Patriarcha literatury ukraińskiej w Polsce
Jednym z najwidoczniejszych osiągnięć w ciągu ostatnich dziesięcioleci w poezji ukraińskiej w Polsce stała się twórczość Ostapa Łapskiego. Wraz z Eugeniuszem Samochwalenką i Jakubem Hudemczukiem na końcu lat pięćdziesiątych minionego wieku ujawnił się on jako nowe i świetliste zjawisko na tle literatury wtedy istniejącej.
Swoim oryginalnym i mocnym słowem Łapski zaprzeczył myśl o tym, że dla ukraińskich pisarzy w Polsce właściwe są twórcza bezradność, lądowanie poglądów i w pewnym stopniu hermeneutyzm. Nic dziwnego, że jego twórczość charakteryzowali i nadal charakteryzują jako postmodernistyczną, a samego pisarza nazywają patriarchą literatury ukraińskiej w Polsce.
Ostap Łapski mieszka i pracuje w Warszawie, jest znany jako poeta, tłumacz i krytyk literacki. Urodził się 7 lipca 1926 roku w rodzinie chłopskiej w Huckach koło Kobrynia na ziemi brzeskiej (ukraińskie Polesie). Jednak nigdy się nie uważał za Białorusina czy Polaka, jedynie czuł się Ukraińcem. Jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował jako wykładowca na katedrze filologii ukraińskiej i jako redaktor radia polskiego. Pisze po polsku i po ukraińsku. Jest autorem podręczników z języka ukraińskiego. Oprócz tworzenia dzieł oryginalnych, pisarz tłumaczy dla środowiska ukraińskiego wiele polskich utworów klasycznych. Literacki debiut Łapskiego przypada na drugą połowę lat 50-tych, tj. czas powstania warszawskiego wydania ukraińskojęzycznego Nasze Słowo, inicjatorem, pierwszym redaktorem naczelnym i autorem Strony Literackiej którego on się stał.
Praca kreatywna poety została zrealizowana w postaci czterech rękopisów Szedłem (Ja jszow), Moja tożsamość (Moje samowyznaczennia), O szczątkach (Pro czerepia) i Po czerni bielą. Z powodu braku funduszy na razie udało się wydać tylko trzy zbiory pisarza: 2000 – Mój fanie (Mij poczytaczu), 2003 – Siebie: poszukuję?! (Sebe: rozszukuju?!, 2003 – Obok prawdy (Obabicz istyny). Teraz została przygotowana do druku książeczka O szczątkach (Pro czerepia).
Treść i problematyka pierwszych utworów Ostapa Łapskiego przede wszystkim zostały określone tymi warunkami, w których się kształtowało życie ludności ukraińskiej w Polsce. Centralne miejsce w tym należy tęsknocie po ojcowskim progu i ojczystej ziemi brzeskiej, miłości ku Ukrainie, jej kulturze i przyrodzie.
Głęboka nostalgia po dzieciństwu, kiedy mały Ostap pasł krowy w wiejskich okolicach i bardzo często trafiał pod wiosenne ulewy i błyskawice, została przekazana w akwarelnych i lirycznych Sonetach Poleskich (Polis’kych Sonetach). Właśnie tutaj on najczęściej wspomina te „zagubione pod strychem dni” („zahubłene pid strichoju dni”), „spalone odszumiałe lata” („spopelili widszumili lita”) i „klekot lat” („rokiw kłekit”).
Dość często w poezjach Łapskiego spostrzegamy tęsknotę nie tylko po małej ojczyźnie, lecz też po rodzinie. Pisarz zrywa „źdźbła pamięci” („trawynky pamiati”) po babci Ulanie, wspomina „wyprostowane słowa dziadka” („rozhorbłeni didiws’ki słowa”). Jednak w każdym następnym wierszu poeta jakoby oddala się od dzieciństwa i uświadamia sobie, jaka przepaść leży pomiędzy nowoczesnym warszawskim życiem i przeszłym, poleskim.
W romantycznych obrazach, malowniczych i metaforycznych krajobrazach Łapski uwidacznia się jako romantyk. Jemu, który nie tak dawno i nagle wszedł do literatury, „mile jest z żywiołem walczyć” („lubo zi stychijeju borotyś”) („Romantyczne”). To znaczy walczyć z żywiołem sztuki.
