Wspólna modlitwa w Pawliwce
«Szukać po tylu latach tego, kto pierwszy wykrzesał ogień tej haniebnej wojny, sprawa marna. W żadnej wojnie prawdy nie znajdziesz. Dla każdego narodu jego własne rany będą bolały najbardziej. I trzeba mieć nieprzeciętną odwagę, by wyznać grzechy swoich przodków, przeprosić i przebaczyć».
Tymi słowami rozpoczęło się nabożeństwo żałobne przy pomniku w Pawliwce rej. Iwanickiego. Przewodniczyli jemu bp Matfej, biskup Włodzimiersko-Wołyński i Turyjski Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego oraz bp Witalij Skomarowski, ordynariusz diecezji Łuckiej Kościoła Rzymskokatolickiego. Modlono się do Pana szczerze i w braterskiej atmosferze – wielu Ukraińców modliło się po polsku, Polacy zaś – po ukraińsku.
Teraz, kiedy «russkij mir» rozpalił wojnę na wschodzie Ukrainy, prowadząc też wojnę informacyjną przeciwko Polsce, nader ważne stały się dla naszych narodów jedność i dążenie do porozumienia. Te gesty są więc istotne nie tylko dla potomków ofiar tamtych tragicznych wydarzeń, lecz także dla wszystkich obywateli obu państw. Tylko w ten sposób można budować wspólną przyszłość dla naszych narodów, która zresztą jak i przeszłość jest dla nas wspólna. W nabożeństwie uczestniczyło liczne grono duchownych Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego, przedstawiciele władz lokalnych, którzy wystąpili jako pomysłodawcy tego nabożeństwa, p. Marek Zapór, Konsul RP w Łucku, a także mieszkańcy wsi oraz goście.
11 i 12 lipca 1943 r. w Porycku, bo tak brzmiała dawna nazwa miejscowości, z rąk nacjonalistów ukraińskich zginęło ok. 200 Polaków.
Po 60 latach, 11 lipca 2003 r., w Pawliwce odbyło się spotkanie prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy i prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego. Na znak tego symbolicznego aktu pojednania został wybudowany pomnik, przy którym do dzisiaj odbywają się tradycyjnie nabożeństwa upamiętniające te tragiczne wydarzenia.
Anatolij OLICH
Foto autora