Antanas Petrilionis „Zgodnie z prawem i zwyczajem wojskowym”: traktaty i jeńcy wojenni w XIV i XV wieku Słowa kluczowe: prawo wojenne, jeńcy wojenni, zakon krzyżacki, Wielkie Księstwo Litewskie, średniowiecze. Prawo wojenne i kim byli jeńcy wojenni? W późnym średniowieczu niewola przyjmowała różne formy [fn: E. Lawn, „Gefangenschaft”. Aspekt und Symbol sozialer Bindung im Mittelalter – dargestellt an chronikalischen und poetischen Quellen, Frankfurt am Main-Bern-Las Vegas, 1977, s. 22–125.]. Najczęściej spotykana to wzięcie do niewoli w trakcie działań wojennych. Niewola ta różniła się od współczesnego więzienia. Rycerz, który dobrowolnie i w wyniku własnych działań podjął ryzyko schwytania, zazwyczaj nie siedział zamknięty za kratami, ale miał pewną swobodę poruszania się [fn: Ibid., s. 25–26.]. Nawet masowe egzekucje schwytanych zwykłych żołnierzy nie były już akceptowaną praktyką, zamiast tego stało się zwyczajem wykorzystywanie takich jeńców jako służących (Knecht) lub niewolników (Sklaven) [fn: Ibid., s. 45; J. Dunbabin, Captivity and Imprisonment in Medieval Europe 1000–1300, Palgrave, 2002, s. 28.]. Przejście na tę praktykę było podyktowane czynnikami ekonomicznymi i odzwierciedlało ówczesne normy społeczne. Według historyka prawa Petera Udo Rosenau, w tym okresie istniały trzy główne motywy oszczędzania życia wrogowi. Po pierwsze, wierzono, że wszyscy ludzie, niezależnie od wiary, są stworzeniami Bożymi. Po drugie, rycerskie pochodzenie i umiejętności walki mogły prowadzić do łaski i chęci więźnia do ochrony własnego honoru. Wreszcie, jeńcy wojenni mieli wartość ekonomiczną i mogli być wykorzystywani jako niewolnicy lub wymieniani na okup [fn: E. Lawn, op. cit., s. 45–46; C. Osiek, The Ransom of Captives: Evolution of a Tradition, The Harvard Theological Review, Vol. 74, nr 4, 1981, s. 365–386.]. Austriacki historyk Otto Brunner, z prawnego punktu widzenia, zauważa jednak, że jeńców wojennych skazywano na śmierć jako wrogów społeczeństwa. Praktyka ta przetrwała, pomimo wpływu uniwersalizmu chrześcijańskiego i kodeksu rycerskiego. A gdy ten ostatni zaczął zanikać pod koniec XV w. i wzrosła liczba najemników, można znaleźć przepisy, jak w Kriegsordnung z Lucerny z 1499 r., według których nie wolno brać jeńców – wszyscy wrogowie muszą zostać zabici [fn: P. Contamine, War in the Middle Ages, trans. by M. Jones, 1984, s. 291.]. Ponadto jeńcy wojenni byli traktowani jako naruszający pokój publiczny, podobni do przestępców czy kryminalistów, a ich los zależał od łaski więziennika [fn: O. Brunner, Land and Lordship. Structures of Governance in Medieval Austria, trans. by H. Kaminsky, J. Van Horn Melton, Philadelphia, 1992, s. 27.]. W średniowieczu uwięzienie (Gefängnishaft) było również ważne nie jako środek przymusu, ale jako (dowolna) forma kary, zwłaszcza w przypadkach zdrady, kiedy to zastępowało karę śmierci po otrzymaniu łaski od władcy [fn: E. Lawn, op. cit., s. 36.]. Omawiając niewolę w średniowieczu, warto przeanalizować spostrzeżenia jurystów i specjalistów prawa kanonicznego z XIV–XV w. [fn: Można wspomnieć także profesorów Uniwersytetu Krakowskiego, którzy aktywnie włączyli się w polemikę z zakonem krzyżackim dotyczącą koncepcji ius gentium, zob. P. Kras, An Overview: The Conversion of Pagans and Concept of Ius Gentium in the Writings of Cracow Professors in the First Half of the Fifteenth Century, in: Bažnyčios istorijos studijos, t. VI, Wilno, 2013, s. 23–53.], którzy zajmowali się tym tematem. Jednym z nich był doktor Uniwersytetu Bolońskiego Giovanni da Legnano (1320–1383) [fn: J. P. McCall, Chaucer and John of Legnano, Speculum, t. 40, nr 3, 1965, s. 484–485.]. W swoim traktacie „De Bello, De Represaliis et De Duello” Giovanni da Legnano szczegółowo badał temat jeńców – opisywał traktowanie ich i etyczne aspekty niewoli. Warto zauważyć, że inny znawca prawa kanonicznego, Francuz Honoré Bouvet (Honoré Bouvet, 1340–1410), czerpał inspirację od Legnano do swojego dzieła L’arbre des batailles [fn: G. M. Donovan, M. H. Keen, The ‘Somnium’ of John of Legnano, in: Traditio, Vol. 37, 1981, s. 325–345, tu – 327, przyp. 12.]. To przejęcie idei podkreśla aktualność spostrzeżeń Giovanni da Legnano i ich wpływ na późniejszych jurystów. W swoim traktacie zadaje on pytania: czy należy udzielić łaski schwytanemu wodzowi? I udziela pozytywnej odpowiedzi [fn: Giovanni da Legnano, De Bello, De Represaliis et De Duello, ed. T. E. Holland, Washington, 1917, s. 253–254.]. Ponadto argumenty Legnano obejmują również traktowanie osób, analizując status jeńców jako „wrogów”. Uwzględnia on również czynniki historyczne, w tym rzymskie prawo postliminium [fn: E. Levy, Captivus redemptus, in: Classical Philology, t. 38, nr 3, 1943, s. 159.], a także zwyczaje i praktyki jego czasów, zwłaszcza te wynikające z zasad chrześcijańskich, mające na celu ochronę przed niewolnictwem i sprzedażą jeńców [fn: Giovanni da Legnano, op. cit., s. 269–270.]