72 rocznica Zbrodni Katyńskiej
Pamięć i prawda o historii to podstawa tożsamości każdego narodu.
Miesiąc kwiecień w świadomości Polski i Polaków funkcjonuje jako Miesiąc Pamięci Narodowej. 13 kwietnia 2012 roku w Katedrze pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku odprawiono uroczystą Mszę św. w intencji Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Uroczystość celebrował ordynariusz Diecezji Łuckiej - Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Marcjan Trofimiak.
We mszy uczestniczyli Polacy i Ukraińcy: przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP, władze lokalne, członkowie organizacji polskich i ukraińskich, przedstawiciele Kozackiego Bractwa Strzeleckiego, parafianie. Modlono się za tych, którzy zginęli z ręki sowieckiego oprawcy, jak i za tych, którzy w 2010 r. lecieli do Katynia modlić się za nich.
Przez 50 lat nie wolno było mówić oficjalnie o Katyniu. Rodziny ofiar przeżywały dramaty w swoich domach, bo władza sowiecka i peerelowska zakneblowała im usta na wiele lat. Do tej pory nie ujawniono całej prawdy: Rosja Putina nadal manipuluje i nie poczuwa się do odpowiedzialności, i nie chce nazwać zbrodni na Polakach ludobójstwem. Rosjanie nadal nie chcą udostępnić Polsce archiwum. Można domniemywać, że znajdują się w nich dokumenty, z których wynika, iż prawda o Katyniu jest bardziej straszna, niż wiemy.
Prezydent RP Lech Kaczyński 10 kwietnia 2012 roku miał wypowiedzieć słowa przesłania w Katyniu: „Wszystkie okoliczności Zbrodni Katyńskiej muszą być do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej Zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej(…)”. Dziedzictwo tych dwóch wydarzeń nakłada na Polaków obowiązek wyjaśnienia prawdy do końca. Oczekując od śledztwa w sprawie Katynia postawienia ostatecznej kropki, już wpadamy w pesymizm prawny i beznadzieję. Śledztwo w sprawie tragedii smoleńskiej nabiera podobieństwa do wydarzeń katyńskich sprzed 72 lat. A od tej tragedii, przecież minęło tylko 2 lata!
Obowiązkiem każdego z nas jest domagać się wyjaśnienia, wszelkimi dostępnymi środkami.
Jadwiga Demczuk, zdjęcia Wołodymyra Chomycza