Sigitas Birgelis
Konflikt o parafię w Widugierach
Niewesoły nastrój ogarnął obchody Narodzenia Chrystusa w 1992 roku. Kościół w Widugierach został zamknięty, jego budowa wstrzymana, a dekret biskupa odwołujący utworzenie parafii w Widugierach nie istniał, ani nie istnieje. Rada Parafialna w Puńsku jest zmuszona do podjęcia kolejnego drastycznego kroku - zaprzestania kolędowania!
Czas szybko ucieka. Trudno uwierzyć, że od tamtych wydarzeń minęło już 30 lat. W tym czasie wyrosło nowe pokolenie, które nie pamięta już tamtych zagmatwanych wydarzeń i pouczającej historii. Konflikt, który wybuchł w Widugierach może być dziś dla wielu niezrozumiały. Proszę dać spokój, jak świątynia Boga może stać się domem niezgody i nienawiści? A jednak.
Ks. Ignas Dzermeika chciał poświęcić sanktuarium w Widugierach z okazji 600-lecia Chrztu Litwy (obchodzonego w 1987 r.). Niestety, zamiast radości i wdzięczności ludzi, ten budowany dom Boży przyniósł księdzu tylko łzy, urazę i rozpacz.
Marius Talutis, były wikariusz parafii w Puńsku, napisał: „Historia kaplicy błogosławionego arcybiskupa Jerzego Matulewicza z Widugier jest tak samo zagmatwana i dramatyczna, jak życie samego arcybiskupa Jerzego, ponieważ mieli to samo nieszczęście stać się ofiarami nieporozumień i konfliktów narodowościowych. Ale cierpienie hartuje, oczyszcza i uświęca. Dlatego arcybiskup Jerzy Matulewicz, człowiek cierpienia, jest błogosławionym narodu litewskiego, a dziś jest powszechnie znany i kochany nie tylko na Litwie, a kaplica w Widugierach jest nadal utrzymywana i podnosi serca ludzi ku Bogu, gromadząc ich nie tylko na modlitwie, ale także w pracy.” [fn: Talutis M. „Vidugirių koplyčia”. Punsko parapija 1597–2017. Punsko „Aušros” leidykla, 2017, s. 102.]. Początki kaplicy w Widugierach sięgają czasów gdy ks. Ignas Dzermeika przybył do Puńska. W pierwszym roku jego duszpasterzowania ludzie opowiadają, że zimą musiał jechać powozem do Widugier, aby odwiedzić chorego. Podróż wydawała się księdzu bardzo długa, zmarzł i zdał sobie sprawę, jak trudno jest ludziom przychodzić do kościoła w niedziele. Prawdopodobnie wtedy wpadł na pomysł, aby zrealizować swoje życiowe marzenie o zostaniu budowniczym świątyni.
W październiku 1985 r., z błogosławieństwem biskupa, wsparciem finansowym rodziny Rudžiai i lokalizacją (na działce Pečiuliai), rozpoczęły się prace.
Proboszcz nie skonsultował się z miejscową ludnością, ani nie pokazał im planów budowy. Niektórzy pytali, dlaczego fundamenty kaplicy są tak duże, a inni żartowali, że są wykopywane kawałek po kawałku, aby nikt nie zorientował się, jak duża będzie kaplica. Krążyły plotki, że obok kaplicy ma powstać plebania i budynki gospodarcze. Potwierdził to ksiądz proboszcz, tłumacząc mieszkańcom, że w przyszłości wikary będzie mógł się tam „przebrać lub położyć spać, a w budynku gospodarczym wziąć taczkę”.
W 1989 r., w obecności biskupa łomżyńskiego J. Paetza, kaplica została poświęcona. Budowa musiała poczekać na ukończenie, gdyż nie miała nawet dachu.
Rok później cały kraj obiegła wieść, że w Widugierach powstaje nowa parafia. W 1992 r. ksiądz Zenon Parakiewicz zaczął szukać pokoju w Widugierach. Pojawiły się podejrzenia i wyrzuty, a nieufność do kapłaństwa rosła. Ludzie nie rozumieli, dlaczego i komu potrzebna jest tu parafia.
