Kostiuchnówka to miejsce szczególne Podczas I wojny światowej właśnie tu, dzięki bohaterstwu polskich legionów, pojawiła się nadzieja na odrodzenie państwowości Polski. Na cmentarzu wojennym w Polskim Lasku, niedaleko Kostiuchnówki, pochowani są legioniści, którzy zginęli w bitwach stoczonych tu w latach 1915 i 1916. Pierwsze ślady cmentarza w tym miejscu pojawiły się w 1915 roku. Podczas bitwy w 1916 roku nie było możliwości chowania poległych, ponieważ front szybko się przesuwał. Żołnierze, którzy polegli w lipcu 1916 roku, zostali prawdopodobnie pochowani później przez rosyjskie jednostki sanitarne. Miejsca ich pochówku są odnajdywane dzięki miejscowej ludności. W roku 1923 na całym obszarze Polskiego Lasku, jako elemencie pobojowiska legionowego, dokonano poszukiwań i przeniesiono na cmentarz zwłoki żołnierzy poległych w czasie bitwy kostiuchnowskiej w 1916 roku. Wtedy też zaczęto prace porządkowe na tym terenie. Na jednej części cmentarza uporządkowanego w 1923 roku już dawno rośnie las. Natomiast lewa strona ocalała. W całości z tamtych czasów zachowały się tylko cztery nagrobki. Na mogiłach, na których nie zachowały się nagrobki, harcerze postawili nowe, odtwarzając autentyczny wygląd tego cmentarza. Prace porządkowe na cmentarzu w Polskim Lasku zaczęły się wraz z pierwszymi wizytami harcerzy ze Zgierza (województwo łódzkie) w tym miejscu w latach 1997-1998. Część mogił pojawiła się tu w 2008 roku, po ekshumacji cmentarza legionowego w Kołkach. W pobliżu Kostiuchnówki przed II wojną światową założony został „Skansen Pobojowiska Kostiuchnówka”. W latach 30-tych XX wieku na jego terenie postawiono dziewięć bazaltowych „Słupów Pamięci” upamiętniających miejsca, w których pojawił się komendant Józef Piłsudski. Dotąd odnaleziono 8 z nich. Dziewiąty prawdopodobnie znajduje się obecnie w fundamentach jednej ze stodół w pobliskich wsiach. Na terenie obozu harcerskiego w Polskim Lasku znajdują się 2 słupy pamięci. Jeden z nich stoi przed bramą wjazdową na obóz. Został tutaj przeniesiony z Kostiuchnówki. Drugi słup znajduje się na terenie obozu. Do dnia dzisiejszego zachował się na nim oryginalny napis z lat 30-tych: „Polski Lasek. Komendant Józef Piłsudski był parokrotnie w Lasku Polskim wśród oddziałów swej I Brygady. Kwiecień-czerwiec 1916 roku”. – Z pochodzących z 1939 roku planów wiemy, że wokół każdego takiego słupa było jeszcze postawionych 4 strażników kamiennych. Staramy się teraz odtworzyć ich wygląd – opowiada jeden z harcerzy. – Idąc z postępem technologii, zapisaliśmy w GPS współrzędne każdego ze słupów pamięci, aby na przyszłość móc stworzyć mapę - przewodnik. Kostiuchnówka to miejsce szczególne. To właśnie tu w czasie I wojny światowej pojawiła się nadzieja na odrodzenie państwowości Polski. Od lat odbywają się tu obozy harcerskie. Harcerze mają tutaj plac apelowy, namioty, kuchnię polową. Pierwszy obóz harcerski odbył się w 1998 roku. Po kilku latach dołączyli do nich ukraińscy płastuni, którzy pomagali w odnowieniu cmentarzy. Współpraca zaowocowała kontaktami pomiędzy szkołami, harcerzami i płastunami. Ta oddolna inicjatywa międzynarodowa doprowadziła do tego, że w 2010 roku w Łucku została podpisana ramowa umowa o współpracy pomiędzy obwodem wołyńskim i województwem łódzkim. Tradycyjnie już, na początku listopada, do Kostiuchnówki z Polski wyrusza sztafeta rowerowa po Ogień Niepodległości, który pobierany jest z mogił legionowych. Korzenie tej tradycji sięgają okresu międzywojennego. Dwa lata temu zostało otwarte Centrum Dialogu w Kościuchnówce. Jest to miejsce spotkań, współpracy, zawiązywania przyjaźni między młodzieżą polską i ukraińską. Opiekuje się nim Jarosław Górecki – wieloletni komendant harcerskich obozów w Kościuchnówce. Przedsięwzięcia Łódzkiej Chorągwi ZHP wspierają Pani Jolanta Chełmińska, wojewoda łódzki, oraz Pan Witold Stępień, marszałek województwa łódzkiego. Natomiast harcerze zawsze podkreślają, że wszystkie te działania są możliwe także dzięki wsparciu wołyńskich władz lokalnych oraz dzięki wspaniałym ludziom w Kościuchnówce. Natalia Denysiuk