Bronius Makauskas
Kontakty partyzantów litewskich z Zachodem poprzez Suwalszczyznę i Polskę w latach 1945-1950
Celem niniejszego artykułu jest krótkie przedstawienie jednego z epizodów oporu narodu litewskiego podczas drugiej sowieckiej okupacji Litwy. Epizod ten ma duże znaczenie, ponieważ dotyczy utworzenia i funkcjonowania bazy antysowieckiego litewskiego ruchu oporu oraz nawiązania kontaktów z Zachodem na Suwalszczyźnie na terytorium Polski w latach 1945-1950. Oprócz radia i morza była to jedyna skuteczna droga lądowa z Litwy na Zachód.
Pierwsze akty litewskiego zbrojnego oporu antysowieckiego miały miejsce wraz z pierwszymi oddziałami Armii Czerwonej, które wkroczyły na Litwę (antysowiecki opór zbrojny podczas okupacji niemieckiej miał swoją specyfikę). Zorganizowane struktury wojskowe powstały najpierw na Żmudzi, gdzie Litewska Armia Wolności (dalej LLA) potajemnie gromadziła broń i stworzyła dobrze wyposażoną organizację wojskową przed końcem okupacji niemieckiej.
Latem 1944 r. Litwa charakteryzowała się spontanicznym i, w wielu przypadkach, gwałtownym odwrotem politycznych i wojskowych struktur narodowych na Zachód. Szczególnie niekorzystne dla organizacji ruchu oporu było wycofanie się członków utworzonego 25 listopada 1943 r. Najwyższego Komitetu Wyzwolenia Litwy (dalej VLIK), który reprezentował wszystkie nurty i partie polityczne niepodległej Litwy [fn: „Pro memoria”, 1946 10 16, Laisvės kovų archyvas (dalej – LKA), Kowno, 1993, nr 8, s. 73.].
W rzeczywistości niemieckie gestapo już wcześniej znacznie zmniejszyło szeregi członków VLIK (aresztując około jednej trzeciej z nich w kwietniu 1944 r.), ale to nieuporządkowane odejście kierownictwa VLIK miało później bolesne konsekwencje dla rozwoju stosunków między kierownictwem VLIK a antysowiecką opozycją, która pozostała na Litwie. Sytuację w kraju uratowały struktury wojskowe i polityczne, które przetrwały i były szybko tworzone przed pojawieniem się Armii Czerwonej. Oprócz wspomnianej LLA, działały także Rada Wyzwolenia Litwy (dalej LIT), Komitet Obrony Litwy (LGK) i inne struktury polityczne. Na przykład już w grudniu 1944 r. działał oddział partyzancki „Vytis”, a od stycznia 1945 r. działał „V Okręg LLA Wielkiej Walki” [fn: Ogólne informacje, patrz.: K. K. Grinius, Partizanų kovos Lietuvoje, Wilno, 1990; N. Gaškaitė, D. Kuodytė, L. Kašėta ir kt., Lietuvos partizanai 1944–1953 m., Kowno, 1996; N. Gaškaitė, Pasipriešinimo istorija. 1944–1953 metai, Wilno, 1997; także: Dziennik Albinasa Ratkelisa-Oželisa, szefa sekcji wywiadowczej formacji Vytautas w Okręgu „Tauras”: Tada, kai žuvom dėl Tėvynės…, Kowno, 1996, s. 7–19; A. Vilutienė, Trečioji vėliavos spalva: Prisiminimų rinktinė, Wilno, 1996.].
O powstaniu zbrojnego oporu wobec Armii Czerwonej zadecydowało wiele czynników. Przede wszystkim patriotyczna determinacja do obrony niepodległości. Przygotowywano się do tego już podczas pierwszej okupacji sowieckiej i podczas okupacji niemieckiej. Bardzo ważnym czynnikiem była postawa samych okupantów, a w szczególności traktowanie miejscowej ludności przez ich struktury represyjne, gdy gwałty i różne bezprawne czyny stawały się oczywiste i nie do zaakceptowania. Wszystkie te aspekty razem wzięte ukształtowały determinację aktywnego społeczeństwa litewskiego. Jeden z najbardziej zasłużonych dowódców partyzanckich w powojennej walce o niepodległość, Adolfas Ramanauskas (Vanagas), napisał w swoim pamiętniku kilka lat później: „W walce wierzyliśmy, że wytrwamy cztery lata i zachowamy nasze siły zbrojne. Połączyliśmy niezłomną wolę i determinację narodu litewskiego z siłami wolnego świata, aby raz na zawsze zniszczyć cywilizacyjną hańbę XX wieku”. [fn: A. Ramanauskas-Vanagas, Daugel krito sūnų…, Wilno, 1991, s. 170.]
