Sigitas Birgielis Z międzywojennej historii szkół w Poluńcach i Żegarach Aby zrozumieć teraźniejszość, konieczne jest zanurzenie się w wydarzeniach z przeszłości. Historia lubi się powtarzać. Powraca w różnych aspektach i wydarzeniach. Historia litewskich szkół w rejonie Puńska i Sejn jest bardzo podobna. Miejscowa ludność dążyła do ich powstania, a władze polskie do powstrzymania ich otwarcia i zamknięcia. Obie strony doskonale zdawały sobie sprawę z tego, że edukacja jest ważnym czynnikiem rozwoju świadomości narodowej. Polska międzywojenna twierdziła, że jest przychylna i przyjazna mniejszościom narodowym. Artykuł 109 Konstytucji RP z 1921 r. określał prawa mniejszości narodowych w następujący sposób: „Każdy obywatel ma prawo zachowania swej narodowości i pielęgnowania swojej mowy i właściwości narodowych. Osobne ustawy państwowe zabezpieczą mniejszościom w Państwie Polskim pełny i swobodny rozwój ich właściwości narodowościowych przy pomocy autonomicznych związków mniejszości o charakterze publiczno-prawnym w obrębie związków samorządu powszechnego”. Z jednej strony prawa, z drugiej życie na swój sposób. W okresie międzywojennym być może tylko mniejszość polsko-niemiecka była w stanie obronić swoje prawa. Sytuacja mniejszości ukraińskiej, białoruskiej, litewskiej itd. zależała od dobrej woli lokalnych władz. Celem była asymilacja mniejszości narodowych, a asymilacja miała się odbywać metodami represyjnymi i administracyjnymi. Działalność Litwinów z rejonu Puńska i Sejn w okresie międzywojennym była zakłócana przez polskie władze, policję, straż graniczną i „dyletantów”. W regionie było niewielu litewskich intelektualistów, więc pomoc Litwy była potrzebna. W pierwszych latach dwudziestolecia międzywojennego potrzeby kulturalne Litwinów w Puńsku i Sejnach były ignorowane przez polskich urzędników, gdyż Litwinów oskarżano o nielojalność wobec państwa polskiego. Mieszkańcy tego terenu nie poddali się. Już w 1922 r. zwrócili się do sejneńskich władz o zgodę na założenie towarzystwa kulturalno-oświatowego i szkół litewskich. Władze dwukrotnie odrzuciły ich wniosek, domagając się wprowadzenia takich zmian, które znacznie ograniczyłyby działalność towarzystwa i nie pozwoliłyby na realizację celów określonych w statucie. Litwini z regionu Puńska i Sejn byli świadomi tożsamości narodowej. Nie chcieli posyłać swoich dzieci do polskich szkół, w których uczono ich niezrozumiałego dla nich języka. Dążenia władz do pozbawienia Litwinów tożsamości narodowej wzbudziły oburzenie i opór miejscowej ludności. Rodzicom, którzy nie puszczali swoich dzieci do polskiej szkoły, groziły represje, grzywna pieniężna lub więzienie. B. Šėmys pisał w „Wileńskiej Golgocie”: „W 1927 r. Poluńcach (powiat suwalski) w 1926 r. przez kilka dni prowadził szkołę litewską, którą Polacy natychmiast zamknęli. Mimo to rodzice nie pozwolili swoim dzieciom uczęszczać do polskiej szkoły i musieli zapłacić (23 osoby) 363 polskie złote”. (str. 533) Wiadomo od dawna, że w czyich rękach znajduje się wychowanie, ten kieruje losami narodu. Zasada ta była znana zarówno Litwinom, jak i władzom polskim. 