. Sławna francuska pisarka i filozofka Christine de Pizan (1364–1431) w swoich dziełach analizowała nie tylko koncepcję wojny sprawiedliwej, ale także kwestię jeńców, krytykując tych, którzy z powodu chciwości żądali od swoich jeńców większych okupów i traktowali ich okrutniej niż Saraceni [fn: Christine de Pizan, The Book of the Body Politic, ed. by K. L. Forhan, Cambridge, 1994, s. 29.]. Wskazuje również, że aby zachować swoją duszę, należy powstrzymać się od zabijania schwytanego wroga. Oznacza to pewną łaskę lub powściągliwość w postępowaniu z przeciwnikami [fn: P. Contamine, op. cit., s. 289.]. Francuski mediewista i historyk prawa Philippe Contamine w swoim ważnym dziele o prawie podkreśla, że pewien ideał w środowisku wojskowym przejawia się w połączeniu imperatywów moralnych, którymi kierują się żołnierze, zasad dyscypliny wojskowej oraz różnych zwyczajów, tradycji i rytuałów właściwych dla świata wojskowych [fn: Ibid., s. 290.]. Contamine omawia zmiany historyczne związane z traktowaniem jeńców wojennych w określonym okresie. Zauważa, że od wczesnego do późnego średniowiecza stopniowo zanikał zwyczaj zamieniania jeńców w niewolników. Zwraca uwagę na zmiany w traktowaniu pokonanych wrogów, kiedy to praktyki takie jak zabijanie i niewolnictwo zostały zepchnięte na peryferie zachodniego chrześcijaństwa. Obecnie takie zachowanie było uważane za akceptowalne tylko w konfliktach z poganami [fn: Ibid., s. 266; E. Lawn, op. cit., s. 117–121; P. Goridis, Gefangen im Heiligen Land. Verarbeitung und Bewältigung christlicher Gefangenschaft zur Zeit der Kreuzzuüge, Memmingen, 2015, s. 46; W. Paravicini, Die Preußenreisen des europäischen Adels, Bd. 2, Sigmarigen, 1995, s. 103; S. Ekdahl, The Treatment of Prisoners of War during the Fighting between the Teutonic Order and Lithuania, in: The Military Orders: Fighting for the Faith and caring for the Sick, Cambridge, 1994, s. 263–269.]. Taka wojna długo toczyła się między zakonem krzyżackim a Litwą. Contamine kontynuuje, że wojna, choć charakteryzuje się własną dynamiką wewnętrzną, zasadami i unikalnymi wymaganiami, nie może być w pełni zrozumiana bez uwzględnienia jej kontekstu historycznego. Twierdzi, że wojna w pewnym stopniu jest działalnością autonomiczną, to znaczy kieruje się własną wewnętrzną logiką i wymogami. Żołnierze są produktem swoich czasów, a synchronizacja ich działań z panującymi wówczas warunkami i wartościami jest znacznie ważniejsza dla zrozumienia wojny, niż patrzenie na jej rozwój historyczny w czasie [fn: P. Contamine, op. cit., s. 115.]. Zachowane dokumenty zakonu krzyżackiego dostarczają nieocenionej wiedzy nie tylko o przestrzeganych zasadach, ale także o tych, do których ustalenia dążono w kontaktach z innymi. Oprócz kronik opisujących działania wojenne, niezwykle ważne są korespondencje władców i umowy międzynarodowe, na przykład umowy zakonu krzyżackiego i książąt pomorskich z końca XIV w., a także umowy zakonu z Wielkim Księstwem Litewskim i Polską, zwłaszcza te o pokoju i rozejmie, oraz XV-wieczne umowy z najemnikami. Dokumenty te szczegółowo określają postanowienia regulujące podział łupów, w tym jeńców. Nie mniej ważne są szczegółowe klasyfikacje jeńców, jak podkreśla Otto Brunner, w których akcentowane są niuanse wymagań okupowych, mających zastosowanie do różnych kategorii jeńców, niezależnie od tego, czy byli to najemnicy, czy chłopi [fn: O. Brunner, op. cit., s. 84.]. Jest to również aktualne po tej stronie regionu Morza Bałtyckiego. Co istotne, dynamika ta obejmuje również region Morza Bałtyckiego, gdzie długotrwałe konflikty i zwiększona zażyłość doprowadziły do przystosowania się do zwyczajów i norm panujących po przeciwnej stronie. Jak twierdzi historyczka krucjat Yvonne Friedman, kluczowy moment, oznaczający przejście od przeciwnika walczącego do jeńca, wymagał od obu stron jednoznacznej jasności. Taką jasność można osiągnąć jedynie poprzez stworzenie i rozwinięcie specyficznej kultury, zwyczajów i zasad wojny [fn: Y. Friedman, Encounter between Enemies: Captivity and Ransom in the Latin Kingdom of Jerusalem, Leiden, 2002, s. 106.]