Dziś wiemy, że wiara ta była iluzją, ale zrozumienie tego musiało zająć dużo czasu. W tamtym czasie idea ta była jednak pełna nadziei. Zachód wspierał struktury polityczne na okupowanej Litwie, działaczy VLIK, przede wszystkim ze względów wywiadowczych. Zwłaszcza od 1949 r. wywiad brytyjski i amerykański dążył do nawiązania bliższych kontaktów i zapewniał pomoc techniczną i finansową ruchowi oporu i politycznym siłom demokratycznym na Zachodzie i Litwie. Wszystko to miało na celu kontrolowanie sytuacji, przy czym nie planowano żadnego wsparcia militarnego dla ruchu oporu [fn: „Pro Memoria”, S. Mykolaitis, 1950 10 30, LKA, Kowno, 1992, nr 5, s. 60.].
Litewska emigracja starała się pomóc rodakom, którzy pozostali w kraju. Istniała potrzeba utworzenia na Litwie ośrodka koordynującego działania politycznych i zbrojnych sił oporu. Konieczne było nawiązanie kontaktów z takim ośrodkiem. Niestety, emigracja też nie była jednolita. Niektórzy jej członkowie mieli ambicje stać się politycznymi liderami ruchu oporu, reprezentującymi interesy walczącego kraju na Zachodzie. Jednym z nich był Jonas Deksnys („Hektor”, „Prapuolenis”), członek VLIK podczas okupacji niemieckiej, który rozpoczął budowę konkurencyjnej struktury politycznej ruchu oporu na emigracji. Jako pierwszy przybył na Litwę z Niemiec przez Polskę, aby zapoznać się z sytuacją i nawiązać kontakty ze zbrojnym ruchem oporu [fn: LKA, Kowno, 1993, nr 8, s. 74–75. Zob. Politycznie kontrowersyjna, ale względnie dobrze udokumentowana monografia: L. Mockūnas, Pavargęs herojus. Jonas Deksnys trijų žvalgybų tarnyboje, Wilno, 1997.].
VLIK był zdania, że duch ruchu oporu musi być podtrzymywany na okupowanych przez Sowietów ziemiach, podczas gdy Jonas Deksnys, w swoich dyskusjach z przywódcami partyzanckimi, miał tendencję do dzielenia ruchu oporu na opór w mieście (opór bierny) i na wsi (opór zbrojny). Argumentem była potrzeba zachowania sił tak długo, jak to możliwe. W dniu 10 czerwca 1946 r. powstał Powszechny Ruch Oporu Demokratycznego (dalej BDPS), który natychmiast został podporządkowany MVD; jego celem było stanie się wiodącą organizacją polityczną ruchu oporu w kraju [fn: „Medžiaga pokario rezistencijai. Skrajūno pranešimas”, Akiračiai, Chicago, 1990, nr 7.]. Wkrótce potem, 12 sierpnia 1946 r., powołano do życia Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych (zwane dalej VGPŠ) które podlegało BDPS. Kontrowersje wzbudziły jednak pomysły J. Deksnysa, rozwijane przez MGB, że na emigracji obok VLIK należy powołać tzw. Naczelny Komitet Odbudowy Litwy (dalej VLAK), który miałby prawo reprezentować Litwę na Zachodzie [fn: D. Kuodytė, KGB ir centrinės vadovybės kūrimosi pradinis etapas, LKA, Kowno, 1993, nr 8, s. 57–59.]. Do dziś nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie, czy koncepcja ta była autentycznym dziełem J. Deksnysa, czy też wytworem jego mecenasów.
Deksnys zainteresował się MGB podczas swojej drugiej podróży z Zachodu na Litwę. Juozas Markulis („Erelis”) zaczął kontrolować i inspirować jego działania. Ta energiczna postać, która uczestniczyła w tworzeniu niezależnych struktur podczas okupacji niemieckiej, została zwerbowana przez MGB i stała się narzędziem - swego rodzaju „koniem trojańskim” w szeregach partyzantów, wykorzystywanym do dzielenia litewskiej emigracji na Zachodzie. Koncepcja „kumulacji sił” była korzystna dla MGB, które z pomocą zdrajcy J. Markulisa próbowało wpływać na działania J. Deksnysa. Proszę nie zapominać, że działo się to w szczytowym momencie walk partyzanckich, podczas regularnych bitew, kiedy wyzwalano niektóre miejscowości itp. Obie strony poniosły ciężkie straty. Sowieci nie byli zadowoleni z tych walk, zwłaszcza z zewnętrznych powodów politycznych.