3 czerwca 1925 r. uchwalono zarządzenie Rady Ministrów w sprawie szkół mniejszości etnicznych. Nie obowiązywała ona w województwie białostockim, gdzie mieszkała mniejszość litewska. Mieszkającym w tym regionie Litwinom trudno było zakładać szkoły. Towarzystwa litewskie były zobowiązane do dopełnienia wielu różnych formalności. Do Rady Szkolnej Okręgu Suwalskiego mieli oni złożyć następujące dokumenty: 1) plan odpowiednich pomieszczeń dla szkoły (obiekt musiał być zatwierdzony przez lekarza powiatowego); 2) cenzus wykształcenia kandydata na nauczyciela; 3) uzyskanie zezwolenia (koncesji) Rady Szkolnej na założenie szkoły (jej ważność musiała być corocznie przedłużana); 4) uzyskanie zgody Starosty Powiatu Suwalskiego dla kandydata na nauczyciela; 5) zaświadczenie o narodowości kandydata na nauczyciela oraz świadectwo lojalności politycznej, tj. „moralności” (wystawione przez referenta bezpieczeństwa). Teoretycznie to powinno wystarczyć. Rada Szkolna surowo traktowała Litwinów. Nie zatwierdziło ono kandydatów na nauczycieli pochodzenia nierdzennego lub z innych powodów opóźniła wydanie koncesji. Wysiłki Litwinów często szły na marne. Wielkie oburzenie wywołała decyzja Rady Szkolnej o nieprzyznaniu koncesji następującym szkołom: dwuklasowej w Szlinokiemiach oraz jednoklasowej we wsiach Kompocie oraz Wiłkopedzie. Litwini zwrócili się z apelem do kuratorki warszawskich szkół powiatowych. Po zbadaniu sprawy, potwierdziła ona decyzję niższego organu. Zdaniem kuratorki nie ma potrzeby tworzenia szkół litewskich, w pobliżu są polskie, zarzuciła, że program edukacyjny szkół litewskich nie odpowiada powszechnemu programowi nauczania (nawiasem mówiąc, żadne dekrety nie precyzują, jaki to program ma być). Było to rażące naruszenie Konstytucji RP. Po przewrocie majowym (12-15 maja 1926 r.) mniejszości narodowe liczyły na zmianę i dość optymistycznie przyjęły stosunkowo liberalne postawy J. Piłsudskiego. J. Piłsudski nie chciał radykalnych zmian i zamiast asymilacji narodowej dążył do asymilacji państwowej (ogniwo pośrednie), która miała być przeprowadzana powoli i bardzo przemyślanie. J. Piłsudski liczył na negocjacje z Litwą, co zapewne doprowadziło w pewnym momencie do nieco łagodniejszego stanowiska władz polskich wobec litewskiej mniejszości narodowej. W 1926 r. sytuacja Litwinów nieco się poprawiła. W rejonie Puńska i Sejn zaczęły powstawać oddziały LKD, a później – placówki oświatowe i kulturalne. Dużą rolę odegrało Towarzystwo „Rytas”, które powstało w celu edukacji Litwy Wschodniej, czyli na tych na jej obrzeżach, które były zagrożone spolonizowaniem. Towarzystwo zakładało szkoły, czytelnie, organizowało kursy wieczorowe dla dorosłych i dla nauczycieli. W 1936 r. województwo białostockie zawiesiło działalność szkół. Wtedy to powstały czytelnie publiczne w Puńsku i Żegarach. Stały się one ośrodkami litewskiego życia publicznego. Szkoła w Poluńcach Wileński kurator oraz inspektor Rady Szkolnej, podczas wizyty w szkole w Poluńcach, byli zadowoleni z efektów szkolenia. Według nich spośród całej okolicy pracują tu najlepsi. Województwo białostockie zaczęło doszukiwać się zarzutów. Wysłany przez nich urzędnik stwierdził, że pomieszczenia nie nadają się na szkołę, że są za niskie (tylko 2,5 m, a konieczne jest, aby było to 3,5 m) i nie wszystkie są ogrzewane. Litwini, dowiedziawszy się, że władze zamierzają otworzyć polską szkołę w Poluńcach, zaczęli rozglądać się za nowymi pomieszczeniami dla swojej szkoły. Litewskiej szkole groziło zamknięcie. Tak też się stało. 