Aż trudno uwierzyć, że to już pięć lat od chwili, gdy w Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie pojawił się Walenty Wakoluk razem z Krzysztofem Sawickim z Ministerstwa Spraw Zagranicznych i przedstawili wspólnie, plan tworzenia polskiego pisma na Wołyniu. Od dawna o tym myśleliśmy więc propozycja wydawała się kusząca, ale mieliśmy wątpliwości. Diabeł tkwi jak zawsze w szczegółach, a te wydawały się bardzo nieprzychylne: atmosfera sporu historycznego między Polakami a Ukraińcami właśnie osiągała apogeum, szczupłość środków finansowych w Fundacji nie gwarantowała koniecznych inwestycji i wreszcie, jak sądziliśmy, brak ludzi kompetentnych, z doświadczeniem w tworzeniu gazety, mógł zapowiadać porażkę. Wszystko to stawiało całą inicjatywę pod wielkim znakiem zapytania. Ale entuzjazm Walentego, poparty przez Krzysztofa Sawickiego tyleż kompetentnym co romantycznym wsparciem, przeważyły wątpliwości…
A dziś okazuje się, że minęło już pięć lat odkąd przy pomocy Fundacji powstał pierwszy numer Monitora. Pismo zdobyło już sobie renomę wśród tytułów polskich na Wschodzie, przez lata zwiększyło objętość i rozszerzyło zakres poruszanych tematów. Udało się zbudować redakcję z prawdziwego zdarzenia, uruchomić portal internetowy z aktualizowanymi na bieżąco informacjami. Dziennikarze rozważają plany tworzenia materiałów radiowych i filmowych.
Teraz widać najlepiej, że pomysł tworzenia polskiego periodyku w Łucku był strzałem w dziesiątkę. Pismo jest otwarte i odważne, interesujące zarówno dla Polaków jak i Ukraińców (ukazuje się wszak w wersji dwujęzycznej), zajmujące się zarówno historią jak i, z zapałem godnym podziwu, współczesnością Ukrainy. Dziennikarze Monitora od samego początku byli na Majdanie, opowiadając się jednoznacznie za prozachodnim kierunkiem dla Ukrainy. Ich relacje z pierwszej ręki, były wykorzystywane przez kolegów z różnych pism i stacji telewizyjnych w Polsce, a szary hełm redaktora naczelnego widziano w szeregach samoobrony Łucka.
Wypada życzyć zespołowi «Monitora Wołyńskiego», by dalej rozwijali gazetę idąc drogą wolności. Tak jak to robią dzisiaj. Bo jak mówi prof. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, polska idea polityczna to rozszerzanie pola republikańskiej wolności. Dla dobra wszystkich – i Polaków i Ukraińców.
Rafał Dzięciołowski, do roku 2010 Wiceprezes Zarząd Fundacji «Pomoc Polakom na Wschodzie», obecnie członek Rady Fundacji «Wolność i Demokracja» 