W 1992 r. jeden z wieńców na święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Puńsku przedstawiał kaplicę w Widugierach z zamkniętymi drzwiami. To było jak przepowiednia tego, co się wydarzy. Mniej więcej tydzień później drzwi kaplicy w Widugierach zostały zamknięte na łańcuch. Kiedy kilka dni później łańcuch został przecięty, ludzie umieścili na drzwiach metalowe belki. Dokonano tego 4 września za wiedzą i zgodą biskupa Pauliusa Baltakisa. W listopadzie tego samego roku rada parafialna spotkała się z sekretarzem P. Baltakisa, ks. Edmundasem Putrimasem, który po spotkaniu napisał on list do biskupa E. Ziemby z Ełku w sprawie utworzenia parafii w Widugierach.
Petras Staskevičius, ówczesny przewodniczący Rady Parafialnej w Puńsku, wspomina te wydarzenia następująco:
„Ks. prałat Dzermeika przez wiele lat na pytanie, czy nie myśli ksiądz o utworzeniu parafii w Widugierach, zawsze stanowczo odpowiadał, że nigdy do tego nie dojdzie. „W Widugierach będzie kościół pomocniczy parafii Puńsk, obsługiwany przez księży z Puńska”. [fn: Birgelienė N. „Kalėdojimas atidėtas”. Aušra, 1993, nr 1.]
W ciągu całej dekady proboszcz ani razu nie konsultował się z radą w sprawie budowy kościoła. Z drugiej strony, w tym okresie zwołano tylko 3 spotkania.
12 lipca 1992 r. z inicjatywy Petrasa Staskevičiusa zwołano zebranie przedstawicieli wszystkich wiosek parafii (obecnych było około 33 osób). Na spotkaniu stwierdzono, że obecna rada jest bezsilna, ponieważ liczy tylko 5 osób i zaproponowano wybór nowej. Wybrano 17-osobową radę (13 Litwinów, 4 Polaków), na czele której stanął Petras Staskevičius, rolnik ze wsi Krejwiany. 19 lipca nowa rada została zatwierdzona przez ks. I. Dzermeikę, prałata. W protokole ze spotkania czytamy: „Ksiądz prałat oświadczył, że nie ma zastrzeżeń do obecnego składu rady i zatwierdził go”. Siedem dni później rada została oficjalnie zatwierdzona przez proboszcza, a 12 września przewodniczący, Petras Staskevičius, został oficjalnie zatwierdzony przez biskupa Ełku.
25 września, kiedy kwestia kościoła w Widugierach stała się bardziej paląca, rada została powiększona do 30 osób.
Wydarzenia rozwijały się szybko. Kiedy okazało się, że ks. Parakiewicz został mianowany proboszczem parafii Widugiery, postanowiono udać się do biskupa. 14 sierpnia 1992 r. delegacja parafian - Petras Staskevičius, Zenonas Burauskas, Algirdas Jurkūnas, Henryk Sinder, Juozas Pečiulis i dr Bronius Makauskas - udała się do biskupa ordynariusza Wojciecha Ziemby. Tutaj delegacja litewska zobaczyła mapę planowanej parafii Widugiery. Dziwne argumenty biskupa i niezrozumiała logika księdza wywołały jeszcze większy niepokój w litewskich sercach. Delegacja litewska dowiedziała się od hierarchy kościelnego, że parafia w Widugierach była planowana od początku budowy świątyni. Biskup argumentował, że tylko z powodu nacisków ze strony komunistycznego rządu wiernym powiedziano, że jest to tylko kościół pomocniczy. Biskup nie myślał o wycofaniu się: „Jest parafia i będzie parafia!” - oświadczył.
Tymi słowami hierarcha Kościoła zdawał się zaprzeczać, jakoby utworzenie parafii Widugiery było związane z reformą polskich diecezji i rozdrabnianiem parafii. Przypomnijmy, że w 1992 roku decyzją papieża Jana Pawła II utworzono 14 nowych diecezji. Dekanat sejneński został przeniesiony z diecezji łomżyńskiej do nowo utworzonej diecezji ełckiej, na czele której stanął Wojciech Ziemba. Rozpoczął on rozbudowę sieci parafii w swojej diecezji.
