66 Krzyży Wołynia 
W Łucku 12 lipca w katedrze pw. św. Apostołόw Piotra i Pawła z udziałem kilkuset wiernych z Polski i Ukrainy odprawiono Mszę św. z okazji 66 rocznicy tragedii wołyńskiej.
W katedrze postawiono 66 symbolicznych krzyży, które miały przypominać, że minęło 66 lat od tamtej dramatycznej niedzieli lipca 1943 r. Uroczystej Eucharystii przewodniczył ordynariusz diecezji łuckiej Biskup Marcjan Trofimiak. Ks. kanonik Wiktor Makowski witając przybyłych zaznaczył, że podczas Mszy św. wznoszone są modlitwy za wszystkie ofiary wołyńskiej tragedii, o dar przebaczenia i miłość, która wszystko zwycięży. W homilii Biskup Trofimiak wypowiedział tak bardzo ważne słowa: «Dar, który od Boga pochodzi, gdyż tylko on jest dawcą życia i nikt inny nie może drugiemu tego życia odebrać. Dzisiaj stajemy tu przy krzyżach i płonących zniczach, kwiatach. To symbol naszej pamięci o tych, którzy odeszli» - zaznaczył hierarcha. «Ich życie tak niespodziewanie zostało brutalnie przerwane 66 lat temu 11 lipca 1943 r. Ludzie zgromadzeni w kościołach na Mszach św. nie wiedzieli, że będzie to tylko część Mszy św., gdyż zbrodnicza ręka nie pozwoliła jej dokończyć, ginęli wierni i księża przy ołtarzach».
Biskup Marcjan Trofimiak wskazał na powracające uporczywie pytanie: «Dlaczego do tego doszło, skoro mieszkańcy ziemi wołyńskiej żyli przez setki lat w zgodzie?». To pytanie powraca nie tylko na Wołyniu, gdzie płonęły wioski - zaznaczył biskup łucki. „To pytanie unosi się nad zielenią lasów Wołynia, błękitem jego jezior, ale to pytanie unosi się także nad bezkresnymi stepami Kazachstanu, gdzie tak dużo bezimiennych mogił, nad śniegami Syberii, gdzie tak wielu naszych rodaków znalazło wieczny odpoczynek, to pytanie sięga do Kołymy, gdzie zginęło tak wielu księży, unosi się nad lasem katyńskim, nad Charkowem, Miednoje, Starobielskiem. Te nazwy znamy. A ileż mogił pozostaje bezimiennych. I powstaje pytanie - dlaczego brat podniósł rękę na brata ? Możemy pytać w nieskończoność i nie znajdziemy odpowiedzi” - mówił Biskup Trofimiak.
We Mszy św. wzięli udział, m.in. przedstawiciele z Konsulatu Generalnego RP w Łucku na czele z Konsulem Generalnym Tomaszem Janikiem, Polacy i Ukraińcy Wołynia. Obecni byli reprezentanci polskich środowisk akademickich, m. in. prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II ks. prof. Stanisław Zięba oraz z Uniwersytetu im. Jana Pawła II w Krakowie ks. prof. Józef Marecki. Wierni po polsku i ukraińsku modlili się za Kościół, aby uczył miłości i szacunku dla każdego człowieka, za narody, aby szukały pokoju i wzajemnie się szanowały, za ofiary tragicznych wydarzeń na Wołyniu, za ofiary głodu na Ukrainie w latach 20 i 30 XX w., za ofiary wojen i przemocy, stalinowskich i hitlerowskich obozów koncentracyjnych, a szczególnie za tych, którzy ponieśli śmierć w Katyniu, Starobielsku, Charkowie i Miednoje, oraz za wszystkich ludzi, by umieli przebaczać sobie nawzajem.
Walenty DOBOSZ 