Sigitas Birgelis
Grodziska Jaćwingów w Szwajcarii
Kilka kilometrów na wschód od centrum Suwałk znajdują się słynne grodziska Jaćwingów w Szwajcarii (obecnie ul. Studenos 10). Jest to zabytkowy obiekt z okresu Cesarstwa Rzymskiego, który był badany przez kompleksową ekspedycję polskich archeologów w latach 1955–1966.
Przypuszcza się, że w pobliżu grodziska znajdował się jeden z ważnych ośrodków administracyjnych Sudowów – grodzisko Uosinė (pol. Jasionowo).
Na obszarze kilku hektarów natrafiono na pozostałości zabudowy osad z II i IV wieku. Kopiec jest niewielki, o charakterze obronnym, otoczony rowami i murem z trzech rzędów pionowych bali u jego podnóża.
W szwajcarskich kurhanach Jaćwingów chowano zmarłych, najczęściej niespalonych. Kurhany nie są wysokie, płaskie, ich średnica waha się od 3,5 do 21 m. Jedna osoba była zwykle chowana w jednym kurhanie. Tylko sporadycznie udaje się odnaleźć szczątki dwóch osób, np. kobiety z dzieckiem.
Powszechna Encyklopedia Litwy tak pisze o szwajcarskim kurhanie: „Szwajcarskie kurhany znajdują się w Polsce, w województwie suwalskim [obecnie podlaskie – S. B.], w pobliżu wsi Szwajcaria. Zachowało się około 70 kurhanów o wysokości do 0,9 m. Przypisuje się go plemionom Jaćwingów. Średnica kurhanów wynosi 3,5–21 metrów. W latach 1955–1965 ekspedycja jaćwieska Uniwersytetu Warszawskiego (kierowana przez J. Antoniewicza) odnalazła szczątki spalonych i niespalonych ludzi i koni. Wyróżniają się dwa groby wodzów z bogatym wyposażeniem, wśród którego znalazły się obosieczne, ornamentowane miecze stalowe, pozłacane pasy i posrebrzane włócznie. Wyposażenie z innych grobów: broń, narzędzia pracy (w tym najstarszy na ziemiach bałtyckich żelazny lemiesz), biżuteria, fragmenty ubioru jeźdźca i konia. Szwajcarskie kurhany pochodzą z II-V wieku n.e. Znaleziska przechowywane są w Suwalskim Muzeum Regionalnym. Od 1999 roku w pobliżu szwajcarskiego kurhanu odbywa się festiwal żywej archeologii.” [fn: Dostęp: https://www.vle.lt/straipsnis/sveicarijos-pilkapynas/. Żołnierze Sudowii.]
Pierwsze szwajcarskie kurhany Jaćwingów zaczął badać archeolog Jerzy Antoniewicz, inicjator badań Bałtów w powojennej Polsce. Niestety, przez ponad pół wieku materiał tego interesującego obiektu nie doczekał się wyczerpującego opisu. Prac tych podjął się archeolog Jan Jaskanis, jeden z inicjatorów wielu eksploracji i wykopalisk na Suwalszczyźnie. W 2013 r. ukazała się jego książka poświęcona znaleziskom z kurhanu Jaćwingów w Szwajcarii, zatytułowana „Szwajcaria. Cmentarzysko bałtyjskie kultury sudowskiej w północno-wschodniej Polsce”. Książka ukazała się nakładem Polskiego Towarzystwa Naukowego Archeologii. Do ważniejszych grobów znalezionych w tym kurhanie należą groby dwóch książąt, księżnej, żołnierza, chłopca i rolnika [fn: Dostęp: https://archyvas.punskas.pl/nauja-knyga-apie-jotvingiu-pilkapynasveicarijoje/.].
Grób pierwszego księcia. Jego parametry: wysokość 0,9 m, średnica 21 m, powierzchnia 346 mkw. Pod nasypem i brukiem kamiennym w grobie odnaleziono szczątki pochowanego mężczyzny. Ustalono, że w grobie tym pochowano mężczyznę w wieku około 55 lat, niskiego wzrostu i o krępej budowie ciała. Czaszka nosiła ślady zranienia ostrym narzędziem.