W kwietniu 1946 r. utworzono południowe okręgi partyzanckie „Tauras” i „Dainava” oraz sztab Partyzantów Litwy Południowej (dalej PLP). Jednocześnie J. Deksnys, nie ukrywając swoich kontaktów z brytyjskimi i szwedzkimi służbami wywiadowczymi, szerzył ideę centralizacji, zachęcając do polityki „biernego oczekiwania” na pomoc z Zachodu [fn: „2-N valdybos viršininko pav. pažyma apie J. Deksnį”, LKA, Kowno, 1993, nr. 8, s. 65.]. Do wspominanych służb przesyłał informacje o reakcjach na jego plany na Litwie [fn: Tamże, s. 66]. Deksnys zaproponował dowództwu PLP utworzenie partyzanckiej sieci łączności na terenie Polski - ze względu na niewielką odległość i dogodne warunki geograficzne. Po drugiej stronie granicy znajdował się obszar zamieszkały przez Litwinów - Suwalszczyzna. Tam szukali schronienia litewscy partyzanci uciekający przed pojmaniem lub starający się o naturalizację. W latach 1945-1950 odnotowano ponad sto takich osób [fn: Litewskie Archiwum Specjalne (dalej LYA), f. 18, b. 5/3, t. 3, s. 133-134].
J. Deksnys tworzył VLAK w Szwecji bez zgody VLIK, a także szlak przerzutu środków transportowych i bojowych ze Szwecji na Litwę przez Polskę. Pierwsze kontakty z Litwy prowadziły przez przygraniczne gminy Sejwy i Zaboryszki w powiecie suwalskim, a następnie do Suwałk, Białegostoku, Warszawy i Gdyni. Druga trasa wiodła przez Olsztyn, Bydgoszcz, Toruń do Gdyni. Próbowano nawet przedostać się wybrzeżem Prus Wschodnich do Gdyni, z której droga morska prowadziła do Szwecji.
Mykolas Pečeliūnas, Litwin mieszkający w Gdyni i były więzień obozu koncentracyjnego Stutthof, zorganizował zakwaterowanie, wyżywienie i kontakty ze szwedzkim pastorem Ore Andrelem, który pracował dla Szwedzkiego Czerwonego Krzyża, oraz z łącznikami ze Szwecji, którzy wylądowali w Gdyni. Przez pewien czas pomagał mu Jonas Čiuberkis i inni Litwini [fn: Majoro L. Maksimovo raportas 1974 08 27, LKA, nr. 5, s. 57–58.]. Oprócz Litwinów drogę budowali także spokrewnieni z nimi Polacy, m.in. Elżbieta Jaworska i jej szwagier Rafał Jaworski z Bydgoszczy, rodzina Mazików [fn: Żona Mazika i matka jego dwóch synów była Litwinką, więc rodzina jest mieszana; syn Edward jeszcze żyje i dobrze mówi po litewsku]; Rozalia Beinar (Litwinka) i inżynier Krzepkowski, oboje z Warszawy [fn: Pažyma apie J. Deksnį, s. 67.]. Jednak trzon tej siatki stanowili Litwini z Suwalszczyzny i Warszawy (np. rodzina Mažeikai), którzy opierali się nowemu porządkowi, a niektórzy z nich mieli krewnych w szeregach partyzanckich po drugiej stronie granicy [fn: D. Kuodytė, KGB ir…, s. 59. Szerzej na temat Litwinów na Suwalszczyźnie i sytuacji na pograniczu zob. Centralne Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, t. 7, s. 3; t. 40, s. 31, 87, 154, 200; t. 41, s. 4, 40, 72, 93-100; LYA, f. 18, b. 5/2, t. 2, s. 223 i n.].
Południowa Sudowia, ogólnie rzecz biorąc, była nieodpowiednim miejscem dla podziemia. Ten zamknięty, zamieszkany przez Litwinów, przygraniczny teren przyciągał uwagę polskich struktur bezpieczeństwa i sowieckich grup operacyjnych MGB. Na Suwalszczyźnie działała też duża liczba patriotycznych oddziałów WiN (Wolność i Niezawisłość), które były ścigane albo przez polskie MBP (Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego), albo przez służby specjalne Związku Radzieckiego.