4 maja 1933 r Kuratorium wileńskie nakazało zamknięcie szkoły, ponieważ, jak się zdaje, nie spełniała ona wymogów uchwały TVŠM z 12 września 1932 r., nie posiadała odpowiednich pomieszczeń i dostatecznych środków pomocy dydaktycznej. Szkoła miała być zamknięta do 9 sierpnia, a wszystkie dokumenty dostarczono do Wilna. Decyzja kuratorska była zaskoczeniem dla wszystkich. 25 maja 1933 r. uczniowie szkoły w Poluńcach odegrali sztukę „Pasterze”, a 14 czerwca, po ostatnim dzwonku, pożegnali się z nauczycielem i szkołą. Uczniowie wraz z rodzicami po raz ostatni odśpiewali religijny hymn Litwy „Marija, Marija…”. Litwini z Poluniec i okolicznych wsi długo nie zgadzali się z decyzją Kuratora wileńskiego. Zwrócili się oni do polskich władz oświatowych, argumentując, że odwiedzający byli bardzo zadowoleni z efektów szkolenia i bardzo docenili pracę szkoły. Apel Litwinów nie przyniósł rezultatów. Szkołę zamknięto. W ten sposób realizowały się słowa Kuratora wileńskiego skierowane do Litwinów z Poluniec: „Zamknąłem szkoły i będę zamykał tak długo, aż złamię waszego ducha”. Rodzice niemieckich dzieci mieszkających w Poluńcach, które uczęszczały do szkoły w Poluńcach, wielokrotnie prosili o znalezienie nauczyciela, który mógłby uczyć ich dzieci języka niemieckiego. Rada szkolna, w odpowiedzi na prośby Niemców, zaleciła im utworzenie samodzielnej szkoły niemieckiej. Jonas Paransevičius pisze w książce „Poluńce” (lit. „Paliūnai”): „Niemiecka szkoła została otwarta u niemieckiego rolnika Petraitisa. Zajęcia odbywały się w dwóch pokojach (salach lekcyjnych). Jedna klasa przeznaczona była dla dzieci narodowości niemieckiej, ale uczęszczały do niej również dzieci narodowości polskiej ze wsi Tauroszyszki. Lekcje w nim prowadził nauczyciel Krenc. Druga klasa przeznaczona była dla dzieci narodowości litewskiej. Prowadziła ją pochodząca z Sejn nauczycielka Karpavičiūtė, która pochodziła z rodziny litewskiej, ale jak większość mieszkańców Sejn była wielką polską patriotką. W tym czasie Kliukinskas, rolnik ze wsi Poluńce, planując budowę chaty dla siebie, postanowił zrobić pomieszczenie przystosowane do wyposażenia klasy, aby władze nie miały żadnych pretensji. Poświęcony temu cały koniec chaty. Było to dość duże pomieszczenie, wysokie na trzy metry, z siedmioma oknami: dwoma od wschodu, trzema od południa i dwoma od strony zachodniej. Kiedy dom został ukończony, w Polsce nie było już szkół litewskich. W 1936 r. przeniosła się do nich polska szkoła Petraitisa, do której uczęszczały dzieci narodowości litewskiej z Poluniec i wsi Būda. Pracował tu nauczyciel Antanas Balcevičius. Był Polakiem, ale znał bardzo dobrze litewski. Było to plusem, bo często uczeń, który przychodził do pierwszej klasy, w ogóle nie znał języka polskiego. Zajęcia odbywały się na dwie zmiany: w godzinach porannych klasy III–IV, a następnie w klasach I–II. Uczniów było bardzo dużo, bo każdy, kto chciał ją ukończyć musiał uczęszczać do tej szkoły przez 7 lat: pierwsza i druga klasa trwały po jednym roku, trzecia - dwa, a czwarta nawet trzy lata”. Po zaakceptowaniu przez Litwę polskiego ultimatum