Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru
17 września 1939 roku, po wkroczeniu Czerwonej Armii komunistyczne władze rozpoczęły przymusowe wysiedlenia i deportacje mieszkańców Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej.
Nazwy takie, jak Kołyma, Workuta, Karaganda – to dla wielu ludzi część życia na nieludzkiej ziemi, życia naznaczonego udręką, cierpieniem, chorobami i głodem oraz grobami bliskich. To także wspomnienie wielkiej tęsknoty za rodzinnym domem płynącej z mroźnej syberyjskiej tajgi, bezkresnego kazachstańskiego stepu, lagrowych kopalni i sowchozów. Ludzie, którzy podzielili ten straszny los to SYBIRACY.
10 września już po raz dziewiąty w Białymstoku odbył się Międzynarodowy Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru. W zadumie i pamięci o tamtych dramatycznych ale ważnych dla historii polskiego narodu dniach ulicami miasta przeszli Sybiracy - spod Pomnika Katyńskiego do Grobu Nieznanego Sybiraka. W tym roku marsz odbywał się pod hasłem „Sybirak - Tułacz - Żołnierz” i miał szczególnie upamiętniać tych zesłańców, którzy po przeżyciach „Golgoty Wschodu” trafili do wojska polskiego i na wielu frontach II wojny światowej walczyli o wolną Polskę. To nawiązanie do przypadającej w tym roku 70. rocznicy wybuchu wojny i sowieckiej napaści na Polskę. Znaczna część społeczeństwa ciągle nie wie, co wydarzyło się 17 września 1939 roku. W PRL wiedza o napaści ZSRR na Polskę, jak i mordzie katyńskim polskich oficerów była tematem zakazanym. Nie można się zgodzić na przedstawianie historii w krzywym zwierciadle. Bardzo jest ważne przekazanie młodzieży prawdy historycznej, by znała i pamiętała o przeszłości.
Dniem wcześniej, 9 września w dolnej części kościoła p.w. Ducha Świętego można było wysłuchać odczytu prof. Krzysztofa Filipowa na temat „Agresji Związku Radzieckiego na Polskę - 17.09.1939 r.” Po wykładzie wystąpił chór „Czerwone maki” z Mińska oraz zespół artystyczny z Zespołu Szkół Technicznych im. Władysława Andersa. W dolnej części świątyni można było obejrzeć Panoramę Golgoty Wschodu Polskich Zesłańców oraz ekspozycję pt. „Sybirak-Tułacz-Żołnierz”.
10 września uroczystości rozpoczęły się poranną liturgią w Katedrze pod wezwaniem Świętego Mikołaja. Uczestnicy IX Międzynarodowego Marszu Żywej Pamięci Polskiego Sybiru spotkali się przed Pomnikiem Katyńskim w Parku Zwierzynieckim. Odegrano Hymn Państwowy, zebranych powitał Tadeusz Chwiedź – Prezes Zarządu Głównego Związku Sybiraków. Po błogosławieństwie udzielonym uczestnikom marszu w obrzędzie katolickim i prawosławnym ruszył przemarsz ulicą Świętojańską, Warszawską i Piastowską do kościoła p.w. Ducha Świętego, przy którym znajduje się Grób Nieznanego Sybiraka. Warto podkreślić, że w poczcie sztandarowym nie zabrakło Sztandaru Sybiraków Wołynia. Do Białegostoku przyjechała bowiem 25 osobowa grupa z Polaków Wołynia. Marsz zakończyła uroczysta Msza św. pod przewodnictwem metropolity białostockiego, abp. Edwarda Ozorowskiego.
Po Mszy uczestnicy przeszli do Pomnika-Grobu Nieznanego Sybiraka. Jego najważniejszą częścią jest kilkumetrowy krzyż, przy którym są złożone urny z prochami nieznanych osób, które zginęły na terenie b. ZSRR. Tam został wykonany hymn Związku Sybiraków, odmówiono modlitwę za zmarłych Sybiraków w obrzędzie katolickim i prawosławnym. W wystąpieniach okolicznościowych zaznaczono że każdy z Sybiraków jest dla społeczeństwa nieocenionym skarbem - szczególnie dla najmłodszych. Żywa pamięć zobowiązuje do wyrzeczenia się zemsty, do budowania przyszłości wolnej od wrogości, w której niemożliwe będzie powtórzenie zbrodni, w jakie obfitował XX wiek. Bez prawdy, bez świadomości swojej przeszłości nigdy się nie zbuduje nowoczesnej Polski i Ukrainy. Apel poległych zakończono salwą honorową. Uczestnicy złożyli też kwiaty pod pomnikiem i zapalili znicze. Nasza wołyńska delegacja również wzięła udział w składaniu wieńców i kwiatów.
W uroczystym marszu brały udział delegacje sybiraków przybyłych z najbardziej odległych zakątków Polski, a także Litwy, Białorusi, Łotwy, Ukrainy, Estonii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Widoczna też była młodzież, zwłaszcza ze szkół im. Sybiraków z całego kraju, a także harcerze, m.in. z Białorusi i Litwy.
MW