W Warszawie razem
1-3 lipca w Warszawie odbyła się IV Konferencja Absolwentów Programu Stypendialnego im. Lane’a Kirklanda.
W ramach konferencji wystąpili Jacek Michałowski – szef Kancelarii Prezydenta RP i Lee Feinstein – Ambasador USA w Polsce. Wykład inauguracyjny poświęcony priorytetom Polskiej Prezydencji w UE wygłosiła Podsekretarz Stanu MSZ Beata Stelmach. Odbyły się także wystąpienia prof. Leszka Balcerowicza i Przewodniczącego Komitetu Rady Ministrów Michała Boniego oraz panele, poświęcone Partnerstwu Wschodniemu, demokracji i współpracy w Regionie.
Wszystkie te spotkania połączyły dwa główne wątki, zaznaczone w nazwie konferencji – „Polska Prezydencja w UE a współpraca w Regionie”. Taki temat wiązał się z inauguracją prezydencji Polski w UE, a także z główną ideą programu, który łączy ludzi z różnych krajów nie tylko w czasie pobytu w Polsce. Program im. Lane’a Kirklanda patronuje także projektom post-stypendialnym, w ramach których współpracują byli stypendyści z różnych krajów.
Dla każdego z nas, absolwentów Programu Stypendialnego im. Lane’a Kirklanda, czyli Kirklandystów – jak zazwyczaj siebie nazywamy – rok stypendialny spędzony w Polsce był bez wątpienia niezwykły. Życie jego organizatorów jest jeszcze bardziej niezwykłe, gdyż od 10 lat jest związane z dynamicznie zmieniającym się programem. Mimo, że co roku przyjeżdżają nowi stypendyści, ciągle pamiętają nas z imienia i nazwiska, ciągle też interesują się zmianami w naszym życiu zawodowym i osobistym. Przy okazji zjazdu poprosiliśmy o odpowiedź na kilka pytań naszej „ankiety” Agnieszkę Mazur – kierownika programowego Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Urszulę Sobiecką – koordynatora Programu Kirklanda w Polsko-Amerykańskiej Komisji Fulbrighta.
– Co znaczą dla Pań te 10 lat Programu Stypendialnego imienia Lane’a Kirklanda?
– 10 lat trwania Programu Stypendialnego im. Lane’a Kirklanda, a w zasadzie 11 lat, wliczając to rocznik pilotażowy są dowodem na trwałość idei, które przyświecały założycielom i pomysłodawcom tego Programu – m.in. zmarłemu w 2009 roku Nicolasowi Reyowi i Zbigniewowi Brzezińskiemu. Od samego początku, czyli od roku 2000 celem Programu było budowanie płaszczyzn współpracy między ludźmi i instytucjami z krajów Europy Wschodniej i krajów regionu i patrząc na te ponad 10 lat myślimy, że udało się to osiągnąć. Dowodem na to są międzynarodowe projekty społeczne, współpraca naukowa i zawodowa, małżeństwa i przyjaźnie między uczestnikami tego Programu.
– Jakie wydarzenie, które odbyło się w ciągu tych 10 lat uważają Panie za najbardziej udane?
– Program Kirklanda jest programem cyklicznym. Co roku we wrześniu przyjeżdża około 50 młodych i zdolnych osób z takich krajów jak: Ukraina, Białoruś, Rosja, Mołdowa, Gruzja, Armenia, Azerbejdżan, Kazachstan i Kirgistan. Tak więc co roku są nowi ludzie, nowe sytuacje i trudno wyodrębnić jedno wydarzenie z ich życia, które zasługuje na wyróżnienie. Myślimy, że łatwiej wyodrębnić wydarzenia związane z historią naszych krajów. Najbardziej chyba wbiła się w pamięć Pomarańczowa Rewolucja na Ukrainie z końca 2004 r. oraz wstąpienie Polski do UE. To były wydarzenia, które bardzo wszystkich jednoczyły we wspólnym przeżywaniu i na długo pozostały w ogólnej pamięci.
– Co Panie chciałyby zmienić / wprowadzić nowego w organizacji Programu Stypendialnego imienia Lane’a Kirklanda?
– Dla nas Program ma w sobie najważniejsze komponenty, takie jak możliwość nauki, zdobywania praktycznej wiedzy, zapoznanie się z kulturą i historia danego kraju oraz możliwość poznania swoich sąsiadów i zrozumienia ich. Zawsze pewne elementy można udoskonalić, poszerzyć program o inne komponenty, jak podejmowane od 2 lat próby wprowadzenia wątku społecznego tj. zapoznanie stypendystów z organizacjami pozarządowymi danego miasta oraz zachęcenie do realizacji wspólnych projektów.
– Co Panie uważają za największe osiągnięcie Programu Stypendialnego imienia Lane’a Kirklanda?
– Największym osiągnięciem Programu są niewątpliwie jego absolwenci w liczbie 464 osób z 11 krajów, reprezentujący różne dziedziny i różne zawody. Ich historie, dalsze losy po programie są potwierdzeniem słuszności jego istnienia w takiej formie.
Mając na uwadze temat konferencji dodaliśmy do naszej „ankiety” jeszcze dwa pytania.
– Czym dla Pań jest Prezydencja Polski w Unii Europejskiej?
– Prezydencja w Radzie UE to dla Polski ogromne wyzwanie. Polska będzie koordynatorem wielu wspólnych prac UE oraz gospodarzem szeregu ważnych spotkań. Wiąże się to z ogromną odpowiedzialnością za wspólnotę unijną w tym okresie, w tym za relacje z innymi krajami będącymi poza UE. Jest to oczywiście wielka szansa i okazja do budowania pozytywnego wizerunku Polski w świecie.
– Jaki wpływ będzie miała Prezydencja Polski w UE na współpracę w regionie?
– Jednym z priorytetów Polskiej Prezydencji w UE jest Partnerstwo Wschodnie (PW), inicjatywa unijna, która ma na celu wsparcie transformacji państw Europy Wschodniej i południowego Kaukazu. Stosunki między UE a krajami PW są oparte na zasadzie „więcej za więcej”, co oznacza, że na intensywniejszą współpracę mogą liczyć te kraje, które się reformują i przestrzegają wartości demokratycznych. Oznacza to dla nich zwiększenie i uproszczenie pomocy finansowej, otwarcie szeregu programów wspólnotowych, m.in. wspierających wymiany studenckie, wolontariat, współpracę naukową i kulturalną. Ważnym elementem jest powołanie za polskiej prezydencji Europejskiej Fundacji na rzecz Demokracji, która będzie wspierać działalność organizacji pozarządowych - także organizacji niezarejestrowanych w wyniku sprzeciwu władz - w krajach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa w tym w państwach PW.
W ostatnim dniu konferencji Kirklandyści stworzyli drzewo genealogiczne Kirklanda. Prezentacje poszczególnych roczników, chociaż odbywały się w formie zabawy, zawierały jedno kluczowe słowo będące podstawą współpracy – RAZEM.
Natalia DENYSIUK