Lata 1937–1938: trzynastomiesięczny sezon piłkarski Latem 1937 r. wojewoda wołyński Henryk Józewski zapoczątkował Puchar Wołynia, o który miały walczyć reprezentacje miast województwa. Pierwsze mecze o Puchar Józewskiego, które odbyły się 1 sierpnia 1937 r. oficjalnie otworzyły sezon jesień-lato 1937–1938. W rozgrywkach wzięło udział dziewięć reprezentacji (niektóre miasta wystawiły po jednej drużynie). Na każdym etapie zwycięzcę wyłaniano według wyników dwóch meczów rozegranych na boiskach każdego z rywali. Już w pierwszej kolejce walki o Puchar odpadła reprezentacja Łucka, która przegrała z dubieńską drużyną (3:3 i 0:7). Zespół z Równego łatwo pokonał połączoną reprezentację Sarn i Kostopola (2:0 i 6:1). Kowel na swoim boisku zwyciężył z Włodzimierzem Wołyńskim (9:1). Niestety, rezultatu drugiego pojedynku nie udało się autorowi tekstu odnaleźć. Połączony zespół Krzemieńca i Dederkał pokonał Zdołbunów (3:0 i 2:2). W drugiej rundzie Kowel przegrał z Dubnem (3:1 i 1:1), a Równe pokonało drużynę z Krzemieńca i Dederkał (1:0 i 2:2). Zwycięzcy tych zawodów w meczach między sobą określili rywala dla drużyny z Janowej Doliny, której «Strzelec» zakończył rywalizację o wejście do ligi państwowej. Prawo do gry z reprezentacją Janowej Doliny wywalczyła rówieńska drużyna (2:1 i 2:2). Najważniejsze mecze odbyły się w marcu przyszłego roku. We wrześniu 1937 r. wystartował drugi sezon Ligi Wołyńskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W jednym z meczów pierwszej kolejki mistrzowie okręgu, piłkarze Strzelca z Janowej Doliny, pokonali jednego z głównych swoich rywali – Policyjny Klub Sportowy (PKS) Łuck (7:2). Po trzy bramki w tym meczu zdobyli Grzegorz Kaba i Józef Koźlik. Ale ogólnie mówiąc klub z Janowej Doliny nie grał przekonywająco podczas tego okresu. Udało mu się jednak zostać pierwszym zdobywcą Pucharu Wołynia, który pokonał w decydującym meczu Równe (4:2), ale w mistrzostwach były lider okręgu walczył o prawo pozostania w Lidze Wołyńskiego OZPN. Zimą PKS Łuck wybrał nowego prezesa – został nim Wacław Kleczewski. Nowy kierownik klubu od razu wziął się za kadrę. Dzięki niemu np. z Gdańska powrócił najlepszy napastnik drużyny Leonid Mołczanowski, a z Warszawy – bramkarz Wiktor Dołżański. Wiosną, na szczycie rozgrywek, w policyjnej drużynie znowu walczył Tadeusz Pürszel. Skład został uzupełniony także nowymi piłkarzami. W trakcie wiosenno-letniej części rozgrywek PKS pewnie zdobywał punkty w meczach. Nie udał mu się rewanż ze ze Strzelcem z Janowej Doliny (2:2). W tym meczu dwie bramki dla Strzelca zdobył Eugeniusz Zioła, a dla policjantów – Leonid Mołczanowski i Tadeusz Pürszel. Mimo to PKS po raz trzeci został najsilniejszą drużyną Wołynia. W mistrzowskim składzie PKS w 1938 r. grali bramkarze Dołżański i Suchodolski, obrońcy Mazur, Szewczyk i Wróblewski, pomocnicy Strzyż, Wieczorek i Wolski, napastnicy Pürszel, Zelenow, Mołczanowski, Wedmedenko i Kosiarz. Wspomnieć należy również o osiągnięciach Wołyńskiego Klubu Sportowego Pogoń z Równego oraz trzecim miejscu dla Wojskowego Klubu Sportowego (WKS) Łuck, w którym kierownictwu udało się uzupełnić skład nowymi piłkarzami: do WKS przenieśli się Dzierciowski z klubu Janina Złoczów, Zakrzewski z Robotniczego Klubu Sportowego Lwów, Trojanowski z Klubu Sportowego 4 Batalionu Pancernego, pojawiło się również «kilku młodych podporuczników, którzy rozpoczęli służbę w miejscowym garnizonie». PKS Łuck rozpoczął od porażki o wejście do krajowej Ligi: w Grodnie łuccy policjanci przegrali z miejscową wojskową drużyną 2:3. Wszystkie kolejne mecze klub jednak wygrał i jako jedyny ze wszystkich wołyńskich mistrzów zwyciężył w grupie już na pierwszym etapie rozgrywek. M.in. w Łucku policjanci pokonali Makkabi z Wilna 5:1 (w relacji z meczu reporter czasopisma «Wołyń» nie podał informacji o tym, kto zdobył bramki dla PKS), Pogoń z Brześcia 3:1 (dwie bramki strzelił Mołczanowski, jeszcze jedną – Wedmedenko) oraz WKS Grodno 6:2 (trzy bramki strzelił Mołczanowski, po jednej – Wedmedenko, Pürszel i Kosiarz). Ze zwycięskimi wynikami PKS Łuck powrócił z Wilna (1:0) i Brześcia (5:2). Niestety, żadne badane przez autora czasopismo nie podało nazwisk łuckich piłkarzy, którzy strzelili bramki w tych meczach. Wołyński futbol zdobył kolejne osiągnięcia latem 1938 r. W lipcu w Równem odbył się finał mistrzostw Związku Makkabi. Cztery drużyny walczyły o tytuł mistrza wśród żydowskich klubów w Polsce według systemu olimpijskiego. W finałowym meczu Hasmonea Równe pokonała drużynę Makkabi z Warszawy 1:0. W Równem mecze rozegrały również drużyny klubów Makkabi z Krakowa i Pińska. Po tym zwycięstwie drużyna żydowska Równego rozegrała we Lwowie towarzyski mecz z miejscową Hasmoneą. Jak donosiło czasopismo «Wołyń», to spotkanie «dwóch najlepszych klubów żydowskich w Polsce» zakończyło się remisem 1:1. Bramkę dla Równego strzelił Brikman, dla gospodarzy boiska – znany już na Wołyniu Solomon Pinus. Pomyślnie występował na arenie ogólnopolskiej mistrz Wołynia juniorów Pogoń Równe. W ćwierćfinale drużyna pokonała Wojskowy Klub Sportowy Grodno. W półfinale rywalem Pogoni została drużyna juniorów klubu Unia Lublin. Mecz odbył się w Równem. Główny czas (zespoły rozegrały dwie połowy meczu po 30 min.) skończył się remisem 2:2. Zgodnie z regulaminem sędzia zarządził dogrywkę, która jednak nie przyniosła wyników. Następnie zespoły wykonały po trzy rzuty karne. Gospodarze boiska zdobyli trzy punkty, a goście – tylko dwa. Zwyciężyła Pogoń (5:4). W finale mistrzostw wołyńska drużyna juniorów przegrała z Wisłą Kraków. Pod koniec sierpnia 1938 r. PKS Łuck wziął udział w finałowych rozgrywkach o wejście do krajowej Ligi. Gra na równych zasadach z jeszcze silniejszymi rywalami, pomimo wszelkich wysiłków graczy klubu policyjnego, nie powiodła się. Ale gracze Łucka bezpośrednio wpłynęli na wynik zawodów. Po pięciu porażkach z rzędu w meczach z klubami Garbarnia Kraków (4:5 i 1:5), Śląsk Świętochłowice (1:4 i 2:8) oraz UnionTouring Łódź (0:2) w ostatniej rundzie mistrz Wołynia grał na Stadionie Miejskim im. Marszałka Piłsudskiego w Łucku z łódzką drużyną. Aby zająć pierwsze miejsce w tabeli drużyna Union-Touring Łódź musiała wygrać. Ale niespodziewanie dla rywala gospodarze boiska stawili zaciekły opór i na początku drugiej połowy meczu prowadzili 3:1 (po jednej bramce zdobyli Wolski, Mołczanowski i Pürszel). Mimo iż do końca meczu Union-Touring wyrównał wynik (3:3, nie obeszło się tu bez pomocy samych policjantów: minutę przed końcem gry obrońca Wieczorek strzelił do własnej bramki), do wymarzonej Ligi w końcu się nie dostał. Zwycięzcą finałowych rozgrywek został klub Garbarnia Kraków. Ostatni dla PKS mecz w sezonie 1937–1938 odbył się 16 października, czyli w sumie sezon trwał ponad 13 miesięcy. Serhij HRUDNIAK Na foto: PKS Łuck – mistrz Wołynia w 1938 r. Zdjęcie ze zbiorów Leonida Mołczanowskiego udostępniła krajoznawczyni Halina Danylczuk (Równe). P. S. od autora: Tekst został opracowany na podstawie publikacji w prasie z roku 1936 – w czasopismach «Wołyń» (Łuck) oraz «Przegląd Sportowy» (Kraków). Będę bardzo wdzięczny wszystkim osobom, które udzielą mi informacji o wołyńskich działaczach i piłkarzach w okresie międzywojennym, udostępnią ich zdjęcia lub dokumenty. Można mnie znaleźć na Facebooku (Serhiy Grudnyak) lub napisać do mnie na: sgrudnyak@gmail.com