Według biskupa utworzenie parafii w Widugierach miało rzekomo usprawnić litewskie duszpasterstwo. Wierni dostrzegli podstęp w tym planie. Zrozumieli, że intencją było podzielenie Litwinów, zmniejszenie wielkości parafii w Puńsku, aby element polski był tam silniejszy i umożliwienie wyeliminowania litewskich nabożeństw w bazylice sejneńskiej.
Stało się jasne, że proboszcz Puńska był hipokrytą, grającym na dwa fronty. Parafianie byli na niego wściekli. Latem 1992 r. budowa kaplicy w Widugierach została wstrzymana. Brak komunikacji był powodem nieufności. Gdyby Ignas Dzermeika powiedział ludziom wszystko od początku, można by uniknąć nieporozumień. Proboszcz poczuł się zaatakowany przez ludzi, a wierni oszukani, ponieważ przekazali pieniądze i sami pracowali.
Liderzy litewskich organizacji zaapelowali do swoich rodaków na Litwie i za granicą, do duchowieństwa i świeckich, prosząc, by nie potępiali parafian z powodu zamknięcia kościoła. W oświadczeniu stwierdzono, że parafia Widugiery zostanie utworzona z obecnej parafii Puńsk i litewskiej części parafii Sejny. To zasadniczo zmieniłoby proporcje narodowościowe na niekorzyść Litwinów.
Publikujemy tekst oświadczenia.
Wspólnota Litwinów w Polsce,
Litewskie Stowarzyszenie Św. Kazimierza
i Stowarzyszenie Litwinów w Polsce
OŚWIADCZENIE
Rada Parafialna w Puńsku, popierana przez znaczną część ludności litewskiej parafii Puńsk i Sejny, podjęła decyzję o wstrzymaniu budowy kościoła w Widugierach i zamknięciu samego budynku. Ta decyzja rady ma obowiązywać do czasu, aż biskup ełcki, który jest prawnym właścicielem parafii Puńsk i Sejny, określi aktem prawnym status budowanego kościoła, tj. że ma on pozostać kościołem pomocniczym parafii Puńsk.
Rada Parafialna w Puńsku podjęła tę drastyczną decyzję po tym, jak biskup ełcki oświadczył, że utworzenie parafii Widugiery jest już faktem. Nowa parafia Widugiery powinna składać się ze znacznej części obecnej parafii Puńsk oraz litewskiej części parafii Sejny. Nastąpiłaby istotna zmiana proporcji narodowościowych na niekorzyść Litwinów. Jeśli weźmiemy pod uwagę trudności ekonomiczne związane z utworzeniem i utrzymaniem nowej parafii, a także rzeczywisty brak księży litewskich w chwili obecnej, zdamy sobie sprawę, że taka zmiana stanowi dodatkowe zagrożenie dla maleńkiej społeczności litewskiej w tym regionie. Obawy te są tym bardziej uzasadnione, gdy spojrzymy na bardziej odległą oraz niedawną przeszłość naszego narodu, a zwłaszcza tej ziemi, gdy pamiętamy długą walkę Litwinów o język ojczysty w ich kościołach.
W tym oświadczeniu apelujemy do wszystkich naszych rodaków na Litwie i za granicą, do duchowieństwa i świeckich: nie potępiajcie nas szybko, ale starajcie się nas zrozumieć i wstawiać się za nami najlepiej jak potraficie. Nie występujemy przeciwko Kościołowi. Walczymy o prawo do oddawania czci Bogu w naszym własnym języku, teraz i w przyszłości.
Przewodniczący Rady Wspólnoty Litwinów w Polsce,
J. S. PARANSEVIČIUS
przewodniczący Stowarzyszenia Św. Kazimierza
V. GRIGUTIS
Przewodniczący Stowarzyszenia Litwinów w Polsce
E. PETRUŠKEVIČIUS
Proboszcz I. Dzermeika znalazł się między młotem a kowadłem. Wydawało się, że częściowo solidaryzuje się z radą, ale po 3-4 dniach głosił z ołtarza, że rada jest opętana przez diabły.
