Informacje Lubelskie Chińczycy, Turcy, Austriacy, Niemcy, Czesi, Portugalczycy i Polacy zgłosili oferty do budowy ekspresowej drogi S17 na odcinku od węzła Kurów do granicy województwa mazowieckiego, z drogą boczną do mostu na Wiśle w Puławach. Wpłynęło 41 wniosków od 21 konsorcjów i firm. Wnioskodawcy, którzy pomyślnie przejdą weryfikację wniosków pierwszego etapu zostaną zaproszeni do drugiego etapu i złożenia ofert. Odcinek następny długości 20 kilometrów od granicy województwa lubelskiego do węzła Skrudli chce budować 16 firm. 13-kilometrowy odcinek od węzła Skrudli do węzła Kurów chce budować 12 oferentów. Kolejnych 13-stu oferentów stara się o budowę dwunastokilometrowego odcinka drogi od węzła Kurów do mostu w Puławach. Przetarg podzielono na dwa etapy. W pierwszym komisja oceni potencjał techniczny, kadrowy i finansowy, natomiast w drugim etapie będzie się kierować ceną i terminem wykonania. Umowy zostaną podpisane w 2014 roku. Budowa potrwa do końca 2017 roku lub do połowy 2018 roku. Od pierwszego grudnia kierowcy ciężarówek i autobusów będą płacić za przejazd dwoma odcinkami dróg ekspresowych Lubelszczyzny S12 i S17. Płatne odcinki to: 23-kilometrowy między węzłami Kurów Zachód – Jastków oraz 13-kilometrowy z Malinówki do węzła Piaski Wschód. W pierwszym, dłuższym odcinku, kierowca 7,5-tonowej ciężarówki zapłaci ok. 2 euro, a za przejechanie krótszego odcinka do półtora euro. Port Lotniczy Lublin z lotniskiem w Świdniku jest już całkowicie przygotowany do zimy. Zgromadzono kosztowny specjalny sprzęt do odśnieżania. Zima jest dla każdego lotniska kosztowna. Np. Świdnik w ub. roku wydał na utrzymanie lotniska milion złotych. Na lotnisku myśli się także o lecie 2014 roku. Np. biuro turystyczne ITAKA już podpisało umowę na obsługę turystyczno-lotniczą w kilku kierunkach, zwłaszcza do Bułgarii i Egiptu. Do Świdnika i ze Świdnika będzie można latać na Kretę, do Costa Brava w Hiszpanii, tureckiej Alanyi oraz na Wyspy Kanaryjskie. Lubelscy strażacy dostali nowe obiekty do szkolenia. Dla potrzeb lubelskiej straży pożarnej dostosowano trzy obiekty byłej bazy transportowej zlikwidowanej w Lublinie odlewni Ursusa. W warunkach kontrolowanych ćwiczenia przeprowadzane będą w ciemnościach, w wysokiej temperaturze i przy pełnym zadymieniu. Nowe obiekty służyć będą także strażakom-ochotnikom, a zatem nie tylko zawodowym. Pierwszych jest w Lublinie półtora tysiąca, a drugich kilka tysięcy. Po ostatnich kontrolach Ministerstwa Zdrowia okazało się, że 10 gmin w Polsce może stracić status gmin uzdrowiskowych. Wśród nich jest Krasnobród na zamojskim Roztoczu. Jest to młode uzdrowisko, bo zaledwie 11-letnie. Krasnobród leczy m.in. choroby reumatyczne, a do tego potrzebna jest borowina, którą sprowadza się z oddalonego o 60 km. Horyńca. Ministerstwo postawiło warunek: albo Krasnobród będzie mieć własną borowinę albo przestanie być uzdrowiskiem. Miejscowe władze natychmiast zareagowały. Uzdrowisko to przecież zdrowie dla tysięcy ludzi z kraju i zagranicy, to miejsca pracy dla tysięcy ludzi z miasta i sołectw. Z uzdrowiska korzysta rocznie ponad tysiąc osób, a kilkaset z poradni rehabilitacyjnej. Własna borowina musi być do końca roku. Do swojej działki w Majdanie Dużym gmina dokupiła kolejne grunty, w których znajduje się dużo torfu. Krasnobród będzie mieć 50 arów własnych łąk z torfem, a zatem i borowiną. Jej wydobycie nastąpi na wiosnę 2014 roku. Podlasie w Lubelskiem słynie z hodowli w naturalnych warunkach drobiu wodnego, czyli kaczek i gęsi. Niestety spożycie tego drobiu w kraju jest małe. O ile kaczki powoli opanowały polskie stoły, są bowiem tańsze i spopularyzowały je liczne w Polsce restauracje chińskie, o tyle spożycie gęsi jest minimalne. Statystycznie obliczając spożycie gęsi wynosiło do niedawna kilka dekagramów rocznie na osobę, obecnie 10 dekagramów. Na polskie gęsi jest jednak duże zapotrzebowanie w Niemczech. «Sedar» – spółka w Międzyrzecu Podlaskim zajmuje się eksportem polskich gęsi głównie do Niemiec i propaguje ich spożycie w kraju. Szwajcarzy polubili Wieżę Ariańską w Wojciechowie na Lubelszczyźnie. Zadeklarowali środki finansowe na upiększenie terenu przylegającego do zabytkowej wieży. Jak obliczono, do doprowadzenia terenu do jego pełnej urody będzie potrzeba 130 tysięcy złotych. 85% tej sumy przekażą Szwajcarzy. Przy okazji podaję, że w ogólnopolskim rankingu na najbardziej ulubione miasto w Polsce zdecydowany prym wiedzie Zamość. Z pewnością jest piękny, życzliwy dla turystów, godny wyróżnienia, wszak zwany jest «Padwą Północy» znanej z urody w całej Europie. W powiecie bialskim w Lubelskiem powstaje innowacyjny system szlaków rowerowych. W ten sposób będzie oznaczonych aż tysiąc kilometrów ścieżek rowerowych. System numeryczny polegający na oznakowaniu skrzyżowań, a nie całych szlaków. W każdej gminie, która znajdzie się na trasie rowerowej będzie stała tablica informacyjna z mapą. Rowerzyści dostaną też podręczne mapki z siecią szlaków. Dostępna będzie także wersja elektroniczna. Każdy sam będzie oznaczał trasę. Numeryczne oznakowanie zrozumie dobrze każdy obcokrajowiec. System obejmuje drogi leśne, polne, asfaltowe oraz nadbużańskie. Dzieci potrzebujące pomocy w szpitalnych oddziałach oparzeniowych nie będą się już tułać po całej Polsce, bowiem w szpitalu w Łęcznej na Lubelszczyźnie trwa kompletowanie sprzętu dla oddziału leczenia oparzeń u najmłodszych pacjentów. Pierwszy tego rodzaju oddział we Wschodniej Polsce będzie miał 13 łóżek. Planuje się także łóżka dla rodziców. Oddział będzie kosztować 5,5 miliona złotych. Główna pomoc – unijna. Otwarcie tego oddziału w Łęcznej planuje się w końcu stycznia 2014 roku. Obecnie w Polsce podobny oddział oparzeniowy dla dzieci jest tylko w Szczecinie. A potrzeby są ogromne. W Polsce ulega poparzeniom rocznie ok. 600 dzieci. Adam Tomanek