Historia mówiona W końcu września Łuck odwiedziła grupa robocza projektu „Polacy na Wschodzie” z Warszawy, której członkowie w ciągu kilku dni nagrywali wspomnienia miejscowych Polaków, głownie osób starszych. Projekt jest realizowany przez Ośrodek Karta. Karta Ośrodek Karta jest niezależną organizacją pozarządową, która zajmuje się najnowszą historią Polski oraz Europy Środkowo-Wschodniej, prowadzi również działalność wydawniczą wydając m.in. kwartalnik „Karta”. Istnieje od 1982 roku. – Karta powstała jeszcze w czasach komunistycznych w 1989 roku jako organizacja podziemna wydająca pismo historyczne „Karta”. Teraz wydajemy czasopismo zupełnie legalnie. Oprócz tego zajmujemy się historią – dokumentowaniem, upowszechnianiem, edukacją na tematy historyczne. Interesuje nas historia najnowsza głównie Polski XX wieku, ale też Europy Środkowo-Wschodniej – mówi jedna z członków grupy roboczej Anna Wylegała. – To już nie tylko samo czasopismo – dodaje Jarosław Pałka – Obrosło ono różnymi inicjatywami. Jest Archiwum. Są różne programy edukacyjne. Organizujemy konferencje na tematy historyczne. My pracujemy w Archiwum Historii Mówionej. Nagrywamy relacje. Tak naprawdę chodzi nam o nagrywanie relacji z osobami z najstarszego pokolenia, które pamiętają czasy przedwojenne, II Rzeczpospolitą, Drugą wojnę światową. Prowadzimy też nagrania z osobami, które były zaangażowane w działalność opozycyjną przeciwko władzy komunistycznej. Projekty W ramach Archiwum Historii Mówionej realizują się różne projekty. Program, w ramach którego przedstawiciele „Karty” odwiedzili Wołyń, nazywa się „Polacy na Wschodzie”. On działa już od kilku lat. Pierwszy pilotażowy wyjazd w ramach tego projektu odbył się w 2006 roku. Nagrywano wtedy głównie w granicach II Rzeczpospolitej. Projekt się rozwija i obecnie są nagrywane także wypowiedzi mieszkańców miejscowości, które już przed Drugą wojną światową były w Granicach Związku Radzieckiego, zwłaszcza Kamieńca Podolskiego, Chmielnickiego i Żytomierza. Odbyły się dwa duże wyjazdy do Kazachstanu i na Syberię, czyli do miejsc dokąd Polacy byli deportowani. Są też projekty, w ramach których nagrywane są relacje z opozycjonistami, więźniami obozów nazistowskich oraz projekty lokalne, których głównym celem jest nagrywanie mieszkańców małych miejscowości. – Odtwarzamy całą historię lokalną na podstawie takich świadczeń ustnych, wyjaśnia Anna Wylegała. – Będąc tutaj – na Wołyniu – nagrywamy relacje miejscowych Polaków. Nie ma dla nas większego znaczenia czy taka osoba była świadkiem jakichś bardzo ważnych wydarzeń, czy też sama brała udział w takich wydarzeniach. To nie musi być jakiś uczestnik działań bojowych czy jakiś sławny opozycjonista. Dla nas kluczowe jest, żeby to była osoba starsza, która osobiście doświadczyła tego, co tutaj się działo. To może być osoba, która przez całe życie nie ruszyła się z miejsca, w którym mieszka. Dla nas ta relacja i tak będzie cenna. Idee + wsparcie Projekty, które są realizowane w ramach Archiwum Historii Mówionej, powstają z inicjatywy członków organizacji. Na przykład Anna Wylegała prowadzi taki projekt, w którym nagrywa mieszkańców Krzyża Wielkopolskiego. To jest jej miasto rodzinne, które przed Drugą wojną światową było w granicach Rzeszy niemieckiej i przed wojną mieszkali tam w większości Niemcy. Teraz mieszkają tam głównie Polacy z Kresów, którzy zostali wysiedleni z terytoriów ukraińskich, białoruskich, litewskich. – To jest przykład tego, że czasami to kogo dokładnie nagrywamy zależy od tego kto nagrywa – mówi Anna. – Jesteśmy organizacją pozarządową działającą na zasadach społecznych. Nie mamy żadnego finansowania odgórnego, więc jeśli ja sobie wymyślę, że chciałabym ponagrywać mieszkańców jakiejś miejscowości, to skądś na to muszę znaleźć pieniądze jako członek organizacji pozarządowej. Ten projekt, w ramach którego tutaj jesteśmy – „Polacy na Wschodzie” – jest wspierany przez Senat. Natalia DENYSIUK