. Warto zaznaczyć, że w źródłach zakonu krzyżackiego nie ma wyraźnego terminu „jeniec wojenny”. W czasie konfliktu (nie)szlachetni schwytani określani są jako ci, którzy zostali schwytani, pokonani i wzięci do niewoli (gefangen, captivus). W zachowanych dokumentach, dotyczących książąt pomorskich, szczegółowo przedstawiona hierarchia jeńców, począwszy od królów, a skończywszy na chłopach, nie pozostawia wiele miejsca na interpretację. W 1386 r. książęta Warcisław i Bogusław zawarli sojusz z wielkim mistrzem Konradem Zöllnerem von Rotensteinem przeciwko Polsce, określając warunki zajmowania terytoriów (w tym miast, miasteczek, wsi czy twierdz), brania do niewoli i podziału łupów. Dwa lata później książęta Świętobor i Bogusław wraz z wielkim mistrzem zawarli podobną umowę, w której przewidziano warunki w przypadku wzięcia króla i jego braci do niewoli książąt. W tych umowach sprecyzowano, że hrabiowie (grafen), wolni panowie (fryin herin), rycerze (ritter), giermkowie (knechte), mieszczanie (burgir) czy chłopi (gebuwire) pozostaną ich własnością, a król, książęta czy bracia króla zostaną oddani zakonowi krzyżackiemu; za przekazanie króla przewidziano odszkodowanie w wysokości 500 srebrnych marek, a za każdego księcia – 100 srebrnych marek [fn: Codex Diplomaticus Prussicus. Urkundensammlung zur älteren Geschichte Preußens (dalej – CDP), wyd. J. Voigt, Bd. 4, Królewiec, 1853, nr 38; nr 48.]. Umowy między zakonem krzyżackim, książętami pomorskimi, a później najemnikami, wskazują na znaczącą zmianę w porozumieniach dotyczących jeńców na przełomie XIV i XV w. Początkowo umowy rezerwowały dla zakonu tylko najcenniejszych jeńców, takich jak królowie i książęta, a resztę jeńców pozostawiały drugiej stronie. Już w umowie z 1390 r. Teslavas z Bonina miał prawo tylko do rycerzy, giermków, mieszczan i chłopów [fn: Geheimes Staatsarchiv Preußischer Kulturbesitz (dalej – GStA PK), XX. Perg.-Urk, Schiebl. XII, nr 2: „[…] die mit mir ken Pruszen komen vyngen rittere, knechte, burger ader gebuwer, die sullen unser sin. Vyngen wir ader den konig, herczogen, graven, bannyrherren, die sullen des herren homeisters und des ordens sin und man sal uns geben vor den konig vunffhundert mark Prüsch und yo vor iclichen herczogen hundert mark Prüsch, vor eynen graven vunffczig mark Prüsch und vor eynen bannirheren ouch vunffczig mark Prüsch.”], choć wkrótce książę śląski Vaiselis Čamboras biorąc pod uwagę bliskie wydarzenia tamtego roku (jesienna wyprawa zakonu na Wilno w 1390 r. i doniesienia z końca października o przygotowywanym ataku króla polskiego na zakon [fn: CDP, Bd. 4, nr 85.]), w porozumieniu z zakonem miał prawo do wszystkiego, z wyjątkiem króla i książąt [fn: Ibid., nr 82.]. Dekadę później, około 1401 r., Maćko Bork i Wilke Manteuffel będą mieli takie same prawa do jeńców [fn: GStAPK, XX. Perg.-Urk, Schiebl. XII, nr 7. M. Biskup, Das Problem der Söldner in den Streitkräften des Deutschordensstaates Preußen vom Ende des 14. Jahrhunderts bis 1525, Das Kriegswesen der Ritterorden im Mittelalter, wyd. Z. H. Nowak, Toruń, 1991, s. 51. Podobne praktyki spotykane są w innych krajach, na przykład w Anglii, M. Keen, Richard II’s Ordinances of War of 1385, Rulers and Ruled in Late Medieval England: Essays Presented to Gerald Harriss, wyd. G. L. Harriss, R. E. Archer, S. Walker, Londyn i Rio Grande, 1995, s. 35.]. Marian Biskup, który analizował porozumienia z przełomu XIV i XV w. między zakonem krzyżackim a książętami pomorskimi, twierdzi, że porozumienia te stanowiły wzór dla przyszłych umów z najemnikami. Książęta pomorscy mieli szerokie prawa do różnych jeńców i łupów, a w umowie z 1413 r. ustalono porządek, według którego najemnicy mogli zatrzymać wszystko, z wyjątkiem panów, książąt, rycerzy, giermków i mieszczan [fn: GStA PK, XX. HA, Ordensfolianten (dalej – OF), nr 6, s. 13.]. Jednak późniejsze umowy z najemnikami stopniowo wprowadzały ograniczenia i ci mieli prawo tylko do chłopów. Co najważniejsze, umowy te określają, kto był i mógł być potencjalnym jeńcem wojennym. Na przykład w rozejmie zawartym w Jasińcu 13 września 1433 r. wyraźnie rozróżniono szlachetnych (edelinge) i mieszczan, którzy mieli zostać warunkowo zwolnieni do następnych Świąt Bożego Narodzenia, a chłopi i inni ubodzy (arme) mieli zostać wymienieni lub zapłacono za nich po dwa złote węgierskie [fn: OF, nr 14, s. 741–721: „Item das dye gefangen edelinge und uf den steten von beyden teylen uf dye hant ap ymand vor sye wurde globen sullen gelosen werden bys uf dye neesten komende weynachten. […] Sundir gebauwer und andir arme lwte, dye ouch syn gefangen, dye nicht haben das sye sich von eygenem mogen loßen sal man eyn geben vor den andern und welch teyl meyst hot und seyne undirsaßen wil widdir haben sal vor eyn iczlichen derselben armen geben czwene ungerische gulden dem teyle des gefangen syn seyn.”]. Philippe Contamine zwraca uwagę na model, w którym władcy często przekonywali się o słuszności swojej sprawy, znajdowali krzywdy w sytuacjach dyplomatycznych, domagali się odszkodowania i mogli uciekać się do działań zbrojnych, jeśli ich żądania nie były spełnione, nawet jeśli te konflikty ostatecznie okazywały się bezowocne [fn: P. Contamine, op. cit., s. 285.]