Towarzystwo „Rytas” zaczęło otwierać koła, zakładać szkoły, czytelnie, księgarnie, organizować kursy wieczorowe. W 1939 r. do Towarzystwa „Rytas” w tym regionie należało około 400 Litwinów. Towarzystwo starało się założyć 24 koła, ale udało mu się utrzymać tylko 7. Wraz z wybuchem II wojny światowej u Kliukinskasa przywrócono litewską szkołę. Pracę rozpoczęła tam nauczycielka Genė Briliūtė z Puńska. Szkoła nie funkcjonowała długo, gdyż została zamknięta przez Niemców. Mieściła się tu niemiecka szkoła „Nur für Deutsche”. W latach wojny wieś Poluńce stała się bardzo pusta. Z 37 litewskich rodzin, które w niej mieszkały, pozostało tylko sześć. W 1951 r. w Poluńcach uruchomiono czteroklasową szkołę. Znalazła dla siebie miejsce u rolnika Staskevičiusa (w domu Kliukinskasa mieszkali polscy strażnicy graniczni). W szkole pracowała nauczycielka Apolonija Briliūtė. Kiedy przeniosła się do szkoły w Przystawańcach, jej miejsce zajęła Birutė Paransevičienė. Kiedy w 1957 r. straż graniczna wyprowadziła się z domu w Kliukinskasa szkoła mogła wrócić do swoich dawnych pomieszczeń. Wtedy była tu szkoła czteroklasowa. Wszystkie przedmioty były nauczane w języku polskim, a język litewski stanowił osobny przedmiot. Birutė Paransevičienė pracowała aż do zamknięcia szkoły, czyli do 1973 roku. Od tego czasu w Poluńcach nie ma żadnej szkoły. Szkoła w Żegarach Aby edukować pogranicze Litwy, w 1913 r. w Wilnie założono Towarzystwo „Rytas”. W 1927 r. utrzymywało ono 100 litewskich szkół podstawowych z 4000 uczniów, 50 kursów wieczorowych z 1767 słuchaczami, gimnazjum Witolda Wielkiego (439 uczniów), litewskie seminarium nauczycielskie (291 studentów). 12 lat temu Monika Jačiulienė, mieszkanka wsi Żegary opowiedziała autorowi tego artykułu, że w latach zakazu prasowego w Żegarach działała tajna szkoła litewska, a w okresie międzywojennym działała placówka oświatowa założona przez Towarzystwo „Rytas” u rolnika Jonasa Antanavičiusa. Według historyka Petrasa Vitkauskasa, w 1928 r. mieszkańcy Żegar zwrócili się do Towarzystwa „Rytas” z prośbą o założenie w ich wsi jednoklasowej prywatnej szkoły litewskiej. Towarzystwo zobowiązało się do realizacji tej prośby, zapewnienia pomocy naukowych i utrzymania szkoły. O. Rudienė zgodziła się przekazać pomieszczenia szkole. Na nauczyciela wybrano P. Eidukonisa. Niestety, Rada Szkolna nie zatwierdziła tego kandydata, ale zaproponowała na jego miejsce P. Anusevičiūtė. 10 października 1928 roku szkoła w Żegarach otrzymała koncesję. Pojawiły się trudności z kandydatem na nauczyciela. Rada szkolna długo zwlekała z jego nominacją. 14 grudnia 1928 r Towarzystwo zwróciło się w tej sprawie do Kuratorium warszawskiego. Skierowano sprawę z powrotem do Suwałk. Zwlekano z decyzją w tej sprawie. Uzyskane dla szkoły pozwolenie wygasło. 17 września 1929 r Towarzystwo zwróciło się do Rady Szkolnej z prośbą o nową koncesję. 3 października 1929 roku przedłużyła koncesję na rok. 19 listopada 1929 r Towarzystwo zaproponowało kandydatkę na nauczycielkę – J. Kazlauskaitė, która mieszkała w Wilnie. Jej kandydatura została zatwierdzona przez Radę Szkolną i 3 lutego 1930 roku szkoła rozpoczęła działalność. Towarzystwo wraz z rodzicami uczniów przyczyniło się do wyposażenia szkoły, zaopatrzyło ją w inwentarz i pomoce naukowe. W pierwszym roku szkolnym w szkole w Żegarach uczyło się 41 uczniów, były 4 klasy. Nauczanie przebiegło bez zakłóceń. Rodzice byli zadowoleni z nauczyciela. 