Informacje Lubelskie Lubelski Ośrodek «Brama Grodzka – Teatr NN» otrzymał Europejską Nagrodę Obywatelską, przyznawaną od 2008 roku pojedynczym osobom, grupom, stowarzyszeniom, organizacjom, które mają na celu promowanie większego porozumienia, ściślejszej integracji obywateli państw członkowskich lub działania w ramach współpracy transnarodowej Unii Europejskiej. W poprzednich latach nagrodę tę otrzymał m.in. Lublinianin Tomasz Różniak – Prezes Europejskiego Domu Spotkań Fundacji Nowy Staw w Lublinie. Pomysłodawczynią ufundowania tej nagrody jest posłanka Ziemi Lubelskiej Irena Kolarska-Bobińska. Polscy funkcjonariusze Straży Granicznej zlikwidowali duży przemyt papierosów w miejscowości Gołębie w powiecie hrubieszowskim. Przemytnicy wieźli papierosy dwoma samochodami. Znaleziono w nich 40 tysięcy paczek papierosów różnych marek. Oblicza się, że ich wartość wynosi 436 tysięcy złotych. Przemytników było trzech. Na lubelskich wyższych uczelniach przybywa zagranicznych studentów. W ten sposób wyższe uczelnie niwelują panujący w Polsce niż demograficzny. Obcokrajowcy najchętniej wybrali kierunki: stosunki międzynarodowe, turystyka i rekreacja oraz filologię angielską. Na UMCS-ie studiuje 600 obcokrajowców z 13 państw. 1250 z 59 państw na Uniwersytecie Medycznym. Zagraniczni studenci są także na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Politechnice Lubelskiej, Uniwersytecie Przyrodniczym. Wśród zagranicznych studentów dominują przyjezdni z Ukrainy i Białorusi oraz z krajów arabskich. Blisko 7 tysięcy żywych pijawek przekazali w formie daru Ogrodowi Zoologicznemu w Zamościu polscy celnicy z Przemyśla. Znaleźli oni te pijawki w samochodzie wjeżdżającym do Polski na przejściu granicznym w Korczowej. Wiózł je 35-letni Ukrainiec. Tłumaczył, że nie były one jego własnością tylko poproszono go o przywiezienie pijawek do Polski, za co otrzymał 300 hrywien. Tymczasem okazało się, że pijawki należały do gatunku chronionego. Ukrainiec odpowie za naruszenie ustawy o ochronie przyrody. A poza tym okazuje się, że na przewiezienie pijawek przez granicę trzeba mieć specjalne zezwolenie. Pszczele miody z Lubelskiego znajdą się niebawem na stołach bogatych arabskich szejków. Są one tam drogie i nadzwyczaj cenione. Ostatnio, jak powiedział prezes jedynej tego typu spółdzielni pszczelarskiej w Europie, spółdzielni «Apis» w Lublinie Radosław Janik, zawarła ona umowę na wysyłkę dużych ilości miodu pitnego właśnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Złocisty trunek z Lublina trafia do wielu krajów na świecie, nawet do Chin i Japonii. Na liście odbiorców jest kilkadziesiąt krajów, a wśród nich Stany Zjednoczone, Australia i kraje Unii Europejskiej. Zrozumiałe, że «Apis» nie zapomina o miłośnikach miodu pitnego w Polsce. Rocznie produkuje milion i 200 tysięcy litrów. Wystarczy i dla kraju i na eksport. To już wieloletnia tradycja, że parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie każdego roku przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocnymi zbiera żywność i drobne upominki rzeczowe dla potrzebujących Rodaków mieszkających na Wołyniu. Ale do tej rzeszy ludzi dobrego serca dołączają wciąż nowi darczyńcy. Tym razem Starostwo Powiatowe w Chełmie organizuje już zbiórkę drobnych upominków świątecznych. Przekaże je, parafianom z kościoła pod wezwaniem św. Anny w Kowlu. Dary zbiera również, też dla Polaków na Wołyniu, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wszystko pod tegoroczną choinkę. Na ulicach Lublina pokażą się trolejbusy wyprodukowane przez lubelski «Ursus» przy ścisłej współpracy z ukraińską spółką «Bogdan Motors» w Łucku. Ukraińska spółka dostarcza do Lublina podzespoły. Trolejbusy polsko-ukraińskie jeżdżą głównie korzystając z trakcji elektrycznej, ale odcinkami i to długimi mogą również kontynuować jazdę przy użyciu zainstalowanych w nich baterii. Na początek w Lublinie zacznie jazdę 5 takich trolejbusów, potem będzie ich więcej, bo w sumie powstanie, zgodnie z kontraktem, 38 trolejbusów ukraińsko-polskich. Trolejbusy wyjadą na ulice Lublina po zakończeniu wszelkich niezbędnych formalności. 50 milionów złotych ze sprzedaży obligacji chce uzyskać do końca bieżącego roku samorząd województwa lubelskiego. Radni zgodzili się na emisję obligacji, która pokryje znaczną część deficytu w kasie województwa. Samorząd zamierza też zaciągnąć pożyczkę w banku na sumę ponad 200 milionów złotych. Fundusze są potrzebne na budowę szerokopasmowego Internetu na terenie całego województwa lubelskiego. Inwestycja ma być wykonana do 2015 roku Zdecydowano się na emisję obligacji, bo okazuje się, że koszty ich wykupu są niższe niż obsługa kredytu. Od wielu lat spada liczba drobnej zwierzyny w lubelskich lasach. W Lubelskiem w 2010 roku było 45 tys. zajęcy, 8 lat wcześniej o 12 tys. więcej. Trudną sytuację próbują poprawić między innymi leśnicy z kół łowieckich. Kupują zające, kuropatwy, bażanty z hodowli, by następnie wypuścić je na wolność do lasów. Leśnikom pomaga samorząd województwa lubelskiego wspólnie z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska. Ostatnio rocznie leśnicy wypuszczają od 2 do 2,5 tys. bażantów. Od 10 lat nie ma polowania na zające. W 2012 roku wypuszczono na wolność 320 tych zwierząt. W tym roku – 400. 10 lat temu Lubelskie sprzedawało zające do Francji, Włoch i Belgii. Teraz, my kupujemy zające na Słowacji i na Węgrzech. Z aplauzem przyjęli Lublinianie wiadomość o mianowaniu byłego rektora Politechniki Lubelskiej profesora Marka Opielaka, honorowym profesorem Narodowego Winnickiego Uniwersytetu Technicznego na Ukrainie. Został on wyróżniony za wkład w rozwój współpracy pomiędzy Politechniką Lubelską a Uniwersytetem w Winnicy. Od roku profesor Opielak jest pełnomocnikiem prezydenta Lublina do współpracy ze wschodnioeuropejskimi uczelniami wyższymi. Adam Tomanek