Zainteresowani misją Deksnysa, uważnie monitorowali sytuację, a najważniejsze struktury partyzanckie były stale infiltrowane przez towarzyszy Markulisa z I Wydziału MGB LSRR, a także przez służby bezpieczeństwa z Moskwy. Opracowano plan infiltracji zachodnich organizacji wywiadowczych własnymi ludźmi z wykorzystaniem J. Deksnysa [fn: Patrz: Pažyma apie J. Deksnį, LKA, nr 8, s. 67 i następne.].
Jednym z celów tej operacji o kryptonimie „Vakarai” było wytropienie litewskiego podziemia w Polsce i przechwycenie jego kontaktów z Zachodem [fn: Zob. odnośnik 13]. Głównym wykonawcą tej operacji na Suwalszczyźnie i w głębi Polski był por. Laurentijus Maksimovas („Antanas”) z 1. wydziału MGB LSRR.
Przy pomocy J. Markulisa, z którym współpracował J. Deksnys, L. Maksimovas został głównym „łącznikiem” Podziemnego Litewskiego Ruchu Oporu (dalej BDPS) w Polsce, jako przedstawiciel grupy operacyjnej MGB LSRR [fn: Majoro L. Maksimovo raportas, LKA, nr 5, s. 50]. W latach 1948-1949, gdy zwiększył się obszar działania i liczba zadań, z Moskwy i Wilna wysłano dwie grupy operacyjne MGB. Pierwsza składała się z płk Ivanasa Katinevasa, płk V. Vasiljevasa i por. L. Maksimovasa. Drugą grupą dowodził mjr J. Malcevas. Ta intensyfikacja działań była spowodowana zdemaskowaniem Markulisa i pewnymi zmianami w kierownictwie PLP, a także planem przejęcia w swoje ręce nici łączności z Zachodem [fn: Tamże, s. 56].
Od J. Deksnysa, z pomocą J. Markulisa, udało się przechwycić przesyłki otrzymywane przez M. Pečeliūnasa w Gdyni drogą morską ze Szwecji. Pieniądze, sprzęt radiowy, szyfry i instrukcje wywiadowcze trafiały prosto w ręce MGB LSRR i moskiewskiego centrum. Zwrócone sfałszowane materiały sprzyjały dalszemu rozbijaniu struktur politycznych litewskiej emigracji. Na Litwie MGB celowo pracowało nad utrzymaniem wspólnego kierownictwa BDPS i jej struktur zbrojnych, z myślą o ich planowej likwidacji, co systematycznie realizowano. Ostatnie bolesne straty były przyczyną podejrzeń skierowanych przeciwko Markulisowi. Bronius Barzdžiukas, Juozas Lukša i Algimantas Zaskevičius byli szczególnie widoczni w jego demaskowaniu. Kierownictwo PLB zorganizowało całą kampanię mającą na celu zdemaskowanie Markulisa i zainicjowało utworzenie nowego kierownictwa zbrojnego ruchu oporu.
15 stycznia 1947 r. we wsi Pilwiszki w rejonie mariampolskim dowództwo PLP przy pomocy dowódców Okręgów „Tauras” i „Dainava” podjęło akcję zablokowania zdrady MGB [fn: Lietuvos partizanai, s. 133]. Utworzono nowy organ kierowniczy - „Prezydium BDPS”. Dowódca Okręgu „Tauras” miał przejąć kanał łączności z Zachodem, część tej struktury była znana J. Deksnysowi [fn: Zob. odnośnik 17].
W maju 1947 r. oficerowie sztabu PLP J. Lukša i Jurgis Krikščiūnas („Rimvydas”) przedostali się do Gdyni przez Suwalszczyznę. Na spotkaniu z przybyłym tam J. Deksnysem wyjaśnili sytuację na Litwie, w szczególności rolę J. Markulisa [fn: J. Deksnio pranešimas apie ryšių tinklą Lenkijoje, LYA, f. 18, b. 5/3, t. 3, s. 37–40.]. Obaj zamierzali udać się do Szwecji w celu poinformowania litewskiej emigracji i demokratycznych państw zachodnich o sytuacji na okupowanej Litwie. Deksnys nie był zainteresowany tą podróżą, ponieważ mogłaby ona zniweczyć jego plany izolacji stosunków VLIK z krajem. M. Pečeliūnas został natychmiast ostrzeżony. Zataił przed „Antanasem” - L. Maksimovasem, że ww. osoby przebywają z wizytą w Gdyni i dodał, że nie zamierza więcej wykonywać poleceń litewskiego podziemia. „Antanas” musiał wrócić z pustymi rękami. W Polsce MGB by „wiązać” końce zerwanej nici.