. Gdy w 1383 r., gdy wielki mistrz zakonu krzyżackiego Konrad Zöllner von Rotenstein wypowiedział wojnę wielkiemu księciu litewskiemu Jagielle, oprócz innych przyczyn, podkreślił także wzięcie do niewoli krzyżaków siłą i niezgodnie z prawem (mit unrecht), ich niezwolnienie i sprzedawanie na ziemie ruskie [fn: Liv-, est- und kurländisches Urkundenbuch nebst Regesten (dalej – LUB), t. 1, 3: 1368–1393, wyd. F. G. von Bunge, Reval, 1857, nr 1189, s. 400.]. Późniejsza redakcja dokumentu poszerzyła „niesprawiedliwość” Jagiełły – że oddał zakonowi tylko „złych” jeńców, wartych niskiego okupu [fn: LUB, t. 3, nr 1240, s. 493–494.]. Innym ważnym pytaniem było, czy kobiety i dzieci były legalnymi jeńcami. Philippe Contamine pokazał, że Honoré Bouvet, rozważając kwestię, czy dziecko powinno zostać wzięte do niewoli i później wykupione, przyznał, że w tej sprawie toczyło się wiele dyskusji ze względu na sprzeczne zwyczaje ówczesnych żołnierzy. Honoré Bouvet wyraża silne stanowisko, popierając starożytne prawo i tradycyjną praktykę honorowych żołnierzy. Według niego, uważa się za niehonorowe branie do niewoli osób, które nie są aktywnymi uczestnikami wojny, w tym starców, kobiety i dzieci. Krytykuje praktykę wykupowania takich niekombatantów, podkreślając, że nie odgrywają oni żadnej roli w wojnie. Potępia ten zwyczaj jako bardzo zły, twierdząc, że ci, którzy dopuszczają się takich działań, zasługują na miano grabieżców [fn: P. Contamine, op. cit., s. 274.]. W 1414 r. książęta śląscy, służący w wojskach króla polskiego i wielkiego księcia litewskiego, wyrazili obawę o dobro „niekombatantów”, zwłaszcza kobiet i prostych ludzi. W prośbie skierowanej do wielkiego mistrza zakonu zaapelowali do obu stron konfliktu o zapobieżenie dalszemu braniu kobiet i dziewcząt do niewoli, a także wezwali do uwolnienia już schwytanych. Działania te podejmowali dla Boga, chrześcijaństwa i dobra ubogich ludzi po obu stronach. Jednak odpowiedź wielkiego księcia Witolda podkreślała historyczną ciągłość takiej praktyki w działaniach wojennych [fn: LUB, t. 5, nr 1969: „[…] und die obengenanten herren uns sageten, das von alters zwischen den obengenanten herren und euch, sunderlich an dem Littawischen orte, sulche krige sind gefurt, das man die leute hat genomen […].”]. A zimą 1432 r. marszałek zakonu krzyżackiego Jost von Strupperg otrzymawszy wieści o najeździe zakonu na Królestwo Polskie i jego spustoszeniu, podczas którego wzięto bydło i ludzi do niewoli, poradził wielkiemu mistrzowi Paulowi von Rusdorfowi aby w przyszłości powstrzymał się od takiego grabieży [fn: GStA PK, XX. HA, Ordensbriefarchiv (dalej – OBA), 6272: „Als ir uns schreibet das die unsern in Polan czugegriffen haben und von dannen gebrocht etlich schok kue und ouch gefangene lewte, das ist uns nicht lieb und horens ouch nicht gerne […].”]. Pomimo takich obaw chłopi (w tym kobiety i dzieci) nadal byli łupieni w działaniach wojennych zakonu. Widoczne jest to w umowach z końca XIV w. z książętami pomorskimi, pojedynczymi rycerzami, a także w XV w. z dowódcami najemników. A w umowie rozejmowej z 1414 r. nawet wyróżniono: prostych ludzi (captivis populiaribus), w tym chłopów (rusticis), kobiety (mulieribus), dzieci (pueris). Dalej mówi się o szlachetnych (captivis nobilibus), rycerzach (militibus), najemnikach (clientibus) i innych znamienitych osobach (aliis notabilibus personis) [fn: M. Niwiński, Umowa dodatkowa do rozejmu polsko-krzyżackiego z roku 1414, in: Zapiski Towarzystwa Naukowego w Toruniu, t. 10, nr 4, 1935, s. 171.]. Zasadniczo w tym okresie, kiedy nie było stałej armii, chłopom czy ogólnie niekombatantom zabraniano angażowania się w konflikt zbrojny, chyba że było to wyraźnie nakazane rozkazami władcy, jednak różnica między kombatantami a niekombatantami nie zawsze była jasna; ponadto osoby wzięte do niewoli na wojnie ostatecznie zależały od uznania ich pana (więziennika), podkreślając w ten sposób hierarchiczność i w terminologii średniowiecznej upodobnienie do relacji pana i niewolnika [fn: R. Ambühl, Joan of Arc as prisonniere de guerre, in: English Historical Review, t. 132, s. 1052, 1058–1059.]. Kolejny aspekt prawa wojennego to podział łupów, który został nieco omówiony przy wcześniej wspomnianych umowach. Pokój saliński z 1398 r. między wielkim księciem Witoldem a zakonem krzyżackim daje ogólne pojęcie o podziale łupów i prawie do jeńców pod koniec XIV w. W umowie tej podkreśla się, że jeńcy wzięci podczas kampanii wojskowych mają pozostać przy każdej ze stron [fn: Die Staatsverträge des Deutschen Ordens in Preußen im 15. Jahrhundert, Bd. 1, wyd. E. Weise, Królewiec, 1939, s. 9–12.]. Podobne praktyki w XIV w. występują również w Polsce, gdzie jeńcy byli dzieleni między władcę i jego poddanych. Połowa jeńców przypadała władcy, druga połowa – poddanym, a jeńcy niższego rzędu pozostawali przy żołnierzach. Jednak w pierwszej połowie XV w. król zachował absolutne prawo do jeńców, z wyjątkiem tego, że mieszczanie i chłopi byli pozostawieni łasce tych, którzy ich schwytali i mogli żądać okupu bezpośrednio od tych jeńców. W przypadku innych jeńców władca zobowiązywał się zapłacić po jednej kopie monet za każdego jeńca [fn: A. Niewiński, Jeniectwo wojenne w późnym średniowieczu, Oświęcim, 2020, s. 63–65.]