Z pogranicza tańca i teatru Kto zna się na współczesnej choreografii – mógł profesjonalnym okiem zobaczyć, jakie tendencje panują aktualnie w świecie tańca. Kto się na tym nie zna, miał możliwość obejrzeć polsko-ukraiński pokaz sztuki z pogranicza tańca i teatru. 28 maja w Miejskim Pałacu Kultury «Tekstylnik» w Równem zebrała się prawie cała sala widzów, aby obejrzeć Ukraińsko-Polski Wieczór Współczesnej Choreografii i. W sztuce wystąpili studenci choreografii i z Polski i z Ukrainy. Pomysł wspólnego przedstawienia powstał spontanicznie podczas jednego ze spotkań we Lwowie. Tam właśnie poznali się przedstawiciele Humanistyczno-Ekonomicznej Akademii w Łodzi oraz Rówieńskiego Państwowego Uniwersytetu Humanistycznego. Słuchacze kierunków tanecznych oraz ich wykładowcy umówili się na wspólny projekt, który ma na celu pokazanie w obu krajach dorobku artystycznego studentów tych dwóch uczelni. Występy młodych tancerzy-aktorów podczas Ukraińsko-Polskiego Wieczoru Współczesnej Choreografii i stanowiły łakomy kąsek dla koneserów. Nie oglądało się ich łatwo, ale były bardzo ciekawe i wciągające. Jeśli ktoś od razu chciał zrozumieć, co autor miał na myśli, musiał głębiej wniknąć w oglądany spektakl. Był on enigmatyczny i zagadkowy, pełen dynamicznych zmian. Zamiast muzyki często słyszalne były tylko dźwięki i odgłosy. «Europejski taniec współczesny bardzo różni się od ukraińskiego. Wynika to z pewnością z różnic mentalnych. To, co dzieje się w Polsce, odróżnia się od tego, co jest na Ukrainie, te wydarzenia inaczej wpływają na pracę choreografa, a w rezultacie na jego twórczość» – zaznaczył jeden z koordynatorów projektu. Chcieliśmy zobaczyć, jak myślą tutejsi profesjonalni choreografowie i studenci choreografii i, a także pokazać, jak myślimy my, bo każdy kraj, miasto i zespół taneczny prezentuje inną kulturę i szkołę. Był to dla nas przede wszystkim warsztat wzrokowy i wymiana doświadczeń» – powiedział dr Alexandr Azarkevitch, choreograf, prodziekan kierunku taniec na Wydziale Artystycznym Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Studenci z Polski najbardziej docenili u swoich ukraińskich kolegów grę mimiką twarzy i piękne stroje. Stwierdzili, że ich style bardzo się różnią, ale dalecy są od oceniania, który z nich jest lepszy. «Ci młodzi choreografowie i tancerze pokazują jakie jest współczesne pokolenie, które ma swoje prawa. To jest ich czas i te realia prezentują w choreografiach» – podkreślił dr Alexandr Azarkevitch. Warto wspomnieć, że projektu na razie nie wspierała żadna instytucja. Był to pomysł zrealizowany siłami obu uczelni i studentów. Ewa MAŃKOWSKA, Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury w Równem Fot. Alexandr AZARKEVITCH, Olena DODCZUK