Tymczasem już jesienią J. Lukša („Skrajūnas”) wraz z K. Pyplysem („Mažytis”, „Audronis”), upoważnieni przez nowe kierownictwo BDPS i ruchu oporu, wyruszyli na Zachód. Utworzony w tym celu specjalny oddział partyzancki pomógł im przekroczyć granicę na Suwalszczyźnie. Z Gdyni Deksnys zabrał ich do Szwecji. Na Zachodzie zorganizowano kilka spotkań koordynujących kontakty między grupami ruchu oporu na Litwie i za granicą [fn: Porozumienia z Baden-Baden z 9 lipca 1949 r. J. Deksnys nie dotrzymał i w miejsce skompromitowanego przez J. Markulisa VLAK-u stworzył organizację konkurującą z VLIK-iem.].
Podczas pobytu na Zachodzie J. Lukša zaczął pisać raport o walkach partyzanckich na Litwie. Materiały o sytuacji na Litwie, które interesowały struktury wojskowe na Zachodzie i emigrację litewską, dostarczył mu z Polski J. Krikščiūnas („Rimvydas”), oficer sztabu „Dainavy” (jego stanowisko uległo zmianie) [fn: J. Krikščiūnas urodził się w Rosji w rodzinie inżyniera. W 1939 r. ukończył Szkołę Wojskową w Kownie. Od 1944 r. w szeregach partyzantów, w latach 1948-1949 dowodził utrzymaniem bazy łączności z Zachodem na Suwalszczyźnie. LYA, f. 18, b. 5/3, t. 3, s. 136-140; Zeznanie P. Pozniaka przed polskimi organami bezpieczeństwa].
Kierownictwo pionu MGB LSRR, po porażce J. Markulisa, rozpoczęło przygotowania do szczegółowego rozpracowania i likwidacji zbrojnego podziemia litewskiego w Polsce i na pograniczu, wykorzystując najważniejszych z punktu widzenia wywiadu oficerów łącznikowych do gry wywiadowczej z Zachodem.
20 grudnia 1948 r. MGB ZSRR ppłk Šaraburinas opracował specjalny „Operacyjny plan ostatecznych działań w celu zniszczenia litewskiego podziemia nacjonalistycznego w Polsce” [fn: LYA, f. 18, b. 5/2, b. 38/41; także t. 3, b. 265 i kolejne (specjalny plan działań agenturalno-operacyjnych mający na celu wykrycie i likwidację litewskiego podziemia w powiecie suwalskim).]. We współpracy z MBP postanowiono:
- na terenie Gdyni aresztować M. Pečeliūnasa i Zofiję Dombrowską (łączniczkę) lub stale ich śledzić w celu ustalenia miejsca pobytu J. Deksnysa, J. Lukšy i K. Pyplysa [w tym czasie przebywali za granicą - B.M.];
- w woj. bydgoskim - aresztowanie Elżbiety i Rafała Jaworskich [polskich łączników w Bydgoszczy - B.M.];
- w woj. białostockim - aresztowanie Pijusa Pozniaka, Eleny Bacvinskienė, Norberta Krakauskasa, Juozasa Sakalauskasa [miejscowych Litwinów utrzymujących kontakty z partyzantami; później postanowiono ich zwerbować - B.M.].
Celem aresztowań było uzyskanie większej ilości informacji o litewskim podziemiu na Suwalszczyźnie. W planie szczegółowo omówiono sposób przeprowadzenia aresztowań, dostarczenia aresztowanych do Warszawy, ich przesłuchania oraz odpowiedzialnych funkcjonariuszy lub jednostki MBP, które przeprowadzą operację. Adam Humer, zastępca naczelnika sekcji przesłuchań MBP, został wyznaczony jako osoba odpowiedzialna za operację. Ponadto z Białegostoku do Warszawy miał zostać przewieziony Bronius Gudliauskas, litewski partyzant, który został aresztowany na Suwalszczyźnie i odmówił składania zeznań. Miał zostać przekazany do „intensywnego przygotowania do przesłuchań”. Planowano zwerbować kilka osób związanych z litewskim podziemiem w Polsce [fn: Tamże, t. 2, s. 21].
W dniu 31 stycznia 1949 r. Minister Bezpieczeństwa Państwowego LSRR zatwierdził plan „Lies” („Las”) wytropienia i zniszczenia litewskiego podziemia w Polsce [fn: tamże, t. 3, s. 3-6].