. Takie praktyki nie były tylko teoretyczne. Na przykład, po porażce zakonu krzyżackiego w bitwie pod Dąbkami jesienią 1431 r. przeciwko Polakom, ważni jeńcy, w tym marszałek marszałek inflancki, zostali przekazani królowi polskiemu i uwięzieni w Krakowie [fn: Lietuvos didžiojo kunigaikščio Švitrigailos laiškas Ordino didžiajam magistrui, 1432 VII 20, Grodno, GStA PK, XX. HA, OBA 6165.]. Podobnie po bitwie pod Wiłkomierzem (1435) jedni jeńcy zostali przewiezieni do Trok, inni – do Polski [fn: Belaisvių sąrašas, 1435 m. jesień, bez miejsca, GStA PK, XX. HA, OBA 7112.]. Zakon krzyżacki i inne podmioty w tym okresie również przestrzegały uzgodnionych zasad. W grudniu 1410 r., po starciu i pokonaniu przez najemników zakonu obrońców zamku w Radzyniu Chełmińskim, pięciu jeńców zostało przekazanych komturowi grudziądzkiemu [fn: GStA PK, XX. HA, OBA 1417.]. W 1414 r., podczas kolejnej wojny między zakonem krzyżackim a Polską i Litwą, pod Pruską Holandią (obecnie Pasłęk) w ręce najemników wpadli litewscy możnowładcy Jan Butrym [fn: O Butrymie zob. R. Petrauskas, Lietuvos diduomenė XIV a. pabaigoje – XV a.: sudėtis – struktūra – valdžia, Wilno, 2003, s. 220.] i Mikita wraz ze swoimi towarzyszami. Wielki mistrz Michael Küchmeister w liście z 5 września do rajców miasta Gdańska poinformował o ich wzięciu do niewoli. W liście wspomniano, że ludzie zakonu wzięli do niewoli marszałka księcia Witolda, jednego ważnego Polaka i kilka innych osób [fn: Vokiečių ordino didžiojo magistro laiškas Gdansko miesto tarėjams, Archiwum Państwowe w Gdańsku, 300 D 37, nr 50: „Ouch so wisß das der konig als gestirn Hollandt berant hot und unsir luͤte haben in gestirn und hewten voste vil abegebrochen und in ljC pferde genomen und haben herczog Wytoldes marschalk gefangen und eynen reddelichn polan und sust vil andir gefangen und dirslagen das uns do noch wol geet mit der hulffe got […].” Dziękuję dr. Sergiejowi Polechowowi za fotokopię listu.]. Kronikarz zakonu Jan von Posilge również zaznaczył, że załogi miasta i zamku składały się z najemników („gości”), którzy byli odpowiedzialni za wzięcie do niewoli podmarszałka Witolda i kilku innych znamienitych osób [fn: Johann von Posilge, Chronik des Landes Preussen, Scriptores rerum prussicarum (dalej – SRP), wyd. Th. Hirsch, M. Töppen, E. Strehlke, Bd. 3, Lipsk, 1866, s. 345.]. A Jan Długosz nie szczędził krytyki Litwinom – „Butrym z Żyrmunów, marszałek dworu Aleksandra Witolda, a także Mikita i kilku rycerzy litewskich”, łaknąc łupu, zostali schwytani przez najemników [fn: Joannis Dlugossii Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae, lib. 11, 1413–1430, red. K. Baczkowski, oprac. D. Turkowska, S. A. Sroka, Varsaviae, 2000 (dalej – Joannis Dlugossii Annales), s. 37.]. Obaj wspomniani jeńcy zostali przekazani wielkiemu mistrzowi, który wykorzystał ich do negocjacji w sprawie jeńców zakonu z władcą litewskim Witoldem. W istocie w XV w. można znaleźć bezpośrednie odniesienia do prawa wojennego lub tego, jak było ono rozumiane przez zakon krzyżacki. W księdze rejestrów listów wielkich mistrzów znajduje się jedyny, według wiedzy autora, wpis, datowany na około 1441 r. i prawdopodobnie w podobnym czasie wykreślony – rzadka i warta uwagi fraza: „jeńców każda strona zatrzymuje według prawa wojennego i zwyczaju” [fn: 1441 r. przed 14 września, GStA PK, XX. HA, OF, nr 15, s. 29: „[…] was aber gefangen weren ader an bewte gehoret, das sal zu beider seit bestehen nach kriegsrecht und gewonheith” [kursywa moja – A. P.]. Die Staatsverträge des Deutschen Ordens in Preußen im 15. Jahrhundert (dalej – Die Staatsverträge) wyd. E. Weise, Bd. 2, Hanower, 1955, s. 18–19.]. To, że nie był to zwykły przypadek, a w XV w. już próbowano zdefiniować prawo wojenne, świadczy kolejny dowód znajomości prawa wojennego – instrukcja wielkiego mistrza Henryka von Plauena dla posła, wysłanego w 1413 r. do wicearbitra króla rzymskiego Benedykta Makraia. W tym komunikacie przedstawiono argument o przynależności zamku w Wielonie, że został on zdobyty od pogan i wrogów chrześcijaństwa, na podstawie zasady ius belli [fn: GStA PK, XX. HA, OF, nr 6, s. 57: „So spricht do wedir der homeister das das huws Welune nicht im lande czu Samayten, sundir der orden hat diesielben huwserer angewonnen den unglawbigen und den finden des Cruci Xp. Und hat die gehabt jure belli, die her ouch inbesitczunge hat gehabt manch jor und so lange bis do her das is nw in disen fredlichen tagen ist gebowit.”]