Obok szczątków pochowanego mężczyzny leżały duże żelazne nożyce, kościany grzebień, dwie brązowe fibule łukowate, srebrna sprzączka od pasa, ozdobne ogłowie z żelaznym wędzidłem dwuczęściowym, żelazny miecz obosieczny, nożyk, topór wąskoostrzowy, dwa żelazne groty włóczni z pozostałościami drewnianego drzewca oraz ozdobne ogłowie końskie. Wśród ozdób należy wymienić brązową figurkę jelenia lub posrebrzaną figurkę łosia. Przy wyrobach metalowych zachowały się fragmenty tkanin wełnianych.
Grobowiec drugiego księcia odkryto obok grobowca pierwszego księcia. Kopiec grobowy ma średnicę 18 m, wypełniony jest ziemią i dwiema warstwami kamieni. Pod próbką znaleziono prochy spalonego mężczyzny, a obok niego, w innym dole, niespalonego konia. Wśród spalonych kości znaleziono srebrną broszkę, bursztynowy naszyjnik, stalowy miecz obosieczny, emaliowaną płytkę, fragmenty skórzanego rzemienia; żelazne nożyczki itp.
Grób księżnej jest nieco mniejszy – o wymiarach 16 x 17 m średnicy. Z ważniejszych znalezionych tu artefaktów warto wymienić: mosiężną broszkę; okucie mosiężne, kubek gliniany; naszyjniki z bursztynu itp. Przypuszcza się, że pochowana jest tu szlachcianka z V wieku, prawdopodobnie żona drugiego księcia.
Grób wojownika (o średnicy 5 m) został usypany tuż przy kurhanie pierwszego wodza. Pod nasypem odkryto dobrze zachowany szkielet mężczyzny. Obok niego znajdowały się: srebrna fibula pierścieniowata, żelazna sprzączka, brązowe okucie pasa z łańcuszkiem, długi żelazny nóż ze śladami drewnianej rękojeści, żelazne krzesiwo, żelazne umbo , żelazna sprzączka oraz dwie żelazne ostrogi ze stożkowatym bodźcem. Ustalono, że zmarły wojownik żył w pierwszej połowie IV wieku.
Grób chłopca. Jest to grób dziecka w wieku około 10 lat. Musiał być synem szlachcica. W jego grobie umieszczono dwa małe groty włóczni, żelazną strzałę i strzemię.
Grób rolnika z III wieku. Znajduje się na południowym skraju szwajcarskiego cmentarzyska. Zmarły został pochowany w jamie z głową skierowaną na północny zachód. Na dnie dołu znaleziono 5 kamieni. Wśród znalezisk warto wymienić: żelazną siekierę, grot włóczni, nóż, fragmenty dwóch mniejszych noży oraz krzesiwo. Bardzo ważnym artefaktem jest żelazny lemiesz o długości 37,5 cm w postaci wiosła, żelazny sierp zębaty z kościaną rękojeścią, resztki małego ostrza, żelazne okucie itp. [fn: Dostęp: https://www.baltukelias.lt/puslapis/baltu-gentys-arealas-laidosenakostiumas/.]
Lemiesz ten jest najstarszym znanym dotąd żelaznym lemieszem do drewnianego radła na ziemiach bałtyckich. To bardzo ważny artefakt dla poznania rolnictwa Sudowów.
O zwyczajach pogrzebowych Aistów w IX wieku można dowiedzieć się z relacji Wulfstana (ok. 887–901), kupca i jednego z pierwszych anglosaskich podróżników na ziemie Bałtów.
Jego opowieść wspomina o podróży kupca po Morzu Bałtyckim i zebranych przez niego wiadomościach na temat mieszkańców wybrzeża. Wulfstan wyruszył na wschód z duńskiego portu Hedeby i dotarł do ziem Aistów (Êstum) – Witlandu. Podróżnik opowiada, że: „ziemia Aistów (Eastland) jest bardzo duża. Jest w niej wiele grodów, a w każdym jest król. I jest tam bardzo dużo miodu i ryb. Królowie i możni piją mleko klaczy, a biedni i niewolnicy piją miód pitny. Toczy się między nimi wiele wojen. Aistowie nie warzą piwa, ale miodu pitnego mają pod dostatkiem. Aistowie mają zwyczaj pozostawiania niespalonych zwłok zmarłego wśród krewnych i przyjaciół na około miesiąc lub dwa. Króla i innych ludzi wysokiego rodu pozostawiają niepochowanych tym dłużej, im więcej mają bogactw, czasami nawet do pół roku; leżą oni niespaleni na ziemi w swoich domach. A dopóki ciało leży w domu, odbywają się uczty i zabawy, aż do dnia, w którym zostanie spalone”. [fn: Kęstutis Subačius, „Sūduvos kunigaikščių Skomantų ir Durbės mūšio nugalėtojo Almeno sąjunga”, in: Terra Jatwezenorum, t. 15, d. 1, Punskas, 2023, s. 34–67.].
