentów (obie założone w 1931 r.), sportową (założoną w 1932 r.) i społeczników (założoną w 1934 r.). Sekcja dramatyczna (od 1936 r. Wileński Teatr Litewski) organizowała przedstawienia, koncerty i inne rozrywki kulturalne, a w 1939 r. jej aktorzy utworzyli zalążek Teatru Vaidili. Sekcja Studentów dbała o edukację kobiet i promowała sztukę narodową. Związek posiadał fundusz samopomocy studentów, bibliotekę, chór (założony w 1930 r. przez Juliusa Siniusa, zarządzał A. Krutulys), organizował wykłady, rozpowszechniał i promował rozpowszechnianie litewskiej prasy i książek, posiadał bibliotekę. W odpowiedzi na represje wojewody L. Bociańskiego członkowie Związku Studentów wraz z Wileńskim Chórem Litewskim „Varpas” jeździli po Wileńszczyźnie, gdzie na występach i koncertach byli ciepło przyjmowani przez różne narodowości. Podczas wycieczek zbierano materiały etnograficzne. Dla mieszkańców wsi wizyty pracowników kultury studenckiej były prawdziwym wytchnieniem od szarych realiów życia. Z tej grupy młodych ludzi wyrosło wielu wysokiej klasy aktorów i twórców teatralnych (wspomnę Juozasa Kanopkasa, Aldonę Liobytė) oraz pisarzy (Rapolas Mackonis, Ona Miciūtė, Aldona Liobytė, Antanas Karužas, Mykolė Krinickaitė, Albinas Žukauskas itp.) Vladas Drėma osiągnął szczyt swojej kreatywności. Zarówno władze administracyjne państwa, jak i administracja Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie uniemożliwiały działalność Litewskiego Związku Studentów i prześladowały jego członków. Pomijamy obszary naprawdę ważne dla społeczności litewskiej, zwłaszcza te, które wpływają na jej życie: pracę księży litewskich w oświacie i duszpasterstwie oraz pracę i osiągnięcia organizatorów i wydawców prasy. Miejmy nadzieję, że to forum odbije się szerokim echem i spotka się z zainteresowaniem władz miejskich, i że nie będzie tylko krótkotrwałą kulą u nogi, ale pełnoprawną częścią historii naszego państwa i narodu. „Non licet facere malum ut eveniret bonum.” „Nie wolno czynić zła, aby czynić dobro”. Ta głęboka, uniwersalna, humanitarna myśl jest moim życzeniem dla litewskich polityków, liderów kultury i nauki, aby kierowali się nią w codziennym życiu i perspektywach na Litwie, naszej ojczyźnie. Literatura 1. Alseika D. Vilniaus krašto lietuvių gyvenimas 1919–1934 metais. Vilnius, Zorzos spaustuvė, 1935. 2. Bieliauskas P. Dienoraštis. 1920–1957. Vilnius, Homo liber, 2012. 3. Biržiška V. Dėl mūsų sostinės. III dalis. London, Nida Press, 1967. 4. Burokas J. Tas kelias į Vilnių… Vilnius, Gairės, 2014. 5. Cicėnas J. Vilnius tarp audrų. Vilnius, Homo liber, 2010. 6. Ereminas G. Lietuvių švietimo draugijos „Rytas” veikla Vilniaus krašte 1920–1939 metais // Lietuvių švietimo draugija „Rytas”. Vilnius, Lietuvos nacionalinis muziejus, 2013. 7. Januszewska-Jurkiewicz Joanna, Stosunki narodowościowe na Wileńszczyźnie w latach 1920-1939, Katowice, 2010, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego. 8. Juozas Maceika, Lietuvių būklė Lenkijos Respublikoje 1935–1939. Memorialas lenkų visuomenei. Vilnius, Lietuvos gyventojų genocido ir rezistencijos tyrimo centras, 2020. 9. Lapinskienė A. Atėjęs Vilniun. Rašytojas ir publicistas Rapolas Mackonis. Vilnius, Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, 2014. 10. Lietuvos Rytai. Sud. Garšva K., Grumadienė L. Vilnius, Valstybinis leidybos centras, 1993. 11. Mackonis R. Amžiaus liudininko užrašai. Atsiminimai. Vilnius, Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, 2001. 12. Makauskas B. Vilnijos lietuviai 1920–1939 m. Vilnius, Mokslas, 1991. 13. Makariūnas K. Už Vytį galėjai numirti. 2015 10 27. www.propatria.lt. 14. Makariūnienė P. Vilniuje ir Vilniaus krašte 1915–1939 metais. Vilnius, Voruta, 1999. 15. Martinkėnas V. Vilniaus krašto lietuviškos mokyklos ir skaityklos 1919–1939 metais. Vilnius, Mokslas, 1989. 16. Petrauskienė I. Lenkijos valdžios antilietuviška politika Vilnijoje 1935–1939 m. // Milius V. (sud.). Rytų Lietuva. Istorija, kultūra, kalba. Vilnius, Mokslo leidykla, 1992. 17. Šiaudinis V. „Ryto” mokyklas susirasdavo patys žmonės. 2015 04 02. www.lzinios.lt. 18. Šikšnys M. Kun. Petras Kraujalis – „Ryto” draugijos pirmininkas // Kunigas Petras Kraujalis. Vilnius, Vilniaus lietuvių švietimo draugija „Rytas”, 1937. 19. Šimelionis I. Vilnija šimtmečio verpetuose. Vilnius, Lietuvių literatūros ir tautosakos institutas, 2002.