Przewodniczący litewskich organizacji wystosowali list do biskupa ełckiego, w którym argumentują, że utworzenie nowej parafii w Widugierach „narusza dotychczasową integralność terytorialną Litwinów i znacznie zmniejsza ich liczbę w dwóch sąsiednich parafiach w Puńsku i Sejnach, stwarzając tym samym dodatkowe zagrożenie”.
Publikujemy tłumaczenie listu.
Do Jego Ekscelencji Księdza Biskupa ełckiego Wojciecha Ziemby
Ekscelencjo,
organizacje litewskie: Stowarzyszenie Litwinów w Polsce, Litewskie Stowarzyszenie Św. Kazimierza oraz Wspólnota Litwinów w Polsce apelujemy do Pana o pilne zbadanie statusu kościoła, który ma powstać w Widugierach i podjęcie decyzji zgodnej z wolą mieszkańców tych terenów, wyrażoną na podpisanych stronach, które zostały przekazane Waszej Ekscelencji. Brak decyzji lub jej odwlekanie grozi zaostrzeniem konfliktu między wiernymi i ich miejscowymi duszpasterzami, a także między wiernymi polskimi i litewskimi. Nasze organizacje dążą do harmonijnego współistnienia z narodowością polską i są statutowo zobowiązane do likwidacji ognisk takich konfliktów.
Rozumiemy i akceptujemy zasadę: Kościół bliżej wiernych. Może być ona z powodzeniem realizowana, przy sprzyjających warunkach ekonomicznych, w społeczeństwach jednorodnych etnicznie. Jednak utworzenie nowej parafii w Widugierach narusza dotychczasową integralność terytorialną Litwinów i znacznie zmniejsza liczbę Litwinów w dwóch sąsiednich parafiach w Puńsku i Sejnach, stwarzając dodatkowe zagrożenie. Takie zagrożenie jest realne i historycznie uzasadnione.
Nowe parafie powinny powstawać z inicjatywy parafian. Tworzenie ich wbrew woli wiernych jest niezrozumiałe.
W związku ze zbliżającą się wizytą Ojca Świętego na Litwie, cały naród litewski przygotowuje się do jego honorowego przyjęcia. Litwini mieszkający w Polsce chętnie przyłączą się do tych uroczystości. W trosce o pokój prosimy Ekscelencję o podjęcie odpowiednich decyzji w sprawie kościoła w Widugierach i poinformowanie o nich Rady Parafialnej w Puńsku.
Błogosław Boże
Z poważaniem
Przewodniczący Litewskiego Stowarzyszenia Św. Kazimierza
Vytautas Grigutis
Przewodniczący Stowarzyszenia Litwinów w Polsce
Eugenijus Petruškevičius
Przewodniczący Rady Okręgowej Wspólnoty Litwinów w Polsce,
Juozas Sigitas Paransevičius
Przed świętami Bożego Narodzenia parafianie Puńska zaczęli domagać się gwarancji, że kościół w Widugierach będzie tylko pomocniczy. 18 grudnia rada parafialna podjęła uchwałę o zaprzestaniu chodzenia po kolędzie. Stwierdzono: „Nie ma zgody - nie ma Kolędy”.
Spośród 29 osób, 28 głosowało za tą decyzją, a jedna wstrzymała się od głosu. Było jasne, że teraz wszystko będzie zależało od biskupa Ziemby. Wszystko mogło obrócić się na lepsze. Było jeszcze trochę czasu, a kolędowanie nie zostało jeszcze ogłoszone.
Rada parafialna postanowiła zapytać ludzi. W referendum 820 rodzin opowiedziało się za kościołem pomocniczym, 4 rodziny za parafią, a 60-70 rodzin odmówiło udziału w ankiecie.
Czas uciekał. Ludzie czekali na odpowiedź od biskupa. Był Adwent, czas pojednania. Liczono, że biskup i proboszcz spróbują jakoś rozwiązać sprawę Widugier.
Tekst uchwały rady został wysłany do sołtysów. Sołtysi zobowiązali się poinformować ludzi.
3 stycznia 1993 r. proboszcz, wiedząc o uchwale rady parafialnej z 18 grudnia, ogłosił kolędę. Podczas kazania zapewnił parafian, że nie będzie parafii Widugiery. To wprowadziło parafian w błąd i spowodowało zamieszanie w społeczeństwie. Ludzie byli zdezorientowani i nie wiedzieli, czy status kościoła w Widugierach rzeczywiście się zmienił. Kiedy dowiedzieli się, że nie ma listu od biskupa odwołującego parafię, postanowili pozostać zjednoczeni. Wszystkie wioski z wyjątkiem Romaniuk odmówiły przyjęcia księdza po kolędzie.
Zdecydowany protest parafian skłonił proboszcza do odwołania się do biskupa. 4 stycznia napisał list do biskupa Ziemby z prośbą o pisemne potwierdzenie statusu kościoła w Widugierach. List został wysłany 5 stycznia 1993 roku. Publikujemy jego tłumaczenie.
Do Ordynariusza Diecezji Ełckiej
Do Jego Ekscelencji
Biskupa Wojciecha Ziemby
3 stycznia 1993 r. Ogłosiłem parafianom Puńska, że nie będzie parafii w Widugierach. Wśród parafian krąży pogłoska, że Ekscelencja chce utworzyć nową parafię w Widugierach w celu osłabienia grup litewskich, które mają swoje nabożeństwa litewskie w Sejnach i Puńsku. Parafianie z Puńska sprzeciwiają się tym planom. W proteście zamknęli kościół w Widugierach.
Ja, jako wikariusz biskupi do spraw litewskich, poinformowałem Waszą Ekscelencję o proteście parafian z Puńska podczas mojej wizyty w Ełku. Ekscelencja stwierdził wówczas: „Proszę uspokoić oburzonych. Widugiery muszą pozostać kościołem pomocniczym w Puńsku, bo po to zostały zbudowane. Nikt nie myślał i nie myśli o zniesieniu litewskich nabożeństw w Sejnach czy Puńsku. Wręcz przeciwnie, zachęcam Państwa do modlitwy o powołania spośród Litwinów. Chłopców z powołaniem kapłańskim chętnie przyjmiemy do naszego seminarium w Ełku, gdzie jest kurs języka litewskiego dla tych, którzy chcieliby pracować duszpastersko wśród Litwinów”.
Sprawa ta była wielokrotnie ogłaszana i wyjaśniana w Puńsku. Nie usatysfakcjonowało to Litwinów. Żądają oni pisemnej odpowiedzi od Ekscelencji i zapewnienia, że nie zostanie podzielona jedność Litwy.
Ponieważ do tej pory nie otrzymali takiego listu, 18.XII.1992 r. zwołali zebranie w parafii i postanowili zaprotestować i nie przyjąć księdza po kolędzie. Nieprzyjemna sprawa została ponownie rozpalona. Tymczasem potrzebujemy spokoju, abyśmy mogli żyć w przyjaźni i pokoju w tej mieszance narodów.
Ekscelencjo, po raz enty proszę o przesłanie listu zawierającego słowa, które tyle razy słyszałem z ust Ekscelencji.
Ks. Ignas Dzermeika, proboszcz parafii w Puńsku
Przesłano:
Do Rady Parafialnej w Puńsku
Do Zarządu Stowarzyszenia Litwinów w Polsce
Do Zarządu Litewskiego Towarzystwa Św. Kazimierza
Do Zarządu Okręgowej Wspólnoty Litwinów w Polsce
Były przewodniczący rady parafialnej Petras Staskevičius powiedział: „Wszyscy czekamy na dekret biskupa, który mógłby rozwiać czarne chmury rozpaczy wiszące nad kościołem w Widugierach i wreszcie pozwolić na opadnięcie emocji. Z niecierpliwością czekamy na dzień, w którym kościół zostanie odblokowany i będziemy mogli modlić się po litewsku w Puńsku, Widugierach i Sejnach bez obawy o naszą przyszłość i przyszłość naszych dzieci. Dopiero wtedy będziemy mogli z prawdziwą radością powitać naszych księży po kolędzie”. [fn: Birgelienė N. „Kalėdojimas atidėtas”. Aušra, 1993, nr 1.]
Biskup ełcki milczał, nie odpowiadał na pisma rady parafialnej. Proboszcz z ambony potępił działania rady parafialnej i jej przewodniczącego. Napięcie rosło. Petras Staskevičius zrezygnował ze swojego stanowiska. Na jego miejsce wybrano Juozasa Pečiulisa z Kompoci.
I. Dzermeika bardzo mocno przeżył ten konflikt. W święto Trzech Króli wszedł na ambonę i ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska proboszcza.
W liście z 12 stycznia proboszcz Dzermeika poinformował parafian, że biskup zdecydował, iż w Widugierach nie będzie parafii. Niestety, list asystenta biskupa Edwarda Samsela do wikariusza biskupiego ds. duszpasterstwa litewskiego miał inną treść niż ta, którą zacytował ks. prałat Ignas Dzermeika.
Litewskie stanowisko w tej sprawie zostało wyrażone w liście Stowarzyszenia św. Kazimierza do biskupa ełckiego.
Sejny, 18.01.1993
Do Jego Ekscelencji
Do Biskupa Ełckiego
Ks. dr Wojciech Ziemby
Ekscelencjo,
serdecznie dziękujemy i jednocześnie potwierdzamy otrzymanie listu nr 44/93 z kurii diecezjalnej.
Bezpośrednio po tym piśmie otrzymaliśmy list od wikariusza diecezji ks. prałata Ignasa Dzermeika (12.01.1993). Istotą listu było stwierdzenie, że „kościół w Widugierach nie będzie kościołem parafialnym…”. Jednak list-instrukcja nr 31/93 od Edwarda Samsela, biskupa pomocniczego diecezji, do wikariusza diecezji ds. duszpasterstwa litewskiego, ma inną treść prawną niż cytowane oświadczenie prałata Ignasa Dzermeiki.
Dla przykładu, pismo JE Biskupa Edwarda Samsela nr 31/93 stwierdza, że „z prawnego punktu widzenia kościół J. Matulewicza w Widugierach nie zmienił swojego statusu prawnego…”. Co więcej, Kodeks Prawa Kanonicznego (zob. kan. 515 - par. 2; kan. 474) stanowi, że tylko Jego Ekscelencja Biskup Ordynariusz może promulgować interesujący nas dokument dotyczący przeznaczenia kościoła.
Fakt, że ks. Zenon Parakiewicz został mianowany proboszczem parafii Widugiery, że część wiosek parafii Sejny została oddana pod jego opiekę, i że dziekan sejneński ks. prał. Stanisław Rogowski uważa go za proboszcza.
Litewscy wierni parafii Sejny i Puńsk nie wiedzą o „projekcie poprawy duszpasterstwa litewskiego” (por. list J.E. Arcybiskupa E. Samsela, nr 31/93). Wierni, a w szczególności Litewskie Towarzystwo Św. Kazimierza po zapoznaniu się z takim projektem mogliby wyjaśnić wiele wątpliwości.
Ministerstwo Kultury i Sztuki w oficjalnym dokumencie stwierdza, że w 6 parafiach w Suwałkach jest posługa w języku litewskim (por. Załącznik nr 1 ze stycznia 1993 r.: Mniejszość litewska w Polsce).
Pismo wikariusza biskupiego z 12.01.1993 r. nie usunęło więc przyczyny niepokoju wiernych litewskich. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej ich wzburzył. Dlatego parafia Puńsk zrezygnowała z kolędowania, a Litwini z parafii Sejny są zaniepokojeni.
Ponieważ akt prawny jest dla nas najważniejszy, gorąco prosimy Ekscelencję Ordynariusza o podjęcie takiej decyzji, jak zapewnia nas wikariusz biskupi, z poszanowaniem norm prawa kanonicznego.
Z katolicką pokorą
Przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Św. Kazimierza
Vytautas Grigutis
Przesłane do:
1. Do wikariusza biskupiego Litwy ds. duszpasterskich, ks. prał. Ignasa Dzermeiki
2. Do Ambasadora Litwy w Warszawie, p. Dainiusa Junevičiusa
3. Do Ambasadora Litwy w Watykanie, p. Kazisa Lozoraičiusa
Rada Parafialna w Puńsku nie była usatysfakcjonowana odpowiedźą biskupa E. Samsela. Postanowiono kontynuować obie formy protestu, tj. wstrzymać kolędowanie i nie otwierać budowanego kościoła w Widugierach. Poinformowali o tym proboszcza Puńska, ks. prał. Ignasa Dzermeikę.
Puńsk, 23 01 1993
Szanowny Ks. Prałat Ignas Dzermeika, wikariusz biskupa ełckiego
Szanowny Księże Prałacie,
Rada Parafialna w Puńsku, po uważnym rozpatrzeniu Pańskiego listu z dnia 12.01.1993 r. i po zapoznaniu się z instrukcjami przekazanymi Panu przez Ekscelencję E. Samsela (list nr 31/93 z dnia 8.01.1993 r.), postanowiła kontynuować obie formy protestu, tj. powstrzymać się od kolędy i ponownego otwarcia budowanego kościoła w Widugierach.
Decyzja ta opiera się na faktach, iż:
1. list biskupa Samsela stwierdza, że status kościoła w Widugierach nie uległ zmianie, co oznacza, zgodnie z oświadczeniem Biskupa Ordynariusza, że w Widugierach została już erygowana parafia;
2. Biskup nie odwołał nominacji proboszcza parafii Widugiery, ks. Zenona Parakiewicza;
3. Zgodnie z art. 515, paragraf 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego, tylko Biskup Ordynariusz może ustanawiać nowe parafie lub zmieniać ich status. Zgodnie z art. 474 tegoż Kodeksu tylko pisma zatwierdzone przez Biskupa Ordynariusza mają moc prawną, a więc Pańskie pismo z 12.01.1993 r. wyraża tylko Pańską opinię.
Z listu Ekscelencji Samsela dowiedzieliśmy się, że to działanie diecezji ełckiej zbiega się z planem poprawy litewskiego duszpasterstwa, o którym litewscy wierni nic nie wiedzą. Dlaczego tak się dzieje?
Nie otrzymawszy od Biskupa Ordynariusza dokumentu opartego na prawie kanonicznym, rada kontynuuje swój protest i wzywa wiernych rejonu sejneńskiego i puńskiego do jego poparcia.
Z wyrazami szacunku
Przewodniczący Rady Parafialnej
Juozas Pečiulis
Post scriptum
I. Dzermeika przebywał w Puńsku do Uroczystości Świętych Apostołów Piotra i Pawła 1993 roku. Na jego miejsce biskup wysłał ks. kanonika Jana Jerzego Macka. Ks. Virginijus Veprauskas z archidiecezji kowieńskiej przejął obowiązki wikariusza.
9 marca odbyło się ważne spotkanie rady parafialnej z biskupem. Potwierdzono, że kaplica w Widugierach pozostaje w parafii Puńsk.
Dziś wiemy, że na decyzję biskupa miało wpływ spotkanie z papieżem z 27 lutego. Biskup Wyłkowyski, Juozas Žemaitis, opowiedział mu o sytuacji w Widugierach. Papież był bardzo wrażliwy na tę wiadomość i obiecał rozwiązać problem.
Kaplica w Widugierach została otwarta 7 września 1993 roku. W niedziele odprawiano tam (i nadal odprawia się) litewską Mszę Świętą. Ludzie zrobili krzyż z żelaznych belek. Przez piętnaście lat stał przy kościele jak strażnik, przypominając o walce Litwinów z cichym planem.
Ludzie mówili, że Dzermeika czasami odwiedzał kaplicę w Widugierach i stał zapłakany, z oczami wzniesionymi na ukochaną i niedokończoną kaplicę. Wielokrotnie prosił o pozwolenie na dokończenie prac, ale ludzie nie chcieli rozdrapywać starych ran.
W sierpniu 2014 roku kaplica została wykończona. Prace trwały przez kilka lat. Wiele pracy włożył ówczesny wikariusz parafii w Puńsku, ks. Marius Talutis.