Oczywiście, że poeta nie może obejść się bez nauczycieli i chyba najważniejszym dla siebie uważa Szewczenkę. Mistrzowi, któremu zawdzięcza wzbogacenie swego talentu, on poświęca wiersze „Na Tarasa” („Na Tarasa”), „Kobziarzowi” („Kobzarewi”), „Idę” („Idu”), „Ukłon” („Poklin”).
Pierwsze utwory Łapskiego odpowiadają klasycznemu systemowi komponowania utworów poetyckich o wyraźnym rymowaniu, zwrotkach o czterech rządach, sonetach. Z biegiem czasu pojawiają się próby wprowadzić do pisma wolne rytmiczne znaki. W pamiętnikach poeta mówi, że wyznacznikiem jego stylu poetyckiego stali się poeci, których on tłumaczył – Juliusz Słowacki, Cyprian Norwid, Julian Tuwim, Antoni Słomiński, Władysław Broniewski, Leopold Staff, Jarosław Iwaszkiewicz, Jerzy Herasymowicz, Tadeusz Różewicz, Mieczysław Buczkówna, Tadeusz Kubiak, Marian Załucki, Anna Kamieńska.
Poezja Łapskiego zadaje setki pytań i jednocześnie udziela na nie odpowiedzi – żeby je znaleźć, czytelnicy powinni coraz bardziej zagłębiać się w wewnętrzną strukturę wiersza, próbować odczytać rzeczy, ukryte pomiędzy zwrotów i wyrazów. W tym celu należy zrozumieć siłę, metafizykę języka poety.
Widocznie, że zagrożenie dla siebie zobaczyli w poezji Łapskiego nomenklaturzyści. Możemy tylko się domyślać, jak można było interpretować fragmenty utworów filozoficznych pisarza: „mysz za kurtyną kota w szantaż bierze” („mysza za szyrmoju kota w szantaż bere”), „diabeł jest potrzebny, żeby mu w oczy spojrzeć” („dyjawoł potrinyj, shchob jomu u wici hlanuty”), „ograniczenie o granicę dialogu przestraszyło się” („obmeżenist’ pro meżu diałogu zlakałasia”), „czystości wyobrażeń nie wyszurujesz najbardziej mocnym mydłem” („czystoty ujawłeń ne zmyjesz najujidływiszym myłom”), „nieporód czy niedobór narodowi wszystko jedno” („newrod czy nedorid narodowi odnakowo”), „rozbijaj naród w imię jedności” („rozbywaj narod w imia jednosti”), „Kat / mi w nozdrze / gwoździa wsadził / Dotknąłem jego / idei – kat się wzdrygnął” („Kat / meni w nizdriu / ćwiacha win zahnaw / Ja dotorknuwś joho / ideji – kat zdryhmuwsia”). Czy poeta, który na tyle otwarcie pozwala sobie krytykować porządek społeczny, może oczekiwać na miłosierdzie od władz? I „zasadzka na prawdę” („zasidka na prawdu”) rzeczywiście istniała, dowodem czego w 1982 roku stało się zwolnienie Ostapa Łapskiego z polskiego radia, jak uważa sam pisarz, za przynależność do „Solidarności”. 
Niestety, zło nie przychodzi samo. Żona i córka Łapskiego poważnie zachorowały. Pisarz wpada w głęboką depresję i nawet na dłuższy czas trafia do szpitala. Do 1991 roku o nim nic nie było słyszeć. Dopiero w 1993 roku on napisał poemat „Wiatrak” („Witriak”).
Wraz z uzyskaniem przez Ukrainę niepodległości następuje też duchowe wyzwolenie poety. On znowu skutecznie działa. Prawdziwe uznanie Łapskiemu w Ukrainie przyniosło przyznanie mu w 2006 roku najwyższej nagrody w dziedzinie literatury i kultury – Narodowej Nagrody imienia Tarasa Szewczenki.
Za każdym razem, przenikając w głębię poezji Łapskiego, zawsze odnajdujemy coś nowego. Z niej promieniuje moc – zarówno narodowa, jak też mentalna i religijna. Lecz mimo wszystko dziedzictwo literackie Ostapa Łapskiego pozostaje nadal mało zbadanym i niedostatecznie znanym dla szerszego koła Ukraińców.
Wiktor JARUCZYK