70 lat temu zmarł bp Adolf Szelążek W niedzielę 9 lutego minęła 70. rocznica odejścia do domu Ojca Pasterza diecezji łuckiej, biskupa Adolfa Piotra Szelążka. W łuckim kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła, świątyni, w której mieściła się katedra Sługi Bożego, wołyńscy katolicy modlili się o jego rychłą beatyfikację. Biskup Adolf Piotr Szelążek rządził łuckim kościołem w latach 1925–1950. Jak trudne było zadanie, powierzone nowo mianowanemu ordynariuszowi, potwierdzają słowa księcia Janusza Radziwiłła, który po tym, jak poznał biskupa, powiedział: «Nie wiem, czy mam gratulować Excelencji czy współczuć». Ogromne terytorium diecezji, niewielka liczba świątyń, niedobór księży, brak struktur kościelnych, ateistyczna propaganda – oto wyzwania, którym musiał sprostać biskup. Niestrudzona praca przyniosła owoce i z czasem życie religijne w diecezji łuckiej odrodziło się. W 1939 r. było w niej już 325 świątyń w 16 dekanatach, ponad 240 księży, własne seminarium i drukarnia, cztery(!) czasopisma, działały także organizacje edukacyjne i charytatywne. Najtrudniejsza próba przyszła jednak później. Podczas II wojny światowej biskup Szelążek wspólnie ze swymi wiernymi przeżył pierwszą okupację sowiecką i represje, jakie przyniosła, a następnie okupację niemiecką, Rzeź Wołyńską i ponowne przyjście sowietów. Na początku stycznia 1945 r. ksiądz biskup został aresztowany. Oficjalnym powodem aresztowania miała być «agitacja antyradziecka i zdrada Ojczyzny», ale prawdziwą przyczyną była odmowa opuszczenia diecezji i powierzonej mu trzody. 80-letni więzień mężnie przeszedł przesłuchania i zastraszanie. Po 16 miesiącach dzięki wysiłkom amerykańskich dyplomatów biskup Adolf Piotr Szelążek został zwolniony. Ostatnie lata życia Sługa Boży spędził w Zamku Bierzgłowskim koło Torunia, gdzie zmarł z modlitwą na ustach 9 lutego 1950 r. o godz. 11.30. Do ostatniego tchnienia łucki pasterz tęsknił za swoją diecezją, której nie nazywał inaczej niż «moja ukochana Oblubienica» i «ukochany Wołyń». O pobycie w Zamku Bierzgłowskim napisał: «Chociaż wszystkiego mam pod dostatkiem i jest mi tutaj bardzo dobrze, to tęsknię za Wołyniem. I gdyby mi ktoś powiedział wróć – natychmiast bym wrócił, nawet do warunków gorszych i do ubóstwa». Obecnie w Rzymie toczy się proces beatyfikacyjny biskupa. Modlitwę wdzięczności za jego posługę i prośbę o rychłą beatyfikację swego biskupa wierni Kościoła katolickiego w Łucku zanosili podczas mszy św. pod przewodnictwem biskupa Witalija Skomarowskiego, obecnego ordynariusza diecezji łuckiej. Anatol Olich Zdjęcie z archiwum Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus