Alvydas Nikžentaitis Przeszłość Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Wielkiego Księstwa Litewskiego w kulturze pamięci Litwinów, Polaków, Białorusinów i Ukraińców po 1990 roku Jak powszechnie wiadomo, przeszłość narodu i państwa jest ważnym zasobem w procesie kształtowania tożsamości narodowych. Rzeczpospolita Obojga Narodów oraz Wielkie Księstwo Litewskie historycznie obejmowały terytoria, na których dzisiaj ukształtowało się pięć państw: Litwa, Polska, Białoruś, Ukraina i Rosja. Obecnie jedynie w Rosji, z powodu moskwocentrycznej orientacji jej mieszkańców, eliminującej z kultury pamięci inne byty państwowe, historia tych dwóch państw jest ignorowana. W pozostałych państwach jest ona w większym lub mniejszym stopniu wykorzystywana do kształtowania tożsamości tamtejszych społeczeństw. Istnieje wiele opracowań omawiających stosunek Litwinów, Białorusinów, Ukraińców czy Polaków do historii narodowej, jednak dotychczas podejmowano jedynie pojedyncze próby [fn: Por. Last der Geschichte? Kollektive Identität und Geschichte in Ostmitteleuropa Belarus, Polen, Litauen, Ukraine, red. Z. Krasnodębski, S. Garsztecki, R. Ritter, Hamburg 2008. Znaczenie historii Prus Wschodnich dla kultury pamięci krajów regionu zostało dość nieudolnie przeanalizowane w: Das ›Pruzzenland‹ als geteilte Erinnerungsregion. Konstruktion und Repräsentation eines europäischen Geschichtsraums in Deutschland, Polen, Litauen und Russland seit 1900 (Studien des Georg-Eckert-Instituts zur internationalen Bildungsmedienforschung, t. 135), red. S. Zloch, I. Lewandowska, Göttingen 2014. Zob. recenzję tej książki: Acta historica Universitatis Klaipedensis, t. XXX, 2015, s. 213–217.] spojrzenia na ten problem z zastosowaniem metody analizy porównawczej. Jest rzeczą oczywistą, że tego rodzaju studia porównawcze napotykają na wiele problemów. Na przykład, omawiając dane socjologiczne, należy zaznaczyć, że autorzy badań w różnych krajach posługiwali się odmiennymi metodykami, ankiety nie były przeprowadzane regularnie itd. Powszechnie wiadomo, że kultury pamięci nie są tworem bardzo stabilnym; w dużej mierze zależą one również od koniunktury politycznej, która po 2014 r. w Polsce, a zwłaszcza na Ukrainie, uległa znacznej zmianie. Takie studia pozwoliłyby być może lepiej poznać strukturalne elementy kultury pamięci oraz ujawnić ich ewentualną specyfikę w poszczególnych krajach. Kultury pamięci są złożonym tworem mentalnym. Ich badanie jest odpowiednio skomplikowane. Z tego powodu w artykule ograniczymy się do analizy poszczególnych figur pamięci, w niektórych przypadkach uzupełniając ją analizą dyskursów. Stosunek społeczeństw regionu do Rzeczypospolitej Obojga Narodów Zacznijmy od pytania, czy przeszłość Rzeczypospolitej Obojga Narodów jest ważna dla mieszkańców krajów regionu? Wyniki badań socjologicznych i spostrzeżenia badaczy jednoznacznie wskazują, że tak. W badaniach z 1994 r. znaczenie tego okresu (począwszy od początku rządów Witolda) potwierdziło 18% respondentów; po uwzględnieniu WKL i powstań z XIX w. liczba ta wzrosłaby do ok. 50%, zbierając 3 odpowiedzi. Podobną sytuację obserwujemy, analizując najpopularniejsze postacie historyczne. Aż 8 z 20 najpopularniejszych na Litwie postaci historycznych jest związanych z dawnym państwem litewskim. Należy również zaznaczyć, że na samym szczycie listy znaleźli się książęta Witold i Mendog. Spośród wydarzeń z historii WKL i RON mieszkańcy Litwy najbardziej cenią chrzest Litwy i zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem. Można zauważyć, że w porównaniu z latami 1991 i 2006, kiedy na Litwie przeprowadzono ostatnie tego typu badania, wzrosła rola takich postaci jak Barbara Radziwiłłówna i Adam Mickiewicz [fn: I. Šutinienė, Lietuvos Didžiosios Kunigaikštystės paveldo reikšmės populiariosiose tautinio naratyvo interpretacijose, „Lietuvos istorijos studijos”, t. 21, 2008, s. 109–111.]. Podobna liczba zwolenników WKL i RON występuje na Białorusi. W 2004 r. aż 34,6% wszystkich ankietowanych nazwało WKL pierwszym państwem białoruskim; na drugim miejscu znalazła się obecna Republika Białorusi (18,2%), niewiele ustępując Białoruskiej Republice Ludowej z 1918 r. (15,1%) czy utworzonej w 1919 r. BSRR (17,0%) [fn: Ю. Драгохруст, С чего начинается Родина, dostęp internetowy: http://magazines.russ.ru/nz/2007/6/dr9.html [dostęp: 21.03.2016].]. Jeszcze większą popularnością WKL cieszyło się wśród wysokich rangą urzędników, dyrektorów fabryk i redaktorów gazet. W 2006 r. aż 80% ankietowanych Białorusinów wskazało właśnie to państwo jako poprzednika dzisiejszej Białorusi. Analizując dane z badań socjologicznych dotyczących białoruskich bohaterów narodowych (badanie z 2004 r.), zobaczymy, że wśród 13 najczęściej wymienianych bohaterów na liście znajdują się dwie osoby związane z WKL: miejsca 11–12 dzielą Witold i Sapieha, którzy uzyskali odpowiednio 6,6% i 6,5% głosów. Warto wspomnieć, że spośród bohaterów narodowych najwyższą pozycję w tym rankingu zajął Konstanty Kalinowski (7. miejsce, 11% głosów). Na pierwszych pozycjach w 2004 r. uplasowali się natomiast ówczesny prezydent Rosji Władimir Putin, były pierwszy sekretarz Białorusi Piotr Maszerow oraz Aleksandr Łukaszenka. Na podstawie tych danych nietrudno zauważyć, że społeczeństwo białoruskie wyżej ceni Katarzynę II, Lenina i Stalina niż Witolda i Sapiehę. Dane z badań socjologicznych należy zawsze oceniać z ostrożnością, ponieważ najczęściej, zwłaszcza w społeczeństwach o niestabilnej tożsamości, ukazują one jedynie sytuację chwilową. Potwierdza to porównanie danych z badań z 2004 r. z analogicznymi badaniami z 1996 r. Wskazują one, że notowania postaci związanych z WKL oraz K. Kalinowskiego w 2004 r. znacznie wzrosły (Witolda z 2,2% do 6,6% (w 1996 r. notowania Witolda były równe notowaniom Hitlera), K. Kalinowskiego – z 4,2% do 11%). Z drugiej strony, można stwierdzić, że w 2004 r. społeczeństwo białoruskie bardziej zhomogenizowało swój stosunek do przeszłości (w badaniach z tego roku nie było już miejsca dla bardzo wysoko ocenianych w 1996 r. Margaret Thatcher czy Johna Kennedy’ego (odpowiednio 19,5% i 9,1%)), bardziej akcentując przeciwstawienie orientacji prorosyjskiej oraz narodowej i prozachodniej. Dane z 2004 r. nie straciły na aktualności. W badaniach socjologicznych przeprowadzonych w marcu 2010 r. respondenci zostali poproszeni o ocenę w punktach zasług postaci historycznych dla Białorusi. I w tym badaniu najwięcej punktów otrzymali W. Putin (3,65 na 5), P. Maszerow (3,57), Katarzyna II (3,43). Co prawda, w tych badaniach wyraźnie widoczny jest dalszy wzrost popularności K. Kalinowskiego. Ustępuje on W. Putinowi, jednak w hierarchii bohaterów narodowych w 2010 r. zajął już drugie miejsce (3,62) [fn: Oсобенности белорусской идентичности, [dostęp: 20.02.2013].]. Na przełomie 8. i 9. dekady XX wieku w tym kraju po raz pierwszy wśród ważnych mitów narodowych znalazła się bitwa pod Grunwaldem [fn: Г. Сагановіч, Грунвальд у беларускай гісторыі. Спроба разбору палітычнага міфа, Мінск 2015, s. 270–280.]. W Polsce epoka Jagiellonów oraz wydarzenia z XVIII–XIX w. również są postrzegane jako ważne. Takiego zdania w badaniach socjologicznych z 2005 r. było 18–20% respondentów [fn: Ł. Michalski, Kilka uwag o mitach na temat świadomości historycznej Polaków, w: Historycy i politycy. Polityka pamięci w III RP, red. P. Skibiński, T. Wiścicki, M. Wysocki, Warszawa 2011, s. 204.]. Wśród bohaterów z okresu RON, jako ważnych dla historii Polski, w 1996 r. pośród 10 najpopularniejszych postaci historycznych wymieniano Tadeusza Kościuszkę (10%), Władysława Jagiełłę (8%) i Jana III Sobieskiego (5%). Wśród ważnych wydarzeń w tym samym badaniu wymieniano powstania z końca XVIII i XIX w. – 7–10%, bitwę pod Grunwaldem – 8%, bitwę pod Wiedniem (1683 r.) – 4% oraz Konstytucję 3 maja – 4% [fn: Tamże, s. 209.]. Znacznie bardziej skomplikowany stosunek do RON ukształtował się na Ukrainie. Prezydent tego kraju, Leonid Krawczuk, w następującej kolejności wymienił poprzedniczki współczesnego państwa ukraińskiego: Ruś Kijowską, Galicję jako „pierwszą chrześcijańską republikę w Europie”, Sicz Zaporoską oraz Ukraińską Republikę Ludową [fn: U. Gehrmann, Die Kosaken – Traditionalismus und nationale Erneuerung in der Ukraine, „Berichte des Bundesinstituts für ostwissenschaftliche und internationale Studien”, 23, 1994, S. 13.]. Jednak ogólnie dla Ukrainy charakterystyczna była silna tożsamość regionalna, która opiera się na często sprzecznych ze sobą wydarzeniach z przeszłości. Znany ukraiński historyk Jarosław Hrycak zwrócił uwagę, że w obwodzie donieckim za poprzedniczki dzisiejszej Ukrainy uważano nie tylko Ruś Kijowską, ale także Ugodę Perejasławską z 1654 r. oraz Związek Radziecki. Tymczasem dla mieszkańców Lwowa, oprócz Rusi Kijowskiej, ważna była Republika Kozacka oraz Ukraińska Republika Ludowa z lat 1917–1920. Odpowiednio różnili się również wymieniani przez mieszkańców bohaterowie narodowi. Mieszkańcy Doniecka za takiego uważają Bohdana Chmielnickiego, podczas gdy dla mieszkańców Lwowa ważne były postacie historyka Mychajła Hruszewskiego i hetmana Iwana Mazepy [fn: J. Hrycak, Wie sollte man nach 1991 die Geschichte der Ukraine unterrichten?, „Internationale Schulbuchforschung”, 23, 2001, S. 11–26, 18–19.]. W pierwszych latach niepodległości Ukrainy podejmowano próby przezwyciężenia tych antagonizmów. W tym czasie na Ukrainie ukształtował się silny ruch kozacki, na którego czele przez pewien czas stał lider Ludowego Ruchu Ukrainy, Czornowił. Na przykład w 1992 r. organizacja kozacka, pomimo sprzeciwu rady miejskiej Perejasławia, ogłosiła unieważnienie ugody perejasławskiej, a w tym samym roku na żądanie Kozaków Cerkiew prawosławna zrehabilitowała I. Mazepę [fn: U. Gehrmann, dz. cyt., s. 13, 23–24.]. Mimo to, celów tych nie udało się w pełni osiągnąć. Po 1992 r. ruch kozacki zaczął się rozpadać z powodu różnych poglądów na Rosję i rolę języka rosyjskiego na Ukrainie [fn: J. Bürgers, Kosakenmythos und Nationsbildung in der postsowjetischen Ukraine, Konstanz 2006, S. 64–67.], co oznaczało porażkę strategii, której celem było stworzenie wspólnej ideologii narodowej i kultury pamięci. Od tego czasu poglądy na przeszłość w różnych regionach Ukrainy coraz bardziej się różniły [fn: A. Портнов, Упражнения с историей по украински, Moсква 2010, s. 69–103.]. Po szczegółowej analizie wyników badań socjologicznych i spostrzeżeń badaczy mamy podstawy sądzić, że stosunek do przeszłości RON w regionie jest jeszcze bardziej skomplikowany. Z zrozumiałych przyczyn tylko mieszkańcy dzisiejszej Polski bezpośrednio identyfikują się z tym państwem, co najlepiej wyraża rozpowszechniona w Polsce niehistoryczna nazwa tego państwa „Pierwsza Rzeczpospolita” [fn: R. Ritter, Das Erbe der Republik beider Nationen. Geschichte eines Gründungsmythos in Ostmitteleuropa, w: Last der Geschichte?, S. 26.]. Sytuacja na Litwie i Białorusi jest inna. Bezpośrednio za ważną epokę historyczną RON uważa zaledwie 4% mieszkańców Litwy [fn: I. Šutinienė, Tautos istorijos pasakojimo simboliai, w: Nuo Basanavičiaus, Vytauto Didžiojo iki Molotovo ir Ribbentropo. Atminties ir atminimo kultūrų transformacijos XX–XXI amžiuje, red. A. Nikžentaitis, Vilnius 2011, s. 307.]. Biorąc pod uwagę, że na Litwie mieszka liczna mniejszość polska, epoka ta wśród etnicznych Litwinów jest prawdopodobnie jeszcze mniej popularna. W ostatnich latach Sejm Republiki Litewskiej wpisał na Listę Dni Pamięci Konstytucję 3 maja. Jednak, jak pokazały dyskusje dotyczące tego aktu prawnego, na Litwie nie osiągnięto jeszcze powszechnej zgody co do Konstytucji 3 maja [fn: R. Lopata, Šiuolaikinė politika ir istorijos datos: 1791 m. Gegužės 3-iosios Konstitucijos byla, w: V. Sirutavičius, R. Lopata, „Lenkiškasis“ veiksnys Lietuvos politikoje, Vilnius 2011, s. 43–113.]. Podobna sytuacja panuje na Białorusi. Zasadniczo wysokie wskaźniki ważności wiążą się nie tyle z RON, co z WKL. Świadczy o tym dominujący w społeczeństwie białoruskim stosunek chociażby do unii lubelskiej, względnie trafnie wyrażony słowami Józefa Siemaszki z 1994 r.: „Pokazują nam Polskę… A czymże jest dla nas ta Polska!… Czyż nie tym, co przypomina doznawane przez wieki krzywdy naszych ojców, którzy być może lekkomyślnie wraz z Litwą przyłączyli się do Polski?” [fn: A. Maldzis, Stosunek Białorusinów do unii lubelskiej i tradycji integracyjnych w XX wieku, w: Unia Lubelska i tradycje integracyjne w Europie Środkowo-Wschodniej, red. J. Kłoczowski, P. Kras, H. Łaszkiewicz, Lublin 1999, s. 153.]. Ten pogląd nie uległ zmianie również później, chociaż białoruscy badacze, analizując podręczniki historii na Białorusi, mówią o trzech transformacjach, które zaszły w tym kraju. Ocena unii lubelskiej, jako jednego z centralnych wydarzeń w procesie tworzenia RON, pomimo wszelkich zmian treściowych, pozostała negatywna. Jest ona oceniana jako ważny czynnik, który przyspieszył polonizację ziem białoruskich [fn: T. Ostrovskaja, Baltarusių istorinės atminties genealogija ir mokyklinio švietimo praktikos, w: Istorijos politikos modeliai ir kryptys: Europos Sąjungos, Lenkijos, Rusijos ir Baltarusijos istorijos politika, Vilnius 2014, s. 263–265.]. Wrogi, a co najmniej neutralny, stosunek Ukraińców do RON jest w Polsce dobrze rozumiany. Epicentrum tego konfliktu stanowi zderzenie dwóch mitów: polskiego (Rzeczypospolitej) i ukraińskiego (Republiki Kozackiej). Ukraińcy wiążą Republikę Kozacką z ukształtowaniem się współczesnego narodu ukraińskiego. Nie mniej ważne jest to, że te formacje aż do przyłączenia się do Moskwy aktywnie walczyły z Polakami. Częściowo jawnie konfrontacyjny charakter tych mitów łagodzą zasadniczo poprawione po 1991 r. stosunki polsko-ukraińskie [fn: T. Stryjek, Das Bild des Großfürstentum Litauen und der Rzeczpospolita in den Synthesen der Nationalgeschichte der gegenwärtigen ukrainischen Historiker, w: Last der Geschichte?, S. 83.]. Rozpad Związku Radzieckiego i odrodzenie niepodległej Republiki Ukraińskiej spowodowały również pewną zmianę w ukraińskiej historiografii w podejściu do Polski i Litwy oraz stosunków historycznych z tymi państwami. Polski historyk i politolog Tomasz Stryjek wyróżnia trzy szkoły ukraińskich historyków: postsowiecką, trzymającą się starych założeń historiografii sowieckiej również wobec sąsiadów; etniczną pozytywistyczną, która jest ambiwalentna wobec RON; oraz konstruktywistyczną, która zasadniczo „denacjonalizuje” stosunki między Republiką Kozacką a Rzeczpospolitą, a jednocześnie dostrzega nie tylko negatywny, ale i pozytywny wpływ państwa polsko-litewskiego w sensie cywilizacyjnym. Należy zaznaczyć, że w tej koncepcji rola Moskwy nie jest demonizowana [fn: T. Stryjek, Zeitgenössische ukrainische Nationalkonstrukte – eigene und geteilte historiographische Mythen, tamże, s. 244–249, 263–267.]. Można powiedzieć, że historycy zaliczani do szkoły konstruktywistycznej dążą do istotnej zmiany wyłącznie negatywnego stosunku do RON; to samo można powiedzieć o niektórych próbach polskich historyków, gdy coraz częściej słyszy się zarzuty wobec polskich magnatów, że nie wykorzystali szansy na przekształcenie RON w państwo Trojga Narodów [fn: A. Sulima-Kaminski, Historia Rzeczypospolitej wielu narodów 1505–1795. Obywatele, ich państwa, społeczeństwo, kultura, Lublin 2000.]. Jednak, mimo wielkiego szacunku dla wysiłków historyków na rzecz zmiany stosunku do przeszłości we współczesnych społeczeństwach, najpoważniejszą próbą rewizji przeszłości, a zarazem zbliżenia polskiego i ukraińskiego punktu widzenia na RON, był film Jerzego Hoffmana „Ogniem i mieczem”, nakręcony na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza. Twórca filmu zmienił fabułę powieści, przede wszystkim eliminując z niej negatywne stereotypy Kozaków [fn: M. Aust, Polen und Russland im Streit um die Ukraine. Konkurrierende Erinnerungen an die Kriege des 17. Jahrhunderts in den Jahren 1934–2006, Wiesbaden 2009.]. Kwestia recepcji tego filmu na Ukrainie powinna być jeszcze dodatkowo zbadana, jednak w Rosji na ten film bez wątpienia zareagowano. Zaledwie kilka lat później (2009 r.) w Rosji powstał film oparty na tych samych motywach, nawet z tym samym odtwórcą głównej roli, ukraińskim aktorem, jednak jego przesłanie było zupełnie inne niż filmu J. Hoffmana. Główne twierdzenie – Rosja i Ukraina to jeden naród [fn: Taras Bulba wjeżdża do kin, „Rzeczpospolita”, 31.03.2009, dostęp internetowy: http://www.rp.pl/artykul/11,284340_Taras_Bulba_wjezdza_do_kin.html [dostęp: 20.02.2013]. Reżyser tego filmu życzył sobie, aby premiera odbyła się w dniu nowego rosyjskiego święta narodowego 4 listopada. Por. dostęp internetowy: http://www.svobodanews.ru/content/transcript/434970.html [dostęp: 20.02.2013].] – było wyraźną odpowiedzią polskiemu reżyserowi, a jednocześnie jakby pośrednią aluzją do przyszłej agresji Rosji na Ukrainę w 2014 r. Mówiąc o polskich i rosyjskich filmach historycznych, warto wspomnieć również o reakcji ukraińskich kinematografów. Po 1990 r. powstały co najmniej trzy filmy historyczne o Kozakach: w 2002 r. Jurij Matwijenka nakręcił film „Modlitwa za hetmana Mazepę”, w 2008 r. Mykoła Maszczenko – „Bohdan Zenobi Chmielnicki”, a rok później Jevhen Berezniak i Petro Pinczuk stworzyli film „Rozmyślania o Tarasie Bulbie” (Duma pro Tarasa Bulbu). Przesłanie co najmniej dwóch ostatnich znacznie różniło się od rosyjskiego i polskiego punktu widzenia. Kozacy w obu filmach są przedstawiani jako przodkowie współczesnego narodu ukraińskiego, walczący z wrogami – Polakami i Rosjanami [fn: M. Aust, Naujųjų laikų karai su kazokais Lenkijos, Ukrainos ir Rusijos istorijos kultūrose, w: Atminties kultūrų dialogai Ukrainos, Lietuvos, Baltarusijos erdvėje, red. A. Nikžentaitis, M. Kopczyński, Vilnius 2015, s. 247–248.]. Przegląd ukraińskich filmów historycznych potwierdza, że ich twórcom nie odpowiada ani polski, ani rosyjski punkt widzenia na Kozaków, którzy w tych filmach są przedstawiani nie jako fenomen RON, lecz jako samodzielna siła ukraińska. Podsumowując ten podrozdział, można stwierdzić, że w społeczeństwach regionu stosunek do RON pozostaje negatywny lub, w przypadku Ukrainy, ambiwalentny, ale jednocześnie można mówić o co najmniej częściowej identyfikacji społeczeństw Polski, Białorusi i Litwy z historią tego państwa. Stosunek społeczeństw regionu do WKL Próbując scharakteryzować stosunek współczesnego społeczeństwa polskiego do WKL, można by użyć terminu absorpcji lub inkorporacji [fn: R. Ritter, dz. cyt., s. 39–41.]. W centrum tej koncepcji leży twierdzenie, że Polacy przynieśli barbarzyńskim Litwinom kulturę i za jej pomocą wchłonęli ich do narodu polskiego. Geneza tej tezy sięga XIX w. i chociaż w drugiej połowie XX w. została ona ostro skrytykowana przez takie autorytety polskiej historii jak Juliusz Bardach [fn: J. Bardach, O dawnej i niedawnej Litwie, Poznań 1988.] i innych, jest ona żywa do dziś. Litewski historyk Alfredas Bumblauskas, rozważając te „grzechy” polskiej historiografii i społeczeństwa i odwołując się do „świętego małżeństwa” – terminu, którym w Polsce często określa się związek WKL i Królestwa Polskiego, pyta: „gdzie w XIX i XX w. znika jeden z małżonków, dlaczego Rzeczpospolita Obojga Narodów nie tylko w polskiej świadomości historycznej, ale także w pracach historyków przekształca się w «Rzeczpospolitą Polską»” [fn: A. Bumblauskas, Lietuvos istorija: istorikų koncepcijos versus visuomenėje dominuojantys praeities vaizdiniai, w: Atminties kultūrų dialogai Ukrainos, Lietuvos, Baltarusijos erdvėje, s. 74.]. Żywotność teorii absorpcyjnej na przełomie XX i XXI w. potwierdza szczególnie popularna w Polsce w ostatnich latach tematyka „kresów”, obejmujących część dzisiejszych terytoriów Litwy i Białorusi [fn: R. Traba, Atminties vieta kultūrinės reprodukcijos procese, tamże, s. 114–138.]. Nie jest to jedynie mit romantyczny, jak sądzą niektórzy badacze [fn: L. Zasztowt, Kresai lenkų atmintyje ir tradicijoje – keletas istoriškų pastabų, tamże, s. 106–113.], lecz ideologiczny fundament polityki zagranicznej i wewnętrznej Polski, zwłaszcza w ostatnich latach. Słuszność teorii absorpcyjnej potwierdza również fakt, że za bohaterów współczesnej Polski uważa się postacie historyczne, takie jak T. Kościuszko, pochodzące nie z Korony, lecz z ziem WKL. Zupełnie inną sytuację widzimy na Ukrainie. Chociaż państwo to przez prawie 200 lat należało do WKL, o okresie tym w wielkich syntezach historii Ukrainy prawie się nie wspomina. Wyjaśniając przyczyny tego zjawiska, można zgodzić się z A. Bumblauskasem, który taką sytuację tłumaczy z jednej strony wpływem rosyjskiej historiografii, która nie dostrzega podmiotowości nie tylko Ukrainy, ale i WKL. Jest też inna przyczyna, wynikająca z tradycji ukraińskiej historiografii. To właśnie patriarcha ukraińskich historyków M. Hruszewski stwierdził, że w procesie kształtowania się WKL Ukraińcy odgrywali rolę drugoplanową, ponieważ podstawę Księstwa stanowiły plemiona litewskie i białoruskie. W ten sposób ukraińska historiografia i społeczeństwo do dziś nie pozbyły się postrzegania WKL na ziemiach ukraińskich jako części obcej historii [fn: Ukraina: Lietuvos epocha 1320–1569, red. A. Bumblauskas, G. Kirkienė, F. Šabuldo, Vilnius 2010, s. 7.]. Na Litwie często można usłyszeć opinię, że Białorusini chcą zawłaszczyć historię WKL. Podstawę do takich obaw dały prace M. Jermałowicza, w których Litvinai są uważani za przodków dzisiejszych Białorusinów, niemających nic wspólnego z dzisiejszymi Litwinami, a WKL jest uważane za państwo wyłącznie białoruskie [fn: Streszczenie argumentacji M. Jermałowicza: R. Ritter, dz. cyt., s. 54–55.]. Trzeba jednak zaznaczyć, że M. Jermałowicz osiągnął szczyt popularności w ostatniej dekadzie XX w., przed umocnieniem się dyktatury A. Łukaszenki, i przez ponad 20 lat jego koncepcje uległy istotnym transformacjom. Rzeczywiście, w latach 1991–1995 Białorusini zwrócili się ku WKL. Świadczą o tym nie tylko masowo rosnące nakłady książek na ten temat, ale i konkretne kroki polityczne. W 1991 r. parlament Białorusi zatwierdził nowy herb państwowy z symbolem WKL – Pogonią. Należy zaznaczyć, że ten akt prawny nie miał charakteru konfliktowego. Przeciwnie – z litewską komisją heraldyczną uzgadniano, jak ma wyglądać Pogoń w herbie państwowym i czym ma się różnić od współczesnego herbu Litwy z Pogonią [fn: E. Temper, Belarus verbildlichen. Staatssymbolik und Nationsbildung seit 1990, Wien, Köln, Weimar 2012, S. 136.]. Za tym politycznym krokiem kryła się zupełnie nowa interpretacja WKL. Białoruscy historycy odrzucili tezę o litewskiej ekspansji na Wschód, bardziej akcentując dobrowolne przyłączanie się ziem białoruskich do jednego państwa z Litwinami. Chociaż w literaturze popularnej nie brakowało twierdzeń, na przykład o Wilnie jako mieście białoruskim czy o języku białoruskim jako języku państwowym WKL, to jednak już w 1993 r. parlament Białorusi oświadczył, że kwestie granic tego państwa z sąsiadami są rozwiązane. W ten sposób największy niepokój związany z najnowszymi koncepcjami historycznymi, w których centrum znalazło się WKL, powinny one budzić nie na Litwie, lecz w Rosji, ponieważ przez te kilka lat społeczeństwo białoruskie aktywnie poszukiwało „historycznych dowodów” świadczących o jego odrębności od Rosjan. Nieprzypadkowo jednym z najważniejszych wydarzeń historycznych właśnie w tym okresie była uważana bitwa pod Orszą, w której wojskom WKL udało się pokonać Moskali [fn: H. Saganovič, Die belarussische Historiographie zwischen Ost und West und die Historiographie der Nachbarn, w: Last der Geschichte?, S. 296–301.]. Wybór A. Łukaszenki na prezydenta Białorusi i jego plany zostania przywódcą państwa związkowego Rosji i Białorusi radykalnie zmieniły również nastawienie Białorusinów do WKL. W 1996 r. zrezygnowano z herbu państwowego z symbolem Pogoni, a nowo powołana komisja podręcznikowa usunęła z nich pozytywne oceny tego państwa. W początkowym okresie w doktrynie ideologicznej A. Łukaszenki było niewiele miejsca na przeszłość, przede wszystkim dlatego, że sam A. Łukaszenka uważał, iż w pełni suwerenne państwo białoruskie powstało dopiero w 1991 r., a za jego poprzedniczkę nowy przywódca państwa uważał Białoruską Socjalistyczną Republikę Radziecką. Być może właśnie z tego powodu w pierwszych latach rządów A. Łukaszenki powrócono do symboliki radzieckiej Białorusi, a przywrócone oceny przeszłości były identyczne z sowieckimi [fn: E. Temper, dz. cyt., s. 183–187.]. Ogólnie, co najmniej do 2001 r., na Białorusi silnie akcentowano element sprawiedliwości społecznej i porządku, a w celu uczynienia tworzonego państwa związkowego akceptowalnym także dla zwykłych Białorusinów, szeroko wykorzystywano ideę jedności słowiańskiej. Właśnie panslawizmem uzasadniano przywrócenie statusu języka państwowego językowi rosyjskiemu, twierdząc jednocześnie, że do jego rozwoju przyczynili się nie tylko Rosjanie, ale i Białorusini. Uzasadniając to twierdzenie, ideolodzy A. Łukaszenki przypomnieli sobie o aktywnie działającym w Wilnie drukarzu Franciszku Skarynie [fn: R. Ritter, dz. cyt., s. 62.]. Białoruska badaczka Tatsiana Astrouskaya, analizując podręczniki szkolne, wyróżnia trzy okresy ich transformacji, bezpośrednio związane z orientacją polityczną Białorusi. Należy zauważyć, że zwraca ona uwagę nie tylko na zmiany, które nastąpiły po wyborze A. Łukaszenki na prezydenta, ale także na zmiany po 2002 r. Były one związane nie tylko z pewnym ochłodzeniem stosunków rosyjsko-białoruskich, ale również z ostatecznym upadkiem planu A. Łukaszenki, by zostać przywódcą federacyjnego państwa Białorusi i Rosji. Ta ostatnia okoliczność w dużej mierze skłoniła do przemyślenia przyszłości suwerennego państwa białoruskiego. W przedstawionym przez białoruską badaczkę Tatsianę Astrouskayą materiale z analizy podręczników historii rzucają się w oczy korekty dokonane w prezentacji przeszłości Białorusi i nowym nakreśleniu wizji przeszłości przez elitę polityczną tego kraju. Po 2002 r. ponownie zrezygnowano z teorii aneksji, według której ziemie białoruskie weszły w skład WKL w wyniku podboju i powrócono do popularnej w latach 1991–1995 tezy o dobrowolnym przyłączeniu się Białorusinów do WKL. Tak więc po 2002 r. WKL znów jest uważane za wspólne państwo Białorusinów i Litwinów, w którym większość stanowili Rusini (Białorusini), a absolutną większość prawosławni. W nowej, skorygowanej wersji rezygnuje się z absolutnie negatywnej oceny unii w Krewie i unii lubelskiej, twierdzi się, że i unia brzeska miała pozytywne aspekty, ponieważ jej dostępność dla chłopów stwarzała warunki do zachowania kulturowych tradycji wschodniosłowiańskich i oparcia się procesom polonizacji [fn: T. Ostrovskaja, Baltarusių istorinės atminties genealogija ir mokyklinio švietimo praktikos, s. 260–264.]. Podobnie zmienia się ocena najważniejszych postaci historycznych. W białoruskich podręcznikach historii z okresu RON wyróżnia się cztery: wielkiego księcia Witolda, Franciszka Skarynę, Lwa Sapiehę i K. Kalinowskiego. Warto zwrócić uwagę, że autorzy podręczników więcej uwagi postaci Witolda zaczęli poświęcać właśnie w latach prezydentury A. Łukaszenki, a zwłaszcza w okresie po 2002 r., kiedy to, podobnie jak na Litwie, zaczęto go nazywać głównym architektem zwycięstwa w bitwie pod Grunwaldem. Zmiana w ocenie Franciszka Skaryny być może najlepiej oddaje istotę zmian ideologicznych po 2002 r. Po pierwszej rewizji podręczników dokonanej przez A. Łukaszenkę jest on przedstawiany jako postać ważna dla Białorusinów i Moskwy, a po 2002 r. element moskiewski zostaje zastąpiony wschodniosłowiańskim [fn: Tamże, s. 275–279.]. Przeprowadzona analiza zmian w podręcznikach wyraźnie wskazuje na pewną transformację białoruskiej myśli historycznej. W porównaniu z pierwszym okresem, po 2002 r. WKL staje się nie tyle symbolem cywilizacji zachodniej, ile ważnym ucieleśnieniem jedności słowiańskiej. Jest oczywiste, że ten element stał się nieodłącznym segmentem ocen WKL. Z drugiej strony, białoruska recepcja WKL ma pewne punkty styczne z litewskim punktem widzenia. Punkty styczne są wyraźnie widoczne nie tylko w ocenie osoby wielkiego księcia Witolda, ale także, na przykład, Lwa Sapiehy. Jego zasługi w przygotowaniu Statutów Litewskich na Białorusi, podobnie jak w społeczeństwie litewskim, są oceniane przez pryzmat ochrony suwerenności WKL. Stosunek dawnej historii do dominujących narracji Rozważając znaczenie jakiegoś okresu historycznego dla kultury pamięci oraz tożsamości narodowych i społecznych, zawsze istnieje niebezpieczeństwo jego nadmiernego wyolbrzymienia. Aby nie powtarzać tego błędu, często popełnianego w różnych badaniach, konieczne jest porównanie stosunku do WKL i RON z innymi okresami historycznymi. W odniesieniu do społeczeństw regionu przeprowadzenie takiego badania jest sensowne, ponieważ wszystkie można nazwać społeczeństwami „długiej” pamięci [fn: A. Nikžentaitis, Atminties ir atminimo kultūros kaip užsienio politikos objektas Vidurio ir Rytų Europoje, w: Nuo Basanavičiaus, Vytauto Didžiojo iki Molotovo ir Ribbentropo, s. 469.], tzn. społeczeństwami, które konstruując swoje kultury pamięci, orientują się nie tylko na XX wiek, ale i na wcześniejszą przeszłość. We wszystkich kulturach pamięci czterech państw bez wyjątku dominują obecnie wydarzenia XX wieku, często związane z II wojną światową i historią walk o wyzwolenie z komunizmu. Wyraźnie świadczą o tym dane z badań socjologicznych oraz analiza dominujących w społeczeństwach narracji. Na Litwie w 1994 r. okres współczesny za najważniejszy uważało 68,5% ankietowanych, okres Republiki Litewskiej – 35%, a okres sowiecki – 32% ankietowanych [fn: I. Šutinienė, Tautos istorijos pasakojimo simboliai Lietuvos gyventojų tautinėje vaizduotėje, s. 307.]. Analizując znaczenie wydarzeń XX wieku na Litwie, zauważa się większe przesunięcie w kierunku teraźniejszości. To samo dotyczy wszystkich wcześniejszych okresów historycznych, z wyjątkiem II wojny światowej [fn: V. Gaidys, Kolektyvinės atminties tyrimai Lietuvoje 1989–2009 metais, w: Nuo Basanavičiaus, Vytauto Didžiojo iki Molotovo ir Ribbentropo, s. 325–336, zwłaszcza s. 335.]. Podobne, choć nieco inne tendencje, obserwuje się w Polsce. Porównując badania przeprowadzone w tym kraju w 1996 i 2005 r., wyraźnie widać również dominację wydarzeń XX wieku. W przeciwieństwie do Litwy, w Polsce nie obserwuje się aktualizacji najnowszych wydarzeń: chociaż okres „Solidarności” przez te wszystkie 10 lat pozostaje popularny, to liczba respondentów tak uważających nie wzrosła i wahała się wokół 29%, natomiast w tym kraju znacznie wzrosło znaczenie II wojny światowej, z 28% do 51%, oraz znacznie większą uwagę (wzrost z 11% do 24%) poświęca się okresowi niepodległej Polski w latach 1918–1939 [fn: Ł. Michalski, Kilka uwag o mitach na temat świadomości historycznej Polaków, w: Historycy i politycy. Polityka pamięci w III RP, s. 204–209.]. Na Białorusi z kolei, obok WKL, ważną rolę odgrywa II wojna światowa, a zwłaszcza mit Republiki Partyzanckiej. Akcentowanie wydarzeń II wojny światowej szczególnie nasiliło się po wygranych przez A. Łukaszenkę wyborach prezydenckich w 1995 r. [fn: R. Lindner, Historiker und Herrschaft. Nationsbildung und Geschichtspolitik in Weißrußland im 19. Und 20. Jahrhundert, München 1999, S. 404–407.]. Na Ukrainie sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Chociaż w tym kraju do ostatniej rewolucji na Majdanie należałoby mówić o konkurujących ze sobą kulturach pamięci, to jednak największe spory dotyczyły przede wszystkim wydarzeń XX wieku, a opinie szczególnie różniły się w ocenie II wojny światowej [fn: A. Portnov, Polityka pamięci na postsowieckiej Ukrainie, w: Dialog kultur pamięci w regionie ULB, red. A. Nikžentaitis, M. Kopczyński, Warszawa 2014, s. 179–201; T. Stryjek, Ukraina przed końcem historii. Szkice o polityce państw wobec pamięci, Warszawa 2014.]. Tak więc ogólny przegląd sytuacji w regionie wyraźnie pokazuje, że przeszłość WKL i RON w zbiorowej pamięci mieszkańców regionu odgrywa jedynie drugorzędną rolę. Z drugiej strony, należy zauważyć, że badania socjologiczne odzwierciedlają jedynie sytuację w danym momencie i niewiele mówią o konstrukcjach wielkich narracji. W ten sposób, aby obiektywniej ocenić znaczenie dawnej historii w kulturach pamięci regionu, należy omówić wielkie opowieści w regionie, które najsilniej wpływają na tożsamości narodowe i społeczne. W ostatnich latach, zwłaszcza w Niemczech, coraz głośniej twierdzi się, że mówiąc o społeczeństwach, należy mówić o konkurencji kultur pamięci. Jednocześnie otwarcie wypowiada się przeciwko możliwości, by w danym społeczeństwie mogła ukształtować się dominująca wielka narracja [fn: A. Erll, Kollektives Gedächtnis und Erinnerungskulturen, Stuttgart, Weimar 2011, S. 37f.]. Wydaje się jednak, że takie twierdzenia, oparte na analizie XX–XXI wieku w Europie Środkowo-Wschodniej, nie we wszystkich przypadkach są uzasadnione [fn: A. Nikžentaitis, Atminties ir istorijos politika Lietuvoje, w: Atminties daugiasluoksniškumas. Miestas, valstybė regionas, red. A. Nikžentaitis, Vilnius 2013, s. 520–522.]. Potwierdza to również sytuacja w czterech krajach regionu. Opinie niemieckich badaczy w pełni potwierdzają się być może tylko w przypadku Ukrainy. W tym kraju jeszcze kilka lat temu można było mówić o konkurujących ze sobą kulturach pamięci. W centrum sporów społeczeństwa ukraińskiego znajdowały się sprzeczne oceny przeszłości XX wieku, związane z oceną ukraińskich podziemnych armii, takich jak UPA, postaci takich jak Stepan Bandera czy Hołodomoru [fn: A. Portnov, Atminties politikos posovietinėje Ukrainoje (1991–2011), tamże, s. 489–516.]. Jednak w ostatnich latach, po rewolucji Euromajdanu, sytuacja znacznie się zmieniła. Właśnie wspomniane tu wydarzenia znalazły się w centrum już ogólnoukraińskiej wielkiej opowieści [fn: A. Portnov, Mit dem Mythos Bandera stimmt etwas nicht, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, 8 stycznia 2016.], chociaż sama wielka narracja, jako centralny element ukraińskiej kultury pamięci, w tym kraju nie nabrała jeszcze stabilniejszych form. Tylko częściowo wnioski niemieckich badaczy potwierdzają się w Polsce. Zasadniczo w polskiej kulturze pamięci dominuje figura „Wolności”, jednak bardzo różni się interpretacja składowych części tej wielkiej opowieści. W obozie liberalnym z figurą „Wolności” wiązane są takie wydarzenia historyczne: powstanie warszawskie z 1944 r. jako wydarzenie heroiczne, a zarazem błąd, którego nie należy powtarzać; powstania z 1956 i 1970 r.; ruch „Solidarności”; „Okrągły Stół” symbolizujący upadek komunizmu; oraz przystąpienie Polski do struktur UE i NATO [fn: Należy zauważyć, że coraz mniej Polaków uważa przystąpienie Polski do NATO za ważne wydarzenie historyczne. W 2014 r. było ich 28%, a w 1999 r. – 44%. Zob. Centrum badania opinii publicznej, nr 32/2014: 15 Lat Członkostwa Polski w NATO, Warszawa 2014, s. 2. Chociaż większość Polaków popiera przystąpienie Polski do UE, to jednak stale rośnie liczba tych, którzy uważają, że UE osłabia polski patriotyzm: w 2014 r. tak uważało 19%, a w 2005 r. zaledwie 5%. Zob. tamże, nr 52/2014, s. 18.]. Za symboliczne postacie, z którymi wiąże się wizerunek „Wolności”, uważa się Jana Pawła II oraz lidera „Solidarności” i pierwszego prezydenta Polski Lecha Wałęsę. W obozie liberalnym dominuje opinia, że cel „Wolność” został osiągnięty. Można również zaznaczyć, że z figurą „Wolności” wiązane są także powstania z końca XVIII i XIX w. oraz Konstytucja 3 maja [fn: R. Traba, Der Opferdiskurs als zentraler identitätsstiftender Faktor der polnischen Meistererzählung, w: Polen. Jubiläen und Debatten. Beiträge zur Erinnerungskultur, red. P. O. Loew, Ch. Prunitsch, Wiesbaden 2012, S. 32.]. W obozie konserwatywnym składowymi częściami meganarracji „Wolności” są również powstanie warszawskie, oceniane niemal wyłącznie przez pryzmat heroizmu, podobnie jak poznański czerwiec 1956 r. i tragiczne wydarzenia grudniowe 1970 r. w Gdańsku. Ważne miejsce wśród zwolenników tego obozu zajmuje „Solidarność” z 1980 r. Postacie symboliczne również pokrywają się tylko częściowo. Uznając autorytet moralny Jana Pawła II, zwolennicy obozu konserwatywnego za swojego drugiego patrona uważają Józefa Piłsudskiego. Nowym elementem kultury pamięci dla Polaków o tych poglądach są bez wątpienia powojenni partyzanci, tak zwani „żołnierze wyklęci”. Oczywiste jest, że do konstruowanej przez konserwatystów polskiej kultury pamięci wdziera się tragedia smoleńska oraz osoba prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2016 r., w 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej, zaczęto otwarcie mówić o planach budowy pomnika L. Kaczyńskiego w Warszawie [fn: Dostęp internetowy: [dostęp: 28.06.2016].]. Polacy o tych poglądach ostatecznego celu „Wolność” nie osiągnęli, ponieważ III Rzeczpospolita, stworzona dzięki „Okrągłemu Stołowi”, jest nieudanym kompromisem z polskimi komunistami. Konstruując nową wizję, przedstawiciele tego obozu aktywnie walczą z symbolami „Wolności” polskich liberałów. Właśnie w takim kontekście należy oceniać debaty na temat współpracy lidera „Solidarności” ze strukturami bezpieczeństwa PRL w latach 1970–1976 [fn: Por. dostęp internetowy: [dostęp: 28.06.2016].]. Różnice między dwoma obozami trafnie określił przed laty polski historyk Andrzej Nowak, formułując dylemat: Westerplatte czy Jedwabne? [fn: A. Nowak, Westerplatte czy Jedwabne, „Rzeczpospolita”, 01.08.2001.]. Można zauważyć, że konserwatyści bardziej skłaniają się ku pierwszemu wariantowi. W celu jego realizacji sięga się po politykę historyczną, której celem jest poprawa historycznego wizerunku Polski. W nowych projektach ustaw jej głównym wykonawcą ma stać się Instytut Pamięci Narodowej [fn: Dostęp internetowy: [dostęp: 28.06.2016].]. Stanowiska obozu liberalnego w tej kwestii są różne. Słowami innego historyka, Pawła Machcewicza, dla nich ważna jest zarówno pamięć o Westerplatte, jak i o Jedwabnem [fn: P. Machcewicz, Spory o historię 2000–2011, Kraków 2012, s. 167–171.]. Można również dodać, że w ocenie powstań z minionych stuleci czy Konstytucji 3 maja nie ma wielkich różnic między oboma obozami. Jak wynika z omówionych danych, przeszłość RON nie odgrywa większej roli w wielkich narracjach współczesnej Polski. Mimo to, faktu tego nie należy zbytnio absolutyzować, chociażby dlatego, że znajduje się ona w innych konstruktach politycznych, a przede wszystkim w doktrynach politycznych państwa polskiego. W 2009 r. ówczesny minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski w przeddzień wizyty W. Putina na Westerplatte wywołał w Polsce ogromną dyskusję, oświadczając, że cywilizacja jagiellońska poniosła fiasko tuż po wybuchu II wojny światowej [fn: Min. Sikorski dla „Gazety“: 1 września – lekcja historii, „Gazeta Wyborcza”, 29.08.2009.]. To oświadczenie ministra zostało w polskim społeczeństwie odebrane jako zwrot w polityce zagranicznej, rezygnacja z idei jagiellońskiej i większa koncentracja uwagi na idei piastowskiej. Konkretnie oznaczało to odwrócenie się Polski od sąsiadów na Wschodzie (idea jagiellońska) i zwrócenie się ku Zachodowi, przede wszystkim Niemcom (idea piastowska) [fn: K. Strachota, Polska Piastów kontra Polska Jagiellonów, dostęp internetowy: http://tygodnik.onet.pl/35,0,38779,polska_piastow_kontra_polska_jagiellonow,artykul.html [dostęp: 11.04.2016].]. Zasadniczo idee te, a przede wszystkim jagiellońska, są ściśle związane z inną doktryną – Polski od morza do morza (Międzymorze), próbowaną realizować we współczesnej Polsce. Istota tej doktryny polega na zrzeszaniu państw położonych między Rosją a Niemcami w jeden blok, w celu lepszej obrony interesów Polski i krajów regionu. Jej idea jest bezpośrednio oparta na istnieniu RON [fn: P. Kular, Międzymorze – utopia czy alternatywa?, dostęp internetowy: [dostęp: 11.04.2016].] i może być kolejnym przykładem, jak dawna historia Polski jest wykorzystywana w teraźniejszości. Te przykłady zdawałyby się potwierdzać, że dawna historia Polski wpływa na teraźniejszość, jednak taki wniosek byłby błędny. W obu wskazanych przypadkach zarówno idea jagiellońska, jak i doktryna polityczna „Międzymorza” przeszły jeszcze jeden, wcześniejszy okres transformacji w międzywojennej Polsce. W rzeczywistości to J. Piłsudski uczynił je doktrynami politycznymi. Tak więc w tym przypadku należałoby mówić nie o znaczeniu dawnej historii Polski dla teraźniejszości, a raczej o pewnej ciągłości między tradycjami i doktrynami politycznymi współczesnej i międzywojennej Polski. Dawna historia w Polsce jest ważna. Świadczą o tym liczne organizowane w tym kraju wydarzenia. Na przykład w 2016 r. Polska obchodziła jubileusz 1050-lecia przyjęcia chrztu. Mimo to, takie jubileusze, choć ważne, nie są szczególnie istotne dla tożsamości narodowych, a stosunek społeczeństwa do nich jest znacznie chłodniejszy niż konfrontacje z „żywą” przeszłością. Różnice między tymi dwiema odmiennymi kategoriami przeszłości dość dobrze zilustrował inny jubileusz obchodzony w Polsce w 2009 r., a mianowicie 440-lecie unii lubelskiej. W tym roku do Lublina zaproszono prezydentów Litwy i Ukrainy oraz ówczesnego przewodniczącego Rady Najwyższej Republiki Białorusi, który w 1991 r. ogłosił niepodległość tego kraju. Mimo wszelkich prób stworzenia świątecznej atmosfery, została ona zepsuta przez Polaków protestujących przeciwko udziałowi Wiktora Juszczenki w uroczystościach z powodu prowadzonej przez niego polityki historycznej [fn: Dostęp internetowy: [dostęp: 11.04.2016].], przede wszystkim z powodu rehabilitacji Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Tak więc ten jubileusz pokazał, że rzeź wołyńska (w której uczestniczyła UPA) była dla Polaków o wiele ważniejsza niż unia lubelska. WKL na Białorusi po 1991 r. odgrywa ważną rolę w kulturze pamięci kraju. Jej znaczenie zmalało jedynie w okresie 1996–2001, ponieważ prezydent tego kraju dążył do objęcia przywództwa w państwie związkowym Rosji i Białorusi. Mimo to, obecnie bynajmniej nie historia tego państwa zajmuje centralne miejsce w białoruskiej kulturze pamięci, lecz mit Republiki Partyzanckiej [fn: E. Temper, dz. cyt., s. 211.]. Stworzona jeszcze w czasach sowieckich modyfikacja zwycięstwa w wielkiej wojnie ojczyźnianej została z powodzeniem zaktualizowana już w pierwszych latach rządów prezydenta A. Łukaszenki. Zadanie to ułatwił mu fakt, że nawet w okresie demokratycznej Białorusi mit ten był w kraju nadal kultywowany. Swój hołd uczestnikom II wojny światowej białoruska opozycja oddawała również już za rządów A. Łukaszenki [fn: I. Hansen, Die politische Plannung der Erinnerung. Geschichtkonstruktionen in Belarus zwischen Konflikt und Konsens, „Osteuropa”, 2008, Jg. 58, H. 6: Geschichtspolitik und Gegenerinnerung. Krieg, Gewalt und Trauma im Osten Europas, S. 194–195.], a w latach 1991–1995 podejmowano jedynie kilka pojedynczych prób dyskredytacji tego sowieckiego mitu w niepodległej Białorusi [fn: R. Lindner, Historiker und Herrschaft. Nationsbildung und Geschichtspolitik in Weißrußland im 19. Und 20. Jahrhundert, München 1999, S. 393.]. Mit WKL w ten sposób prawie nigdy nie był opozycyjny na Białorusi A. Łukaszenki. W okresie jego rządów, zwłaszcza po 2002 r., ideologom kraju udało się dostosować zawłaszczaną przez opozycjonistów wizję przeszłości do potrzeb systemu, posługując się trzecim mitem – jedności słowiańskiej. W ogólnej narracji WKL jest postrzegane jako państwo słowiańskie, którego pojedyncze postacie, jak Skaryna, przyczyniły się do rozwoju kultury słowiańskiej, a zwycięstwa w walkach z zakonem krzyżackim były swoistą prehistorią bohaterskiego oporu partyzantów przeciwko Niemcom, interpretując wszystkie te walki jako starcie Słowian z Germanami. Chociaż na Białorusi przeszłość WKL jest ważniejsza niż w Polsce RON, to obok obrazów przeszłości XX wieku pełni ona jedynie funkcję pomocniczą. Na Litwie dawna historia w kulturze pamięci aż do przystąpienia Litwy do UE i NATO odgrywała szczególnie ważną rolę. W tym państwie regionu mit WKL został reanimowany, w oparciu o tradycję istniejącą w okresie międzywojennym i po raz kolejny potwierdził słuszność teorii powrotu do normalności [fn: P. Niedermüller, Der Mythos der Gemeinschaft, Geschichte, Gedächtnis und Politik im heutigen Osteuropa, w: Umbruch im östlichen Osteuropa. Die nationale Wende und das kollektive Gedächtnis, A. u. a. Corbea-Hoisie, Innsbruck 2004, S. 11–27, zwłaszcza s. 23–24.]. W tym sensie Litwa wyróżnia się spośród wszystkich państw regionu: w okresie międzywojennym tylko na Litwie „złote czasy wielkich książąt” były centralną figurą kultury pamięci, dlatego nie dziwi, że jej odrodzenie dzisiaj było zadaniem łatwiejszym i bardziej naturalnym niż gdziekolwiek indziej. Ponadto, okres ten dobrze odpowiadał dążeniom Litwy do „ponownego powrotu do Europy”. Wymagało to pewnej modyfikacji dominującego w okresie międzywojennym kultu Witolda, poprzez większe akcentowanie chrztu i koronacji jedynego króla Litwy, Mendoga (1251, 1253 r.), jako symbolu włączenia się Litwy do wspólnoty zachodniej. Właśnie z tego powodu „zapomniany król Litwy” [fn: R. Petrauskas, Užmirštas karalius: Mindaugas LDK visuomenės savimonėje XIV a. pabaigoje – XVI a., w: Mindaugas Karalius, red. V. Ališauskas, Vilnius 2008, s. 51–63.] po odzyskaniu niepodległości zaczął poważnie konkurować z kultem Witolda, a nowym świętem państwowym jeszcze w 1990 r. [fn: V. Baškys, Mindaugo karūnavimo – Valstybės diena, dostęp internetowy: [dostęp: 08.04.2016].] ogłoszono nie dzień nieudanej koronacji Witolda, jak było w okresie międzywojennym [fn: V. Sirutavičius, Šventės nacionalizavimas. „Tautos šventės“ atsiradimas Lietuvos Respublikoje XX amžiaus 4-ajame dešimtmetyje, „Lietuvių Atgimimo istorijos studijos”, t. 17: Nacionalizmas ir emocijos (Lietuva ir Lenkija XIX–XX a.), Vilnius 2001, s. 133–145.], lecz faktyczną koronację Mendoga, która odbyła się 6 lipca. Mimo to, po osiągnięciu celów strategicznych – przystąpieniu do NATO i UE – mit Wielkiego Księstwa wyczerpał swoje możliwości mobilizacyjne. Następnie próbowano go ożywić, co prawda nie do końca z powodzeniem, tworząc strategię Litwy jako państwa regionalnego [fn: O rezolucji Sejmu w tej sprawie, dostęp internetowy: [dostęp: 08.04.2016].]. Około 2005 r. na Litwie nastąpiła transformacja kultury pamięci, w wyniku której WKL musiało ustąpić miejsca historiom walk o niepodległość [fn: A. Nikžentaitis, Atminties ir istorijos politika Lietuvoje, s. 531–538.]. W ten sposób również na Litwie, podobnie jak na Białorusi i w Polsce, przeszłość WKL pełni funkcję wtórną, wspierającą główny mit [fn: Taki stosunek wywodzi się z teorii mitów narodowych Dietera Langewieschego, który na podstawie materiału belgijskiego dzieli je na mity założycielskie i mity je wspierające. Zdaniem D. Langewieschego, w przypadku Belgii mit założycielski, podkreślający różnice między Walonami a Flamandami, wiąże się z wydarzeniami II wojny światowej; takie różnice opierają się na zinterpretowanej tradycji średniowiecznej, którą wspomniany autor określa jako mit wspierający. Zob. D. Langewiesche, Unschuldige Mythen: Gründungsmythen und Nationsbildung in Europa im 19. und 20. Jahrhundert, w: Kriegserfahrung und nationale Identität in Europa nach 1945, red. K. v. Linden, Paderborn 2009, S. 27–41.]