. Ponadto podczas soboru w Konstancji wielki książę Witold został oskarżony o ścięcie trzech braci zakonnych po bitwie pod Grunwaldem. Działanie to, według zakonu, było sprzeczne z ówczesnymi chrześcijańskimi zwyczajami wojennymi [fn: Codex epistoliaris Vitoldi Magni Ducis Lithuaniae 1376–1430 (dalej – CEV), ed. A. Prochaska, Cracoviae, 1882, s. 1033: „Et eciam quod Wytowdus post proximum bellum captivatis tribus fratribus ordinis inter alios satis strenuous et nobiles eos post captivitatem huiusmodi decapitare fecit, quod tamen hucusque fuit inter christianos contra regulam militarem.”]. Wojując przeciwko pogańskiej, a później chrześcijańskiej Litwie i Królestwu Polskiemu, zakon krzyżacki z jednej strony przestrzegał zasad sprawiedliwej wojny – pojęcia utrwalonego w zachodnioeuropejskiej tradycji wojskowej. Z drugiej strony, ustalenie dokładnej definicji „jeńca wojennego” pozostaje nieco trudne do uchwycenia. Niemniej jednak wydaje się, że pojęcie to obejmuje szerokie spektrum osób schwytanych w okolicznościach konfliktu, grabieży i podobnych, zwłaszcza kobiety, dzieci i osoby starsze. Włączenie ich do jeńców było sprzeczne z ideałami wojny „rycerskiej”, gdzie branie do niewoli niekombatantów było uważane za niedopuszczalne. Władca litewski Witold tłumaczy to odstępstwo długotrwałym konfliktem litewsko-krzyżackim. Uwalnianie jeńców według umów. Co umowy o rozejmie i pokoju mówią o prawie wojennym, zwłaszcza w kwestii jeńców? Otto Brunner podkreślał, że traktaty pokojowe przewidywały konkretne wstępne warunki wymagające bezwarunkowego uwalniania jeńców bez żadnego okupu. Ponadto, jeśli jeńcy zostali zwolnieni warunkowo, mieli być zwolnieni ze wszystkich zobowiązań [fn: O. Brunner, op. cit., s. 90.]. Zarówno we wstępnym traktacie pokojowym na wyspie Salin [fn: Die Staatsverträge, t. 1, s. 7–8; CEV, nr 179: „So sal ouch der herrehomeister frii und ledig wider geben dem herren herczogen Witawten, sinen bruder herczog Sigismundt. Ouch so sullen von beiden seiten die gefangen alle ledig sien die wir als gefangen uff unsern husern und hofen habin.” Tekst ze strony zakonu: LUB, t. 4, nr 1470.], jak i w pokojach: toruńskim [fn: Ibid., s. 86: „Item quod omnes captivi, qui in hac guerra sunt captivati, a captivitatibus ipsorum de ambabus partibus fiant quiti, liberi et soluti sine fraude et quod omnes depactaciones et exacciones eorundem captivorum, que nondum sunt exacte, deleantur et in nichilum redigantur. […] Et si aliqui pro ipsorum depactacione cauciones fideiussorias fecerunt aut eciam litterales, omnes omnino anullentur et fideiussores sint liberi dolo et fraude quibuslibet proculmotis.”], mełneńskim [fn: Ibid., s. 154.] i w Brześciu Kujawskim [fn: Ibid., s. 205: „Item omnes captivi in hac guerra et treugarum prorogacionibus detenti ab utraque parte sint liberi et soluti ipso facto sine dolo et fraude, exceptis captivis, qui pendente treuga ultima duodecim annorum inter regnum Polonie, magnum ducatum Lithwanie et magistrum ac ordinem Prussie firmata in Lithwania sunt detenti.”] znajdujemy zapis – „wszyscy jeńcy z obu stron muszą zostać uwolnieni”. Wyjątkiem jest traktat pokojowy na wyspie Salin, w którym dość jasno stwierdzono, że uwolnienie jeńców (z zamków i dworów) było warunkiem zawarcia ostatecznej umowy. Nie wspomina się w nim o uwalnianych jeńcach, ale kronikarz zakonu krzyżackiego Jan von Posilge podaje jeden szczegół, że podczas zawierania „wiecznego pokoju” Zygmunt Kiejstutowicz i inni zakładnicy zostali zwolnieni, a sam Zygmunt został wpisany wśród świadków [fn: SRP, t. 3, s. 219–220.]. Wraz z postanowieniem „uwalniania wszystkich jeńców” w XV-wiecznych traktatach pokojowych pojawiło się godne uwagi postanowienie dotyczące jeńców zwolnionych warunkowo, zwalniające ich z wcześniej złożonych obietnic i przysiąg. Na przykład rycerze Albrechtas Loimas, Mikalojus Varnsdorfas ir Heinas Niembžicas, którzy w grudniu 1410 r. w Krakowie obiecali okup królowi polskiemu Jagielle, po pokoju toruńskim z 1 lutego w zasadzie nie musieli go płacić. Markian Pelech wnikliwie zauważył, że dokumenty wystawione w imieniu rycerzy pozostały u Jagiełły, co sugeruje, że twierdzenia i skargi zakonu mogły być uzasadnione [fn: 1411.IX.28, instrukcja poselstwa do króla czeskiego, w której mowa o odnowionych przysięgach jeńców, GStA PK, XX. HA, OBA 1567; 1412.XI.1 do Anglii miała zostać wysłana podobna informacja, GStA PK, XX. HA, OBA OBA 1737: „[…] noch dem frede, die gefangen, die doch alsam solden los syn gewest, sie behilden und beschatzten, die sie etliche lemeten, totten und yn dessen hutiges tag eyn teil noch gefangen halden.], że jeńcy nie tylko nie byli zwalniani, ale wciąż żądano od nich okupów, naruszając w ten sposób warunki pokoju toruńskiego [fn: CEV, s. 240: „[…] us deme artikel, der von der gefangen frihunge in dem fredebrife ist begriffen.”]