Szef III pododdziału UBP w Białymstoku płk. J. Matysiak w Białymstoku na początku 1948 r. przekazał „Wykaz mieszkańców polskich narodowości litewskiej ukrywających się i wspierających bandytów [partyzantów - B. M.] litewskiego podziemia nacjonalistycznego ukrywających się na terenie Suwalszczyzny”. Lista zawierała 66 nazwisk Litwinów z tego regionu. Została ona przekazana do MGB LSRR [fn: Tamże, b. 5/2, t. 2, s. 132-141].
Wydział wojskowy białostockiego UBP przygotował nawet „Listę Litwinów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę Litewskiej Republiki Radzieckiej z Polską w 1945 i 1946 r.” [fn: Tamże, s. 145-150]. Wykaz osób sporządzono na podstawie danych z miejscowego wydziału. Potwierdzono, że część z tych osób przekroczyła granicę z bronią w ręku „jako uzbrojeni członkowie litewskiego podziemia nacjonalistycznego, którzy po przekroczeniu granicy wraz z dywersyjnymi oddziałami nielegalnej organizacji WiN na terenie Suwalszczyzny kontynuowali swą szkodliwą działalność przeciwko demokratycznemu państwu polskiemu” [fn: tamże, s. 145]. Kolejna część listy dotyczy osób, które uciekły z Litwy i „nie zawahały się wstąpić w szeregi szowinistycznej organizacji litewskiej na terenie Polski, pod przykrywką sfałszowanych dokumentów wystawionych przez urzędników powiatu suwalskiego na podstawie akt metrykalnych kościoła parafialnego w Puńsku, gdzie zarówno ksiądz, jak i organista są Litwinami. […] Litwini, o których mowa, nie ujawnili się w czasie amnestii, a na ogół pracują u rolników Suwalszczyzny jako służba” [fn: Tamże, s. 145].
Ciekawe, że o „tajnej organizacji” wśród miejscowych Litwinów mówią zarówno źródła polskie, jak i radzieckie, które je powtarzają i które dostarczają informacji o litewskim podziemiu w Polsce. Pomoc miejscowych Litwinów na Suwalszczyźnie dla rodaków z okupowanej Litwy rzeczywiście miała charakter spontaniczny, niezorganizowany i ściśle tajny, indywidualny. Poza siecią kontaktów, punktów kontaktowych, kryjówek i schronień u zaufanych osób, nie udało się znaleźć dowodów na istnienie jakiejkolwiek organizacji politycznej polskich Litwinów. W tym miejscu wydaje się, że zarówno przed II wojną światową, jak i po niej, Litwini byli oskarżani przez polską bezpiekę o posiadanie „organizacji nacjonalistycznych” w celu wzmocnienia inwigilacji i asymilacyjnych przesunięć administracyjnych. Ze swojej strony MGB planowało utworzenie legendarnej organizacji „Litwini mieszkający w Polsce” w celu prowadzenia gier operacyjnych z Zachodem.
Wspomnianą w liście współpracę litewskich partyzantów z WiN potwierdzają zeznania miejscowych polskich członków tej organizacji. Z kierownictwem WiN na Suwalszczyźnie zawarto ustne porozumienie co do terytorium, na którym mogli działać uzbrojeni członkowie litewskiego podziemia. Południową granicę stanowiła droga Szypliszki-Smolany w kierunku Sejn (z pominięciem samych Sejn) [fn: Suvalkų–Augustavo WiN’o rinktinės diversinio patrulio nario Kojako Henryko („Blondyn”, „Jurek”) raštiškas paliudijimas Suvalkų teismui, 1990 10 08, s. 1–3 (odpis na piśmie).].
Lektura dokumentów nasuwa uzasadnione podejrzenie, że białostocki pododdział UBP miał w kierownictwie suwalskiego WiN agenta, który dostarczał ważnych informacji o zbrojnym litewskim ruchu oporu na Suwalszczyźnie. MGB przygotowało bardzo dokładny plan zawierający „Działania operacyjne mające na celu zdemaskowanie litewskiego podziemia na Suwalszczyźnie lub zebranie informacji niezbędnych do realizacji poszczególnych etapów operacji Lies” [fn: LYA, f. 18, b. 5/3, t. 3, s. 261-265].
Bardzo ważną rolę w likwidacji litewskiego podziemia w Polsce miał odegrać M. Pečeliūnas, organizator siatki ruchu oporu w Gdyni. Szef grupy operacyjnej MGB LSRR L. Maksimovas („Antanas”) zebrał wystarczającą ilość kompromitujących go materiałów. Po „odpowiednich przesłuchaniach” Pečeliūnas został zwerbowany już w czerwcu 1948 roku. Zgodził się współpracować przy demaskowaniu głównych struktur konspiracyjnych w Polsce prowadzących na Zachód. Pečeliūnas co najmniej dwukrotnie próbował zerwać wymuszony kontakt z wrogiem, ale machina prześladowań była potężniejsza niż jego determinacja. Latem 1949 r. na granicy z Polską, podobnie jak Pečeliūnasowi, udało mu się zwerbować P. Pozniaka, miejscowego oficera łącznikowego, za pośrednictwem którego nawiązano łączność z komendą Okręgu „Tauras” w kierunku Gdyni [fn: Tamże, s. 261].
Kolejny etap planu zależał od sowieckiego szpiega „Gintautasa”, który przy pomocy Pečeliunasa miał zostać wciągnięty do gry wywiadowczej z brytyjskimi służbami specjalnymi lub kontynuować demaskowanie pozostałej w Polsce siatki konspiracyjnej.
W maju 1949 r. aresztowano Deksnysa i jego radiotelegrafistę, którzy wrócili na Litwę drogą morską ze Szwecji. Byli oni zaangażowani w grę wywiadowczą MGB z brytyjskimi i szwedzkimi służbami wywiadowczymi, kompromitując je w odniesieniu do krajów bałtyckich [fn: Lietuvos partizanai…, s. 138]. Deksnys był również wykorzystywany w wielu innych działaniach MGB przeciwko patriotycznemu ruchowi litewskiemu. Doskonale zdawał sobie sprawę z sieci kontaktów litewskiego podziemia z Zachodem za pośrednictwem Polski.
Mając w swoich rękach J. Deksnysa i M. Pečeliūnasa, sowieckie służby specjalne wzmocniły pozycję współpracownika J. Lukšy w Polsce, por. J. Krikščiūnasa („Rimvydasa”). Mógł on namieszać w planach MGB. Ten ostatni, w niemal niewiarygodny sposób, nadal utrzymywał kontakt między Zachodem a ruchem oporu na Litwie, od czasu do czasu przekazując informacje o sytuacji w kraju. Pod patronatem litewskich rolników leczył rany odniesione podczas przekraczania granicy wiosną 1949 r. i utrzymywał niezbędne kontakty w dobrze sklasyfikowanych schroniskach oraz w kilku bunkrach w okolicach miejscowości Wojciuliszki, Zaboryszki, Sejwy i Puńsk.
Latem 1949 r. miały miejsce aresztowania i werbunek towarzyszy Krikščiūnasa w Polsce. Sam Krikščiūnas nie został jednak aresztowany. „Rimvydasa” pilnowały dwie niezwykle niezawodne łączniczki: Teklė Pauliukonytė i Veronika Judickaitė [fn: ustne zeznania wspierających litewskie podziemie antysowieckie na Suwalszczyźnie dla autora]. Lukša, z pomocą francuskiego wywiadu, chciał przerzucić Krikščiūnasa na Zachód, ale ten, najwyraźniej rozczarowany obojętnością zachodnich demokracji na los Litwy i czując, że jego poszukiwania zostały zintensyfikowane, postanowił kontynuować walkę o wolność do końca.
W czerwcu 1949 r. okazało się, że tajna paczka wysłana przez „Rimvydasa” do Marijony Briliūtė, łączniczki pocztowej w Warszawie, przeznaczona do doręczenia pracownikowi ambasady francuskiej, została przywieziona z Litwy przez nieostrożnego miejscowego łącznika z Szypliszkek. Według protokołu przesłuchania Briliūtė, paczka, ważąca około 4 kilogramów, była dobrze zapakowana i owinięta w płótno. Zawierała dużą liczbę maszynopisów, wycinków prasowych, rysunków itp. Kiedy Briliūtė (która zdała sobie sprawę, że przesyłka została sprawdzona) zgłosiła przesyłkę inżynierowi łącznikowemu Krzepkowskiemu, który był doświadczonym pracownikiem podziemia, natychmiast ją spalił, ganiąc ją za tak nieostrożne wysyłanie tajnych materiałów pocztą. Krikščiūnas został zaproszony przez francuski wywiad w Warszawie do dokładnego wyjaśnienia zaginięcia przesyłki. Podejrzewając podstęp, nie pojechał do Warszawy.