. Uwagi końcowe Próbując podsumować przedstawioną tu analizę, można stwierdzić, że stosunek Białorusinów, Ukraińców, Litwinów i Polaków do RON jest niejednolity. Zasadniczo w społeczeństwach tych krajów, z wyjątkiem Polski, RON nie jest uważana za część historii narodowej. Co więcej, w przypadku Ukrainy zauważalny jest konfrontacyjny stosunek do tego państwa (mit Republiki Kozackiej versus Rzeczpospolita), na Białorusi i na Litwie z RON wiąże się upadek społeczeństw litewskiego i białoruskiego, szczególnie akcentując negatywny wpływ polonizacji. Można zauważyć, że w litewskiej kulturze pamięci ten pogląd jest bardziej zniuansowany. Wpisanie 3 maja na listę dni pamięci, mimo braku konsensusu w tej kwestii wśród mieszkańców Litwy, pokazuje, że historia RON nie jest całkowicie odrzucana. Mimo to, również w tym przypadku należy zaznaczyć, że to wydarzenie historyczne jest oceniane wyłącznie z pozycji WKL jako poprzednika państwa litewskiego. Wskazuje na to centralne pytanie w dyskusjach nad znaczeniem Konstytucji, które koncentruje się na problemie suwerenności WKL. Problematyczny jest również stosunek Polaków do tego okresu historycznego. Monopolizowanie praw do tego okresu historii nieuchronnie prowadzi do ignorowania wielonarodowości RON (także w sensie narodu politycznego), co być może pośrednio sprzyja poczuciu obcości wobec tego okresu historii na Litwie, Białorusi i Ukrainie. Jednak porównując stosunek społeczeństw regionu do WKL, widzimy inne rezultaty. Jedynie Ukraińcy w tej kwestii pozostają konsekwentni, nie identyfikując się z tym państwem. Stosunek Litwinów i Białorusinów w tej kwestii jest niemal identyczny. Większość mieszkańców zarówno Litwy, jak i Białorusi uważa Wielkie Księstwo za część historii narodowej. Warto zauważyć, że pomimo silnej więzi identyfikacyjnej z WKL, w tych dwóch krajach silnie różni się postrzeganie samej istoty państwa. W Polsce również zauważalna jest pozytywna więź emocjonalna z tym państwem, jednak postrzega się je jako kolonię, którą udało się z powodzeniem zintegrować z „Pierwszą Rzeczpospolitą”. Z tego powodu WKL jest postrzegane jako ważna część historii „kresów”. Omawiając rolę dawnej historii w jej stosunku do dominujących w społeczeństwach regionu wielkich opowieści, oczywiste jest, że przede wszystkim XX wiek odgrywa znacznie ważniejszą rolę w kulturach pamięci czterech krajów i wywiera znacznie większy wpływ na tożsamości społeczeństw. Spośród krajów regionu najbardziej zorientowane na XX wiek są Polska i Ukraina. W przypadku pierwszego kraju zauważalne jest ważne miejsce „dawnej Rzeczypospolitej” dla pojedynczych doktryn politycznych, takich jak idee „jagiellońska i piastowska” czy koncepcje „Międzymorza” w polityce zagranicznej. Jednak szczegółowsza analiza pokazuje, że koncepcje te zostały stworzone w międzywojennej Polsce i są bezpośrednio związane z osobą Piłsudskiego. Podobnie przykłady z historii WKL są wykorzystywane na Litwie. Na przykład w silnie oddziałującym na społeczeństwo litewskie toposie okupacji Wilna ważne miejsce zajmują przede wszystkim negatywne oceny unii lubelskiej, jednak po szczegółowszej analizie tej konstrukcji widać drugorzędne znaczenie obrazów dawnej przeszłości litewskiej. Patrząc na to, jak mit okupacji Wilna wpływa na obecny stosunek Litwinów do Polaków, widać, że ta nieufność wiąże się z planami polskich autonomistów w ostatniej dekadzie XX wieku, a dla udowodnienia stałości takich dążeń przywołuje się inne fakty historyczne, takie jak bunt Żeligowskiego. Właśnie w takiej konstrukcji obrazów przeszłości znajduje się obraz unii lubelskiej, „potwierdzający historycznie” niezmienne aneksyjne cele Polaków wobec Litwy [fn: R. Miknys, D. Mačiulis, A. Nikžentaitis, Okupacja Wilna – geneza litewskiego miejsca pamięci i jego transformacji, w: Dialog kultur pamięci w regionie ULB, s. 91–100.]. Mimo tych podobieństw, wpływ przeszłości WKL na kulturę pamięci na Litwie jest najsilniejszy, przede wszystkim z powodu dominacji tej tematyki w międzywojennej Litwie. Przedstawione tu myśli dominują w kulturach pamięci społeczeństw krajów regionu, chociaż często są sprzeczne z ocenami historyków. Historycy również odgrywają ważną rolę w kształtowaniu kultur pamięci, jednak ich głos prawie nigdy nie jest ostateczny. Główną tego przyczyną są funkcje, jakie kultura pamięci pełni w społeczeństwie. Jak wiadomo, jest ona ściśle związana z tożsamościami narodowymi, co pozwala na udział w dyskusjach o przeszłości również przedstawicielom samego społeczeństwa. Nie mniej ważna jest ekspresja kultury pamięci w przestrzeniach publicznych oraz polityczna aprobata elementów przeszłości jako części kultury pamięci. Z powodu tych cech kultura pamięci jest zawsze związana z polityką; niepolityczna kultura pamięci jako taka w ogóle nie istnieje [fn: Por. M. Berek, Gutes oder schlechtes Erinnern? Die Notwendigkeit des Politischen in der Erinnerungskultur, w: Erinnerungskultur und Versöhnungskitsch, red. H. H. Hahn, Marburg 2008, S. 71–88.]. Ze względu na taką specyfikę kultury pamięci konieczne jest rozróżnienie między funkcjonującymi w społeczeństwie obrazami przeszłości, wpływającymi na tożsamości narodowe, a pracami historyków. Jak widać z przedstawionych tu danych, znacznie się one różnią. Profesjonalnym polskim historykom badającym WKL nietrudno dostrzec różnice między Królestwem Polskim a państwem litewskim, podobnie jak litewscy historycy nie demonizują Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a nawet przeciwnie – widzą w Polsce ważny czynnik europeizacji Litwy. Pewne linie konfliktowe widać również na Ukrainie w ocenie przeszłości RON i WKL. Przede wszystkim historycy zaliczani do obozu konstruktywistów, z Natalią Jakowenko na czele, widzą w tych państwach ważny czynnik modernizacji społeczeństwa ukraińskiego. W tym kontekście wyróżnia się białoruska historiografia, która, z wyjątkiem kilku historyków pozostających w opozycji do reżimu A. Łukaszenki, zasadniczo przyczynia się do kształtowania białoruskiej kultury pamięci, pełniąc funkcję nie tyle eksperta, ile bezpośredniego wykonawcy poleceń reżimu. Z tego powodu właśnie na Białorusi występuje najmniejszy kontrast między kształtowaną w kraju kulturą pamięci a historiografią. Literatura AUST, Martin. Polen und Russland im Streit um die Ukraine. Konkurrierende Erinnerungen an die Kriege des 17. Jahrhunderts in den Jahren 1934–2006. Wiesbaden: Harrassowitz Verlag, 2009. AUST, Martin. Naujųjų laikų karai su kazokais Lenkijos, Ukrainos ir Rusijos istorijos kultūrose. In: A. Nikžentaitis, M. Kopczyński, sud. Atminties kultūrų dialogai Ukrainos, Lietuvos, Baltarusijos (ULB) erdvėje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2015, p. 241–249. BARDACH, Juliusz. O dawnej i niedawnej Litwie. Poznan: Wydawn. Nauk. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 1988. BEREK, Mathias. Gutes oder schlechtes Erinnern? Die Notwendigkeit des Politischen in der Erinnerungskultur. In: H. H. Hahn u.a., Hg. Erinnerungskultur und Versöhnungskitsch. Marburg: Herder Institut, 2008, S. 71–88. BUMBLAUSKAS, Alfredas, KIRKIENĖ Genutė ir ŠABULDO Feliksas, sud. Ukraina: Lietuvos epocha 1320–1569. Vilnius: Mokslo ir enciklopedijų leidybos centras, 2010. BUMBLAUSKAS, Alfredas. Lietuvos istorija: istorikų koncepcijos versus visuomenėje dominuojantys praeities vaizdiniai. In: A. Nikžentaitis ir M. Kopczyński, sud. Atminties kultūrų dialogai Ukrainos, Lietuvos, Baltarusijos (ULB) erdvėje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2015, p. 63–79. BÜRGERS, Jana. Kosakenmythos und Nationsbildung in der postsowjetischen Ukraine. Konstanz: Hartung-Gorre Verlag, 2006. ERLL, Astrid. Kollektives Gedächtnis und Erinnerungskulturen. 2. Auflage. Stuttgart, Weimar: Verlag J. B. Metzler, 2011. GAIDYS, Vladas. Kolektyvinės atminties tyrimai Lietuvoje 1989–2009 metais. In: A. Nikžentaitis, sud. Nuo Basanavičiaus, Vytauto Didžiojo iki Molotovo ir Ribbentropo. Atminties ir atminimo kultūrų transformacijos XX–XXI amžiuje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2011, p. 325–336. GEHRMANN, Udo. Die Kosaken – Traditionalismus und nationale Erneuerung in der Ukraine. In: Berichte des Bundesinstituts für ostwissenschaftliche und internationale Studien. 