Historia Wulfstana, wraz z innymi obrazami dotyczącymi codziennego życia Aistów, dostarcza informacji o dawnych napojach Aistów. Jest to najstarsza spisana wiedza zarówno o miodzie pitnym, jak i piwie w krajach bałtyckich. Podróżnik zwraca uwagę, że Aistowie, nie warzą piwa, ale gdy mówi o pogrzebach i o tym, jak Aistowie są w stanie długo przechowywać ciała zmarłych poprzez ich zamrażanie, dodaje, że mogą też zamrażać piwo (ealadh) lub wodę nalewaną do pojemnika.
W dodatku do dzieła „Przeciwko poganom”, przetłumaczonego na język anglosaski, w relacji Wulfstana z podróży przez ziemie Prusów czytamy:
„22. W dniu, w którym zmarły ma być wyniesiony na stos, jego majątek, który pozostał po ucztach i zabawach, dzieli się na pięć lub sześć, a czasami na więcej części, w zależności od tego, ile go zostało. Największą część kładzie się w odległości około jednej mili od zagrody, następnie drugą i trzecią, aż wszystko zostanie rozłożone w obrębie tej jednej mili. Najmniejsza część musi znajdować się najbliżej domu zmarłego. Następnie wszyscy mężczyźni posiadający najszybsze konie w regionie zbierają się w odległości pięciu lub sześciu mil od tego majątku, po czym wszyscy pędzą w jego kierunku. Mężczyzna na najszybszym koniu zdobywa pierwszą, największą część, i tak kolejno jeden po drugim, aż wszystko zostanie zabrane. Wtedy każdy odjeżdża ze swoją częścią i ma prawo wszystko to zatrzymać. Dlatego szybkie konie są tam bardzo drogie. Gdy w ten sposób majątek zmarłego zostanie rozdzielony, wynosi się jego ciało i pali się je wraz z bronią i odzieżą. Jego bogactwo jest w większości trwonione przez to, że ciało długo leży w domu, a także przez to, że jest ono wykładane przy drodze dla obcych, by mogli je zdobyć i zabrać.
23. U Aistów istnieje też zwyczaj, że ludzie wszelkiego stanu muszą być spaleni. Jeżeli znajdzie się jakąś niespaloną kość, trzeba za to zapłacić wielką karę. Jest wśród Aistów plemię, które potrafi wytwarzać zimno. Dlatego zmarli leżą tam tak długo i nie gniją, gdyż powodują oni ich zamarzanie. Stawiając dwa naczynia napełnione piwem lub wodą, sprawiają, że oba zamarzają, czy to zimą, czy latem.” [fn: https://tautosmenta.lt/wp-content/uploads/2013/12/Velius_Norbertas/BRMS_1.pdf]
Literatura
1. Prieiga internete: https://www.aidai.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=3947:is&catid=259:1965%2004&Itemid=315.
2. Prieiga internete: https://www.baltukelias.lt/puslapis/baltu-gentys-arealaslaidosena-kostiumas/.
3. Prieiga internete: https://archyvas.punskas.pl/nauja-knyga-apie-jotvingiupilkapyna-sveicarijoje/.
4. Prieiga internete: https://www.vle.lt/straipsnis/sveicarijos-pilkapynas/.
5. Antoniewicz, J. 1961. „Badania kurhanów z okresu rzymskiego dokonane w 1957 r. w miejscowości Szwajcaria, pow. Suwałki”. Wiadomości Archeologiczne, XXVII: 1–26.
6. Antoniewicz, J., Kaczyński, M., Okulicz, J. 1958. „Wyniki badań przeprowadzonych w 1956 roku na cmentarzysku kurhanowym w miejscowości Szwajcaria, pow. Suwałki”. Wiadomości Archeologiczne, XXV: 12, p. 35.