16 stycznia 1931 r. w szkole odbyła się choinka dla uczniów. Dzieci recytowały wiersze, śpiewały piosenki i tańczyły. Wszyscy otrzymali upominki. W wydarzeniu wzięli udział ksiądz z Sejn V. Astasevičius, dyrektor litewskiego przytułku dla dzieci Z. Čepulytė, mieszkańcy Żegar i okolicznych wiosek. Po tym, jak w 1931 r. odmówiono J. Kazlauskaitė nauczania, Rada Szkolna ponownie nie chciała powołać nowego kandydata. Odrzuciła kandydatury P. Vaitulionisa, Čenisytė i M. Bigelisa. Ostatecznie Rada Szkolna zatwierdziła czwartą kandydatkę – J. Liutkevičiūtė. We wrześniu i październiku 1931 r. szkoła w Żegarach nie funkcjonowała. Wykorzystał to nauczyciel Szkoły Państwowej w Ogrodnikach, który groźbami i grzywnami zmusił dzieci do przyjęcia ich do polskiej szkoły. W roku szkolnym 1931/1932 w szkole w Żegarach odbyło się jedno przedstawienie uczniów, u rolnika J. Antanavičiusa. Mieszkała tu też nauczycielka, założono tu księgarnię. Cały program nauczania nie mógł się udać, ponieważ było już za późno na rozpoczęcie nauki. W dniu 4 października 1932 r. szkoła została przeniesiona do domu J. Rudisa, ponieważ pomieszczenia u J. Antanavičiusa wymagały remontu i znajdowały się w odległym miejscu. Do 11 stycznia 1933 r. szkoła w Żegarach liczyła 33 uczniów i działały w niej 4 klasy. W szkole znajdowała się również skromna księgarnia. Nauka rozpoczęła się w odpowiednim czasie. Władze administracyjne i oświatowe nie ingerowały w pracę nauczycieli. Budżet szkoły wynosi 3 380 zł rocznie. Pieniądze te przeznaczone były na pensję nauczyciela, czynsz, ogrzewanie, oświetlenie i inne drobne wydatki. Towarzystwo „Rytas”, przewidując, że polskie władze oświatowe znów będą dążyć do zamknięcia szkoły, zaczęło szukać dla niej lepszych pomieszczeń. Przedstawiło niezbędną dokumentację do Kuratorium wileńskiego, a później otrzymała potwierdzenie, że pomieszczenia nadają się na przyszłą szkołę. 5 maja 1933 roku kuratorium podjęło decyzję o zamknięciu szkoły w Żegarach. Zdaniem władz oświatowych pomieszczenia są nieodpowiednie dla szkoły, jest zbyt mało pomocy dydaktycznych. Szkołę zamknięto 9 sierpnia 1933 roku. Jej dokumentacja została przekazana do kuratora wileńskiego. Ta decyzja była ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich. Zarząd Towarzystwa „Rytas” zwrócił się do Kuratorium wileńskiego, tłumacząc, że szkoła mieści się w największym lokalu we wsi, uczęszcza do niej 33 uczniów i posiada wystarczającą ilość pomocy dydaktycznych. Centrum Towarzystwa zwróciło się do wyższych władz oświatowych, prosząc o uchylenie decyzji kuratora wileńskiego. W apelu czytamy, że większość szkół publicznych znajduje się w gorszych obiektach, że wymagania Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczą tylko nowo otwieranych szkół. Mocnym argumentem był również fakt, że nie można było wyremontować lokalu zimą (pismo z polskich placówek oświatowych wpłynęło 24 grudnia 1932 r.). Zazwyczaj szkoły miały co najmniej dwa lata na usunięcie wad. Litwini z Żegar liczyli, że władze zmienią decyzję. Niestety tak się nie stało. 