. Sytuację dodatkowo skomplikował fakt aktywnego zaangażowania najemników w konflikt, co sprawiło, że kwestia jeńców wojennych w wojnie z lat 1409–1411 została przeniesiona na poziom międzynarodowy ze względu na różne interesy stron zaangażowanych w konflikt [fn: M. Pelech, W sprawie okupu za jeńców krzyżackich z wielkiej wojny (1409–1411), in: Zapiski Historyczne, t. 52, Warszawa–Poznań–Toruń, 1987, cz. 1, s. 146–150, cz. 2, s. 95–112; S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, Wojna Polski i Litwy z zakonem krzyżackim w latach 1409–1411, Malbork, 2010, s. 732–747.]. Chociaż arbitraż Zygmunta Luksemburskiego w Budzie z 24 sierpnia 1412 r. miał rzekomo zakończyć ten długotrwały spór, jego skuteczności przeszkodził brak jasnego mechanizmu wdrażania przewidzianych umów. W dokumencie ogłoszonym przez Zygmunta Luksemburskiego nakazano uwolnienie wszystkich jeńców w ciągu sześciu miesięcy [fn: Lites ac res gestae inter Polonos Ordinemque Cruciferorum, t. 2, Poznań, 1892, nr 18: („[…] absque dolo debeant libere hincinde dimittere et relaxare omnes captivos incontinenti, quamprimum poterint, vel saltem infra sex menses […] debent omnes captivos de Thammow et Nerweketen liberos et solutos dimittere de omnibus manenciis, obligacionibus et homagiis […] quod omnes exacciones, a captivis recepte hincinde post federa pacis facte in Thorun, libere restituantur […]”).]. Dalsze powstałe spory miał rozstrzygać arbitraż króla rzymskiego Zygmunta Luksemburskiego i jego decyzje (1412–1420) [fn: P. Bar, A Tortuous Path to Reconciliation and Justice: Sigismund of Luxemburg as Arbiter in the Dispute between the Teutonic Knights and Poland (1412–1420), in: Zeitschrift für Ostmitteleuropa-Forschung, t. 66/1, 2017, s. 3–40.]. Niemniej jednak ostateczny los jeńców często zależał od dalszego rozwoju wydarzeń i woli obu stron do poprawy stosunków lub wzajemnej „dobrej woli”. Takie dwuznaczności pozwalały Jagielle twierdzić, że w umowie toruńskiej brakowało konkretności co do terminów uwalniania jeńców [fn: M. Pelech, op. cit., s. 134–135.]. Innym ważnym aspektem jest to, że w późniejszych traktatach zaczęto rozróżniać różne wojny, a także coraz bardziej konkretyzować warunki uwalniania jeńców. Chociaż traktat w Dawidyszkach z 1380 r. i wstępny pokój saliński z 1398 r. nakazują uwolnienie „wszystkich jeńców” (omnes captivi), późniejsze dokumenty zawierają dokładniejsze sformułowanie, wskazując na osoby „wzięte do niewoli w tej wojnie” (in hac guerra; in presenti gwerra). Ta świadoma różnica językowa pomaga odróżnić jeńców schwytanych w konkretnym konflikcie od „starych”, pozostających w niewoli z różnych powodów [fn: Według kanonika krakowskiego Jana Długosza, postanowienie pokoju toruńskiego dotyczyło osób wziętych do niewoli w różnych konfliktach, Joannis Dlugossii Annales, s. 177: „item ut omnes magistri et Ordinis in quibuscunque conflictibus captos homines solvat in integrum et relaxet.”]. Zarówno w umowach pokojowych, jak i rozejmowych podkreśla się konieczność uwolnienia jeńców „ostatniej wojny”. Najlepiej ilustruje to pokój w Brześciu Kujawskim, w którym określono, którzy jeńcy wojenni mają zostać zwolnieni, a którzy nie. Wyróżnia się w nim jeńców wziętych po rozejmie zawartym w Jasińcu w 1433 r., który został naruszony przez zakon inflancki [fn: Die Staatsverträge, t. 1, s. 195–212; J. Matusas, Švitrigaila Lietuvos didysis kunigaikštis, Wilno, 1991, s. 144; R. Varakauskas, Lietuvos ir Livonijos santykiai XIII–XVI a., Wilno, 1982, s. 92.]. W ciągu kilku dziesięcioleci umowy regulujące uwalnianie jeńców były formułowane coraz precyzyjniej, biorąc pod uwagę istniejące okoliczności, o których będzie mowa dalej. Aby zrozumieć, dlaczego uwalnianie jeńców było opóźniane, ważne jest spojrzenie nie tylko na ówczesną sytuację polityczną, ale także na szczegóły umów tekstowych. Oprócz warunków pokoju toruńskiego, zakon zobowiązał się do zapłacenia królowi polskiemu Jagielle 100 tys. kop groszy praskich za uwolnienie jeńców i zwrot zamków [fn: M. Pelech, Der Verpflichtungsbrief des Hochmeisters Heinrichs von Plauen bezüglich der Bezahlung von 100000 Schock Böhmischen Groschen an den König von Polen vom 31.01.1411, in: Preußenland, t. 17/3, 1979, Anhang nr 1, s. 59–62.]. Ten oddzielny dokument zasadniczo uzupełnia, a może nawet zastępuje postanowienie pokoju dotyczące jeńców. Należy zauważyć, że we wrześniu 1411 r., kiedy zakon przekazał drugą część sumy zgodnie z umową, jeńcy pozostali niezwolnieni, dlatego, jak zaznaczyli K. Kwiatkowski i A. Szweda, rozwiązanie tej kwestii, podobnie jak realizacja innych postanowień pokoju, zostało przerwane [fn: S. Jóźwiak, K. Kwiatkowski, A. Szweda, S. Szybkowski, op. cit., s. 740.]