Przeczesywanie okolic PUBP i działania grup operacyjnych L. Maksimovasa i J. Malcevasa przyniosły efekty. Ustalono miejsce pobytu J. Krikščiūnasa i jego adiutanta Vytautasa Prabulisa. Znajdowali się w dobrze zamaskowanej kryjówce w lesie we wsi Szlinokiemie, zaledwie kilka kilometrów od Puńska.
Ostatni dramatyczny moment litewskiej konspiracji w Polsce nastąpił 15 grudnia 1949 r., kiedy to J. Krikščiūnas („Rimvydas”) i jego adiutant V. Prabulis („Žaibas”) bohatersko zginęli w bunkrze we wsi Szlinokiemie podczas oblężenia.
Świadczy o tym lakoniczny, ale wymowny odręczny raport (prawdopodobnie autorstwa L. Maksimovasa):
W 1949 r. w dniach od 15 do 30 grudnia, działając zgodnie z planem likwidacji litewskiego podziemia nacjonalistycznego na Suwalszczyźnie, polskie organy bezpieczeństwa przeprowadziły operację, podczas której:
1) zabito dwóch litewskich bandytów [bojowników o wolność - B.M.], wśród nich członka sztabu oddziału „Dainava”, „Rimvydasa”,
2) aresztowano 10 członków litewskiego podziemia, którzy aktywnie pomagali litewskim bandytom [bojownikom o wolność - B.M.] w przekraczaniu granicy państwowej i nawiązywaniu kontaktów z zagranicznymi ośrodkami,
3) aresztowano 39 obywateli sowieckich, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Litwy do Polski w latach 1945-1946 z zamiarem deportacji do Związku Sowieckiego,
4) 19 rodzin (80 osób) z Suwalszczyzny zostało deportowanych [przekreślono słowo „deportowanych” - B. M.] w głąb Polski z powodu kontaktów z litewskimi bandytami [bojownikami o wolność - B. M.],
5) zwerbowano 8 agentów: „Zyta”, „Joachim”, „Jan”, „Dąb”, „Kałamarz”, „Gaber”, „A-31”, „Władek” [fn: LYA, 18, b. 5/3, t. 3, s. 284 i n.].
Nazwiska aresztowanych „obywateli sowieckich” przeznaczonych do deportacji w głąb Związku Sowieckiego wymieniono w innym miejscu raportu.
Zlikwidowano bazę i kontakty litewskich bojowników o wolność na terytorium Polski [fn: Zob. Akt rozpoznania, Protokół organów bezpieczeństwa publicznego Suwalszczyzny i Białostocczyzny w sprawie okoliczności śmierci „Žaibasa” i „Rimvydasa” oraz krótki opis ich działalności (15.12.1949 r.). Kopia listu w archiwum autora]. MVD LSRR próbowało nadal wykorzystywać kanał Pečeliūnasa do wywiadu na Zachodzie. Jesienią 1950 r. agent „Arūnas” został przeniesiony z Gdyni do Berlina Zachodniego z pomocą Pečeliūnasa i wywiadu angielskiego, a stamtąd udał się do Londynu, gdzie spotkał się z litewskimi działaczami ruchu oporu. Z pomocą angielskiego wywiadu wrócił na Litwę w grudniu. Służby specjalne Związku Radzieckiego wykorzystały wyrafinowane metody, aby dotrzeć do centrum litewskiej emigracji i dość skutecznie zdestabilizować jej działania wspierające litewską walkę wyzwoleńczą.
Ten epizod litewskiego antysowieckiego podziemia zbrojnego na terenie Polski był niezwykle ważny w kontekście dramatycznych zmagań narodu litewskiego z sowieckim okupantem. Tutejsza sieć kontaktów i baza działania były wykorzystywane do przekazywania ważnych informacji o sytuacji na okupowanej przez Sowietów Litwie. Litewscy partyzanci znajdowali schronienie na Suwalszczyźnie i w głębi Polski. Część z nich osiedliła się tam, ratując w ten sposób swoje życie. Wszyscy jednak byli prześladowani przez represyjne struktury komunistycznej Polski, podobnie jak inni członkowie antykomunistycznego podziemia. Ponadto, podobnie jak aktywni polscy Litwini, aż do 1989 r. byli nieustannie śledzeni przez sowieckie służby specjalne.
Walka litewskich partyzantów o wolność nie poszła na marne. Dali oni początek litewskiemu ruchowi niepodległościowemu, który doprowadził do przywrócenia dzisiejszej niepodległości Litwy.