15 września 1933 r. J. Liutkevičiūtė, nauczycielka w szkole w Żegarach, przekazała Z. Čepulytė cały inwentarz szkolny i księgarnię. 27 października 1933 r. nadeszła odpowiedź na apel. Potwierdziła jedynie decyzję kuratora wileńskiego. Spełnia wszystkie wymagania. Nikt nie spodziewał się, że szkoła zostanie zamknięta tak szybko. W 1933 r. doszło do masowego, planowanego zamykania szkół litewskich. Wkrótce w regionie Puńska i Sejn nie pozostała ani jedna litewska placówka oświatowa. Uczniowie zostali zmuszeni do uczęszczania do polskich szkół powszechnych. Po likwidacji szkoły litewskiej, w 1933 r. w Żegarach otwarto państwową polską szkołę. Pracowała tam I. Mackevičiūtė-Brazinskienė. Uczyła dzieci języka litewskiego i brała udział w działalności LKD. Nie spodobało się to Radzie Szkolnej, a nauczycielkę, za nieuczestniczenie w polskich świętach państwowych i nieposłuszeństwo zwolniono. 25 września 1935 r. Ośrodek Towarzystwa „Rytas” mianował ją kierowniczką czytelni w Żegarach. Czytelnia mieściła się w pomieszczeniach dawnej szkoły litewskiej u J. Rudisa. 29 stycznia 1936 r. proboszcz Sejn, W. Astasevičius, poświęcił i pobłogosławił placówkę, a kierowniczka czytelni wezwała zgromadzonych do edukacji. Czytelnia przejęła inwentarz i pomoce dydaktyczne dawnej szkoły litewskiej. Na początku bardzo brakowało bieżących czasopism. Tu kontynuowano pracę oświatową, odbywały się zebrania i próby. To nie mogło zadowolić polskich władz. 15 maja 1936 roku szef policji Jurkovskis i rzecznik powiatu przeszukali mieszkanie kierowniczki. Z czytelni skonfiskował książki drukowane w Sejnach, a od J. Rudisa – książki i gazety. Po przeszukaniu sporządzono protokoły. W czerwcu 1936 r. władze suwalskie zakazały prowadzenia czytelni, a wszystkie książki zostały skonfiskowane przez policję. U podstaw decyzji leżało podżeganie do wrogości narodowościowej, agitacja ludu przeciwko państwu polskiemu oraz rzekome odkrycie zakazanych książek litewskich. Zarządzeniem z dnia 17 sierpnia Starosta Powiatu Suwalskiego zamknął czytelnię w Żegarach. Ośrodek Towarzystwa „Rytas” zwrócił się z apelem do Starosty Powiatu Suwalskiego. Apel niczego nie zmienił. Uchwałą z dnia 26 listopada 1936 r. Wojewoda Białostocki zakazał ze względów bezpieczeństwa publicznego prowadzenia czytelnio-bibliotek litewskich na terenie przygranicznym (pow. suwalski) oraz finansowania ich przez Towarzystwo „Rytas”. Towarzystwo ponownie odwołało się od decyzji województwa. 12 grudnia 1936 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zatwierdziło 26 listopada decyzję Wojewody Białostockiego zakazującą funkcjonowania utworzonych czytelni. Bibliografia 1. D. Alseika, Vilniaus krašto lietuvių gyvenimas 1919–1934, Vilnius, 1935. 2. B. Makauskas, Vilnijos lietuviai 1919–1939, Vilnius, 1991. 3. V. Martinkėnas, Lietuviškos mokyklos ir skaityklos Vilniaus krašte 1919–1939, Vilnius, 1990. 4. J. S. Paransevičius, Paliūnai, Punskas, 2018. 5. P. Vitkauskas, Lietuviškų draugijų veikla Punsko ir Seinų krašte 1926–1939 m., Punskas, 2001. 6. P. Vitkauskas, Ryto draugijos veikla Punsko ir Seinų krašte, Punskas, 2014. 7. http://lt.wikipedia.org/wiki/lietuvi%c5%b3_%c5%a1vietimo_draugija_rytas. 8. https://archyvas.punskas.pl/apie-zagariu-kaima-ir-jaunystes-dienas-1-d/.