23-1994, S. 1–39. HANSEN, Imke. Die politische Plannung der Erinnerung. Geschichtkonstruktionen in Belarus zwischen Konflikt und Konsens. In: Osteuropa, 2008, Jg. 58, H. 6: Geschichtspolitik und Gegenerinnerung. Krieg, Gewalt und Trauma im Osten Europas, S. 187–196. HRYCAK, Jaroslav. Wie sollte man nach 1991 die Geschichte der Ukraine unterrichten? In: Internationale Schulbuchforschung, 23/2001, S. 11–26. LANGEWIESCHE, Dieter. Unschuldige Mythen: Gründungsmythen und Nationsbildung in Europa im 19. und 20. Jahrhundert. In: K. von Linden, Hg. Kriegserfahrung und nationale Identität in Europa nach 1945. Paderborn: Schöningh Verlag, 2009, S. 27–41. LINDNER, Rainer. Historiker und Herrschaft. Nationsbildung und Geschichtspolitik in Weißrußland im 19. Und 20. Jahrhundert. München: De Gruyter Verlag, 1999. LOPATA, Raimundas. Šiuolaikinė politika ir istorijos datos: 1791 m. Gegužės 3-osios Konstitucijos byla. In: V. Sirutavičius ir R. Lopata. „Lenkiškasis“ veiksnys Lietuvos politikoje. Vilnius: Vilniaus universiteto leidykla, 2011, p. 43–113. MACHCEWICZ, Pawel. Spory o historię 200–2011. Krakow: Znak, 2012. MALDZIS, Adam. Stosunek Bialorusinow do unii lubelskiej i tradycji integracyhnych w XX wieku. In: J. Kloczowski, P. Kras i H. Laszkiewicz, red. Unia Lubelska i tradycje integracyjne w Europie Srodkowo- Wschodniej. Lublin: Instytut Europy Srodkowo-Wschodniej, 1999, s. 149–153. MICHALSKI, Łukasz. Kilka uwag o mitach na temat świadomości historycznej Polaków. In: Historycy i politycy. Polityka pamięci w III RP. Warszawa: Muzeum historii Polski, 2011, s. 193–210. MIKNYS, Rimantas, MAČIULIS Dangiras ir NIKŽENTAITIS, Alvydas. Okupacja Wilna – geneza litewskiego miejsca pamięci i jego transformacji. In: A. Nikžentaitis i M. Kopczyński, red. Dialog kultur pamięci w regionie ULB. Warszawa: Muzeum historii Polski, 2014, s. 91–100. NIEDERMÜLLER, Peter. Der Mythos der Gemeinschaft, Geschichte, Gedächtnis und Politik im heutigen Osteuropa. In: A. Corbea-Hoisie u. a., Hg. Umbruch im östlichen Osteuropa. Die nationale Wende und das kollektive Gedächtnis. Innsbruck: Studien Verlag, 2004, S. 11–27. NIKŽENTAITIS, Alvydas. Atminties ir atminimo kultūros kaip užsienio politikos objektas Vidurio ir Rytų Europoje. In: A. Nikžentaitis, sud. Nuo Basanavičiaus, Vytauto Didžiojo iki Molotovo ir Ribbentropo. Atminties ir atminimo kultūrų transformacijos XX–XXI amžiuje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2011, p. 459–489. NIKŽENTAITIS, Alvydas. Atminties ir istorijos politika Lietuvoje. In: A. Nikžentaitis, sud. Atminties daugiasluoksniškumas. Miestas, valstybė regionas. Vilnius, 2013, p. 531–538. NOWAK, Andrzej. Westerplatte czy Jedwabne, Rzeczpospolita, 2001 08 01. OSTROVSKAJA, Tatjana. Baltarusių istorinės atminties genealogija ir mokyklinio švietimo praktikos. In: Istorijos politikos modeliai ir kryptys: Europos Sąjungos, Lenkijos, Rusijos ir Baltarusijos istorijos politika. Vilnius: Vilniaus universiteto leidykla, 2014, p. 221–281. PETRAUSKAS, Rimvydas. Užmirštas karalius: Mindaugas LDK visuomenės savimonėje XIV a. pabaigoje – XVI a.. In: V. Ališauskas, Mindaugas Karalius. Vilnius: Aidai, 2008, p. 51–63. PORTNOV, Andrij. Polityka pamięci, na postsowieckiej Ukrainie. In: A. Nikžentaitis i M. Kopczyński, red. Dialog kultur pamięci w regionie ULB. Warszawa: Muzeum historii Polski, 2014, s. 179–201 PORTNOV, Andrij. Atminties politikos posovietinėje Ukrainoje (1991–2011). In: A. Nikžentaitis, sud. Atminties daugiasluoksniškumas. Miestas, valstybė regionas. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2013, p. 489–516. PORTNOV, Andrij. Mit dem Mythos Bandera stimmt etwas nicht, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 8. Januar 2016. RITTER, Rüdiger. Das Erbe der Republik beider Nationen. Geschichte eines Gründungsmythos in Ostmitteleuropa. In: Z. Krasnodębski, S. Garsztecki i R. Ritter, Hg. Last der Geschichte? Kollektive Identität und Geschichte in Ostmitteleuropa Belarus, Polen, Litauen, Ukraine. Hamburg: Dr. Kovač Verlag, 2008, S. 21–79. SAGANOVIČ, Henadz. Die belarussisch Historiographie zwischen Ost und West und die Historiographie der Nachbarn. In: Z. Krasnodębski, S. Garsztecki i R. Ritter., Hg. Last der Geschichte? Kollektive Identität und Geschichte in Ostmitteleuropa Belarus, Polen, Litauen, Ukraine. Hamburg: Dr. Kovač Verlag, 2008, S. 291–308. SIRUTAVIČIUS, Vladas. Šventės nacionalizavimas. „Tautos šventės“ atsiradimas Lietuvos Respublikoje XX amžiaus 4-ajame dešimtmetyje. In: Lietuvių atgimimo istorijos studijos, 17: Nacionalizmas ir emocijos (Lietuva ir Lenkija XIX–XX a.). Vilnius, 2001, p. 133–145. STRYJEK, Tomasz. Das Bild des Großfürstentum Litauen und der Rzeczpospolita in den Synthesen der Nationalgeschichte der gegenwärtigen ukrainischen Historiker. In: Z. Krasnodębski, S. Garsztecki i R. Ritter, Hg. Last der Geschichte? Kollektive Identität und Geschichte in Ostmitteleuropa Belarus, Polen, Litauen, Ukraine. Hamburg: Verlag Dr. Kovač, 2008, S. 79–118. STRYJEK, Tomasz. Zeitgenössische ukrainische Nationalkonstrukte – eigene und geteilte historiographische Mythen. In: Z. Krasnodębski, S. Garsztecki i R. Ritter, Hg. Last der Geschichte? Kollektive Identität und Geschichte in Ostmitteleuropa Belarus, Polen, Litauen, Ukraine. Hamburg: Verlag Dr. Kovač, 2008, S. 227–290. STRYJEK, Tomasz. Ukraina przed końcem historii. Szkice o politycie państw wobec pamięci. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar, 2014. SULIMA-KAMINSKI, Andrzej. Historia Rzeczpospolitej wielu narodow 1505–1795. Obywatele, ich panstwa, spoleczenstwo, kultura. Lublin: Instytut Europy Srodkowo-Wschodniej, 2000. ŠUTINIENĖ, Irena. Lietuvos Didžiosios Kunigaikštystės paveldo reikšmės populiariosiose tautinio naratyvo interpretacijose. In: Lietuvos istorijos studijos, 2008, t. 21, p. 102–120. ŠUTINIENĖ, Irena. Tautos istorijos pasakojimo simboliai Lietuvos gyventojų tautinėje vaizduotėje. In: A. Nikžentaitis, sud. Nuo Basanavičiaus, Vytauto Didžiojo iki Molotovo ir Ribbentropo. Atminties ir atminimo kultūrų transformacijos XX–XXI amžiuje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2011, p. 297–326. TEMPER, Elena. Belarus verbildlichen. Staatssymbolik und Nationsbildung seit 1990. Wien, Köln, Weimar: Böhlau Verlag, 2012. TRABA, Robert. Der Opferdiskurs als zentraler identitätsstiftender Faktor der polnischen Meistererzählung. In: P. O. Loew und Ch. Prunitsch, Hg. Polen. Jubiläen und Debatten. Beiträge zur Erinnerungskultur. Wiesbaden: Harrasowitz Verlag, 2012, S. 27–36. TRABA, Robert. Atminties vieta kultūrinės reprodukcijos procese. In: A. Nikžentaitis ir M. Kopczyński, sud. Atminties kultūrų dialogai Ukrainos, Lietuvos, Baltarusijos (ULB) erdvėje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2015, p. 114–138. ZASZTOWT, Leszek. Kresai lenkų atmintyje ir tradicijoje – keletas istoriškų pastabų. In: A. Nikžentaitis ir M. Kopczyński, sud. Atminties kultūrų dialogai Ukrainos, Lietuvos, Baltarusijos (ULB) erdvėje. Vilnius: Lietuvos istorijos instituto leidykla, 2015, p. 106–113. ZLOCH, Stephanie, LEWANDOWSKA, Izabela. Hg. Das ›Pruzzenland‹ als geteilte Erinnerungsregion. Konstruktion und Repräsentation eines europäischen Geschichtsraums in Deutschland, Polen, Litauen und Russland seit 1900 (Studien des Georg-Eckert-Instituts zur internationalen Bildungsmedienforschung, Bd. 135). Göttingen: V&R unipress in Göttingen, 2014. ДРАГОХРУСТ, Юрий. С чего начинается Родина. In: . ПОРТНОВ, Aндрей. Упражнения с историей по-украински. Mосква: ОГИ; Полит.ру; Mемориал, 2010, с. 69–103. САГАНОВIЧ, Генадзь. Грунвальд у беларускай гісторыі. Спроба разбору палітычнага міфа. Мінск: Медысонт, 2015.