. Ponadto, oprócz tego, że pokój toruński w zasadzie nie satysfakcjonował ani Polski i WKL, ani zakonu (najważniejszy spór dotyczył przynależności Żmudzi), Aleksander Anikowski przedstawia główne argumenty, których zakon używał w procesach prawnych i negocjacjach pokojowych, obejmujące aspekty finansowe, prawne, historyczne i ideologiczne [fn: A. Anikowski, The Teutonic Order arguments during trials and peace negotiations in the 14th and the beginning of the 15th century, in: Arguments and Counter-Arguments. The Political Thought of the 14th–15th Centuries During the Polish-Teutonic Order Trials and Disputes, ed. Wiesław Sieradzan, Toruń, 2012, s. 24–33.]. Trzymanie jeńców w niewoli, z naruszeniem pokoju toruńskiego, było idealnym pretekstem. Zatem postanowienia pokoju były ponownie omawiane w Wielonie w październiku 1416 r. [fn: CEV, nr 703.], a po wznowionej wojnie także przy stole negocjacyjnym, co zakończyło się pokojem mełneńskim z 27 września 1422 r. We wstępnym traktacie kwestia jeńców wojennych była podobna do pokoju toruńskiego, podkreślając, że „wszyscy jeńcy, schwytani w tej wojnie”, muszą zostać zwolnieni. W ostatecznym traktacie to zobowiązanie zostało rozszerzone nie tylko frazą „w tej wojnie”, ale także objęło okres poprzednich „rozejmów”, mając na myśli rozejmy okresowo odnawiane od 1414 do 1422 r. Rozwiązana kwestia Żmudzi doprowadziła do tego, że po pokoju mełneńskim uwolnienie jeńców było szybsze, ale i tak trwało kilka lat [fn: Lietuvos didžiojo kunigaikščio Vytauto laiškas didžiajam magistrui, 1424.XII.2, Grodno, GStA PK, XX. HA, OBA 4359: „Ouch so hatten wir euch dorfure wol czebenczick gefangen gesandt, do von ir uns keyns geschreben habit, wie wol wir mit grossen pfleisse dornoch vurschen und fragen, wo wir indirteyn pfinden mochten, den wolden wir euch gerne senden.”]. Kolejny istotny punkt wynika z raportu brata zakonnego Henryka Kloca z 1420 r. i oświadczeń Witolda, ukazujących zderzenie dwóch systemów prawnych. Zgodnie z pokojem toruńskim i wyrokiem króla rzymskiego w Budzie wszyscy jeńcy mieli zostać zwolnieni. Wielki książę litewski Witold, przeciwnie, twierdził, że stare prawo litewskie i pruskie pozwalało na niezwracanie osadzonych jeńców [fn: CEV, nr 465: „[…] das ein alt recht ist gewesen, beide zu Littauwen und ouch zu Pruszen, wenn gefangen woren die sich gesatczt hatten, das man die nicht pfflag zu fordern.” Ponadto, podobna tendencja odzwierciedli się w artykule Pierwszego Statutu Litewskiego dotyczącym statusu niewolnika, który jest zdefiniowany jako: „ci, którzy są wzięci do niewoli z ziemi wroga” pozostają takimi”, zob. Pirmasis Lietuvos Statutas (1529 m.), oprac. I. Valikonytė, S. Lazutka, E. Gudavičius, Wilno, 2001, s. 240 (XI.12).]. Ostatecznie, po zawarciu i późniejszej ratyfikacji pokoju w Brześciu Kujawskim, jeńcy ponownie nie zostali zwolnieni, ponieważ wielki książę Zygmunt Kiejstutowicz dążył do posiadania gwarancji, że zakon inflancki będzie go przestrzegał. Rada Panów Wielkiego Księstwa Litewskiego, zapomniawszy o długotrwałej historii niezwalniania jeńców, w 1454 r. życzliwie zwróciła się do wielkiego mistrza zakonu. „Przypomnieli” mu pokój w Brześciu Kujawskim i podkreślili, że Litwini wcześniej przestrzegali umowy o uwalnianiu wszystkich jeńców. Niemniej jednak źródła wskazują, że aż do wojny trzynastoletniej „Inflantczycy” wciąż przebywali na Litwie [fn: GStA PK, XX. HA, OBA 13725 („[…] recordantes qualiter et quo affectu aut benivolentia et amore nos vestros de lingua vestra homines in prelio, quod fuit in campo Wilkomiria, inultos captos habuimus et pretextu amicitie et perpetue pacis omnes liberos dimisimus”). Publ.: S. C. Rowell, Trumpos akimirkos iš Kazimiero Jogailaičio dvaro, Lietuvos istorijos metraštis, 2004/1, Wilno, 2005, aneks nr 2.]. Rozumienie prawa wojennego rozpowszechnione w Europie Zachodniej bez wątpienia wpłynęło na wojny zakonu krzyżackiego z Litwą (pogańską i chrześcijańską). Jednak idee te z trudem przenikały do praktyki (zazwyczaj pozostawały w skargach i sformułowaniach umów). Ewolucja sformułowań umów dotyczących jeńców wojennych odzwierciedla rosnącą specyfikę z biegiem czasu; umowy te były formułowane coraz precyzyjniej, starając się uniknąć interpretacji. Opóźnione uwalnianie jeńców często było pod wpływem szerszego kontekstu politycznego. Długotrwały konflikt litewsko-zakonny przyczynił się do utrwalenia pewnych praktyk. Chociaż niektóre aspekty charakteryzowały się ciągłością, widoczne było dostosowywanie się do zmieniających się okoliczności, zmieniające się sformułowania umów i próby pogodzenia sprzecznych systemów prawnych. Chociaż termin „jeniec wojenny” nie był używany, a zamiast niego używano szerszego sformułowania – „wszyscy jeńcy”, z późniejszych dokumentów wynika, że pojawiła się dokładniejsza frazeologia – „wzięci do niewoli w tej wojnie”, co wskazuje na przejście do bardziej konkretnej definicji osób znajdujących się w niewoli.